Forum serwisu abstynenci.pl

Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.

Nie jesteś zalogowany(a).

#1 14-09-2006 12:22:36

Suchy
Abstynent
Miasto: Zielona Góra
Zarejestrowany: 03-09-2006
Posty: 2759
Strona WWW

Zachowaj trzeźwy umysł

Dość ciekawa strona, aczkolwiek bardziej promująca tzw. kulturę picia niż abstynencję.:

http://www.trzezwyumysl.pl/?action=static&dzial=52

Można pobrać 22 audycje o alkoholu w formacie mp3

Offline

#2 14-09-2006 12:32:03

Suchy
Abstynent
Miasto: Zielona Góra
Zarejestrowany: 03-09-2006
Posty: 2759
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Bardzo dobry zestaw artykułów o alkoholu:

http://pracowniapsychologiczna.republika.pl/alkohol.htm

Szczególnie pierwszy fajny - jaka jest reakcja organizmu gdy się nigdy wcześniej nie piło. Cóż, gdyby ktoś z nas zaczął tracić motywację, niech o tym pamięta ;-)

Offline

#3 14-09-2006 13:50:58

Annihilator
Abstynent
Miasto: Trzebinia k. Krakowa
Zarejestrowany: 08-02-2006
Posty: 1151
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Suchy napisał:

Bardzo dobry zestaw artykułów o alkoholu:

http://pracowniapsychologiczna.republika.pl/alkohol.htm

Szczególnie pierwszy fajny - jaka jest reakcja organizmu gdy się nigdy wcześniej nie piło. Cóż, gdyby ktoś z nas zaczął tracić motywację, niech o tym pamięta ;-)

Fantastyczna strona - aż spytałem autorke, czy mogę parę artów podwędzić do siebie.

Najbardziej spodobał mi się ten cytat:

Kod:

Nie leczony alkoholizm jest choroba śmiertelną. 
Rozpoczyna się niewinnie, a moment przekraczania 
granicy normalnego picia jest najczęściej niedostrzegany. 
Sprzyjają temu, tolerujące nadmierne picie wzorce kulturowe 
oraz szerzące się w każdym środowisku mity na temat 
alkoholu. Ewidentna patologia uznawana jest za normę.

Mistrzostwo!


Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne, albo powoduje tycie.
Wyjątki są liczniejsze od reguł.
Wszystkie sprawy szlag trafia jednocześnie.
Ciężar upuszczonej części jest wprost proporcjonalny do ceny obszaru uderzonego.

Offline

#4 07-04-2008 13:31:53

Jasiek
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

bardzo Ciekawa stronka o prawdopodobnych zajśiach po alkocholowych...
czytająć jeszcze nie wytrzezwiałem po sobocie...
dziwne pije coraz niej a nawet jest to rzadkoscią a mam takie akcje że głowa mała... z ta półspiączką i amnezją alkocholową na nie żarty...

#5 25-12-2008 18:11:52

Szkoda że prezes SPIDR...
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Suchy napisał:

Dość ciekawa strona, aczkolwiek bardziej promująca tzw. kulturę picia niż abstynencję.:

http://www.trzezwyumysl.pl/?action=static&dzial=52

Można pobrać 22 audycje o alkoholu w formacie mp3

Szkoda, że dyrygujący tą akcją za pieniądze podatników, prezes SPIDR, sam ostro pije a przejął się tak "odciąganiem" od alkoholu młodzieży, że poluje notorycznie na czatach i proponuje seks nastolatkom za pieniążki. Obrzydliwa hipokryzja.

#6 11-10-2009 16:37:18

seba
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

ja już w ogóle nie pije... po 3 piwach utrata pamięci i nikt mi w to nie wierzy bo wyglądam i zachowuje sie normalnie...? tylko po co pić, żeby nie pamiętać? jest jakaś możliwość tego wyleczenia bądź doprowadzenia do normalnego stanu rzeczy?

#7 11-10-2009 19:24:52

Annihilator
Abstynent
Miasto: Trzebinia k. Krakowa
Zarejestrowany: 08-02-2006
Posty: 1151
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

seba napisał:

ja już w ogóle nie pije... po 3 piwach utrata pamięci i nikt mi w to nie wierzy bo wyglądam i zachowuje sie normalnie...? tylko po co pić, żeby nie pamiętać? jest jakaś możliwość tego wyleczenia bądź doprowadzenia do normalnego stanu rzeczy?

A czym jest ten ,,normalny stan rzeczy''?


Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne, albo powoduje tycie.
Wyjątki są liczniejsze od reguł.
Wszystkie sprawy szlag trafia jednocześnie.
Ciężar upuszczonej części jest wprost proporcjonalny do ceny obszaru uderzonego.

Offline

#8 18-09-2010 11:23:12

canicattinese
Forumowicz
Zarejestrowany: 18-09-2010
Posty: 8

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

seba napisał:

ja już w ogóle nie pije... po 3 piwach utrata pamięci i nikt mi w to nie wierzy bo wyglądam i zachowuje sie normalnie...? tylko po co pić, żeby nie pamiętać? jest jakaś możliwość tego wyleczenia bądź doprowadzenia do normalnego stanu rzeczy?

Taaa,mitingi AA,i kompletna absta.

Offline

#9 12-12-2010 13:02:28

Marko
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Taa, art o klinie jest bardzo subiektywny. Dlatego, że nie podaje fizjologicznych informacji jak działa owy klin. Otóż, produktem ubocznym metabolizmu alkoholu w wątrobie jest aldehyd octowy. Rano po "ciężkiej" nocy, kiedy wątróbka poradziła sobie z etanolem ma do zrobienia jeszcze cięższą pracę, mianowicie musi poradzić sobie z efektem "usuwania" alkoholu z krwi. Metabolizm aldehydu octowego (istnej patologii dla ciała) w połączeniu z odwodnieniem mózgu i ciała (bóle głowy, dreszcze, bóle mięśni, rozbicie, brak koordynacji i ogólne złe samopoczucie psychiczne i fizyczne) daje nam klasycznego kaca. i teraz, wprowadzenie nawet małej dawki etanolu powoduje znowu denaturację białek w mózgu (stan upojenia - czyli dla pijaka przyjemność) i "odstawienie" przez wątrobę roboty z metabolizmem aldehydu na rzecz kolejnej "zabawy" z etanolem, czyli w prostych słowach klin oszukuje organizm. objawy kaca ustają i czujemy się lepiej. klin dla osoby, która nigdy klina nie stosowała jest nie do przyjęcia. konwulsje na samą myśl o piwku na ciężkiego kaca, w takiej sytuacji, murowane. do czasu jak ktoś rzeczywiście się "zmusi" i łyknie. na początku pewnie nawet się cofnie, łzy staną w oczach, obrzydzenie będzie spotęgowane. ale jak zacznie działać to człowiek zaczyna klina traktować jak lekarstwo i stanie się on normą. wiem to doskonale na swoim przykładzie.

a co do objawów choroby alkoholowej. sam piję, zdarza się że i do tak zwanego zgona. ale jest jeden szczegół. żona nie pozwoli mi popaść w nałóg. praca nie pozwoli mi na chlanie na potęgę. mam wrażenie, że czynnikiem niezdrowym, pchającym do uzależnienia jest 1. nuda. 2. mus poprawy nastroju. wieczór, siedzisz sam(!) na kwadracie, w necie nic ciebie nie cieszy, w tv nic ciekawego, nie masz hobby, jesteś ograniczony i nie masz zainteresowań, trudno o znajomych więc co robisz? idziesz do monopola po naftę i łykasz. uczucie empatii wzrasta, nieciekawe staje się zajmujące, wystarczy szklana, nawet jakaś nuta z radia i gapisz się w sufit. jest zajebiście, więc po co przerywać? a potem? pytanie, dlaczego pijesz? aaaa, bo mam problem z alkoholem... bo bez wódy nic nie cieszy, (objawy fizyczne to pikuś w porównaniu do paranoi po alkoholowych), nie chce się żyć. ALKOHOL to substancja psychoaktywna, jak opiaty, czy kannabinoidy. tylko że akceptowana przez masową kulturę. dlaczego rząd walczy z dopalaczami, z marihuaną z metaamfetaminą? bo są one akceptowane przez grupkę społeczeństwa i tylko ta grupka chce to spożywać. a reszta (czyt. elektorat) piętnuje tę grupkę, a sami leją wódę. kultura picia, alkohol rytualny (trzeba wypić za zdrowie, trzeba walnąć lufę na pohybel wrogom, trzeba łyknąć pępkowe, za parę młodych, wino przemienia się w krew i tak kurde dalej), degustacje smaków, oktoberfesty, wymieniać dalej? chlanie było jest i będzie do póki nie przerzucimy się na inne używki. człowiek jest z natury słaby i idzie na łatwiznę. boli głowa po pracy? aaa to kontrolnie trzasnę 3 piwka i lepiej się będzie spało. gorąco, nie? kto mówi, że piwo najlepiej gasi pragnienie? wstydzę się do niej podejść, a co jak mnie spławi? walnij lufę na "odwagę". zimno? alkohol rozgrzeje - taaaa, rozszerzy naczynia krwionośne i jeszcze szybciej się wyziębisz! przecież w amerykańskim filmie pokazali jak pies w górach gania z beczką u szyi i ratuje wyziębionych, uwięzionych w śniegu turystów. a tzw. grog na statkach? dodaje animuszu i krzepy i jest najlepszym lekarstwem na chorobę morską (no jasne, bo błędnik potem nie działa więc rzygać się nie chce jak buja). no i na koniec przechwały. ile to ja nie wypiłem, z kim ja to nie wypiłem, gdzie to ja nie wypiłem!!!

pisałbym i pisał. szkoda mi tych ludzi, którzy sobie kuku robią po pijaku. i szkoda mi tych pieniędzy wydawanych na leczenie alkoholizmu i jego następstw. wódka jest dla ROZSĄDNYCH ludzi. aha no i "pić to trzeba umić" wink

Marko

#10 12-12-2010 15:56:28

pęknięty klawikord
Wtajemniczony
Miasto: Dziki Wschód (lubelskie)
Zarejestrowany: 23-07-2009
Posty: 1559

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Ciekawie napisane. Nie wiem czy Twoje picie jest problemem czy nie, nie wiem czy wpadłeś tu z jakimś konkretnym zamiarem, ale jak na pierwszą wypowiedź na forum, to poruszyłeś ogromną ilość powodów dla których ludzie piją. Bardzo trafne spostrzeżenia!


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#11 13-12-2010 10:09:46

ren-ya
Forumowicz
Miasto: rzeszowskie
Zarejestrowany: 05-12-2008
Posty: 506
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Marko napisał:

a co do objawów choroby alkoholowej. sam piję, zdarza się że i do tak zwanego zgona. ale jest jeden szczegół. żona nie pozwoli mi popaść w nałóg. praca nie pozwoli mi na chlanie na potęgę.

Bardzo złudne przekonanie.
Uważasz, że małżeństwo lub praca są czynnikami chroniącymi przed alkoholizmem. Wydaje Ci się, że jesteś poza grupą ryzyka, bo w nałóg mogą wpaść tylko osoby znudzone, bez pasji, samotne i nieszczęśliwe.
Naprawdę bardzo złudne przekonania.
Myślę, że oszukujesz sam siebie.


Jesteś twórcą twej własnej rzeczywistości, a życie nie ukaże ci się od innej strony, niż myślisz, że ci się ukaże.

Offline

#12 01-01-2011 22:40:04

morus
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

przeczytalem tu wiekrzosc postow i artykol - i co wam powiem to wam powiem...

pije duzo pije - i pil bede - niepzeszkadza mi to w normaqlnym funkcjonowaniu - nigdy nic ni ezawalilem przez to zepilem. wiec niewidze problemu.  - owszem nie jest tak ze pije codzien czy co tydzien - ale uwazam ze jak pic to do "konca" . nie pije piwa. ani wina - tylko wodke pod roznymi postaciami i procentami - czasem zdazy sie spirytus. mam juz swoje lata i wlasna firme, duzo jezdze samochodem i mam czeste spotkania - niezdazylo mi sie aby alkochol mi przeszkodzil w tych czynnosciach, - nigdy nie pije sam. najbardziej preferuje w dwie osoby - w wiecej nielubie, i w spokojnym zacisznym miejscu - nie zadne imprezy. KLIN>? nie uzywam... chyba ze posiedzenie jest zaplanowane np na 2-3 dni ale to jest wiadomo z gory ze piejmy np 50 godzin. -  moim zdaniem alkochol jest dla ludzi - a jak oni go wykozystuja to juz tylko ich prywatna sprawa... najbardziej irytuje mnie jak sie potepia ludzi zato ze piją.. "a bo on pije a bo on jest nietrzezwy" - a i dobrze! w zyciu trzeba miec troche przyjemnosci - a jak komus picie sprawia przyjemnosc to nienalezy mu tego odmawiac.!  - no to zdrowie!!

#13 01-01-2011 22:52:43

Murchad
Abstynent
Miasto: Murchadlandia, Londyn
Zarejestrowany: 28-04-2008
Posty: 1784

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Słownik też jest dla ludzi, a go nie używasz.


Można być normalnym, albo murchadniętym

Offline

#14 02-01-2011 00:42:47

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1550

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Morus, piszesz że problemu nie widzisz a problem niestety widać gołym okiem. Miej się na baczności. Czy picie to dla Ciebie jedyna przyjemność w życiu?


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#15 02-01-2011 01:32:50

morus
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

oczywiscie ze nie jest tomoja jedyna przyjemnosc.  mam pozatym swoje hobby i pasjie przy ktorych jestem zawsze trzezwy.pragne tylko swoją wypowiedzia podkreślic fakt iz alkocholizm jest przereklamowany . przeczytalem wszystkie artykuły z wyzej wyimienionej strony. co moge powedziec... napisane tam było ze podstawowym warunkiem jest to ze nalezy umiec powiedziec sobie przed piciem ile chcemy wypic. i ten warunke spelniam - zawsze wypije tyle ile chce. owszem czasem pije bez umiaru ale to zawsze jest zaplanowana akcja - natomiast jak ide na jakies party czy cos.- mowie sobie ze wypije np 3 kieliszki zeby podniesc toast - robie to a pozniiej racze sie cherbata tylko z cytryną bez alkocholu.i niespoglądam łapczywie na butelke..- natomiast zauwazylem inny syndrom o ktorym nikt nie wspomnial - i niewim coo nim myslec. mianowicie zdaza mi sie ze niedopije - tzn pije z zamiarem :wstawienia sie" poczym np po 3-5 kieliszkach przechodzi mi ochota na picie i nie kontynuje. - zauwazylem ze dzieje sie to coraz czesciej. mam ochote sie napi poczym podczas picia - pzechodzi mi ta ochota. to jest dlamnie zagadka... jest jeszcze cos co mnie bardzo zrazilo w tych artykułach - mianowicie. opisy jakto osoby pijące psuja swoje znajomosci z innymi (zona koledzy) poprzez alkochol. - ja uwazam inaczej tzn ze jesli kots sie odwraca np odemnie bo lubie sobie wypic tojego strata. znaczy ze niezasluguje na moją znajomosc, i mam go w nosie. ale ja jestem zdeklarowanym egoista odkad sie chyba urodzilem..  pozatym zauwazylem tez jescze inna sprzecznaosc  w "opisach" z moja zeczywistoscią - mianowicie napisane jest ze alkocholicy czesto przepijaja swoje osttatnie pieniądze... u mnie jest inaczej wrzyciu swoich pieniedzy nie przepijam...jestem sknera i zawsze kogos namowie na flaszke - przewanie wyglada to tak ze robie komus przysluge za ktorą i tak bym niewziol pieniedzy ale mowie ze musimy sie zato napic. - wiec nietrace pieniedzy na alkochol bo i tak bym ich za to niemial. uwazam ze w zyciu trzeba sie zabawic i nieda sobie w kasze dmuchac. "pij i daj pic innym"

#16 02-01-2011 01:39:39

Gusiak
Abstynent
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 28-01-2010
Posty: 2048

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

morus napisał:

. "pij i daj pic innym"

A to dobre smile
A ci, co nie piją to by brzmiało : " nie pij i daj nie pić innym" ?
Ależ ja nikomu nie zabraniam nie pić smile


Jeśli się chce, szuka się sposobu
Jeśli sie nie chce, szuka się powodu

Offline

#17 02-01-2011 02:10:46

morus
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Kod:
Nie leczony alkoholizm jest choroba śmiertelną.
Rozpoczyna się niewinnie, a moment przekraczania
granicy normalnego picia jest najczęściej niedostrzegany.
Sprzyjają temu, tolerujące nadmierne picie wzorce kulturowe
oraz szerzące się w każdym środowisku mity na temat
alkoholu. Ewidentna patologia uznawana jest za normę.

Anilichitor - a moimzdaniem to niejest prawda - społeczeństwo jest wlasnie zbyt mało tolreancyjne wobec alkocholu

#18 02-01-2011 13:26:30

Krzysiek
Forumowicz
Miasto: Opole
Zarejestrowany: 24-12-2010
Posty: 88
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Morus jesteś alkoholikiem w fazie zaprzeczenia smile, piszesz że możesz kontrolować swój problem ale to nie prawda:) Po przeczytaniu twoich postów wynika że pijesz w trakcie pracy, na spotkaniach ? albo mówisz że masz własną firme ( i nie przepijasz ostatnich pieniędzy) , a potem gadasz że jesteś sknera i namówisz kogoś na flaszke? ale pijesz z niej 3 kieliszki ?

Zresztą podświadomie już wiesz że masz problem z alkoholem inaczej byś nie zaglądał na forum o abstynentach, i do tego swój alkoholizm usprawiedliwias zabsurdalnymi powodami.
I nie chce cie obrażać ale jest w twoich postach wiele zakłamania tongue

Pozdrawiam Serdecznie smile  Wszystkich Nie pijacych  smile jak i tych Wszystkich SZczesliwie Pijacych nieszczesliwcow:)


Wiara, że istnieje bóg lub bogowie, wiara w Niebo, wiara, że Maria nigdy nie umarła, wiara, że Jezus nie miał ziemskiego ojca, wiara, że modlitwy zostają spełnione, wiara, że wino zamienia się w krew — żadne z tych przekonań nie jest poparte dowodami. A jednak wierzą w nie miliony ludzi. Być może jest tak dlatego, że powiedziano im, by w to wierzyli, kiedy byli tak mali, że wierzyli we wszystko.

Offline

#19 02-01-2011 13:56:48

Chdzirep
Wtajemniczony
Zarejestrowany: 01-04-2010
Posty: 727

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

morus napisał:

duzo jezdze samochodem i mam czeste spotkania - niezdazylo mi sie aby alkochol mi przeszkodzil w tych czynnosciach,

Tym cytatem przyznałeś się do przestępstwa, albowiem jest nim kierowanie samochodem(albo innym pojazdem) pod wpływem alkoholu.
Zaiste nie ma się czym chwalić. Wysoce prawdopodobne, że kiedyś spowodujesz jakiś wypadek, może nawet kogoś zabijesz. sad
Niepokoi, że nikt z forumowiczów nie zwrócił na to uwagi. Czyżby nawet tutaj był wysoki poziom tolerancji dla "jazdy na podwójnym gazie"?? hmm

Offline

#20 02-01-2011 15:13:59

Morus
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

chydziep - nie zle odczytales ten post - w sesieze nieprzeszkodzil mi w tym oznacza ze gdy chce jechac autem jestem w 100% trzezwy taksmo ze spotkaniami -

dlaczego zagladnolem na to forum - bo wlasnei mysalem/ mysle ze jeste alkocholikiem - tak temu ni ezaprzecze - tylko po przeczytaniu tutaj tych artykolow  wlasnie sklaniam sie do zmiany swojej diagnozy -  owszem lubie sienapic. ale jakmowilem - niezdazylo mi si ewypic wiecej niz sobie zamierzylem - wiem ze ide na impreze nazwyjmy to slozbowa czy bankiet - pije toast plus dwa kieliszki z kontrachentami i niema oroblemu - niejest tak ze wracam w tedy do domu i otwieram butelke.

co do tego ze nie pije za swoje - szkoda mi pieniedzy na alkochol. swoje inwestuje w rozwoj firmy w rozny sprzet i takze przyjemnosci nie alkocholowe - a za wyswiadczona przysluge (podkreslam za ktora i tak niedostal bym pieniedzy ) prosze o napicie sie zemnna wodki . - lubie si enapic. niezaprzecze - ale mam tez czasami alkocholowstret. w ktorym nikt nienamowi mnei do wypicia chocby lyka kieliszka.

a wlasnie najbardziej niepokoi mnie ten syndrom ze jak otwieram butelke w celu wypicia jejdo dna - to po kilku kieliszkach zamykam i stoi czasem bardzoo dlugo - dawniej tak niebylo .....

#21 02-01-2011 18:03:44

Madzialenka
Wtajemniczony
Zarejestrowany: 01-02-2010
Posty: 422

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Słownik. Gdzie jest słownik? Może chydziep i Anilihitor przyniosą smile?

Offline

#22 02-01-2011 19:25:47

Krzysiek
Forumowicz
Miasto: Opole
Zarejestrowany: 24-12-2010
Posty: 88
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Morus głęboko powątpiewam w to że posiadasz jakakolwiek firme tongue, skoro przeczytałeś pare artykułów i wiesz że nie jesteś alkohlikiem to nie widze już potrzeby maltretowania forumowiczów twoimi pozbawionymi logiki wypowiedziami tongue jak i rażącymi brakami podstaw języka polskiego.


Wiara, że istnieje bóg lub bogowie, wiara w Niebo, wiara, że Maria nigdy nie umarła, wiara, że Jezus nie miał ziemskiego ojca, wiara, że modlitwy zostają spełnione, wiara, że wino zamienia się w krew — żadne z tych przekonań nie jest poparte dowodami. A jednak wierzą w nie miliony ludzi. Być może jest tak dlatego, że powiedziano im, by w to wierzyli, kiedy byli tak mali, że wierzyli we wszystko.

Offline

#23 02-01-2011 22:41:17

Morus
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

przepraszam kolego Krzysztof - nie interesuje mnie czy powatpiewasz. - ja szukam tutaj odpowiedzi na kilka pytań.  i porady - tak? - nie napisalem ze NIE JESTEM - szukam pytam - dla wiekrzosci ludzi , czlowiek ktory lubi sie napic jest alkoholikiem.  - zwłaszcza dla tych ktorzy nigdy w rzyuyciu niepili - czlowiek pijacy lub taki ktory juz ni epije ale mial z tym problem zrozumie ale abstynent ktory nigdy nie sprobowal , niespil sie choc kilka razy w2 zyciu niestety może sobie tylko teoretyzować.


po przeczytaniu tych kilku artykolow mam wlasnie niejasne zdanie - tak jak wszesniej sklanialem sie do tego że mam z tym problem - tak teraz niejestem juz dokonca przekonany bo nie uwazam ze kazde picie czy kazdy pijacy jest alkocholikiem.

a i jeszcze jedno Krzysiek napisał - "piszesz że możesz kontrolować swój problem ale to nie prawda:) " - pisze tu anonimow - niemam powodow do kłamst - chce odpowiedziec sobei na kilka pytan - chce sobie dacpomoc jesli takiej pomocy wymagam - wbrew pozora mysle o przyszlosci - czy niejest kontrolą gdy idąc na imoreze wiem ze wypije 2-5 kieliszkow - czynie to i nikt nie jest wstanie namowic mnie na wiecej - a czesto sie tak zdaza ze wlasnie nie w tedy namawiaja osoby pijace - " a chodz nabanie - napij sie zemna - czesto to slyse jedenwiecej nic nie zmieni itp - ale wiem ze niemoge - niemoge sobie pozwolic nazapicie nocy bo np na drugi dzien wlasnie musze gdzies jechac - czy ch9ociazby musze funkjonowac  sprawnie a nie lezec i zdychać.

krzysiek - "Morus głęboko powątpiewam w to że posiadasz jakakolwiek firme tongue"

        niejest to wielka firma  ale jest w fazie rozwoju musze onia zadbac i licze sie z kazdym groszem ,bo jest on potrzebny na inwestycjie pozatym jak juz njapisalem jestem sknerą i patrze jak tu tylko przykombiowac i zgarnac pod siebie ile sie da, dlatego kombinuje . ale kotos kto niema sklonnosci do kombinowania nigdy nie zr4ozumie kombinujacego i na odwrot ktos tko kombinuje tez niebedzie wiedzial jak to jest ze ktos "marnuje jakoś okazjie" aby poczynic jakos korzysc . i mimo ze posiadam n akoncie kwoty z 5 zerami i tak na flaszke zawsze kogos namowie zeby to on  zakupil np - " wpadnij z flaszka wieczorem to zrobimy costam" itp. 

ale najbardziej niepokoi mnie - moze ni eniepokoi bo to zle slowo - ale nieiwem jak to okreslic - ze czasem wlasnie siadziemy sobie ze znajomym przy flaszcze gadamy , rozmawiamy, itp - poczym po wypiciu np polowy flaszki (polowy z 0,5 na dwuch czyli po wypiciu okolo 100 - 150ml na jednego) mowie mu ze jakos mi niewchodzi i robie sobie cherbate przy czym mowie mu ze jak chce to moze sobie polewac ja jednak pasuje - co ciekawe zdaza mi si eto coraz czesciej - nie zawsze ale zdaza. podkreslam ze coraz czesciej nie oznacza ze czesto .

co do picia wielodniowego - owszem zdaza sie ale naprawde zadko - napewno zadziejniz co 2 lata. i jest to przewaznie ( w sumie zawsze nie przewaznie) okres wakacji - urlopu kiedy to wyjezdzam ze znajomymi na odpoczynek. a ze nejezdze co rok to sie co rok niezdaza.

a teraz te strony mnie  co bardziej przemawiaja za tym ze jednak cos jest nie tak  - mianowicie lubie sie napic. - nie ukrywam tego - mam chwile wolnego a np niemoge z racji pogody zając sie swoja pasją lub od niej tez poprostu chce "odpocząć" to dzwonie do znajomego ( do roznych ale zawsze tylko do jednego - tzn najlpeiej pije mi si etylko we dwoje) i proponuje mu wlasnie ze jak mu sie nudzi czy ma chwile to zeby "wpadl z flaszką"

sprawa druga - alkohol "pomogl mi" w rozstaniu sie z partnerka - ale zaznaczam ze niezaluje tej decyzji - tzn pewnie predzej czy pozniej i tak by ten zwiazek sie rozpadl - jedynie co to "szybciej sie wkurzylem" i wyrzucilem ja z mieszkania - bo mieszkalismy u mnie - pewnie bez alkoholu by sie to odbylo pozniej i moze mniej "agresywnie" ale z perpektywy czasu nie zaluje a wrecz sie ciesze ze to si etak odbylo -

kilka osob sie odemnie odwrucilo - bo pije - ale uwazam ze nikogo na sile przy mnie trzymac niebede - cos im ni epasuje  droga wolna - maja prawo zmienic towazystwo -

ok jestem nerwowy i porywczy - ale nie po alkocholu - tzn po nim tez ale tak bylo i zanim zaczolem pic - a teraz czy trzezwy czy pijany i tak "lubie dominowac" w swoim otoczeniu. ale bez tego niedosedl bym do tego co mam.. owszem to tez spowodowalo ze kilka osob si eodemnie odsunelo - ale .. jak to mowie ich strata. .

podkreslam - lubie sie napic.  jak juz pisalem niepije piva  ani vina. lubie slodkie alkochole - (miodowka, wisniowka< wodka z miodem itp) innych reczej niepijam  ale te zato w duzych ilosciach. nie jest tak ze jak poczuje smak czy zapach wodki to mnie "cos" bierze ze mam ochote odrazu sie napic. np czasem niemam ochoty nawet spojzec na "zwykla wodke" ale np miodowki bym si enapil a ze niema a jest tylko wykla to niepije.

przewaznie jak organizuje posiedzenie to z zamiarem upicia sie - nie zgodnu ale fazy niezlej "fazy" przewaznie tak jest aczkolwiek zdaza mi si eze niedopije a mam jeszce ochote lecz zbnajomy np odpadl  i mio ze zostaka wodka w butelcee sam pil niebede.

czesto po spozyciu włącza mi sie "szwedacz" - czyli lubie sobie wyjsc połazić i czesto przy tym pospiewac lludowe przyspiewki - tak i to dosc głosno!

i teraz mam pytanie - czy ktos z was - niepijacych juz alkocholikow mial taka faze w swojej chorobie..? czy to juz sa objawy swiadczace ze naprawde dzieje sie cos zlego.? czy mam sie "juz bać" czy jeszcze niejest tak zle.

no i co z tym ze nagle podczas picia przychodzi mi alkocholwstret? niemoge pojąc tego zagadnienia. zwlaszcza ze jeszce jakis czas temu - no pare lat - takie zjawisko niemialo miejsca!

za wszystkie odpowiedzie bardzi dziekuje z gory - jesli cos napisalem w taki sposob ze cieko to zrozumiec - powiedcie a postaram si ewyjasnic.

poprednie posty pisalem w pospiechu ( bo musialem si enapic - nie - hehe taki żart)  stad moze niedomowienia i nieporozumienia. mimo wszytko uwazam ze jesli ktos chce pic - niech pije  a spoleczenstwo powinno byc bardziej wyrozumiale i bardziej akceptowac alkohol. a nie traktowac kogos kto lubi si enapic jak kogos gorszego. bo w czym on jest gorszy od tego kto lubi lowic ryby.?

kiedys ktos bardzo sie mnie czepial ze tylko picie mi w glowie ze powinienem si ejuz w moim wieku ustatkowac zalozyc rodzine( mam teraz niewiele ponad 30lat) - ale ja niechce - niechce zakladac rodziny - jeszce nie - osoba ta zazucala mi wiele to ze - zamiast chodzic do pracy" jak czlowiek" robie "jakies interesy" ze tylko dziewczyny i wodka mi w glowie -
i ze ciagle pije - odczepil sie gdy odpowiedzialem na wszystkie te zazuty oto tak - " JESTEM ALKOHOLIKIEM - I DOBRZE MI Z TYM" - i w tedy postanowilem ze faktycnie sie tym zainteresuje bo wiadomo wchorobe nikt niechce wpasc - pije bo llubie - pije bo.... pije bo podoba mi sie styl zycia " ze hej" czyli nieiwem jak to okreslic - chodzi oto ze " tance hulanki swawole" - swoj dom użądzilem w stylu goralskim - choc w gorach nie mieszkam - i poprostu az zal w takiej "chacie" przy kominku nieotworzyc "sliwowicki".

czy jestem alkoholikiem.? nieiwem - choc czasem wydaje mi si eze tak...lecz gdy poczytam na ten temat moja pewnosc sie zmiejsza.. nieiwem.

Od moderatorów: Zacznij używać słownika, bo takie posty naprawdę ciężko się czyta. Kolejne posty pisane w ten sposob będą usuwane. Pozdrawiamy.
Happy New Year

#24 02-01-2011 23:13:42

Gusiak
Abstynent
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 28-01-2010
Posty: 2048

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Morus napisał:

[...]nie traktowac kogos kto lubi si enapic jak kogos gorszego. bo w czym on jest gorszy od tego kto lubi lowic ryby.?,

morze tym ze ci co lubiol si napic sprawiajo bul swoim nablirzszym , powodujol wypadki, panstwo wydaje durzo pieniedzy na leczenie alkocholizmu, alkocholikiem morze byc karzdy, albowiem nikt nim nie postanawial zostac, a zaczynal np od jednego piwa.

a ten co lowi rybki, to tylko robi krzywde biednym rybkom ktore to i tak juz niezyjom potem.



Murchad nie moderuj mnie. To mój pierwszy i ostatni post taki, chciałam się dostosować do rozmówcy ;>


Jeśli się chce, szuka się sposobu
Jeśli sie nie chce, szuka się powodu

Offline

#25 02-01-2011 23:24:28

Krzysiek
Forumowicz
Miasto: Opole
Zarejestrowany: 24-12-2010
Posty: 88
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Morus wiem co to jest upojenie alkoholowe ( bania, najebka, beton, eter ) bo często się do takiego stanu upijałem moja przygoda z alkoholem rozpoczęła się wieku 15 lat, a ostro zaczełem już popijać między 18 a 22 rokiem życia (Najdłuższą przerwe od picia w tym czasie miałem może 5 dni jak miałem grype)

Wtedy nie wyobrażałem sobie weekendu, spotkania towarzyskiego bez alkoholu, dziennie musiałem wypić minimum 2 piwka aby się uspokoić.  Więc wiem co to jest ta faza upojenia ( ten złudny stań emocjonalny że wszystko jest ok )

Mówisz że ludzie się od ciebie odwrócili bo masz władczy charakter ale też wspomniałeś o tym że za dużo pijesz smile, więc może to był prawdziwy powód twoje picie ? .

A to że otwierasz flaszke pijesz kilka kielichów a potem mówisz stop - Na to jest prosta odpowiedź, twój organizm już mówi dość TRUCIZNIE i więcej jej nie chce.

Piszesz na końcu że swój dom urządziłeś w stylu góralskim i aż żal nie otworzyć śliwowicy w niej. Wogóle ale po co ją masz otwierać ? to jest wysokoprocentowy trunek który jest absolutnie pozbawiony smaku a systematycznie NADWYRĘŻA ci układ odpornościowy, PODKOPUJE PEWNOŚĆ SIEBIE, ZABIERA ODWAGĘ , i Powoduje Straszne Uzależnienie.

Na końcu się pytasz czy jesteś alkoholikiem ( ja nie lubie tego określenia bo sugeruje to osobe jakąś gorszą ) preferuje bardziej Osoba Która straciła Kontrole nad Piciem smile  Ale jak mamy używać słowo alkoholik TO DLA MNIE smile Każda osoba pijąca alkohol jest alkoholikiem tylko w innej fazie Choroby, Bo każdy Alkoholik Miewa Okresy nie Picia, JAK I KAŻDY NIE ALKOHOLIK czasami się UPIJA.

Pozdrawiam Wszystkich smile


Wiara, że istnieje bóg lub bogowie, wiara w Niebo, wiara, że Maria nigdy nie umarła, wiara, że Jezus nie miał ziemskiego ojca, wiara, że modlitwy zostają spełnione, wiara, że wino zamienia się w krew — żadne z tych przekonań nie jest poparte dowodami. A jednak wierzą w nie miliony ludzi. Być może jest tak dlatego, że powiedziano im, by w to wierzyli, kiedy byli tak mali, że wierzyli we wszystko.

Offline

#26 02-01-2011 23:32:57

Madzialenka
Wtajemniczony
Zarejestrowany: 01-02-2010
Posty: 422

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

No to jak Ci dobrze to po co w ogóle tu piszesz? Chcesz to pij, nikt nie będzie Cię przekonywał, żebyś tego nie robił. Zupełnie tego nie rozumiem. Jeśli Ci tak dobrze, to siądź sobie i chlej. Tylko nie pisz potem na forum, bo słabo się to czyta.

Nie chcesz nie zakłądaj rodziny, nie myśl o przyszłości, rób swoje interesy, tylko nie rozumiem po co tworzyć o tym wysadzane błędami elaboraty?

Powiem okrutnie, ale prawdziwie. Ja mogę wspierać kogoś, kto podjął decyzję i chce się jej trzymać. Kiedy przychodzi ktoś i tłumaczy, że "jest mi dobrze i nie wiem o co wszystkim chodzi" to niech i tak będzie. Chłopie, zdecyduj czego chcesz, a potem podejmij jakiekolwiek kroki. Bo takie gadanie i jęczenie nie ma sensu, skoda naszego i Twojego czasu.

Albo powiedz sobie "nie chcę pić i nie będę" i trzymaj się tej decyzji, albo wracaj do swojego super życia.

Offline

#27 03-01-2011 00:28:46

Morus
Gość

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

no to chyba wracam...

co do znajomych ... ich strata.. ja za nimi płakał niebede...ktos mnie nie tolerujeto mam go w dup....  poprostu wkurja mnie jak ktos mnie wkurja...

dziekuje wszystkim ktorzy wypowiedzieli sie w tym temacie - niebede juz wiecej pisal(przynajmniej narazie) dowiedzialm sie mniejwiecej co chcialem - oraz doszdlem do wniosku ze wiekrzosc abstynentow to ludzie ktorzy niedokonca maja rowno pod kopułą( to jest obserwacjia nie z tą - wiec nie pije do nikogo tutaj bo was nieznam. jeszcze raz dziekuje i zycze zdrowia - a ja wracam jak to kolega okreslil do mojego super zycia"pic, pierdo,,ić , nie przejmować sie"

acha wszystkie posty byly pisane w 100% trzezwosci

#28 03-01-2011 02:07:40

Krzysiek
Forumowicz
Miasto: Opole
Zarejestrowany: 24-12-2010
Posty: 88
Strona WWW

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Więc powodzenia w bezsensownym życiu Morus smile   a i wcale cie tutaj nie obrażam smile


Wiara, że istnieje bóg lub bogowie, wiara w Niebo, wiara, że Maria nigdy nie umarła, wiara, że Jezus nie miał ziemskiego ojca, wiara, że modlitwy zostają spełnione, wiara, że wino zamienia się w krew — żadne z tych przekonań nie jest poparte dowodami. A jednak wierzą w nie miliony ludzi. Być może jest tak dlatego, że powiedziano im, by w to wierzyli, kiedy byli tak mali, że wierzyli we wszystko.

Offline

#29 03-01-2011 09:06:58

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1550

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

morus napisał:

acha wszystkie posty byly pisane w 100% trzezwosci

I na zlecenie?


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#30 03-01-2011 17:08:47

Madzialenka
Wtajemniczony
Zarejestrowany: 01-02-2010
Posty: 422

Re: Zachowaj trzeźwy umysł

Morus napisał:

doszdlem do wniosku ze wiekrzosc abstynentow to ludzie ktorzy niedokonca maja rowno pod kopułą( to jest obserwacjia nie z tą - wiec nie pije do nikogo tutaj bo was nieznam.

Uważam, że to zdanie (w takiej formie!), powinno stać się mottem naszego forum smile

Morus napisał:

a ja wracam jak to kolega okreslil do mojego super zyciai

Tak. Własnie tak to określiłem.

Offline

Stopka forum