#1 Odp: Newsy i Komunikaty » Raport ONZ na temat narkotyków » 2010-06-20 22:49:09

"lady bug"
Bo czym więcej się zabrania, tym więcej to przynosi negatywnych skutków. Za zakazami są ludzie nieporadni lub leniwi, tacy którzy nie potrafią lub nie chce im się wyedukować swoich pociech i wydaje im się, że państwo ich wyręczy ustawami. Efekt jest taki, że przy najbliższym spotkaniu z zakazanym owocem wielu z nich popada w kłopoty. O tym jaki to interes dla niektórych nie wspominając.

#2 Odp: Newsy i Komunikaty » Raport ONZ na temat narkotyków » 2010-06-20 02:04:39

Nie wiem co mówią statystyki, ale przypuszczam, że głównym powodem są wypadki i niehigieniczny tryb życia wynikający z uzależnienia. Wiesz, pod ostrym wpływem masz w nosie, że ci odcisk na nodze zaczął gnić i masz gangrenę. Takie i podobne są pewnie główne przyczyny.

#3 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-19 22:30:11

Chdzirep

Nie poczułem się dotknięty. A chleb naprawdę sam piekę i mąkę mam własną ze zboża sąsiada. Podobnie jaja, drób, mięso, mleko, warzywa i owoce. Ze sklepu mam natomiast pstrąga na Sushi. Gdyby mógł, to na rentę i emeryturę oraz ubezpieczenie zdrowotne bym nie płacił, bo i tak gdy trzeba to korzystam prywatnie, a na rentę nawet nie liczę.

Wracając do tematu, rycerskość traktuję jako rodzaj tradycji i hołdu kulturze przodków.  Coś co w oczach innych narodów pokazuje Polaka jako dżentelmena a nie menela.

#4 Odp: Na każdy temat. » Wieczór panieński/ kawalerski » 2010-06-19 22:11:09

Na dobrą sprawę można w ogóle wszystko olać.  Nigdzie nie chodzić i nic nie robić, bo niema sensu. Zaczynam podejrzewać, że takie imprezy są podświadomie kojarzone z alkoholem i otwiera siew mózgu zapadka -e tam i tak tam tylko będą pili i się wynudzę.
A studniówka to np. pierwsza większa impreza z tańcem towarzyskim. Polonez, korzenie i tradycja. Urodziny, to wyraz szacunku dla znanej nam osoby, świadczy o tym, że pamiętamy o tej osobie i chcemy spędzić z nią trochę czasu.

"Chdzirep" Jeszcze nie obraziłem się ani razu, jedynie dałem do zrozumienia, ze argumenty  w rodzaju - a ty masz krzywy nos, są dla mnie w dyskusji zbędne. Każdy ma jakiś tam swój nos i tyle. ;-).   Natomiast twój sposób wypowiedzi jest mniej więcej taki, że wyrażasz pogląd, a potem zamiast go rzeczowo bronić zaczynasz słowne potyczki nie mające nic wspólnego z tematem.

#5 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-18 13:35:31

Chdzirep napisał/a:

A co zła pośredniczenia... jak rozumiem, kupujesz zboże bezpośrednio od rolnika, potem mlesz je na żarnach, a po uzyskaniu mąki wypiekasz chleb w prywatnym piecu. wink A może jednak korzystasz z pośrednictwa młynarza, piekarza i sklepikarza? wink

Zwykle sam jadę z ziarnami do młyna, niestety mąka ze sklepu nie bardzo nadaje się do użytku. Piec jest niepotrzebny, w dzisiejszych czasach automaty do chleba są w każdym sklepie.

#6 Odp: Na każdy temat. » Wieczór panieński/ kawalerski » 2010-06-18 13:31:36

pęknięty klawikord napisał/a:

Dalej nie zmieniam zdania, czyli wciąż: a na co mi to? A jak ktoś chce striptiz, przyszła/obecna żona nie ma nic przeciwko, to niech... żona zrobi. Ludzie to w ogóle mają dziwne potrzeby...

Ale świat nie kręci się wokół ciebie.  Każdy człowiek ma inne potrzeby. Uszanuj to.

#7 Odp: Na każdy temat. » Wieczór panieński/ kawalerski » 2010-06-17 12:53:40

gusiak napisał/a:

Jednak jak ktoś chce mieć KONIECZNIE strpitizera/striptizerkę itp , bo to ten " ostatni wieczór" , to ja nie wiem czy za jakiś czas nie zechce podobnie spędzić czasu. smile Ja nie wiem. Ja się nie znam.

Wydaje mi się, że to nie tak działa.  Często ktoś chciałby zobaczyć w akcji taki striptease, ale uwarunkowania społeczne i wychowanie stoją mu na przeszkodzie.  Taki wieczór,  może być pretekstem do przełamania takiej bariery i  zaspokojenia ciekawości.  Wiesz, dla niektórych taka sytuacja może być emocjonującym przeżyciem.  Dla innych szkoda na to czasu. Jednak raczej nie sądzę, aby taki sposób spędzania czasu miał stać się regułą. Na dłuższą metę to strasznie nudne, no i zapewne kosztowne.

#8 Odp: Na każdy temat. » Wieczór panieński/ kawalerski » 2010-06-17 02:27:05

gusiak napisał/a:

Po ślubie jak ktoś ma potrzebę, to ( w zależności od wolnego czasu) nadal spotyka się się ze znajomymi, albo pójdzie na imprezę. Oczywiście można to stłumić w sobie w myśl " ograniczonej wolności poślubnej" , ale po co ? smile Przecież chodzi o to, aby żyć w zgodzie ze sobą i nie oszukiwać samego siebie.

Jednak rodzina to jest branie na siebie obowiązku. To z czasem czekające dziecko w domu, nasz partner życiowy stęskniony lub stęskniona po całym dniu pracy. Tych chwil aby wyjść z kolegami czy koleżankami robi się coraz mniej. Stajemy przed wyborem czy idziemy w weekend z rodzinną na basen lub spacer czy do kolegów. 
Mimo wszystko życie związuje mocno dwoje ludzi poprzez wspólne dążenia i potrzeby.
Nie jest już tak łatwo znaleźć tyle wolnego czasu co wcześniej. Pewnie stąd wzięła się tradycja wieczoru panieńskiego, kawalerskiego.

gusiak napisał/a:

Oczywiście są różne sposoby na spędzenie tego wieczoru. Od wieczoru w SPA ( to raczej dla kobiet) , zawody paintballa , poprzez spędzenie wspólnie tej imprezy, do pójścia do klubu GoGo czy wynajęcia striptizera czy chippendalesów. Nie słyszałam natomiast, aby był to wieczór bezalkoholowy... :-)

Wszystko zależy oczywiście od tego co chcesz robić w taki wieczór.  Niema nic złego w zapraszaniu striptizerki/a czy robieniu gila, podobnie jak w nie piciu alkoholu. W końcu to tylko kwestia tego czy dobrze się bawimy.  Jedyne o czym warto pomyśleć, to o tym, czy to co robimy nie sprawiło by przykrości naszej drugiej połowie.  A łatwo się tego dowiedzieć, zwykle wystarczy w głowie odwrócić rolę.

#9 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-16 22:20:24

jokier napisał/a:

W zasadzie jest to pojęcie abstrakcyjne, ale odpowiadającą mu konkretną rzeczywistością jest zespół urzędników.

Dam ci prosty przykład. Weterynarze są prywatni. Ilu z nich bierze łapówki za przyjęcie pacjenta ? Do ilu się czeka w kolejkach miesiącami ? Ilu z nich sprzeniewierzyło pieniądze ? Ilu zawyża ceny ?   Porównaj ze służba zdrowia, którą jak nam sugerują politycy mamy za darmo. Tymczasem tak naprawdę płacimy za nią kilka razy więcej niż rzeczywisty koszt leczenia.


jokier napisał/a:

O jeszcze mniejszej dojrzałości świadczy obrażanie i poniżanie tych, którzy nie mają szansy się bronić.

Jak inaczej nazwać rodzenie dzieci bez zapewnienia im warunków na normalne życie ? 
Miałem użyć słowa produkować ?  Narobić ? Jak nazwać sytuację gdy ktoś nie dbając o środki na utrzymanie zakłada liczną rodzinę ? Czy nie jest zrozumiałe, że wtedy należy liczyć się z biedą ? 


jokier napisał/a:

Co do emocji, to przypisuję im dwukrotne zacytowanie przez Ciebie tego samego mojego zdania i przypisanie go w jednym przypadku Chodzirepowi oraz z lekka ponadprzeciętną ilość błędów gramatycznych

To efekt braku czasu i pisania na szybko. Bardzo przepraszam, jeśli to kogoś razi, postaram się poprawić.


jokier napisał/a:

Ciekawe, dlaczego nie "żłobką"

Już zaspokajam twoją ciekawość. Otóż tak z automatu poprawił mi słownik w przeglądarce a ja nie zwróciłem na to uwagi.  Oczywiście liczba mnoga od żłobek może mieć końcówki:  ~ki, ~ków, ~kom, ~ki, ~kami, ~kach, ~ki.

jokier napisał/a:

"Ile Ty sobie dzieci zmachałeś, że tak bardzo jesteś pewny ich bezpiecznej przyszłości w każdym przypadku?"

Właściwie to jeśli mam być szczery to nie zawsze machałem, czasami machała moja partnerka, czasami machaliśmy razem.  Jednak nie rozumiem jak chcesz wydedukować sposób zabezpieczenia przyszłości moich dzieci znając jedynie ich ilość ? Można mieć jedno dziecko i doprowadzić do tego aby życie dla niego było piekłem. Mało rodziców zajmuje się jedynie tym co zrobić aby kupić "Koko" ?

jokier napisał/a:

A te dzieci masz wspólnie z żoną, czy są prywatne?

Dzieci są osobami, to nie jest przedmiot. Jednak nawet w przypadku dzieci, gdy rodzice mają sprzeczne zdania i dochodzi do rozwodu, to dzieci mają wtedy najgorzej.


Chdzirep napisał/a:

Na razie gnam do spożywczego naprzeciwko i "utrzymuję" jego właściciela i ekspedientki. big_smile  Nie sądzisz, że gdy coś się otrzymuje, to trzeba "utrzymywać" dającego to?
To znaczy - za możliwość zjedzenia trzeba "utrzymać" sklep, a za dbanie o mnie "utrzymywać" państwo i jego przedstawicieli.

To jakieś komunistyczne podejście.  Do sklepu idziesz, bo masz potrzebę nabyć produkty bardziej lub mniej potrzebne ci do życia. Sklep nie funkcjonuje na zasadzie jakiejś instytucji charytatywnej, to jest zwyczajny biznes. Ma marżę i zarabia. To czy będzie istniał zależy od charyzmy właściciela i potrzeb rynku.

Chdzirep napisał/a:

Teraz rozumujesz jak...Lenin. Paul Johnson, angielski historyk i publicysta (o poglądach konserwatywno-liberalnych, żeby było ciekawiej! smile ) nazwał takie rozumowanie ("Pośrednictwo jest be i fe") "zabobonem fizykalnym" i stwierdził, że był a to jedna z przyczyn biedy w ZSRR. W tej chwili niestety nie mam tej książki, ale jak będę miał, to przytoczę cytat(jeśli nie wierzysz)

Przecież to właśnie komuna zajmowała się przydzielaniem, pośredniczeniem i regulowaniem.  Efekt, nic nie było.

#10 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-15 22:40:20

gusiak napisał/a:

---> BBCode ( pod okienkiem wypowiedzi) . Dużo ułatwia  smile ( sama jej na początku nie stosowałam).

Pozdrawiam :-))

Oczywiście, masz racje. Przepraszam za moje lenistwo.

#11 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-15 14:39:50

Chdzirep
    Forumowicz

Ależ proponuję ci gnaj do Afryki i zbawiaj wszystkich, zatrudnij się na 10 etatach i zarabiaj na nich wszystkich. Bo przecież to obrzydliwe, że oni nie mają co jeść i są tacy biedni a ty masz czelność mieć komputer. Nie wystarczy ci, że płacisz za opoja na trawie i pokrywasz jego alpagi ?  Spustoszenie to zrobiła w ludzkich mózgach komuna.  Wszyscy chcą aby im dać, że im się należy. Ale aby dać, to musi ktoś zarobić.

"Teraz uważasz, że potrafisz zapewnić im jak najlepszą przyszłość. Czy wiesz, co może się jeszcze wydarzyć? Ta sytuacja dobitnie pokazuje, że dobrze zorganizowane państwo powinno być wspólnym dobrem jego obywateli, a to co prezentujesz można określić jednym słowem - patologia. "

Potrafię teraz i nawet jak mnie nie będzie na świecie. Podjąłem kroki zabezpieczające życie mojej rodziny niezależnie od tego co się stanie. Patologia to jest myślenie, że inni mają to zrobić za mnie. Wspólne to nic nie może być bo jak coś jest wspólne to jest niczyje, zgnojone okradzione i zaniedbane. Tak jak nasze państwo. Każdy kto rządzi wspólnym patrzy jedynie na to aby jak najwięcej nakraść i skorzystać. Nie okrada się za to siebie, dlatego to co jest prywatne, jest zadbane.


"Z tych słów przebija bezbrzeżna pogarda dla człowieka jako takiego, a zwłaszcza do wielodzietności. "

Nie, nic takiego nie wynika. Z tych słów wyziera pogarda dla człowieka który ma za nic życie i przyszłość swoich dzieci.  Niema znaczenia ile masz dzieci, jeśli możesz zapewnić im byt. Wcale nie jestem przeciwny wielodzietnym rodziną, wręcz przeciwnie. Życzę wszystkim aby mieli tyle czasu aby móc zajmować się dziećmi i je wychowywać, zamiast zlecać to nianią, ciocią, babcią i żłobkom.


jokier
    Wtajemniczony
A czy ja gdzieś napisałem, że rodzina z 8 dzieci jest nienormalna ? Nienormalne jest doprowadzenie do sytuacji gdy śmierć jednego z rodziców prowadzi do braku możliwości utrzymania rodziny na poziomie umożliwiającym godne życie.

"Nie wiem, czy tworząc je zrobiłeś użytek ze swojego mózgu, moim zdaniem nie najlepiej by to świadczyło o jego stanie."

Rozumiem, że przez obrażanie mnie i przytyki osobiste chcesz dodać ważkości swoim argumentom. Ale pragnę cię poinformować, że staram się ciebie traktować jako osobę co najmniej równoważną w dyskusji, niezależnie od poglądów. Emocje nie stanowią żadnych argumentów, świadczą jedynie o małej dojrzałości dyskutującego. 

"Ponadto wydaje się, że uważasz istnienie państwa za zupełnie zbędne, tylko Twoje dzieci się liczą."

Otóż moje dzieci liczą się dla mnie bardziej niż dzieci czyjeś. I zapewniam cię, że tak myśli większość ludzi na świecie. Reszta albo dzieci niema, albo nic ich nie obchodzą ich losy.

Zdefiniuj pojęcie państwa. Jeśli masz na myśli twór który zadłuża się coraz bardziej aby opłacać pensję pośredników takich jak ZUS, US, itp. to tak, uważam cały ten twór za zbędny.  Jeszcze nigdy nigdzie na świecie, przez pośrednika nic nie było tańsze. Jest to prosta i zrozumiała prawda. Natomiast jeśli masz na myśli obszar geograficzny na którym mieszka pewna ilość osób posługująca się tym samym językiem i posiadając podobną kulturę, tradycję i wspólnych przodków to nazwę go moją ojczyzną.


"Ta sytuacja dobitnie pokazuje, że dobrze zorganizowane państwo powinno być wspólnym dobrem jego obywateli, a to co prezentujesz można określić jednym słowem - patologia. "
A co konkretnie znaczy dobrze zorganizowane państwo ? To takie które zaciąga kredyty i zadłuża swoich obywateli aby płacić za ich świadczenia socjalne ?

#12 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-09 00:25:35

ren-ya

Nikt nie broni kobiecie iść do pracy, zarabiać ,otwierać firmę i robić co się podoba.
Nikt twojej mamie, nie bronił wnosić sprawy o alimenty.  Renta mężczyzn też jest często bardzo niska. To nie moja wina, ze ktoś jest na urlopie macierzyńskim albo, że ktoś ma chore dzieci. Tak po prostu jest.  Tak jak ktoś ma raka, a kto inny z przepicia umiera.  Nie widzę powodu aby do tego mieli dopłacać inni.

Co do Putry to będę okrutny.  Co mnie to obchodzi ?  Skoro sobie zmachali 8 dzieci, nabrali kredytów i nie przedsięwzięli środków aby zabezpieczyć przyszłość to tylko świadczy o bezmyślności. Nie mam zamiaru płacić za czyjś brak myślenia. A niestety pieniądze na to pójdą z naszych kieszeni.  Mamy mózgi i warto z nich czasami korzystać. Wbrew pozorom nie są to tylko zbędne wypełnienia czaszki. To tak samo jakby zrzucać się na składkę dla kogoś bo źle postawił na koniach i zbankrutował. Wiem, wiem, dzieci niczemu nie winne tralalala.  Ale dlaczego ja mam karmić dzieci kogoś kto jest bezmyślny kosztem swoich ?
Mogę to zrobić jedynie z dobrej woli.  I nie wmawiaj mi, że pracodawcy z otwartymi rękoma przyjmą mężczyznę z ośmiorgiem dzieci. Sytuacja jest identyczna w obu przypadkach. No, kobiecie chętniej niesie się pomoc, mężczyzna sam by pewnie musiał sobie dać radę.

"Zatrudnienie kobiety jest ryzykowne, bo zawsze może zostać matką i pójść na urlop macierzyński (obowiązkowy), a nawet wychowawczy (opcjonalnie). I to nie jeden raz. Zatrudnienie matki jest ryzykowne, bo zawsze może brać zwolnienia i opuszczać pracę ze względu na choroby dzieci (wciąż istnieje ryzyko ciąży). Ale najbardziej ryzykowne jest zatrudnienie samotnej matki. "

A co ty byś zrobiła mając firmę ? Załóż, zacznij zarabiać i zatrudniaj kogo ci pasuje. Zobaczymy jak poznasz perspektywy Polskiego rynku czy będziesz taka ochocza do zatrudniania niepewnych pracowników. Jak się, okaże, że musisz zarobić z 6 tysięcy na opłaty i jeszcze ktoś kogo zatrudniasz się nie zjawi i oprócz płacenia za niego będziesz musiała robić po nocach to czego nie zrobił. A pracownik sobie na zwolnienie pójdzie bo dziecko chore. I co masz zrobić ?

#13 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-03 20:53:25

"pęknięty klawikord"

"Po prostu: bo czemu ma mieć?"

Bo to jedno z tych najpiękniejszych na świecie dla człowieka momentów gdy daje życie swojemu potomstwu. Całe ludzkie istnienie opiera się o przedłużanie swojego gatunku.
Zarówno dla mnie jak i mojej partnerki chwila narodzin i wychowanie potomstwa to coś czego nie zamienilibyśmy na nic innego.


"A jeśli dziecko lada moment osiągnie pełnoletność, to renta rodzinna też się należy? A jeśli osoba zmarła nie miała prawa do emerytury? A jeśli się rozwiodą"

I brak ci rozeznania. Renta się należy gdy żona lub dzieci były utrzymywane z pensji męża.
Gdy dziecko jest dorosłe, to można rentę otrzymywać przez dwa lata, w trakcie których podejmie się kroki pozwalające na zarobkowanie. W przypadku rozwodu renta zależna jest od alimentów. Nawet po śmierci byłego męża.


"Kompletnie nie rozumiem czemu uważasz, że płacenie składek za okres "pracy dla domu" jest złym rozwiązaniem"

Bo spowoduje, ze wiele rodzin zacznie przymierać głodem, a pieniądze pójdą do kasy urzędników którzy je roztrwonią.
Policz sobie. Wiele rodzin utrzymuje się z pensji męża wynoszącej np. 2000zł
Jak z tej pensji trzeba będzie jeszcze zapłacić ZUS i podatek, to co im obojgu zostanie ?
90% rodzin ma gdzieś twoje równouprawnienie, brakuje im na godne życie i jakiekolwiek wymysły które proponujesz będą równoznaczne z pogorszeniem ich standardu życiowego.
Chyba, że pieniądze na te pensje dla żony pokryjemy z twojej pensji. Takie rozwiązanie mi odpowiada.

Po za tym, gdzie tu równość ? Skoro kobieta dostaje pieniądze za robienie obiadu, to mąż za wynoszenie śmieci czy robienie zakupów. A co z reklamacją ? Należał by się zwrot w przypadku nie smacznego obiadu prawda ?

I na koniec gdzie tu miejsce na miłość gdy związek przypomina umowę o pracę ?

Zresztą w czym problem, przecież nie trzeba brać ślubu !! Można sobie żyć razem i wtedy niema problemu. Oboje ludzi może dogadać się jak tylko chce.


"To co piszę, jest oparte na obserwacji i własnych przemyśleniach, a nie na doświadczeniach, których zwyczajnie nie mam. "

A to co ja pisze, jest oparte na doświadczeniach mojej rodziny i rodzin przyjaciół którym staram się pomagać i od których pomoc nieraz otrzymałem.

#14 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-03 15:09:13

"pęknięty klawikord"

Bezdzietna kobieta legalnie  pracuje jako gosposia - zajmuje się utrzymaniem porządku w domu i opieką nad dzieckiem swojego pracodawcy"

Dlaczego bezdzietna, to co ma nie mieć dzieci ? . Do tego, nawet jeśli jest bezdzietna to i tak musi wydać na utrzymanie siebie, jedzenie, mieszkanie.  Nadal wyjdzie taniej i więcej pieniędzy zostanie im w domu. A to co do tej pory było odprowadzane do ZUS można wydać na prywatne ubezpieczenie.


"Bezsens, bo jaką później dostanie EMERYTURĘ? Zakładając, że jej mąż młodo umrze, więc zostanie sama."

Dostanie rentę rodzinną.  W najgorszym przypadku 85% tego co przysługiwało by partnerowi (tak samo jest gdy umrze, żona), ale jako, że jest z dzieckiem to będzie 90%.

Emerytura w Polsce jest od 65 lat dla mężczyzn i 60 lat kobiet. Zważywszy, że średnia długość życia mężczyzn wynosiła np. w 96r 68 lat a kobiet 75lat, to kto tutaj ma gorzej ?
Mężczyzna tylko trzy lata po zakończeniu kariery mógł cieszyć się odpoczynkiem, kobieta aż 15 lat. 

"Mężczyzna tłumaczy kobiecie, jakie są kobiety...   "

Nie, tłumaczę jacy są mężczyźni i dlaczego nie uzewnętrzniają tak swoich uczuć.



A tak przy okazji, to ile lat pozostajesz w związku z kobietą, lub kobietami. Ile dzieci wychowujesz lub wychowałeś ? Bo skoro się wypowiadasz z taką pewnością to zapewne jest to poparte doświadczeniem życiowym.

#15 Odp: Linkownia » Alkohol a Biblia » 2010-06-03 02:09:23

Dawniej wino pito rzeczywiście rozcieńczone z wodą. I pito sporo. Jednak powód był dosyć prozaiczny. Warunki sanitarne. Woda z ujęć miejskich i studni często była zanieczyszczona fekaliami, mikroorganizmami itp. nie znano chloru i nie zdawano sobie sprawy, że gotowanie wody zabija bakterie. Jednak zauważono, że dodanie niewielkiej ilości wina do wody zapobiega problemom z żołądkiem, biegunkom itp. dlatego pito go sporo rozcieńczonego z wodą. Pamiętajmy, że w dawnych czasach nie było McDonalda serwującego Colę z lodem bo nie było cukru. Z tego samego powodu sok z owoców ulegał zepsuciu. Nikt nie znał sposobów pasteryzacji czy konserwacji cukrem. Dlatego wino było jednym z nielicznych smakowych dodatków.  Podobnie ze środkami znieczulającymi. Bóle głowy, reumatyzm i mnóstwo dolegliwości które obecnie wydają się być błahe trapiły dawnych ludzi i alkohol był środkiem znieczulającym. To dlatego przez tyle lat był on traktowany jako normalny napitek i znalazł swoje miejsce w Biblii. 

BTW: Biblia to jedynie zbiór wybranych pism, które zatwierdzono na soborach. Dociekliwym polecam poszperać za tymi nie zatwierdzonymi. Bardzo zabawne rzeczy możemy się dowiedzieć o życiu Jezusa i jemu współczesnych ludzi.

#16 Odp: Linkownia » Wplyw alkoholu na mozg » 2010-06-03 01:54:27

Nie prawda. To nie tak. Alkohol wcale nie niszczy szarych komórek. Alkohol rozszerza kanały struktury komórkowej i stymuluje wzrost przepływu wapnia. Taka nienormalna ilość wapnia powoduje zakłócenia działania objawiające się spowolnieniem odbioru danych, to dlatego ludzie po wypiciu mają wydłużony czas reakcji. Większość z tych objawów szybko ustępuje.  Jednak nie w 100%. Nie dzieje się jednak nic takiego, że wydalamy 8000 komórek mózgu.  Informacji na temat takich badań można znaleźć pełno.  Ot np tutaj. http://www.wonderquest.com/BrainCells.htm

#17 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-03 00:54:56

"ren-ya"

"Otóż z rynku zniknie jedno stanowisko pracy i jedno wynagrodzenie, bo ta pani nadal będzie robić w domu swojego męża to, co robiła do tej pory, tylko, jako żonie, nikt jej za to nie zapłaci. Przestanie też być odprowadzana składka ZUS tej pani. "

Krótkowzroczność. Pani gosposia zarabia pilnując dziecko kilka godzin dziennie np. 1500zł na rękę. Za przedszkole dla swojego dziecka musi zapłacić 300zł. Za mieszkanie 400zł, za skromne jedzenie 500zł.  Na inne wydatki zostaje 300zł.
Ta sama gosposia jako żona może zajmować się zarówno swoimi jak i męża dziećmi,  jedzenie dla dodatkowych dwóch osób kosztuje znacznie mniej niż przygotowanie osobnych posiłków. Mieszkanie i tak jest opłacane z pensji męża. Przynajmniej 1000zł zostaje im dodatkowo na życie plus to co by wywalili do ZUS. W zdrowej rodzinie spokojnie mogła by sobie pozwolić na jakieś fanaberie co miesiąc czy nawet wynajęcie niani od czasu do czasu i odpoczynek.


""normalna rodzina". Ale co to w ogóle znaczy?"
To znaczy, ze istota rozumna o IQ nie odbiegającym rażąco od normy i nie zdemoralizowana traktuje inne istoty jak równe sobie. Jeśli dialog nie jest możliwy to wtedy trudno mówić  o rodzinie.  Wtedy jest to związek dwojga ludzi na zasadach ustalonych przez nich samych.


"Jedyny żywiciel rodziny może nagle zejść z tego świata na jakiś zawał, a kobieta, która pracuje w domu zostaje bez środków do życia."
Po pierwsze dostaje rentę i dodatek na dziecko, po drugie ma pierwszeństwo w przedszkolu, po trzecie jest to sytuacja kryzysowa i wymaga podjęcia kroków w celu uzyskania własnych dochodów.  Oboje rodzice też mogą  zginąć.


"nigdy nie słyszałam, żeby mężczyzna twierdził, iż szuka w kobiecie poczucia bezpieczeństwa"

Bo mężczyzna o tym głośno nie mówi.  Stara się być podporą rodziny. Żony zwykle same rozumieją czego potrzeba partnerowi bo lepiej odczytują nastroje zachowanie swojego partnera. Kobiety wyrażają częściej swoje potrzeby słowami, bo mężczyźni nie zauważają tak szybko ich potrzeb. To co oglądamy w filmach jako przerysowane gagi jest odbiciem rzeczywistości. 

"http://www.praca.egospodarka.pl/50530,O … 55,1.html"

Nie podano tylko, że średnia ta wynika z faktu, że część badanych brała w danym roku urlopy macierzyńskie czy wychowawcze. Takie porównania były by sensowne gdyby porównać ilość pracy wykonanej przez pracownika do zarobków, a nie same wynagrodzenie. Serwisuje kilka administracji i widzę jak panie sobie pracują. Jedna poszła sobie na macierzyński, potem na zwolnienie i ciągnęła to ile się dało. Takie postępowanie to niestety norma wśród wielu pań. Zwłaszcza na posadach w dużych firmach.

#18 Alkohol » Płyn do płukania ust. » 2010-06-02 01:08:29

1084
Odpowiedzi: 5

Ostatnio dowiedziałem się od wujka (wujo nie pije już trzy lata, trzymam za niego kciuki), że na mitingach uczono ich aby w żadnej formie nie stykali się z alkoholem, bo to może pobudzić nałóg.  Przyszło mi do głowy, że płyny do płukania ust też zawierają alkohol (pewnie wino jest lepszym środkiem do płukania niż większość płynów). Niby się tego nie pije, ale sam smak może niektórym wydawać się nieciekawy. Są jakieś tam bez alkoholu, ale mało i drogie.  A tymczasem, wystarczy woda z miętą czy rumiankiem, albo sama woda  i .. łyżeczka wody utlenionej.  Odkażenie jamy ustnej jest natychmiastowe, bez skutków ubocznych a do tego delikatnie wybiela zęby.  Nie wolno tylko przesadzać. Nie lejemy 3-4 łyżeczek, jedna na 1/2 szklanki czy nawet na całą wystarczy swobodnie.  Skuteczność gwarantowana. I to znacznie wyższa niż przy płynach komercyjnych. A do tego bez fluoru (za dużo go już wchłaniamy z pastą, wcale taki znowu zdrowy na zęby w nadmiarze nie jest).  I ekonomia, buteleczka H2O2 to 1zł. Starczy na miesiąc albo i dwa.

#19 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-02 00:44:22

"dostrzegacie, iż sytuacja kobiet, zarówno społeczna, jak i ekonomiczna, jest gorsza od sytuacji mężczyzn."

Jak to gorsza ? Niczego takiego nie dostrzegam, wręcz przeciwnie. 

Kobieta mniej zarabia.  Jak mniej ?
Idzie pracować do przodka przy kopaniu węgla i ma tyle samo na rękę za wykopany kilogram co i  mężczyzna. Składa długopisy i płaca znowu taka sama. Pracuje "na kasie" w supermarkecie i .. ma więcej w 90% przypadków od mężczyzny bo zazwyczaj lepiej sobie radzi. Tak samo jest w biurach czy administracji państwowej. Na poczcie itp.

Jeśli znajdzie się jakiś tam przedsiębiorca który płaci mniej tylko i wyłącznie ze względu na płeć to jest głupi i działa na szkodę własnej firmy. Pracownikom płaci się tym więcej im więcej zysku przynoszą firmie.  Firma która przynosi zyski i ma dobrą kadrę nie może sobie pozwolić na straty personelu. Jeśli firma taka nie jest, to poco sobie nią w ogóle zawracać głowę, i tak żadnych perspektyw tam nie mamy bo pewnie z taką polityką zbankrutuje.
Tak jak każdy, kobieta może otworzyć swój biznes, dostać dotacje itd. droga otwarta, można się realizować dowolnie.


"kobiety, które decydują się pracować w domu dla dobra swojej rodziny powinny za tę pracę otrzymywać wynagrodzenie oraz opłacać składki ZUS"

To już nie jest normalne. Ja gdybym mógł pozwolić sobie na ciśniecie pracy w kąt i spędzać czas z moim dzieckiem, zrobił bym to bez wahania.  100X bardziej wolę iść na basen, nad wodę, do lasu czy na grzyby i śmiać się i bawić oraz cieszyć życiem mojego dziecka i przekazywać mu jak najwięcej niż pracować. Branie za to pieniędzy uważał bym za wielki nietakt i brak uczuć rodzicielskich.  Oddawanie dziecka do żłobka to coś strasznego. W nosie mam karierę. Bo moją karierą jest moja rodzina.  A nie nowe BMW czy  stanowisko w pracy. To znaczy tyle co zeszłoroczny śnieg na wiosnę. 

"praca domowa kobiet jest niedoceniana"
Gdzie ty żyjesz. To nie komuna, myślisz, ze mężczyźni to nie robią prania czy nie gotują ?
Zwykle gotują i to świetnie i wkładają w to mnóstwo serca bo mogą to robić tylko okazjonalnie. Moją lepszą połowę sam nauczyłem gotować, a od kiedy poznała od babć sekrety pieczenia ciast jest bardzo dumna gdy cała rodzina zachwyca się jej wyrobami. Konfiturami czy słoikami. A ja nawet nie bąknę gdy muszę tachać wiadra wiśni, siaty pomidorów czy kroić te cebule i inne wynalazki. Cieszę się, że nie musimy potem zimą kupować w sklepie i mamy swoje które można dać znajomym. I co, miałbym pozwolić aby taszczyła to sama ? Mam dwa razy więcej mięśni i jest mi o wiele łatwiej. Czułbym się jak ostatnia łajza gdybym miał sobie kroić pomidorki a ona miała by tachać siaty.

Normalna rodzina decyduje razem na co potrzeba pieniędzy i jak nimi gospodarować.
Nie wiem jak sobie to wyobrażają feministki, że niby kobieta siedzi w domu i sprząta a mężczyzna wydaje sobie kasę i daje jej jakieś resztki ? Nie wiem gdzie tak jest, ale na pewno nie w normalnej nowoczesnej rodzinie. To są patologie.

#20 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-06-01 00:48:06

"ren-ya"
Ale kobiety wcale nie zarabiają mniej.  To wymysł jakiś jest. Z racji wykonywanego zawodu mam często wgląd w wiele dokumentów tyczących zarobków i często kobiety zarabiają nawet więcej.  A strachu przed zatrudnianiem narobiły ustawy które zagwarantowały urlopy macierzyńskie, wychowawcze itp. Wyobraź sobie zatrudniasz panią, szkolisz wydajesz pieniądze a ona za rok zachodzi w ciąże i niema jej rok w pracy. I co ? Powiesz klientom, sorki poczekajcie do przyszłego roku ?  To jest powód niechęci pracodawców a nie jakieś fanaberie. 

A feministki powinny się w takim razie zabrać za kościół, nie tak dawno dopiero ustalił, że kobieta ma duszę, bo całkiem niedawno twierdzili, że nie.  ;-)

Rycerskość nie wynika z faktu, że kobieta mniej zarabia.  Znam panie które zarabiają kilkadziesiąt razy więcej ode mnie i staram się być rycerski. Otwierać drzwi itp.


"Prawdę mówiąc, jeśli się tak zastanowić, to nie mam pojęcia w jaki sposób (i czy w ogóle) mężczyzna zapewnia mi bezpieczeństwo."

Widocznie brak odpowiedniego mężczyzny.  Bo taki co pójdzie za tobą w ogień czy przytuli wysłucha i zrozumie, potrafi dać bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo, że się nie jest samemu na tym świecie i cokolwiek by się paliło i waliło zawsze przepuści tymi drzwiami przodem.

#21 Odp: Abstynenci wtórni » Jak to się stało, że przestałeś/aś pić? » 2010-06-01 00:25:44

"gusiak"

"Sam sobie spożywaj ją w jedzeniu! tongue Ja nie zamierzam i nie będę nigdy zamierzać. ;] "

Ale ja ciebie jak i nikogo nie namawiam. Staram się jedynie pisać bezstronnie. Bo było by nieuczciwie kłamać prawda ? 


"y.. jak WHO tak opublikowało, to znaczy , że badania są rzetelne i niepodważalne. Tak jak i grupa badana napewno była bardzo odpowiednio dobrana i badania były baaaardzo obiektywne. "

Wypadało by się najpierw zapoznać a dopiero potem gardłować. Otóż badania podjęto w celu wykazania, że marihuana jest szkodliwa. Prowadzono je przez 15 lat na olbrzymich grupach ludzi na całym świecie. WHO ma takie możliwości z racji do stepu do danych medycznych z państw gdzie środek ten jest w użyciu powszechnym. Jednak gdy po 15 latach okazało się, że szkodliwość jest znikoma, lub niemierzalna postanowiono badań nie publikować. W tym wypadku jednak pewna grupa osób która straciła czas na badania poczuła się poszkodowana i spowodowała przeciek fragmentu do czasopisma Lancet. Wywołało to falę oburzenia i wymusiło na WHO opublikowanie treści raportu.

Co do znajomych którzy palili marihuanę to jak najbardziej daje wiarę w problemy.  Ponieważ marihuana w Polsce jest nielegalna  a rośnie jej dużo pod każdym płotem, dilerzy przerabiają taka dziką w środki odurzające za pomocą chemikaliów. Jet to nie tylko uzależniające ale wręcz może spowodować katastrofalne zmiany w organizmie, ze zgonem włącznie.   


"konrado5"
"chyba chodzi raczej o rozrywkowe użycie marihuany, od imprezki do imprezki, podobnie jak kulturalnie pijący od czasu do czasu odprężają się przy alkoholu."
Marihuany potrzeba 100X więcej niż alkoholu aby spowodować śmierć.  Nawet bardzo wysokie dawki przez dłuższy czas nie powodowały skutków które powoduje choćby zjadanie kilku batonów dziennie. Jednak co do tych bardzo wysokich dawek to  badacze nie są tacy całkiem pewni, bo obiekty badań często również piły, brały twarde narkotyki i prowadziły raczej niezbyt schludny tryb życia. Zrozumiałe, że w takiej grupie trudno wyizolować jakie problemy powodowało nadużywanie marihuany.

Co do odprężania to polecam Jogę i medytację. Ciekawa jet też synchronizacja półkul mózgowych. Przy pewnym treningu można nauczyć się wprowadzać swój mózg w niemal dowolny stan bez stosowania zewnętrznych środków chemicznych. Jednak trzeba przyznać, że wymaga to nieco czasu i treningu.

"Ale owoce zawierają cukier wolniej przyswajalny."

Ale dają euforię i w nadmiarze jak wszystkie słodycze niszczą organizm.
Gęsi tuczy się na otłuszczone wątroby za pomocą węglowodanów, podobnie świnie. Ludzie mają tak samo, nadmiar węglowodanów prowadzi do kłopotów z organizmem. Przypominam, że alkohol jest również mocno kaloryczny.

PS: Ale jak mamy zamiar rozmawiać o innych używkach to załóżmy nowy wątek, bo tutaj tylko naśmieciliśmy.  Za co zainteresowanych wątkiem przepraszam.

#22 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-05-31 23:52:10

""mężczyzna zrobi wszystko lepiej bo nie jest kobietą"."

To jaki dochód przynosi pracownik weryfikują prawa rynku.  Pracodawcy mają swobodę w tym czy przyjmują kobietę do pracy czy nie.  Wiadomo, że macierzyństwo, urlop wychowawczy itp. są stratą dla przedsiębiorcy.  Podobnie jak kiedyś pytano o stosunek do służby wojskowej.  Ale, jak powiedziałem są zawody w których  kobiety są niezastąpione.

"(muszą - bo przecież są kobietami) uczyć się odróżniania łososiowego od różowego smile ."

Nie muszą,  statystycznie widzą większą gamę barw od mężczyzn. Nie wspominają, że daltonizm to typowo męska choroba. 1.5% w stosunku do 0.5% kobiet. Jest to jedno z uwarunkowań genetycznych.

"ludzie piją, bo lubią (od zawsze / od urodzenia / mają to we krwi), a nie dlatego, że podpatrzyli to zachowanie od rodziców"? "

Nie mieszał bym tych dwóch spraw.  Raczej wynika to z tego, że jak ktoś ma ręce jak obcęgi to łatwiej mu utrzymać młotek i trudno nawlec igłę.  Umysł kobiety jest po prostu nieco inny.  Inaczej odbiera niemal cały świat.  Wybór jest wolny, nikt nikogo do niczego nie zmusza.  Ale na siłę to już w czasach komuny próbowano i nic dobrego to nie przyniosło.


"Zgadza się - nie chcą być. Bo prościej jest siedzieć cicho lub przytakiwać niż się wyróżniać."
Otóż mylisz się na całej linii. O wiele trudniej jest wychować dziecko,  zachować ład i spokój w domu, pogodzić z nim pracę i rodzinę niż brać transparent i gardłować.
Tak się składa, że znam trochę feministek i większość z tych pań to osoby które nie szczęśliwe. Musisz zrozumieć, że pogoń za karierą nie jest wyznacznikiem szczęścia i pozycji, podobnie posiadanie.


"Ale ja przekornie poczekam na taką "niekobiecą" tongue choćby i ze 20 lat."

Oczywiście możesz. Na szczęście ludzie różnią się na tyle miedzy sobą, że każda potwora znajdzie swojego amatora. I bardzo dobrze. Smutno by było na świecie gdybyśmy byli tacy sami.

#23 Odp: Abstynenci wtórni » Jak to się stało, że przestałeś/aś pić? » 2010-05-31 20:32:06

"cukier w przeciwieństwie do alkoholu jest niezbędny do życia."

Że niby jak ?  Jaki cukier jest potrzebny do życia ? Widziałeś u Eskimosów cukrownie ?
Ziemniaki, zborze, jakiekolwiek węglowodany ?   Wiesz, że do momentu jak przyszła do nich cywilizacja nie znali raka, zawału, choroby wieńcowej.

Cukier jest używką. Wywołuje euforię w mózgu i sprawia, że organizm krótkotrwale czuje się weselszy i silniejszy. Przy okazji niszczy, zęby, odkłada się w organizmie pod postacią tłuszczu  a na dodatek jest trudny do spalenia.
Narkotyk ten bardzo często mają w sobie owoce. Jest tak dlatego, że rośliną zależy na rozsianiu nasion, i gdyby były gorzkie i niesmaczne to zwierzęta by ich nie jadły.

Krajem który ma problemy z cukrem jest np. USA. Przez dotację do kukurydzy, słodki syrop kukurydziany jest dodawany do niemal wszystkiego. Niema się zatem co dziwić, że taki duży odsetek uzależnionych ludzi wygląda tam jak szafy.


"gusiak"
Marihuany nie powinno się palić, bo palenie jest zwyczajnie niezdrowe. Czad, substancje smoliste itp. marihuanę powinno się spożywać w jedzeniu. Nic mi nie wiadomo o negatywnych skutkach ubocznych długoletniego spożywania. W 1997 roku WHO opublikowało raport dotyczący 15 letnich badań nad marihuaną i nic takiego z niego nie wynika. Jedynie zaobserwowano, że u osób chorych, może się szybciej rozwinąć schizofrenia, lub zażycie dużych dawek może spowodować stany lekowe , które mijają po odstawieniu. Dlatego Czesi niedawno zalegalizowali marihuanę.
Ciekawostką jest natomiast posiadanie w mózgu homo sapiens receptorów które reagują jedynie na THC. Tak jakby ludzkość kiedyś była silnie związana z tą substancją.

#24 Odp: Na każdy temat. » Rycerskość » 2010-05-31 20:13:47

"Bzdura! Pracodawcy są na tyle bezczelni, że dają niższą pensję za samo to, że jest się kobietą, choćby i bezdzietną albo z dorosłymi dziećmi. Podobno często już po odpowiedzi na "czy ma pani dzieci?", mówią "oddzwonimy"."

Jeśli pracownik daje mi dochód to ja mu płace adekwatnie do pracy. Trzeba być idiotą żeby zatrudniać kogoś na jakimś stanowisku kto pracuje gorzej i mu więcej płacić.  Nazywa się to prawa rynku nic więcej.

"Przecież w 99% przypadków, wszystko o czym piszesz, jest wyłącznie kwestią wychowania."

To ile kobiet na świecie zostało mistrzami szachowymi ?  A ile wynalazków rejestrują kobiety ? Ilu panów potrafi rozpoznać różnicę w barwie różowego i łososiowego ?
Ilu pacjentów woli pielęgniarza zamiast pielęgniarki ?  To nie jest kwestia wychowania tylko kwestia innych odczuć emocjonalnych.  Dziewczyny nie idą na politechnikę, nie dlatego, że nie mogą, tylko dlatego, że je to nie interesuje.  Różnica jest nie w pieczeniu ciasta, ale w tym, że kobieta będzie robić to systematycznie według przepisu co powiedzmy tydzień  a mężczyzna zacznie za drugim razem kombinować, albo mu się nie będzie chciało.
Problem jest taki, że uważa się, że bycie po politechnice jest czymś lepszym niż gotowanie obiadu, czy wychowanie dziecka co jest wierutną bzdurą. Żadna praca nie jest lepsza czy gorsza, a jedynie można ją lepiej wykonać lub gorzej z uwagi na predyspozycje.

"ruch feministyczny z pewnością nie ma na celu usprawiedliwienia działań jakiejś "grupki zagubionych w życiu wariatek"."

Ruch feministyczny to jest grupka kobiet które chcą wmówić innym kobietą, że to, że one wychowują sobie dziecko, lub nie potrafią nakręcić nakrętki oznacza, że są głupsze.
tak to wygląda w prostym tłumaczeniu. Kobiety mają równe uprawnienia.
Odpowiedz mi na proste pytanie, dlaczego kobiety skoro jest im tak, źle nie ustanowią sobie rządu ? jest ich ponad 50%, wystarczyło by aby jedna z nich wystartowała w wyborach i reszta zagłosowała. A jednak większość głosuje na innych kandydatów. Odpowiedź jest prosta. Większość nie chce być feministkami. Chce robić to co lubi i na pewno nie jest to spawanie w argonie czy praca w kopalni. Kobiety w większości chcą aby im otwierać drzwi i aby je traktować jak damę , bo to jest esencja kobiecości.

#25 Odp: Abstynenci wtórni » Jak to się stało, że przestałeś/aś pić? » 2010-05-31 13:19:37

"Nie uzależnia fizycznie, ale psychicznie tak."

Tak jak np. cukier.  Ale rzeczywiście to temat na inny wątek.

Stopka

Forum oparte na FluxBB