#2 Odp: Forum powitalne » [Lublin] Abstynent pierwotny » 2017-01-28 18:03:31

Dziękuję za sprostowanie.
Abc1, Twoja historia brzmi dla mnie dziwnie znajomo. Tj. moja jest taka sama - ja z tych wtórnych wink

#3 Odp: Na każdy temat. » e-papierosy - co o nich sądzicie? » 2017-01-28 17:42:07

Ale to chyba wynika z właściwości ogniw litowo-jonowych i ewentualnego zwarcia w układzie elektronicznym big_smile Fajka z wrzośca też może wypaść z ust i podpalić koc. Nie przesadzajmy.

Nikotyna sama w sobie nie jest silnie uzależniająca, podczas spalania tytoniu powstają inne substancje odpowiadające za uzależnienie. E papieros tego nie ma, dlatego też wielu zatwardziałych palaczy nie może się przestawić.

#4 Odp: Forum powitalne » [Lublin] Abstynent pierwotny » 2017-01-05 17:52:06

Te forum słynie ze sporów wink "Nerwowi bo nie piją, a po wódce człowiek taki spokojny"

#5 Odp: Forum powitalne » [Lublin] Abstynent pierwotny » 2016-12-26 20:45:08

My się tu dzielimy na abstynentów i abstynentystów (żeby nie powiedzieć abstynentologów), a Ty nam wyjeżdżasz że jesteś abstynentem pierwotnym smile) Bo jedyny alkohol który zdarza Ci się pić to szampan smile)

Sprawa jest prosta: jeśli pijesz naparstek 2% alkoholu raz na 20 lat i nie przeczysz, że wypijesz kolejny to nawet abstynentem wtórnym nie jesteś smile

#6 Odp: Na każdy temat. » Żelazna logika - polecam! » 2016-11-24 01:20:03

Pomijając internetową "gimboprawicę", to lewica chyba nie jest specjalnie synonimem wiarygodności?

#7 Odp: Alkohol » Wymioty po alkoholu » 2016-10-01 22:50:47

A próbowałaś nie pić? Działa, potwierdzone.

#8 Odp: Ogólnie o abstynentach » tabletki na "nie picie" i pomoc!!!!!!!!!!!!!!!! » 2016-09-23 21:58:04

A ja niestety znam alkoholika który przestał pić bez terapii, tylko po detoksie i... niestety po 10 latach wrócił do picia hmm

#9 Odp: Ogólnie o abstynentach » Ludzie jak przestać pić bo się kończe ?! » 2016-09-23 21:53:02

krzysiek leg napisał/a:

Witam.

Mam problem wogle z wyjscia z ciagu. Pije 24h . Bylem 2 lata temu na terapi. Nic mi nie dala.
Bo przestalem na mitingi chodzic. Mam teraz leki bo w ciagu ostatniego pol rocza za kazdym razem gdy przestawalem po ciagu bylo u mnie pogotowie bo dostawalem padaczki. Wypadala mi szczeka i przegryzalem jezyk. Nie wiem jak bezbolesnie przestac by padaczka i te lęki, piski, jakies omamy ominac.
Bede wdzieczny za pomoc, porade.
Dodam, ze probuje pomalu zmniejszyc ilosc, ale lęki przed padaczką wtedy narastają. I tak pije tyle samo.

Zastanawiam sie czy to na jaki ostry dyzur do szpitala sie zglosic dostac kroplowki,

Dokładnie o tym powinni uczyć w szkołach, do czego prowadzi picie alkoholu.
Jeśli to prawda co piszesz, to oddział zamknięty jest jedynym sposobem wyjścia z ciągu. Nie wiem czy można się zgłosić do szpitala w takim wypadku, ale taka uwaga: zarówno odstawienie jak i dalsze picie są sytuacją poważnego zagrożenia życia. Trzeba działać.

#10 Odp: Linkownia » Ulica Dworcowa do dekomunizacji!!! » 2016-09-23 21:45:57

Ciekaw jestem kto się zajmie Pałacem Kultury i Nauki imienia Józefa Stalina. Bo jakby nie patrzeć wypadałoby wink

#11 Odp: Ogólnie o abstynentach » Dostajesz na prezent butelkę drogiego wina. Co robisz? » 2016-09-23 21:42:17

Wręcz byłem w takiej sytuacji smile Wino stoi, jak nazwa sugeruje, w piwnicy i nabiera stylowego kurzu na butelce. Jak będzie trzeba uciekać z Polski to przekupię pogranicznika Chateau Champ de Bourgeois rocznik 2010 i chwatit.

#12 Odp: Na każdy temat. » Dobra praca » 2016-09-23 21:37:57

Fajnie, byle nie zawsze tą samą trasą wink

#13 Odp: Forum powitalne » Cześć, Etiduam. Pomóżcie mi.Proszę. » 2016-09-23 21:29:59

Byłaś na terapii, a wierzysz w magiczne zastrzyki i to, że alkoholik się zmieni?
Wybacz że ostro, rozumiem, uważasz że życie Ci się wali, ale moim zdaniem właśnie uniknęłaś dużego kłopotu... pod warunkiem że nie dasz się wciągnąć w typową alkoholową "dramę" i nie będziecie się tragicznie rozstawać i schodzić dziesiątki razy, ku udręce sąsiadów którzy wszystko słyszą.

Pozdrawiam, DDD, mąż DDA, abstynent, cynik wink

#14 Odp: Ogólnie o abstynentach » CZLOWIEK MUSI PIC NIE JEST WIELBLAD » 2016-08-26 12:17:01

Skojarzyło mi się, bo ton wypowiedzi podobny jak w tym temacie.
Dla mnie to jest najgorsze w alkoholu, co robi z psychiką. I dla wielu nie ma od tego powrotu hmm

#15 Odp: Alkohol » Jak sobie pomóc » 2016-08-26 11:55:17

Jest sens z tym kończyć, problem w tym że teraz możesz nie potrafić sobie wyobrazić, jak inaczej może wyglądać życie. Mam w rodzinie taką osobę jak Ty.

Problem jest taki że ona nie zna innego życia niż przygodny seks w klubie, picie do urwania filmu, amfetamina, mefedron a potem wybieranie drobnych na piwo i papierosy (zastępujące jedzenie - zjeść można czasem za darmo u ciotki).

Dla niej (i obawiam się że dla wielu takich osób) problemem nie jest samo imprezowanie, ale to że źle się po nim czują, że muszą kraść żeby mieć na narkotyki, albo (o dziwo) znajomi / partnerzy ich oszukują, wykorzystują, okradają, są niewierni itp. Absolutnie nie zauważają, że są dla innych takie same.
Prawdopodobnie: lubisz to co robisz, nie lubisz tylko konsekwencji?

Jesteś politoksykomanką w fazie chronicznej. Pożyjesz w ten sposób góra 10 lat, to jest loteria: Przedawkujesz, serce nie wytrzyma. Nerki albo wątroba przestaną wyrabiać i zostaniesz powolnym obolałym młodym-starcem o poplamionej skórze. Zaśniesz na mrozie - stracisz rękę, nogę. Prześpisz się z kimś "na nieświadomce" - zarazisz się AIDS czy innego dziadostwem. Zabraknie pieniędzy, wytrzeźwiejesz - dostaniesz padaczki alkoholowej, delirium (już opisujesz że masz objawy abstynencyjne). Trafisz do psychiatryka z ostrymi stanami psychotycznymi, wyjdziesz z pogłębioną depresją. Albo wszystkie z powyższych. Pożyjesz tak max. 10 lat, ale ostatnich 5 będziesz degeneratem, którego na ulicy boją się dzieci, a dorośli mijają z obrzydzeniem.

Albo "trochę" wyhamujesz i zostaniesz przepaloną blokową "git falbaną" smażącą schabowe.

Albo zerwij z całym dotychczasowym życiem, ludźmi, miejscami, przyzwyczajeniami. Po prostu ucieknij jak najdalej, mówiąc tylko rodzicom (jeśli nie są częścią problemu) dokąd. Potem idź na odwyk i terapię. Za 10 lat będziesz mieć się dobrze i będziesz mieć nowe życie, jakiego dziś nie potrafisz sobie wyobrazić. Ale bez porzucenia wszystkiego nie zaczynaj, bo wracając z terapii trafisz na znajomka w bramie, poczęstuje Cię papieroskiem i tak jakoś wyjdzie że znów tydzień życia gdzieś się zgubi.

#16 Odp: Ogólnie o abstynentach » CZLOWIEK MUSI PIC NIE JEST WIELBLAD » 2016-08-04 14:42:23

z pewnego ćpuńskiego forum: (uwaga, niestety razem z rozumem zjadło mu przecinki)

885 napisał/a:

do starych wyjadaczy rzeczywiste działanie alkoholu
tak sobie pomyślałem teraz że większość efektów alkoholu powstaje w mojej głowie 8-( przemyślałem sytuacje z monaru jak wyjeżdżałem początkowo tylko fantazjowałem sobie o piciu pracując tam wyobrażałem sobie rożne sytuacje z życia z alkoholem te przyjemne w dniu wyjazdu czułem taką euforię trudną do opisania nie miałem nic w głowie poza alkoholem no i wyjechałem wypiłem flaszkę wódki z mety i nie było ani euforii tylko takie jakby wewnętrzne spuszczenie powietrza dopiero po 1 flaszce poczułem coś ale to i tak nie było tak jak zawsze "pamiętam" jak jest po alkoholu będąc trzeźwym
ostatnimi czasy jeszcze po większej ilości alkoholu zachowuję się bardzo dziwne np przebieganie przed nadjeżdżającym pociągem prowokowanie sytuacji na ulicy do wezwania karetki /policji później ucieczka i oglądanie tego chodzenie nocą po mieście zaczepnianie bezdomnych grożąc im śmiercią (raczej psychologiczna gra ) nawet raz siedziałem w nocy na jakiejś klatce schodowej i myślałem ze jestem na plaży czułem zapach morza mimo to że nie miałem halucynacji ale wierzyłem że to jest plaża ale nie widziałem tego %-D ogólnie czasami mam wrażenie że moja nieświadomość tłumi moje prawdziwe instynkty po alkoholu wszystko się budzi
być może mój mózg jakoś mi sugeruje moje prawdziwe przeznaczenie a to jest bardziej skomplikowane niż może się wydawać? alkohol jest jakby kluczem do rzeczywistej rzeczywistości ? bo jak inaczej to wszystko wyjaśnić
okres trzeźwości = euforia lekkomyślność intensywnie pragnienie wypicia absurdalne zachowania/myśli
okres picia = opanowanie agresja nietypowe urojenia uczucie zrozumienia gonitwa myśli chęć robienia niebezpiecznych i nie moralnych przezywanie kilku uczuć jednocześnie całkowite odrealnienie
czy te wszystkie moje wątpliwości zostaną kiedyś zgaszone na oddziale zamkniętym w szpitalu psychiatrycznym bo to tylko uzależnienie i zaburzenia tym spowodowane?
czy jest w tym jakiś sens psychiatrzy traktują uzależnienia książkowo przecież
teraz mnie tak naszło bo coś tam % jest
temat założyłem tego iż może ktoś ma podobnie i chciałby się tym podzielić %-D

i dalej:

885 napisał/a:

cześć kowal (mam kolegę o tej ksywie obecnie odsiaduje chyba 25lat nie wiem ale zabił brata czy coś z mojej klasy %-D)
byłem na tej terapii ale nie wiem tylko przez CHWILĘ chciałem nie pić nie wiem straciłem a jednoczesnie zyskałem wszystko przez alkohol co straciłem wg mnie?
- normalne życie
-związki uczuciowe np z kobietą
- odczuwanie uczuć takich jak zakochanie się (patrzę teraz na kobiety jak na maszyny do masturbacji)
co zyskałem?
- kolegów budzących respekt sam budzę go też
-siłę może absurd ale tak jest wcześniej brałem sterydy i byłem pizda po alkoholu trafiłem do wiezienia tam ćwiczyłem też ale coś w głowie "pękło" i moja siła fizyczna stała się realna szybko występuje u mnie agresja
-pewność siebie do tego stopnia że nie boję się dostać wpierdol czy też postawić się komuś nawet z mojego towarzystwa

mimo że jako tako daję rade w życiu ale czasami mam "moralniaka" chciałbym żyć jak inni patrzę teraz na ludzi a oni się boją odsuwają odemnie i niedługo znowu idę do wiezienia nie chciałbym bym tak żyć poszedłem do monaru ale to nic nie dało..... jak widzisz
a piję ok 7lat

#17 Odp: Na każdy temat. » Dobra praca » 2016-08-04 14:30:19

Gusiaku, dojeżdżałem do pracy 1,5h dziennie (w jedną stronę). Jak jeszcze zarabiałem bardzo mało, to na rowerze.
Po 3 latach absolutnie mi się znudziło. Mimo własnego mieszkania i 1,5 rocznego dziecka przeprowadziłem się do miasta w którym pracuję (wynajmuję swoje, najmuję od kogoś - podwójne ryzyko). Teraz zmieniam pracę.
Niestety własne mieszkanie to często kotwica która zatrzymuje nas przed dobrymi zarobkami. O kredytach wolę nie mówić smile

A pracy biurowej (takiej rzeczywiście statycznej, 8h siedzenia) radzę unikać, bo ma tragiczne konsekwencje zdrowotne. Dla urzędowej pensji absolutnie nie warto, siada kręgosłup, oczy, układ hormonalny, serce. Długie dojazdy tylko pogłębiają te problemy:
http://www.slate.com/articles/business/moneybox/2011/05/your_commute_is_killing_you.single.html
http://psycnet.apa.org/journals/hea/25/3/408/
http://www.praca.pl/centrum-prasowe/komunikaty-prasowe/5-negatywnych-skutkow-dlugich-dojazdow-do-pracy_cp-1269.html

dawka "pozytywu" od Czuowieka wink

#18 Odp: Linkownia » Życie w absolutnej trzeźwości: co mówią dziewczyny straight edge? » 2016-08-04 14:17:59

Mało konserwatywne jak na strejtedżanki. Słyszałem o SE którzy nie uznają żadnych "modyfikacji ciała", rozwiązłości seksualnej (niektórzy zostają abstynentami) a wręcz zrywaniu kontaktów z ludźmi o innych poglądach.
Dla mnie dziwne, że przy tym słuchają muzyki kojarzącej się z najebką tanim winem i spaniem półnago w krzakach wink
Co ciekawe podobno część bojówkarzy antify to właśnie straight edge.

#19 Odp: Linkownia » Utrwalacze i dobijacze » 2016-08-04 14:02:49

Xxx, to się nazywa "mechanizm wyparcia" smile

#20 Odp: Linkownia » Producent wina też chce efektu 500+ » 2016-06-20 15:08:51

Ale że 1-2 lampki mogą wywołać FAS, to ty wiedz.

#21 Odp: Na każdy temat. » chcę zostać abstynentem » 2015-10-02 12:48:59

Jak chcecie przestać pić to polecam przestać. I nie pić. 100% skuteczności.

Jeśli nie czujesz się na siłach żeby odmawiać, unikaj sytuacji w których ktoś może ci proponować alkohol. Jeśli już ktoś zaproponuje, powiedz "nie" i nie tłumacz się w żaden sposób. Wbić sobie do głowy że to dopytywanie jest niekulturalne, a nie asertywna odmowa.

Alkohol jest grą o sumie ujemnej. W najlepszym przypadku pozytywne efekty społeczne zredukują negatywne efekty zdrowotne i ekonomiczne. W najgorszym przypadku dowiesz się że żulem może zostać każdy.

W gruncie rzeczy abstynencja jest dużo prostsza niż "picie z umiarem". Nie musisz się zastanawiać ile jeszcze możesz wypić, czy urżnięcie się w sylwestra się nie liczy, zjadać piątej golonki żeby piąte piwo było uzasadnione itp. Polecam ten styl życia smile

#22 Odp: Forum powitalne » Szukam Przyjacielu » 2015-08-27 15:55:44

morol napisał/a:

Ja i moja rodzina 1-go sierpnia pomachalismy Polsce z okien samolotu i obecnie siedzimy w polnocnym Londynie. W zwiazku z krotkim stazem emigracyjnym nie wiem, czy bede w stanie cokolwiek pomoc lub poradzic, ale pisz smialo na morol@wp.pl

"Jak Duda wygra to ja wyjeżdżam"? ;>

#23 Odp: Alkohol » Wymioty po alkoholu » 2014-11-20 12:19:52

"Mietek pod monopolowym" nie rzyga, bo chory organizm nie ma reakcji obronnych. Alkoholicy w fazie chronicznej (śmiertelnej) tracą tolerancję na alkohol.

Do tego długa droga - tak jak piszesz występuje zjawisko tolerancji (będące zresztą objawem uzależnienia fizycznego). Można ją łatwo "wytrenować", po prostu pijąc w sposób prowadzący do nałogu - często, zwiększając dawki, w sposób prowadzący do wzmocnienia efektów - szybko i na pusty żołądek. Bardzo szybko w ten sposób osiągnie się upragniony efekt - brak wymiotów po dużych (dla zdrowej osoby) dawkach alkoholu.

Metodę nieświadomie zastosowałem kiedyś sam, z "dobrymi" efektami. Na szczęście skończyłem z piciem odpowiednio wcześnie.

Problem jest taki, że w miarę postępowania uzależnienia pojawi się złe samopoczucie, wymioty bez alkoholu. Nie ma problemu, jeśli dalej będziemy często pić. Głowa zrobi się wręcz niesamowicie "twarda", gwarantowany bohater każdej imprezy. Stąd wzięły się historie "wypił 2 litry wódki i nie padł". Świadomość prawdopodobnie urwała się sporo wcześniej, ale spokojnie, jest autopilot.

Z problemu zazwyczaj zdają sobie sprawę dopiero, gdy trzeba rano wypić 0,5 wódki żeby poczuć się trzeźwym i być w stanie funkcjonować (autentyk!). Tak wygląda rzeczywistość alkoholika w ostrym ciągu. Mocne wrażenia na "trzeźwo" - poniżej promila zaczyna się ostry zespół odstawienny - picie ogromnych ilości żeby poczuć się i funkcjonować w miarę "normalnie" i balansowanie na krawędzi - powyżej śmiertelnych dla zdrowego człowieka promili  (było na tym forum o kobiecie która przyszła do szpitala prosić o pomoc - na szpilkach 12 cm, lekarzowi na myśl nie przyszło że jest pod wpływem - miała 5 promili).

Zdając sobie sprawę z ryzyka, alkoholicy w takiej sytuacji dobrowolnie zgłaszają się do szpitali psychiatrycznych żeby (cytuję) "wytrząść się w pasach" pod znieczuleniem i opieką lekarzy, odtruć organizm, zbić trochę tolerancję - mają świadomość że bez tego śmierć jest blisko, dzięki takiemu "ratowaniu się" mogą jeszcze przeżyć nawet i 20 lat. Tutaj zaczyna się faza chroniczna, liczne odwyki, nawroty, szybko postępująca degeneracja psychiczna i fizyczna, spadek tolerancji, śmierć.

Także nic się nie bać, walczyć trenować, a wymioty po alkoholu ustąpią i będzie można wypić tyle że "przyjaciołom" szczęki poopadają.

Bardziej wnikliwym polecam http://hyperreal.info/talk/etanol.html
tam piszą ludzie którzy na alkoholu (nieraz dosłownie) zęby zjedli. Mój post jest zgrubną esencją wypowiedzi co bardziej "doświadczonych".

Tak tak, wiem, "mnie to nie czeka".

#24 Odp: Alkohol » Wymioty po alkoholu » 2014-08-12 14:59:13

morol napisał/a:

Posługując się analogią biegową - ważne, byś przedkładała systematyczność nad objętość treningu. Jeśli z miejsca rzucisz się na duże ilości alkoholu, organizm zbuntuje się i będzie zwracał. Zdecydowanie lepsze dla Ciebie będzie codzienne picie mniejszych ilości, takich, jakie już teraz tolerujesz i stopniowe (stopniowe!) ich zwiększanie.
Nie porównuj się z innymi. Ci, którzy dziś potrafią wypić litr lub więcej wódki podczas jednej imprezy, dochodzili do tego przez wiele lat. Nie staraj się przeskoczyć tego w tydzień. Małymi kroczkami do celu, a za kilka lat będziesz zdumiona, jak dużo potrafisz wypić bez negatywnych konsekwencji.

Świetne big_smile
Później przyjdzie czas na zaawansowane techniki treningowe: trenera osobistego z Czelabińska, intensywne wielotygodniowe cykle treningowe, pobyt w elitarnych ośrodkach, doping farmakologiczny (detoks domowy na telefon), odnowę biologiczną...

#25 Odp: Na każdy temat. » Pornografia » 2013-12-16 22:43:17

Moc, energia, adrenalina smile

abstynencja seksualna daje u mężczyzn spektakularne efekty. Polecam spróbować przez jakiś czas. Poprawia wytrzymałość i siłę fizyczną oraz wyrabia silną wolę smile)

Stopka

Forum oparte na FluxBB