#1 2015-11-21 12:43:47

Inaczej
Forumowicz
Data rejestracji: 2015-11-21
Liczba postów: 2

Witam! Jestem nowy :)

Witajcie!
Od jakiegoś roku zastanawiam się nad abstynencją. Choć nie jestem uzależniony zastanawiam się nad zostaniem abstynentem. Szczerze powiedziawszy już nim byłem przez krótki czas. Wiele lat temu nadużywałem alkoholu, pijąc często (2x w tygodniu) i w dużych ilościach. Na studiach mieliśmy otwarte spotkanie z panią psycholog, gdzie robiliśmy psychotesty o alkoholu. Wyszło wtedy, że moje picie jest już niebezpieczne i jestem na dobrej drodze do alkoholizmu. Przestraszyłem się. Problem znam od podszewki we własnym domu. Postanowiłem nie pić. Z początku spotkałem się z wyszydzaniem ze strony znajomych: "Eee, nie dasz rady. Ty?", "co z imprezami?". Śmiechy za moimi plecami powoli zmieniały się w podziw, z każdym kolejnym miesiącem. Po pół roku już wszyscy wiedzieli, że nie piję i nikt mnie nawet do tego nie namawiał. Raczej mnie podziwiano i było zdziwienie, że mam silną wolę. Fakt, podobało mi się to. Tym bardziej, że postanowienie o nie piciu przekazałem znajomym pod wpływem na Sylwestrze smile. Nie piłem prawie rok. Potem dziewczyna... Spotkałem się z nią i napiłem jednego. Oj jak smakowało to piwo (bardzo lubię smile ). Na kolejnym Sylwestrze już się napiłem. I tak okazyjnie od imprezy do imprezy piję już wiele lat. Choć się nie upijam (zdarzyło mi się to kilka razy przez te wiele lat) to zastanawiam się czy warto spróbować znowu. Mam teraz prawie 30 na karku. Lubię, by nie pić, wykorzystywać do tego samochód. Ale widzę, że to nie działa gdy samochodu nie mam sad . Stąd pytanie - czym zastąpić picie u znajomych by nie pić? Może jakieś pomysły macie? To takie moje przywitanie na forum smile

Offline

#2 2015-11-21 19:38:22

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Witam! Jestem nowy :)

Witaj! Twój sposób myślenia wskazuje na to, że powinieneś zgłosić się do poradni uzależnień. Pytasz, czym zastąpić picie u znajomych, by nie pić. No.... są inne sposoby przyjmowania narkotyków, niektórzy palą zioło, inni dają sobie w żyłę, są też specjaliści, którzy dawkują przez odbyt. Nie wiem jednak, czy o taka poradę Ci chodziło bo wspominasz, że chciałbyś być abstynentem. Abstynenci nie muszą niczym zastępować picia. Jeżeli do picia prowokują Cię znajomi, to zmień znajomych. Jeżeli dziewczyna była dla Ciebie powodem porzucenia abstynencji, to znaczy, że masz niskie poczucie własnej wartości i czasowo przestań zadawać się z dziewczynami do czasu gdy to zmienisz i przekonasz się, że wszelkie środki zmieniające świadomość są do uzyskania pewności siebie zupełnie niepotrzebne. Na razie tyle bo nie mam teraz więcej czasu.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#3 2015-11-21 21:42:06

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Witam! Jestem nowy :)

Cześć,
Powiem Ci, że mój pierwszy wpis na forum, to były pytania jak wykręcić się od picia. Z tym, że siedziałem wtedy w akademiku, ale wcale nie było podziwu kumpli. Bo to nie było tak, że znali mnie jako pijącego, a ja nagle przestałem pić. Nie piłem w ogóle - byłem abstynentem pierwotnym. Było to dla nich śmieszne i żałosne. Dzisiaj to ja wybieram sobie towarzystwo, więc jakieś wymówki nie są mi potrzebne. Dziwię się, że Ty twierdzisz, że ich potrzebujesz. Uzależnienie... społeczne od alkoholu? Myślisz, że będzie to wiarygodne jak a to będzie Cię bolał brzuch, a to będziesz brał antybiotyk, a to jutro masz rozmowę o pracę itp.? Jednorazowo - ok, ale cały czas chcesz na tym jechać żeby się wykręcać?
Jak już chcesz być takim spoko-imprezowiczem, to mów, że strzeliłeś sobie "mocarza", a nie lubisz mieszać dopalaczy z piwem, bo dostajesz zgagi wink . Przynajmniej sytuacja obróci się w żart.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#4 2015-11-23 19:01:19

Inaczej
Forumowicz
Data rejestracji: 2015-11-21
Liczba postów: 2

Odp: Witam! Jestem nowy :)

Chciałem raczej się dowiedzieć co polecacie by znajomi się nie czepiali, bo raczej nie będę miał okazji jak kiedyś powiedziec wszystkim od razu, że nie piję. Myślałem o podpiwku domowym lub kupnym. Znajomych nie będę zmieniać. Sami nie będą chcieli sie ze mną widywać jeśli nie będzie im pasować to, że nie piję. Wtedy będzie wiadome, że nie warto było się z nimi spotykać. Miałem nadzieję, że macie jakieś doświadczenia w tej sprawie i chętnie się podzielicie jak zaczęliście. Może się do tego źle zabieram po prostu wink

Porzucenie abstynencji było tylko moją decyzją. Widać źle to zakomunikowałem, skoro tak to odebrałeś jokier. Przy okazji chodzi Ci o poradnię AA czy DDA?

Ostatnio edytowany przez Inaczej (2015-11-23 19:04:23)

Offline

#5 2015-11-23 22:10:03

Bartosz78
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2013-04-26
Liczba postów: 314

Odp: Witam! Jestem nowy :)

Zawsze możesz spróbować "kontry".
Jak ktoś się pyta dlaczego nie piję, to odpowiadam, że z tego samego powodu dla którego pytający nie zażywa heroiny. A jak pada argument, że nie można porównywać alkoholu z narkotykami, bo to niby nie to samo, to odpowiadam, ze definicja narkotyku jest jedna, reszta to tylko określone związki chemiczne.
Zawsze też możesz powiedzieć, ze ze względu napietą sytuację związana z postępującą islamizacją Europy, bezpieczniej jest nie spożywać wyrobów pochodzących ze sfermentowanych owoców. Zawsze to jakiś argument do odroczenia dekapitacji 😁
Jak widzisz powodów do nie picia jest tyle samo co do picia. Ja mogę powody do tego pierwszego wymieniać ile będzie potrzeba w danej sytuacji. Taki ze mnie dziwak 😉
A tak naprawdę, to wszystko zależy od Ciebie.

Ostatnio edytowany przez Bartosz78 (2015-11-24 00:59:13)

Offline

#6 2015-11-24 00:28:05

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Witam! Jestem nowy :)

Inaczej napisał/a:

Miałem nadzieję, że macie jakieś doświadczenia w tej sprawie i chętnie się podzielicie jak zaczęliście.

Niestety, o moich początkach nie potrafię napisać nic. Pamiętam tylko jak poszedłem z flachą na imieniny do kolegi, a kiedy flacha była już pusta postanowiłem, że następnej już nie będzie. To raczej był koniec, a nie początek. Potem już po prostu byłem abstynentem. Była to tylko moja decyzja.

Inaczej napisał/a:

Porzucenie abstynencji było tylko moją decyzją. Widać źle to zakomunikowałem, skoro tak to odebrałeś jokier. Przy okazji chodzi Ci o poradnię AA czy DDA?

W moim mieście jest szpital, nb. dobrze znany Bartoszowi 78, z powodów historycznych zwany popularnie "Dziekanką", na którym jest oddział leczenia uzależnień. Byłem tam dwa razy z kolegami potrzebującymi pomocy na rozmowie kwalifikacyjnej, po której mogli oni być przyjęci na leczenie. Rozmowy takie odbywały się w określony dzień tygodnia i kiedyś mógł przyjść na nie każdy człowiek prosto z ulicy. Niedawno dowiedziałem się, że obecnie trzeba mieć skierowanie od lekarza rodzinnego. Z poradniami AA czy DDA  nie miałem żadnego kontaktu.

Ostatnio edytowany przez jokier (2015-11-24 00:38:05)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#7 2015-11-24 00:49:43

Bartosz78
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2013-04-26
Liczba postów: 314

Odp: Witam! Jestem nowy :)

jokier, w tej psychuszce to neta włączają tobie w ramach terapii, czy nocami zakradasz się do dyżurki lekarskiej?

Ostatnio edytowany przez Bartosz78 (2015-11-24 00:54:17)

Offline

#8 2015-11-24 00:57:48

Bartosz78
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2013-04-26
Liczba postów: 314

Odp: Witam! Jestem nowy :)

Dobra, koniec żartów.
Dziekankę znam, bo kiedyś (lata 90) leczył się tam mój znajomy i go odwiedzałem. Ot i cała to znajomość tego psychiatryka.

Offline

#9 2015-11-24 13:42:50

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Witam! Jestem nowy :)

Bartosz78 napisał/a:

Dobra, koniec żartów.

A mógłbyś wskazać jakieś swoje żarty, bo nie zauważyłem?


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#10 2015-11-24 22:34:52

Bartosz78
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2013-04-26
Liczba postów: 314

Odp: Witam! Jestem nowy :)

U ciebie jokier to normalne. Nie tylko tego nie zauważasz. Nie rób z tego powodu afery 😜 ok?
I nie kłóćmy się już więcej, bo jeszcze wszyscy pomyślą, że się nie lubimy 😉

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB