#26 2012-01-24 01:57:12

konrado5
Forumowicz
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 897

Odp: Niepalący...

Ja nie jestem abstynentem od alkoholu, ale nigdy nie zapaliłem papierosa.

Suchy napisał/a:

Ja nie piję kawy bo podobnie jak alkohol jest psychoaktywna, choć oczywiście jej działanie jest zupełnie inne i miast otępiać pobudza.

A kawę bezkofeinową?

Ostatnio edytowany przez konrado5 (2012-01-24 02:02:54)

Offline

#27 2012-01-24 12:53:35

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,030
WWW

Odp: Niepalący...

Bezkofeinowej też nie piję. Sporadycznie pijam kawę zbożową. Przy czym w tym wypadku należałoby raczej pisać "kawę".

Offline

#28 2012-01-24 23:09:27

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Niepalący...

Zbożową, to i ja piję. Najczęściej w wersji z mlekiem. Ale co to za kawa, co ani nie ma właściwości ani zapachu tej prawdziwej. Ot napój z kawą w nazwie.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#29 2012-01-24 23:16:33

konrado5
Forumowicz
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 897

Odp: Niepalący...

A kawa Ricore tzn. mieszanka kawy zbożowej i rozpuszczalnej?

Ostatnio edytowany przez konrado5 (2012-01-24 23:16:42)

Offline

#30 2012-03-13 22:14:40

Dracovenator
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-02-26
Liczba postów: 61

Odp: Niepalący...

konrado5 napisał/a:

A kawa Ricore tzn. mieszanka kawy zbożowej i rozpuszczalnej?

To jest zbożowa kawa rozpuszczalna i cykoria rozpuszczalna wink


Ja też nie piję kawy i nie palę. Choć na mą hańbę też próbowałam.

Robi mi się niedobrze jak czuję dym papierosowy, a kawa niszczy zęby (może to paranoja, ale z tego samego powodu nie żuję gumy ;P - jestem "gumową" abstynentką ponad dwa lata ;D) wcześniejsze wpisy uświadomiły mi, że jej zapach jest ładny.
Tak więc poza zapachem jak dla mnie nie ma żadnej wartości.

Offline

#31 2012-03-13 22:29:41

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Niepalący...

Heh, ja w sumie też nieżujący. Raz, że to więcej marketingu i chemii niż "zdrowych zębów", a dwa, że kojarzy mi się z palaczami jako drugie danie po papierosie.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#32 2012-03-13 23:35:56

Dracovenator
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-02-26
Liczba postów: 61

Odp: Niepalący...

Heh to forum powinno mieć pod fora tj . "niepalący", "nie pijący kawy" i "nieżujący" big_smile
Miło, że ktoś nie należy do kultu żucia gumy wink

Offline

#33 2012-03-14 00:16:35

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: Niepalący...

Dracovenator napisał/a:

Heh to forum powinno mieć pod fora tj . "niepalący", "nie pijący kawy" i "nieżujący" big_smile
Miło, że ktoś nie należy do kultu żucia gumy wink

Ja należę big_smile Tzn nie mam mani żucia gumy, ale mam (chyba) manię mycia zębów. Tzn lubię to robić, więc oprócz rano i wieczorem , to robię to też po każdym posiłku. Nie zawsze jem w domu, więc w pracy albo na mieście, zapodaję sobie po jedzeniu gumę do żucia ;-)

Offline

#34 2012-03-14 15:10:39

Chdzirep
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2010-04-01
Liczba postów: 727

Odp: Niepalący...

Ja nie palę i nie cierpię dymu papierosowego. Pisałem już zresztą kiedyś o tym w podobnym wątku:

http://forum.abstynenci.pl/viewtopic.php?id=683&p=2


Opowiem przy okazji historię ze swojego życia. Kiedyś oddałem kurtkę do krawcowej (zepsuł się w niej suwak). Niestety, była ona nałogową palaczką. W niewielkim pomieszczeniu, w którym pracowała (jakieś 10-12 m2 na oko) było aż gęsto od dymu. Palacz mógłby sobie go wdychać!  A najgorsze było to, że to jej nie wystarczyło i jeszcze zapaliła! W tym momencie zrobiło mi się niedobrze, zacząłem się krztusić i omal nie zwymiotowałem. Później, po powrocie do domu był problem z kurtką, która zdążyła nieźle nasiąknąć zapachem. Trzeba było ją zostawić w pokoju z otwartym na oścież oknem i dokładnie calutką spryskać dezodorantem. 

Nawiasem mówiąc, była to sympatyczna kobieta i dobry fachowiec, suwak był ładnie wszyty, jak nowy. smile

Ostatnio edytowany przez Chdzirep (2012-04-28 14:29:22)

Offline

#35 2012-03-14 15:31:27

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: Niepalący...

Chdzirep napisał/a:

Później, po powrocie do domu był problem z kurtką, która zdążyła nieźle nasiąknąć zapachem. Trzeba było ją zostawić w pokoju z otwartym na oścież oknem i dokładnie calutką spryskać dezodorantem.

Mam nadzieję,że dezodorant użyty już po całkowitym wywietrzeniu dymu ?:D
Bo nie ma to jak wymieszanie dezodorantu z przykrym zapachem (różnego pochodzenia) ;-)

Offline

#36 2012-03-15 14:00:31

Dracovenator
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-02-26
Liczba postów: 61

Odp: Niepalący...

A Dezodorant był bezalkoholowy ? tongue  Ja też mam ten problem bo mój brat pali i nieraz jak zostawię jakieś ubranie, a on pozwoli sobie na dymka w domu to też nasiąknie dymem...

Offline

#37 2012-03-15 14:47:29

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: Niepalący...

Ja wystarczy , że postoję chwilę z ludźmi z pracy, po pracy i już wracam cała "nasiąknięta"dymem :-)

Offline

#38 2012-03-15 18:13:42

Dracovenator
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-02-26
Liczba postów: 61

Odp: Niepalący...

ja omijam palaczy i jakoś mi się to udaje ;D

Offline

#39 2012-03-15 20:11:46

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: Niepalący...

Czasami się nie da ... Chyba, że bym zaczęła udawać, że nie znam połowy osób.

Offline

#40 2012-03-21 23:31:41

MatiZ
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-03-20
Liczba postów: 42

Odp: Niepalący...

Nie rozumiem tego jak można palić. Na pewno większość ludzi palących zaczęła swoją przygodę przez namowy "kolegów".
Ludzie palą bo są tak naprawdę słabymi ludźmi ze słabą wolą. Ulegają innym albo mają problemy. W ten sposób załatwili sobie oprócz jedzenia, picia, itd następną potrzebę fizjologiczną, która doprowadza do wyniszczania płuc. Z rodziny tylko mój tata pali. Reszta rodziny mieszka na wsi więc tam w ogóle nie palą. Najgorsze jest to, że pali w łazience więc jak wchodzę to śmierdzi a ręczniki są nasąknięte tym smrodem. Również zatykam oddech bo nie chcę być biernym palaczem.
W mojej klasie z 27 osób nie pali 5 osób w tym ja. Na szczęście do palenia nie namawiają tak bardzo jak do picia.

Offline

#41 2012-03-21 23:36:57

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Niepalący...

Do powodów, dodałbym jeszcze rodziców. U mnie nikt w domu nie palił, więc nie jestem "zahartowany" na dym. Choćby uległ namowom, to fizycznie nie dałbym rady papierosa spalić, bo bym wypluł płuca. Nie jest to dla mnie tylko "zapach", ale coś co powoduje kaszel, ból głowy, gardła i łzawienie oczu, nawet w niewielkich ilościach.
Większość palących kolegów, ma palących rodziców - i odwrotnie. Choć bywają wyjątki, tak jak u Ciebie.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#42 2012-03-21 23:38:35

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Niepalący...

U mnie w rodzinie wszyscy pija i ogromna wiekszość pali. Ja się uchowalem taki jakis dziwny smile

Offline

#43 2012-03-23 11:45:58

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: Niepalący...

MatiZ napisał/a:

Nie rozumiem tego jak można palić. Na pewno większość ludzi palących zaczęła swoją przygodę przez namowy "kolegów".

U mnie w bliższej rodzinie pali brat. I tak mi się nasunęło... Wczoraj w smsie poprosił mnie , abym mu kupiła dwa kartony papierosów w sklepie wolnocłowym.
Odmówiłam, bo... nie kupuję fajek.
Gdybym nie kupiła, bo:
- zapomniałam
- nie miałam czasu
- nie miałam pieniędzy, to
byłoby wszystko w porządku, by powiedział "spoko".
Ale, że odmówiłam , bo mam takie "widzimisie" coś czuję, że uraziłam jego dumę czy coś, bo nie odpisał mi nawet na dwa inne smsy..
Przykra trochę sytuacja, ale co ja poradzę. Nie mogłabym się przemóc...

Offline

#44 2012-03-23 11:57:09

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Niepalący...

Mnie też moi wiele razy prosili o takie coś, ale juz się nauczyli, że nei warto.

Offline

#45 2012-03-23 13:07:19

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: Niepalący...

Czy właśnie przemytników nazwałeś sklepem wolnocłowym?;)

Offline

#46 2012-03-23 17:35:22

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Niepalący...

Hehe. Nie. Akurat o kupowanie u przemytników mnie nie proszą. Raczej o kupowanie w zwykłym sklepie jak szedłem akurat po zakupy.

Offline

#47 2013-04-08 02:44:52

dr_worm
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-04-08
Liczba postów: 100

Odp: Niepalący...

Jak już wspomniałem w innym wątku - nie palę (nigdy nawet nie miałem w ustach papierosa) i nie piję alkoholu (od grudnia 2011) ani kawy (od sierpnia 2012).

Offline

#48 2013-06-04 16:32:33

MatiZ
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-03-20
Liczba postów: 42

Odp: Niepalący...

Kawy również nie piję. Moi rówieśnicy już zaczynają się tym chwalić. Od dzieciństwa nie znosiłem zapachu kawy, że aż mi się kręciło w brzuchu. Być może smakuje to inaczej niż pachnie ale nie potrzebuję pobudzenia.

Offline

#49 2013-06-16 12:41:30

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,169
WWW

Odp: Niepalący...

Dla odmiany mnie się zdarzyło spotkać ludzi, co byli abstynentami od alkoholu, ale palili papierosy (nie te e-) ;-)

Offline

#50 2013-06-17 21:47:23

CMPunk
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-06-17
Liczba postów: 119

Odp: Niepalący...

Nie palę. A najlepsza reklama dla papierosów to "Dozwolone od lat 18" i te zakazy, a większość  się tym podnieca i tylko przez to zaczynają palić. Dla mnie to jest jakieś niepojęte, ale cóż... w takim świecie przyszło żyć i nie zanosi się by ktoś to zmienił.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB