#1 Odp: Forum powitalne » Witam. » 2012-08-26 04:40:55

Cześć smile
Ja również rozpoczynam studia i właściwie to jestem w identycznej sytuacji. Najwięksi prorocy i życiowi znawcy, którzy żyją w moim otoczeniu, przepowiedzieli, że cobym nie zrobił to i tak się rozpiję bo tak to już na studiach jest, chyba wiedzą co mówią bo niektórzy z nich albo studia kończą albo już skończyli. Wychodzi na to że abstynenci nawet na studiach mają utrudnione zadanie, nie dość, że trzeba się uczyć to jeszcze starać się oszukać przeznaczenie. No i najważniejsze to nie nastawiać się na bycie odludkiem, najwyżej zostać nim potem, kiedy ludzie jednak nie będą w stanie zrozumieć jak fajna jest abstynencja tongue.

#2 Odp: Ogólnie o abstynentach » prof. Woronowicz a alkohol czyli teoria najmniejszej dawki w praktyce » 2012-06-03 03:05:07

Wszedłem na forum z totalnie popsutym humorem, ale przeczytałem kolejną niezwykle merytoryczną dyskusję i humor mi się zdecydowanie poprawił, dzięki wink.

#4 Odp: Ogólnie o serwisie » Facebook » 2012-04-19 22:20:10

Jak mus to mus, trzeba zasilać szeregi w celach propagandowych smile.

#6 Odp: Ogólnie o serwisie » Facebook » 2012-04-18 22:38:43

Czy ktoś jeszcze zajmuje się tym profilem ? Wysłałem zaproszenie jakieś 3 dni temu i do tej pory nie zostało ono zaakceptowane sad.

#7 Odp: Alkohol » Alkohol w Waszych związkach-relacjach... » 2012-01-15 01:47:31

Mam podobny problem z moją dziewczyną i tak samo mi to przeszkadza. Najlepsze co można w takiej sytuacji zrobić to dać spokój i o abstynencji mówić tylko wtedy kiedy rozmowa sama zejdzie na ten temat. W innym wypadku, namawianie, prośby itd zostaną odebrane, z dużą dozą prawdopodobieństwa, jako ograniczanie i szukanie problemu tam gdzie go oczywiście nie ma. Sam osobiście radzę sobie z tym kiepsko, brakuje mi cierpliwości do tego typu spraw, a właśnie cierpliwość jest chyba tu najważniejsza, trzeba po prostu poczekać i liczyć na to, że druga osoba w końcu zechce zrozumieć i po jakimś czasie sama to poczuje.

#8 Odp: Ogólnie o abstynentach » Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu? » 2012-01-07 20:25:16

1) Nie, chociaż jest to zdecydowanie lepsza opcja od opcji numer dwa.
2) Nie, istnieje od groma innych, lepszych sposobów jeżeli chodzi o wspieranie szczytnych celów.
3) Nie.

#9 Odp: Forum powitalne » Zastanawiam się... » 2011-12-31 22:35:02

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet jak ktoś, będąc abstynentem, chce zachować neutralność i uszanować błędny światopogląd ludzi pijących, to i tak zawsze znajdzie się jakiś uczony, który będzie uparcie udowadniał, że abstynencja jest zła. Co jest do cholery złego w tym, że ktoś nie chce wlewać sobie do pyska jakiegoś trutola ? Jeżeli masz na to ochotę twoja sprawa, to w końcu twoje życie. Tylko przestań wciskać ludziom kit o zdrowotnych właściwościach tego świństwa. Jeżeli bawisz się w chemię to przyjmij do wiadomości, że alkohol ścina nieodwracalnie białko, które jest podstawą budowy ludzkiego ciała. Nie ma od tego odstępstw, to jest najszczersza prawda, a jeżeli chcesz dowodzić negatywnego działania soków na zasadzie "bo pakują do nich chemię", to poczytaj sobie co pakują do wszystkich ogólno dostępnych piwek, winek i innego dziadostwa.

#10 Odp: Na każdy temat. » Państwo a Kościół » 2011-11-24 21:26:19

Chłopie, dajesz pokaz pieniactwa w najgorszym wydaniu. Mówisz o sprawiedliwości a w ogóle nie masz o niej pojęcia. Idąc twoim tokiem rozumowania należało by zabrać ludziom, którzy zarabiają np. 20 tysięcy złotych i dać tym biedniejszym. Strasznie boli Cię fakt dawania na tace, naprawdę uważasz, że ludzie to idioci, którzy nie wiedzą na co idą te pieniądze ? Oczywistym faktem jest, że część pójdzie do kieszeni, część na utrzymanie kościoła itd, ale skoro ludzie chcą oddawać na to pieniądze to Tobie nic do tego. Nie możesz mówić ludziom co mają robić ze swoimi pieniędzmi. No i to chore uogólnianie, że niby każdy ksiądz to złodziej, i naprawdę nikomu nie przychodzi do głowy pomysł zostania księdzem z innego powodu. Chdzirep ma całkowitą rację mówiąc, że antyklerykalizm przysłania Ci jasność widzenia. Jedyne co Ci w tej twojej krucjacie przeciwko wierze katolickiej wychodzi to obrażanie innych i nic poza tym.

#11 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-23 02:15:24

Odnośnie tematu wiary, to znalazłem niedawno ciekawą mapkę przedstawiającą rozmieszczenie ludności popierającej NSDAP i katolików w Niemczech w okresie drugiej wojny światowej. Oto ona :

aaaaxq.th.jpg

#12 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-06 03:22:22

No to jeszcze ja proszę o przyznanie mi racji, bo nie mogę przez to wszystko spać big_smile.

#13 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-05 04:32:45

W takim razie poproszę o konkretny przykład takiego przypadku.

Jest to wina obecnej sytuacji w kraju. Nie oznacza to jednak, że należy się poddawać i godzić się na wszystko co nam dyktują, a potem w razie dostąpienia z tego tytułu nieprzyjemności, zganiać na dyskryminację.

Słyszałem, słyszałem, ale nie spotkałem się z niczym gorszym niż gadki o tym, że kobiety to słabi kierowcy.

Obecnie w sejmie jest 110 posłanek, w rządzie kobiety obsadzają bardzo istotne stanowiska ministra zdrowia (Ewa Kopacz) oraz ministra edukacji narodowej (Katarzyna Hall). Także mogą sporo, na przykład mogą uchwalić ustawę (lub poprawić istniejącą) odnoszącą się do praw kobiet. Mogą też zreformować oświatę i służbę zdrowia, i podnieść wynagrodzenia nauczycielom oraz pielęgniarkom.

#14 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-05 03:32:33

Nie jestem rasistą i przede wszystkim nikogo nie dyskryminuję. Śmieszy mnie twoja alternatywna wersja mojej wypowiedzi, takie silenie się na pewną kontrowersyjność. Uważam, że nie należy nikomu nic narzucać, nie możesz zabraniać ludziom bycia niemiłymi dla innych. Jeżeli jakiś facet traktuje kobiety źle to jest to indywidualny przypadek, nie problem społeczny. Już nie będę wspominał o tym, że kobiety częściej bywają dla siebie nietolerancyjne niż mężczyźni dla kobiet. Dochodzi też kwestia negocjowania kontraktu z pracodawcą, jeżeli ktoś godzi się na niekorzystne warunki no to już jego problem. Jeszcze jedna sprawa, będąc pracodawcą, oczywistym faktem jest, że będziemy więcej płacić pracownikowi, który wykonuje swoją pracę lepiej od innych, niezależnie od tego czy to mężczyzna czy kobieta.

Szkoda, że te wszystkie kobiety zasiadające w rządzie i sejmie jakoś nie bardzo chcą zmienić te "uwarunkowania historyczne". Zobacz też jak ci wszyscy mężczyźni, którzy pracują w tych "żeńskich" zawodach, cierpią razem z kobietami, popatrz jak się poświęcają, a przecież nie muszą bo ich teoretycznie nie dotyczą te "uwarunkowania historyczne".

#15 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-04 00:33:16

Aleksandra napisał/a:

Skoro już jesteśmy w temacie pracy to wiadomym jest, że kobiety otrzymują znacznie niższe niż mężczyźni wynagrodzenie za taką samą pracę, zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych. Warto też zauważyć, że najgorzej płatne zawody to te typowo kobiece - pielęgniarka, nauczycielka, kasjerka. Wspomnę jeszcze tylko o trudnej sytuacji matek w pracy. Ciągle powszechnym zjawiskiem jest zwalnianie kobiet od razu po macierzyńskim.

Jeżeli w prywatnej firmie, kobiety dostają mniejszą zapłatę to znaczy to, że albo są słabszymi pracownikami, albo właściciel firmy ma taki kaprys, ale to jego firma i może ustalać wysokość pensji według własnego widzimisię, inna sprawa czy pracownicy się na to zgodzą. Tak samo nie możesz zabronić komuś zwolnienia kobiety po urlopie macierzyńskim, nawet jeżeli takie działanie jest nieetyczne. Podałaś przykłady zawodów typowo kobiecych, które są według mnie zupełnie nietrafione. Każdy nauczyciel, niezależnie od płci, dostaje takie samo wynagrodzenie, kasjerka z racji rangi wykonywanego przez siebie zadania nie może zarabiać kroci, a w przypadku sytuacji pielęgniarek jak i nauczycielek to wysokość wynagrodzenia ustala państwo.

Aleksandra napisał/a:

To Ty napisałeś, że instytucja Kościoła jest zła. Ja jedynie sprzeciwiłam się łączeniu religii z moralnością, bo są to dwie zupełnie niezależne od siebie rzeczy. O ateizmie wypowiadam się marginalnie i na temat. Nie rozumiem skąd zarzuty, skoro ja starannie odpowiadam na wszystkie aspekty zawarte w Twoich i Chdzirepa postach.

Wspominałaś o nadużyciach finansowych kościoła. Nie jestem pewien czy religia i moralność to dwie zupełnie różne kwestie. Cała masa dokumentów, państwowych i międzynarodowych, określających zasady moralne i etyczne, czerpie bezpośrednio z biblii, więc kto wie czy bez religii katolickiej nasze społeczeństwo wyglądałoby tak samo jak wygląda teraz.

Chdzirep napisał/a:

To nie Ciebie zawiodło poczucie humoru...

Dobrze mieć pewność, że to jednak nie moja wina wink.

#16 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-03 21:42:20

Z tą teologią to był żart smile myślałem, że oczywisty i całkiem niezły no ale najwyraźniej nie był zbyt trafny albo moje poczucie humoru znowu mnie zawiodło wink. W każdym bądź razie, żeby nie było nie jasności, to myślę o studiowaniu zupełnie innych kierunków (dwóch naraz).

#17 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-03 02:04:46

Chdzirep właściwie mnie wyręczył, ale mimo to dorzucę swoje pięć groszy.

Aleksandra napisał/a:

Sytuacja kobiet się poprawia, chociaż zgadzam się, ciągle nie jest dobrze.

Zawsze wydawało mi się, że rozwód jest rozsądnym rozwiązaniem, gdy dwoje ludzi się nie kocha i nawzajem tylko krzywdzi. Ale skoro należy tępić rozwódki to sytuacja kobiet jest naprawdę kiepska hmm

Sytuacja kobiet jest obecnie jak w najlepszym porządku, powiem nawet, że już od dawna jest ona bez zarzutu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego ciągle nie jest dobrze ? Wiek emerytalny powinien być taki sam, czy chodzi o coś innego ?
Przecież nikt nie tępi rozwódek za rozpady małżeństw, z tego co wiem to sądy orzekają, która ze stron jest winna i dlaczego.

Aleksandra napisał/a:

Żaden pracodawca nie będzie na dłuższą metę utrzymywał pracownika, który nie przynosi mu zysku. Nawet jeśli ktoś jest zatrudniony po znajomości musi coś umieć. Chyba, że to instytucje publiczne, ale to nie ma już nic wspólnego ze szkolnictwem wyższym.

I żaden pracodawca nie zatrudni najlepszego na świecie fachowca, dopóki ten nie pokaże mu świadectwa ukończenia potrzebnej uczelni.

Aleksandra napisał/a:

Wzmianka, która wydała mi się na tyle ciekawa, żeby to skomentować. Nie wiem czemu akurat o to się oburzasz. Treść wątku daleko odbiega od tematu od samego początku, czyżby jednak ateiści powinni siedzieć pod kloszem?

Przecież nikt tutaj nie ma absolutnie nic przeciwko ateistom, nie rozumiem czemu ciągle przywracasz ten wątek skoro został on już wytłumaczony. Instytucja kościoła jest zła, ok rozumiem i w dużej części się zgadzam, ale litości, podstawą wiary katolickiej jest biblia, nie władze kościelne i ich interesy.

#18 Odp: Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-11-02 03:02:49

Nie do końca mnie zrozumiałaś, wręcz znajdujesz tam treści, których tam zwyczajnie nie zawarłem, ale już tłumaczę. To, że coś się pogarsza widać już od jakiegoś czasu. Ostatnio byłem świadkiem rozmowy dwóch 12 latków, opowiadali oni sobie powrót do domu będąc pod "wpływem", obaj niezwykle cieszyli się z wyrozumiałości rodziców, którzy niezbyt się całą sprawą przejęli. Według mnie takie przypadki, których niestety jest coraz więcej, świadczą o tym, że dzieje się coś niedobrego, oczywiście chciałbym się mylić.

W przypadku religii, chciałem tylko zaznaczyć, że od pewnego czasu ataki na religię stały się bardzo modne i wielu ludzi to podłapuje, stąd wzmianka o oświeconych ateistach, którzy krytykują religię dla samego jej krytykowania. Nie piszę nic o innych religiach, obchodzi mnie nasz kraj, który jest bardzo zakorzeniony w katolicyzmie. Właśnie ta religia wywarła ogromny wpływ na to jak wygląda teraz nasze społeczeństwo i na wyznawane przez nas zasady, a teraz nagle zaczyna się to atakować i podważać. Żeby było jasne, absolutnie nie mam nic przeciwko ateistom, natomiast nie bardzo odpowiada mi kiedy ktoś się z tym afiszuje i stara się udowodnić ludziom wokół siebie, że religia katolicka jest zupełnie błędna i głupia.

Nie nazwałem religii motywacją do samodoskonalenia się. Napisałem, że nas się tej motywacji powoli pozbawia poprzez różne działania, przecież coraz więcej ludzi wychodzi z założenia, że po co się starać jak i tak to nic nie da, i tak będą słabo płacić itp. Ze studiami ma to taki związek, że stały się one tak bardzo dostępne i ich poziom obniżył się na tyle, że wyższe wykształcenie coraz bardziej traci na znaczeniu i przestało ono być czymś specjalnym co jest gwarantem sukcesu i co wyróżnia nas na tle innych. Opinie o spadku intelektualnym naszego społeczeństwa nie biorą się przecież znikąd.

Zapytaj ludzi, którzy musieli wyjechać za granicę co jest złego w tym, że na studia może dostać się każdy. Po prostu, w każdym społeczeństwie potrzebni są ludzi pracujący fizycznie i ludzie pracujący intelektualnie i nie można obniżać wymagań tak by każdy mógł zostać okrzykniętym intelektualistą bo włożył w to minimum wysiłku.

Sam natomiast myślę o teologii wink. Wybrałem ten kierunek ponieważ dostaję napadów paniki, kiedy odkrywam, że ktoś jest ateistą. Poza tym na stronie pewnego uniwersytetu napisali, że hołoty na ten kierunek nie przyjmują wink.

#19 Ogólnie o abstynentach » Picie a ogólna sytuacja w społeczeństwie. » 2011-10-29 08:38:54

Darv
Odpowiedzi: 76

Chciałbym poruszyć temat natury socjologicznej big_smile. Od pewnego czasu wydaje mi się, że jesteśmy świadkami strasznego upadku naszego społeczeństwa, nadmierne spożywanie alkoholu jest jednym z jego czynników. Zacznę może jednak od tego co dzieje się w edukacji bo z racji odbywania wyroku w ostatniej klasie liceum jest to temat bardzo mi bliski. Obecnie głównym celem edukowania człowieka nie jest nauczenie go samodzielnego trzeźwego myślenia, operowania informacjami, których się nauczył i wyciągania z nich wniosków. Zamiast tego napycha nam się głowy bardzo dużą ilością informacji, oczekuje się od nas, że będziemy to perfekcyjnie pamiętać i na sprawdzianach po prostu spisywać tą wiedzę. Do tego dochodzą profilowane klasy, które obecnie zaczynają się już w gimnazjum. Mają one dać uczniom poczucie, że mają wybór i mogą decydować o tym w jakim kierunku się kształcić. Prawda jest niestety taka, że podstawy programowe wszystkich klas profilowanych są właściwie identyczne. Zwieńczeniem edukacji jest matura(powiem tutaj o maturze z języka polskiego), która sprawdza w jakim stopniu potrafimy się wpasować w klucz, który jest układy poprzez ankietowanie grupy uczniów i zawieranie w nim najczęściej powtarzających się wypowiedzi. Tym samym robi się z nas zwartą szarą masę, której można wmówić właściwie wszystko. No i właśnie jedną z rzeczy, które nam się wmawia jest to zbawienne działanie alkoholu, który przez cały czas jest uważany za remedium na każdy problem natury emocjonalnej i który jest jedynym sposobem na zabawę, na osiągnięcie jakiegoś tam szeroko pojętego szczęścia. Ostatnio, też bardzo walczy się z religią, zarzuty pod adresem kościoła i próby wyplenienia religii ze sfery społecznej, są według mnie atakiem na zasady moralne wyznawane przez nas od wieków. Pozbawia nas się powoli wszelkiej motywacji do samodoskonalenia (na studia teraz dostać może się każdy), bycie osobą religijną obecnie to obciach, pełno jest natomiast oświeconych ateistów, którzy wyśmieją wszystkich, którzy chcą wierzyć w jakieś wyższe dobro. Alkohol jest natomiast czymś co jest jedyną rzeczą, która może dać nam spokój, szczęście i relaks, bo przecież sami nie możemy sobie tego zapewnić, jesteśmy zbyt słabi. Na tym zakończę swój wywód, co wy o tym myślicie ?

#20 Forum powitalne » Witam » 2011-10-29 01:55:55

Darv
Odpowiedzi: 8

Cześć wszystkim, forum czytuję już od roku i dzisiaj uznałem, że czas najwyższy się ujawnić smile. Może teraz napiszę parę słów o głównym temacie forum, czyli abstynencji i może trochę o sobie. No więc, mam 18 lat, mieszkam w małej mieścinie pod Toruniem a abstynencja jest ze mną od zawsze. Muszę przyznać, że dotychczas przysporzyła mi samych problemów, ale też dzięki niej jestem w stanie sobie z nimi radzić. Udział w tym mają też zapewne niektóre cechy mojego charakteru, jestem raczej bezkompromisowy, nigdy nie ulegam, jeżeli jestem przekonany o swojej racji, jestem też do bólu szczery. No to w sumie tyle, nie chcę się bardziej rozpisywać bo skończy się na biografii smile. Witam jeszcze raz i pozdrawiam smile.

Stopka

Forum oparte na FluxBB