#51 2009-07-15 20:37:46

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Nigdy? Poważnie?

konrado5 napisał/a:
Szpon napisał/a:

To pytanie jest pozbawione sensu... Przecież wszystko zależy od człowieka.

Ale mi chodzi o to, ile alkoholu i jak często można pić, by żaden człowiek się nie uzależnił przy takim piciu.

najlepiej wcale wtedy nie ma żadnego ryzyka. Prawda jest taka że jeśli ktoś ma skłonności do popadania w nałogi to w jego przypadku nawet jedno piwo w ciągu całego życia  może być za dużo.

Offline

#52 2009-07-15 21:58:43

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Nigdy? Poważnie?

Konrado... Powtórzyłeś swoje pytanie:P

Offline

#53 2009-07-15 22:49:59

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: Nigdy? Poważnie?

Szpon napisał/a:

Konrado... Powtórzyłeś swoje pytanie:P

Bo nie uzyskałem na nie przekonującej odpowiedzi. Trudno mi uwierzyć by ktoś kto wypije jedno piwo od razu stał się alkoholikiem. Nie słyszałem o takim przypadku. Z tego co słyszałem to ważne jest, żeby powodem picia alkoholu nie była chęć pozbycia się problemów.

Offline

#54 2009-07-15 23:02:03

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Nigdy? Poważnie?

Musisz zdecydować o jakie uzależnienie chodzi? Fizyczne, psychiczne czy społeczne? Każde z nich "wymaga" innej dawki alkoholu, oczywiście także zależnej od osobowości.

Offline

#55 2009-07-15 23:05:57

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: Nigdy? Poważnie?

Suchy napisał/a:

Musisz zdecydować o jakie uzależnienie chodzi? Fizyczne, psychiczne czy społeczne? Każde z nich "wymaga" innej dawki alkoholu, oczywiście także zależnej od osobowości.

Proszę wymienić "wymagane dawki" alkoholu dla tych 3 rodzajów uzależnień.

Offline

#56 2009-07-15 23:43:14

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Nigdy? Poważnie?

Dla każdego człowieka będa inne. Czytaj uważnie.

Offline

#57 2009-07-15 23:45:37

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: Nigdy? Poważnie?

To proszę wymienić różne rodzaje osobowości i dawki.

Offline

#58 2009-07-16 00:29:06

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Nigdy? Poważnie?

Od razu to mogę podać minimalną dawkę dla uzależnienia społecznego - wynosi ona... 0!!! Żeby być uzależnionym społecznie od alkoholu wcale nie trzeba go pić, wystarczy być przekonanym, że alkohol jest OCZYWISTYM  elementem spotkań towarzyskich a kto go nie pije to znaczy, ze coś z nim nie w porządku...
Uzależnienie fizyczne może pojawić się już przy małych dawkach, nawet nie dających efektów psychoaktywnych ale wprowadzanych do organizmu z zegarmistrzowską regularnością i przez dłuższy okres czasu, raczej mierzonych w latach (przy tak niskich dawkach, przy wyższych oczywiście krócej).
Uzależnienie psychiczne może pojawić się tylko wtedy, gdy spożywamy alkohol w ilościach dających efekty psychoaktywne i pod warunkiem, że efekty te znoszą wcześniejsze nie4przyjemne odczucia, których z jakichś powodów doświadczamy.  Na przykład wracamy ze stresującej pracy i wypijamy piwo, żeby się wyluzować i pozbyć stresu. Jeśli będziemy to robić nieregularnie to szansa na uzależnienie psychiczne jest większa niż na fizyczne. Jeśli zaś regularnie to jest nadzieja na jedno i drugie ;-)
Niestety konrado, podanie konkretnych dawek jest absolutnie niemożliwe bo to zależy od konkretnego człowieka i sytuacji. Poczytaj różne serwisy o alkoholizmie to znajdziesz tam historie wielu osób. Każda piła inaczej... Zdarzają się i staruszkowie pijący po naparstku nalewki przez wiele lat "dla zdrowotności".  Nagle trzeba zacząć brać leki, których nie można mieszać z alkoholem. No i w tym momencie odstawienie owej nalewki staje się problemem bo przez wiele lat bardzo regularnego picia wytworzyło się uzależnienie fizyczne. Są też młodzi ludzie z wielkimi problemami psychicznymi, którzy piją nieregularnie ale dużo, żeby pozbyć się napięć i lęków. Jeśli picie staje się jedynym lekiem dla psychiki to są już uzależnieni psychicznie choc uzależnienie fizyczne nie musi rozwijać się z taką samą szybkością.
Dlatego każdego alkoholika trzeba leczyć indywidualnie. Jednemu pomoże 12 kroków AA a drugiemu ostry detox...

Offline

#59 2009-07-16 00:47:26

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: Nigdy? Poważnie?

Czyli jedynym sposobem na pewność, że się nie uzależnię jest abstynencja?

Offline

#60 2009-07-16 00:52:54

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Nigdy? Poważnie?

konrado5 napisał/a:

Czyli jedynym sposobem na pewność, że się nie uzależnię jest abstynencja?

Brawo!!!

Offline

#61 2009-07-16 00:54:03

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Nigdy? Poważnie?

To chyba logiczne? Ze wszystkim tak jest... Jeśli nie będzie pił kawy, to ryzyko uzależnienia od niej będzie równe zero, jeśli nie będziesz korzystał z Internetu, to nie ma szans, żebyś się od niego uzależnił...

Offline

#62 2009-11-15 02:02:24

Someone
Forumowicz
Data rejestracji: 2009-11-15
Liczba postów: 8

Odp: Nigdy? Poważnie?

Annihilator napisał/a:

No właśnie, jako abstynent pierwotny miałem (nie)przyjemność wielokrotnie natknąć się na takie zdziwienie gawiedzi, które właśnie się dowiedziało, że ja nigdy nie piłem.

Witam serdecznie na forum!
No muszę przyznać,że chciałbym posiadać taką siłę woli. Nie wiem dokladnie ile Kolega ma lat,ale z tego co widzę sporo ponad 20.
Sam postanowiłem pić raz na rok. W sumie to raczej podchodzi pod abstynencję.
  Chociaż może brakuje mi konsekwencji?

Ostatnio edytowany przez Someone (2009-11-15 02:05:30)

Offline

#63 2009-11-16 13:35:33

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Nigdy? Poważnie?

Na stronie głównej jest napisane, że to nie podchodzi pod abstynencję tongue

Offline

#64 2009-11-16 14:24:19

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Nigdy? Poważnie?

Z dwojga "złego", to ja już wolę "alkoholików" pijących raz na rok niż ludzi pijących na każdym kroku swego życia smile . Someone, jak wychodzi Ci realizacja postanowienia, dopiero postanowiłeś, czy już dłuższy czas trwasz w postanowieniu?


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#65 2009-11-16 19:31:48

Someone
Forumowicz
Data rejestracji: 2009-11-15
Liczba postów: 8

Odp: Nigdy? Poważnie?

Nie piłem od jakiegoś pół roku,może trochę mniej, nie liczę bo i po co.
   Chciałem być abstynentem,ale potem czułem się przez to ograniczony i mnie to denerwowało. Parę dni temu postanowiłem zatem pić raz na rok jakieś arcywykwintne wino.
Zamiast ilości-jakość.
Poza tym lubię wsuwać Maćki z adwokatem i wiśnie w likierze.

Ostatnio edytowany przez Someone (2009-11-16 19:32:58)

Offline

#66 2009-11-18 00:03:11

peter
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-07-21
Liczba postów: 16

Odp: Nigdy? Poważnie?

Napisz jak wypijesz to wykwintne wino czy poczułeś że nie jesteś już ograniczony.
Ja uważam, że ci co piją są ograniczeni a nie odwrotnie.

Ostatnio edytowany przez peter (2009-11-18 00:12:11)

Offline

#67 2009-11-18 00:41:20

Someone
Forumowicz
Data rejestracji: 2009-11-15
Liczba postów: 8

Odp: Nigdy? Poważnie?

Owszem,w porównaniu do Was,a zwłaszcza takich - nie bójmy się pathosu -  herosów jak Anihilator jestem ograniczony. Cóż- Życie.

Offline

#68 2009-11-18 11:52:20

peter
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-07-21
Liczba postów: 16

Odp: Nigdy? Poważnie?

Dla uzupełnienia swojego postu informuję, że mam taki pogląd nie bedąc abstynentem, zdarza mi się wypić od czasu do czasu na różnych spotkaniach towarzyskich w ograniczonych ilościach, ale mam wrażenie właśnie odraniczenia, bo niekiedy wolałbym zachować wstrzmięźliwość a ulegam wpływom sytuacji. Tak więc brak ograniczeń, wolność to pełna absynencja. Ale rozumię że można uważać inaczej i to szanuję.

Offline

#69 2009-12-02 15:17:35

Someone
Forumowicz
Data rejestracji: 2009-11-15
Liczba postów: 8

Odp: Nigdy? Poważnie?

Rozumiem. Ja tam uważam,że całkowite zrezygnowanie z alkoholu (na całe życie) i z pokarmów mięsnych,co uczynił Anihilator jest wyczynem godnym orderu.

Offline

#70 2010-01-15 18:12:14

Nastolatek
Forumowicz
Data rejestracji: 2010-01-15
Liczba postów: 3

Odp: Nigdy? Poważnie?

Witam wszystkich!

Również zaliczam się do grupy "Abstynentów Pierwotnych". Jedyna moja styczność z alkoholem to była taka, że w dzieciństwie ojcu podpijałem piankę z piwa. Poza tym nigdy w życiu nie miałem ani kropli alkoholu w ustach. Niestety nie znam nikogo podobnego do mnie, naokoło mnie wszyscy piją. Chciałbym mieć przyjaciela, który byłby abstynentem, niestety jest to marzenie, które nigdy się nie spełni.

Offline

#71 2010-01-16 00:56:35

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Nigdy? Poważnie?

A skąd ten skrajny pesymizm? Tutaj możesz znaleźć przyjaciół smile

Offline

#72 2010-01-21 03:45:18

Someone
Forumowicz
Data rejestracji: 2009-11-15
Liczba postów: 8

Odp: Nigdy? Poważnie?

Annihilator napisał/a:
kinderka15 napisał/a:

No wiesz niby nie wolno, ale inni w moim wieku piją. I nieraz mogłabym do nich dołączyć, tyle że ja nie chcę. A ty ile masz lat?

Oj wiemy, że nie chcesz. ;P

Ja z kolei jestem 7-8 lat starszy od Ciebie.

No i co w związku z tym? Nie lubisz alkoholu prawda? No więc co to za sztuka.
Ja np. nie lubię wątróbki i nie chwalę się z tego powodu,że jej nie jem.

Offline

#73 2010-02-04 01:16:06

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Nigdy? Poważnie?

Mam pytanie do Annihilatora.
z tego co pisałeś nie pochodzisz z rodziny abstynenckiej, tak jak w wypadku Suchego ( o ile dobrze pamiętam....)
więc  czym się kierowałeś, że nigdy nie spróbowałeś alkoholu??? :-)

Offline

#74 2010-02-04 12:08:23

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Nigdy? Poważnie?

gusiak napisał/a:

Mam pytanie do Annihilatora.
z tego co pisałeś nie pochodzisz z rodziny abstynenckiej, tak jak w wypadku Suchego ( o ile dobrze pamiętam....)
więc  czym się kierowałeś, że nigdy nie spróbowałeś alkoholu??? :-)

1) Smakiem, który zdążyłem poczuć, przy omyłkowej próbie wypicia czegoś, co go zawierało, smak jest na tyle skuteczny, że odruch przełknięcia mi się nigdy w życiu nie przydarzył.

2) Własnymi ogólnymi przemyśleniami, na które składa się wysoce egoistyczny brak zrozumienia sensu jego picia, robienia po nim ekscesów jak i dekorowania nim wszelakich imprez. Dodatkowo widziałem przypadki śmierci z powodu zniszczenia wątroby, przez owy specyfik (sytuacja skrajna, ale wcale nie jest rzadka na tle ogółu pijących). Alkohol do tego jest narkotykiem, szkodzi i powoduje wiele chorób i co do tego wszystkie grupy interesów naukowych się nawet zgadzają.

3) Lubię być inny, lubię się wyróżniać. Zapala mi się czerwona lampka na teksty w rodzaju ,,wszyscy tak robią'' lub ,,a jak sobie to wyobrażasz?'', ,,a co ty myślisz, że co ludzie będą robić'' i tego typu podobne. Wówczas, rozpoczynam pełną analizę tematu, w którym o to chodzi, celem wypracowania postawy przeciwnej ogółowi. Owa postawa nie może godzić w moje interesy, więc raczej się nie zdarza, abym wypracowując taką postawę, sobie zaszkodził. Cenię sobie swoją samodzielność w tych sprawach i nie tylko.

Offline

#75 2010-02-04 12:14:34

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Nigdy? Poważnie?

Gusiak, zerknij w ten temat: http://forum.abstynenci.pl/viewtopic.php?id=89 - mój ulubiony smile


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB