#1 2007-01-06 11:56:07

no_one
Forumowicz
Data rejestracji: 2007-01-02
Liczba postów: 8

Siemka

Witam Wszystkich. Mam na imię Krzysiek. Nie spożywam alkoholu w celu wejścia w stan upojenia. Moja historia jest bardzo podobna do historii Mateusza. Także miałem przełomowy rok (w wieku ok 14 lat) w którym stwierdziłem, że nigdy w życiu nie będę pijany. Mojego własnego przyrzeczenia dotrzymałem aż do chwili obecnej - mam teraz 27 lat. Także nie bylem na studniówce po części z powodu alkoholu. Jedynymi wyjątkami świadomego spożycia alkoholu w moim życiu są: ta pierwsza próba w młodości, żeby po prostu sprawdzić jak to jest. lampka szampana po obronie pracy magisterskiej oraz kilka sporadycznych łyków piwa (jakie świństwo, nawet gdybym próbował tego z nie wiem jak wymyślnego opakowania, z miodem czy czymkolwiek co miałoby zabić ten smak to i tak wyczuję te kozie  siki big_smile). Jednak we wszystkich przypadkach nie upiłem się bo dawki były chyba za małe, przy własnej próbie także zupełnie mnie odrzuciło i uznałem, że to okropne świństwo (podobnie mam z kawą, nie cierpię jej smaku), w drugim przypadku było nawet smacznie ale na szczęście piłem już o wiele lepsze rzeczy i w ogóle mnie to nie przekonało. Nie chodzi jednak o smak, może i po wielu próbach w końcu przyzwyczaiłbym się na tej samej zasadzie jak do picia tranu ale ważniejsze jest to, że doświadczyłem w życiu wiele zła, bardzo niemiłych chwil oraz upadku człowieczeństwa z powodu alkoholu. Nie zamierzam nigdy stać się poddanym alkoholu. Mam bardzo silną osobowość, jestem niezwykle uparty i cierpliwy dlatego przychodzi mi to bez trudu. Nigdy nie trafiały do mnie argumenty na temat wspaniałych właściwości i korzyści z picia alkoholu. Nie chcę i tyle. Oczywiście mam z tego powodu wiele problemów w życiu pełnym miłośników alkoholu, ale nie zamierzam nigdy rezygnować z mojego postanowienia.
Zdaję sobie sprawę, że mam jednak pewne nałogi w życiu, ale są one w pełni świadome.
Gry konsolowe i komputerowe to moja życiowa pasja oraz praca. Od 2 lat także rower stał się moim wielkim nałogiem smile Uwielbiam także pisać i czytać, cokolwiek. Jestem uzależniony od informacji. Mam jeszcze jeden  "naturalny nałóg" przy którym jestem bezsilny, ale nie mogę go tutaj opisać, na pewno nie ma to nic wspólnego z alkoholem ani innymi używkami tongue

Wiecie co jest najtrudniejsze w byciu "innym" od reszty? Bardzo trudno znaleźć kogoś z kimś można porozmawiać. Jeszcze trudniej jest niepijącemu chłopakowi znaleźć niepijącą dziewczynę big_smile

Mateusz, gratuluję odwagi założenia tej strony i opisania swojej historii. Poczułem się bardzo szczególnie czytając to wszystko. Myślałem, że nie ma już na świecie ludzi myślących podobnie do mnie. Dziękuję, że mogłem to napisać.

Pozdrawiam Wszystkich bardzo Serdecznie.

Offline

#2 2007-01-06 14:26:10

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Siemka

Ja również witam.

Nałogi ma każdy. Natomiast mnie się rysuje inna kwestia - widzę, że abstynenci (przynajmniej Ci tutaj, na forum), lubią mieć nałóg pt ,,Rower''. Dołączasz za tem z tym nałogiem do mnie, Suchego i tomskiego. Keny też rowerowiec, ale on nie abstynent z kolei. No cóż - równowaga musi być w przyrodzie, więc zamiast alkoholu jest rower. Nałóg na pewno znacznie droższy i pożerający czas, również wykańczający, ale na szczęście w dłuższej perpektywie, bardzo przydatny dla zdrowia. smile

no_one napisał/a:

Wiecie co jest najtrudniejsze w byciu "innym" od reszty? Bardzo trudno znaleźć kogoś z kimś można porozmawiać. Jeszcze trudniej jest niepijącemu chłopakowi znaleźć niepijącą dziewczynę big_smile

Zależy na jaki temat porozmawiać. Natomiast, jeśli chodzi o szukanie Dziewczyny abstynentki, to rzeczywiście jest ciężko, ale takie życie i nic nie poradzisz. Pocieszaj się, że statycznie (ponoć) Dziewczyn-abstynentek jest sporo więcej, aniżeli nas, więc nie jest tak źle. :->

Offline

#3 2007-01-08 23:09:48

polake
Forumowicz
Data rejestracji: 2006-03-22
Liczba postów: 90
WWW

Odp: Siemka

Witam no_one

Także zgadzam się, że ciężko jest znaleźć dziewczynę będącą pełną abstynentką, aczkolwiek na szczęście dużo jest takich (przynajmniej w moim towarzystwie), które piją mało i okazyjnie, nie upijając się nigdy.

Co do porozmawiania, to zależy od towarzystwa. W sobotę byłem na imprezie, gdzie sporo osób piło, ale i tak było fajnie i wesoło.

I nie tylko Wy lubicie rowery, ja może jakimś wielkim fanatykiem nie jestem, ale też uwielbiam sobie pośmigać. Bardziej bym powiedział, że moją pasją jest dbanie o mój rower niż jeżdżenie na nim (naprawdę mam na tym punkcie bzika):P

Ostatnio edytowany przez polake (2007-01-08 23:11:17)

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB