#1 2015-04-24 09:18:19

Pomocy!
Gość

Mam 24 lata, straciłem już nie jedną pracę i kobietę przez imprezy.

Witam. Jestem Kamil i mam 24lata. Mocno co weekend piję od 20 roku zycia, na początku było to fajne przez te wszystkie imprezy,laski,dobry humor. Pozniej zaczelo sie gorzej, zaczalem byc agresywny,pic wiecej niz inni,robilem rzeczy ktorych na trzezwo bym nie zrobil. Kazdego dnia po imprezie mam wielkie moralne kace ale nic z Nich nie wnioskuje, bo za tydzień jest to samo.Aktualnie popadam w długi i pije za nie swoje pieniądze co wiem ,że jest błędem a jednak to kontunuuje.Chce wiedzieć czy jestem uzależniony, jezeli tak to w jakim stopniu? I czy da się jakoś z tym walczyć, bo zostałem z tym sam?

#2 2015-04-24 20:30:18

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: Mam 24 lata, straciłem już nie jedną pracę i kobietę przez imprezy.

Polecam test http://www.wyhamujwpore.pl/survey jest to obecnie najlepszy test przesiewowy na wykrywanie zależności alkoholowej. W tego co mówisz wynika, że na pewno pijesz szkodliwie, a prawdopodobnie jesteś uzależniony. Zgłoś się do najbliższej poradni uzależnień - tam na pewno udzielą Ci fachowej pomocy.
Powodzenia!

Offline

#3 2015-05-15 17:36:54

piwosz
Gość

Odp: Mam 24 lata, straciłem już nie jedną pracę i kobietę przez imprezy.

A jaki to jest problem by po prostu nie iść na impreze ?? Kiedy wszyscy idą na imprezę ty weź do ręki dobrą książkę, albo idź na rower zrób coś ze sobą

#4 2015-09-28 21:16:13

Rusher
Forumowicz
Data rejestracji: 2015-09-24
Liczba postów: 4

Odp: Mam 24 lata, straciłem już nie jedną pracę i kobietę przez imprezy.

Piwosz - nie wiem jak to wygląda w przypadku autora tematu ale w moim otoczeniu niestety większość znajomych widuję tylko i wyłącznie na imprezach bo to albo praca, albo związki czy nawet dzieci a nikt nie chce się raczej z własnej woli alienować od przyjaciół więc trzeba wyjść do klubu. Ale miałem wsparcie rodziny, znajomych i pamiętam pierwsze imprezy bez alko - było ciężko ale silna wola potrafi przenieść góry. Teraz zupełnie mi nie przeszkadzają pijani ludzie w klubach i potrafięsię dobrze bawić

Offline

#5 2015-10-02 14:42:59

morol
Gość

Odp: Mam 24 lata, straciłem już nie jedną pracę i kobietę przez imprezy.

Rusher napisał/a:

Piwosz - nie wiem jak to wygląda w przypadku autora tematu ale w moim otoczeniu niestety większość znajomych widuję tylko i wyłącznie na imprezach bo to albo praca, albo związki czy nawet dzieci a nikt nie chce się raczej z własnej woli alienować od przyjaciół więc trzeba wyjść do klubu. Ale miałem wsparcie rodziny, znajomych i pamiętam pierwsze imprezy bez alko - było ciężko ale silna wola potrafi przenieść góry. Teraz zupełnie mi nie przeszkadzają pijani ludzie w klubach i potrafięsię dobrze bawić

Dobrze mowi, polac mu Muszynianki.

Popularne (rowniez na naszym forum) rownanie "abstynencja = siedzenie ciupasem w domu + brak zycia towarzyskiego + zero imprez" jest bledne. Dla abstynenta wtornego poczatki moga byc trudne, bo nie wiadomo, co zrobic z rekami, w ktorych zazwyczaj tkwil kufel, a teraz jakos tak niezrecznie odstaja od ciala wink, ale czyz nie praktyka czyni mistrza? Gdy piles, duzo imprezowales? Na trzezwo imprezuj dwa razy wiecej! Brak kaca wydatnie Ci w tym pomoze. Ja juz grzeje podeszwy przed sobota. Ktos chce sie przylaczyc w okolicach polnocnego lub centralnego Ladka? Moze Murchad? smile

Zaznaczam, ze nie odnosi sie to do trzezwiejacych alkoholikow, bo tam kontakt z alkoholem i innymi wyzwalaczami glodu jest mocno niewskazany.

#6 2015-10-13 12:06:40

Oliwka11
Forumowicz
Data rejestracji: 2015-10-12
Liczba postów: 4

Odp: Mam 24 lata, straciłem już nie jedną pracę i kobietę przez imprezy.

Tak, najlepszym rozwiązaniem jest zaskoczyć z alkoholem. Dać sobie na luz. Iść do odpowiedniego specjalisty po pomoc. Myślę, że sam na pewno sobie nie poradzisz. Ktoś musi ułożyć Ci plan działania i wspomóc w walce. Istnieje wiele ośrodków. Na pewno coś znajdziesz. Powodzenia.

Offline

#7 2015-10-15 21:36:46

machoslaw
Forumowicz
Data rejestracji: 2015-10-12
Liczba postów: 5

Odp: Mam 24 lata, straciłem już nie jedną pracę i kobietę przez imprezy.

dobrze że już chociaż zauważasz że masz problem z alkoholem. Wiesz dobrze co straciłeś i tak dalej nie da się żyć. Poszukaj wsparcia wśród znajomych, rodziny. Nie odtrącaj wyciągniętej ręki z pomocą. Musisz kategorycznie odciąć się od alkoholu. Na pewno nie będzie łatwo. Ale trzymam kciuki. Małymi kroczkami do celu.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB