Forum serwisu abstynenci.pl

Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.

Nie jesteś zalogowany(a).

#1 26-02-2016 09:51:09

Suchy
Abstynent
Miasto: Zielona Góra
Zarejestrowany: 03-09-2006
Posty: 2926
Strona WWW

Wesele bezalkoholowe czy ma sens

Wesele bezalkoholowe czy ma sens

Kolejna dyskusja

http://f.kafeteria.pl/temat/f13/wesele- … -p_6464475

Albertooo    2016.02.15 [21:07]
Bylem raz na takim. Oczywiście para młoda nie poinformowała o tym nikogo. Po przyjeździe do domu weselnego gdy ludzie sie dowiedzieli polowa natychmiast wyszła. Reszta siedziała i nic nie robili. Na oczepinach zostali tylko młodzi świadkowie i rodzice.bylo nudno . Para młoda powiedziała że to był ich najgorszy dzień w życiu

gość    2016.02.15 [21:09]
sama bym takiego wesela nie zrobila, ale jezeli ktos sie na takie decyduje to powinien o tym wspomniec np podczas wreczania zaproszen

gość    2016.02.15 [21:11]
Wesele bez alkoholu jest jak życie bez seksu

gość    2016.02.15 [21:22]
jaki jest sens bezalkoholowego wesela? przeciez wesele to impreza, bal, tance.. ludzie sie lepiej bawia po alkoholu.

gość    2016.02.15 [23:18]
Mnie interesuje dlaczego wiele par mówi o tym ze bedzie robic wewelw bezalkoholowe a jak przychodzi przszenie gosci to nawet slowem nie wspomna że alkoholu nie bedzie a później pretensję ze ludzie wychodzą


gość    2016.02.16 [09:05]
Ja też byłam na takim weselu. Niestety poza brakiem alkoholu raził brak możliwości do tańca bo młodzi sobie nie życzyli. Ja z mężem zatańczyłam jeden kawałek, kiedy kapela - 3 chłopaków przestała śpiewać pieśni religijne i trochę się rozbujała. Szybko jednak została przywołana do porządku przez pannę młodą i wrócili do piosenek kościelnych. Mówię Wam stypa nie wesele. Jakbym takie miała to płakałabym chyba do końca życia na samo wspomnienie takiej uroczystościusmiech.gif

gość    2016.02.16 [09:13]
Ja miałam wesele bez alkoholu. Nie ma sensu. Goście zwinęli się bardzo szybko, zabawy bylo zero, wszystko mega sztywne. Nie polecam. Kiedy informowałam o tym gości to niby im nie przeszkadzało a w praktyce wyszło do d**y. U nas w domu się nie pije dlatego chciałam takie wesele a teraz żałuję bo mogłam przeciez nie pic.

gość    2016.02.16 [09:16]
Byłem raz na takim ale przezornie wziąłem piersiówkę w kieszeń. Okazało się , że większość zrobiła tak samo jezyk.gif

gość    2016.02.16 [09:21]
Bo 90% osób lepiej się bawi po alkoholu. A tacy co nawet na weselu nie wypija ani kropelki to zawsze albo sztywnicy albo religijnie nawiedzeni (częściej to drugie). Tylko nie rozumiem dlaczego skoro para młoda nie pije to wszyscy goście maja tez nie pic.

gość    2016.02.16 [09:26]
Jak trzeba być nawiedzonym żeby zrobić takie wesele smutas.gif . Ja bym nie zrobiła nigdy takiego bo jakie maja być wspomnienia na resztę zycia jak wesele zamieni się w stypę?

gość    2016.02.16 [12:21]
Moim zdaniem zawsze można zrezygnować z mocnych alkoholi, ale np. kupić wina. Tutaj znajdziecie fajny wybór win http://www.planowaniewesela.pl/alkohole.html - polecam

gość    2016.02.16 [13:45]
Myślę, ze samo wino na weselu to za mało. Ludzie mają ochotę napić się alkoholu również ze względu na to, ze jest sporo do jedzenia. Poza tym po pewnej dawce wódeczki ochota do tańca większausmiech.gif Moja teściowa jest bardzo religijna i chciała żeby nasze wesele było bezalkoholowe. Oczywiście nie zgodziliśmy się z mężem. Kto nie chce niech nie pije, ale dlaczego zabraniać tego innym. Jeśli ktoś ma takie poglądy to proszę bardzo, ale swojego dziwnego zdania nie można narzucać wszystkim gościom.

gość    2016.02.16 [18:34]
Takie wesele nie ma żadnego sensu

morning_coffee    2016.02.16 [19:27]
Szczerze, to trochę to smutne, że ludzie bez alkoholu nie potrafią albo nie chcą się już bawić. Z drugiej strony, nie można nikomu narzucać swojego zdania - jeśli młodzi bądź rodzice są niepijący, to nie powód żeby innym zabraniać alkoholu. Chociaż nie za bardzo rozumiem wychodzenie z wesela na wiadomość, że nie będzie alkoholu. Sama abstynentką nie jestem, ale razi mnie upijanie się i podejście - bez alkoholu to nie impreza. Wszystko w normie. Jeśli młodzi wiedzą, że goście znają umiar i potrafią się zachować nawet po alkoholu - organizowanie takiego wesela nie ma większego sensu. A jeśli są osoby, po których można się spodziewać, że stracą umiar i kontrolę - może lepiej zorganizować obiad po ślubie zamiast całonocnego wesela?

Albertooo    2016.02.16 [20:24]
Goście wyszli nie dlatego że nie było alkoholu tylko dlatego że niepowiadomili nikogo o tym

gość    2016.02.17 [19:48]
Nie rozumie kto robi takie coś jak wesele bezalkoholowe. Skoro chcą oszczędzić to nie powinni w ogóle robić wesela

morning_coffee    2016.02.18 [07:43]
Czasami młodzi robią wesele bezalkoholowe nie z oszczędności a dlatego, że boją się, że ktoś się upije, a nie chcą tego na własnym weselu. Z oszczędności to można faktycznie albo zrezygnować z wesela, albo ograniczyć liczbę gości lub zrobić zwykły obiad.
"Goście wyszli nie dlatego że nie było alkoholu tylko dlatego że niepowiadomili nikogo o tym"
Nie rozumiem po co mieliby powiadamiać. Jak się idzie na wesele to po prostu przyjmuje się to, jak się jest ugaszczanym i tyle. Czy z alkoholem czy bez. To trochę tak jakby wyjść po obiedzie, bo nie smakował.

gość    2016.02.18 [10:23]
Ja myślę, że wypada powadomić jeśli planujemy wesele bez alkoholu. Każdy miałby wybór czy na takie iść lub ile dać w kopertę. Ja na weselu bez alkoholu nie dałabym tyle co na takim tradycyjnym. W Polsce się tak przyjęło, że jak wesele to pełna gębą- taniec, śpiew alkohol i masa pysznego jedzenia. Jeśli ktoś planuje inaczej zrobić to powinien powiadomić gości, żeby nie czuli się rozczarowani.

gość    2016.02.18 [10:32]
Jejku jak można było wyjść z wesela, bo nie było alkoholu? Co by im się stało nawet jakby się trochę ponudzili? Nie wiem co to za rodzina... Też uważam, że jednak powinien być alkohol, przecież piją tylko ci, którzy chcą, nikt nikogo nie zmusza, ale w życiu bym nie wyszła z takiego powodu z wesela. A jeśli ktoś chce koniecznie bezalkoholowe, bo np. jest trochę osób, ktorelych się obawiają, że będą akcję po wypiciu, to powinien być jakiś wodzirej, czy jakiś prowadzący, zeby nie było tak nudno

gość    2016.02.18 [10:42]
Sorry, ale wesele to nie kinderbal, generalnie wszystkie imprezy z tańcami itp. są z alkoholem... Ja po to idę na wesele-żeby się pobawić, wypić, odstresować. Jak mam siedzieć o suchym pysku to wolę iść tylko na ślub, złożyć młodym życzenia, dać kwiaty a za kasę, którą dałabym w kopertę iść na przyzwoitą imprezę, gdzie nikt nie będzie mi mówił, czy pić, czy nie... Gdyby się okazało, że jakaś para młoda w tajemnicy zorganizowała takie wesele, podejrzewam, że też bym wyszła, bo byłoby po prostu drętwo. A ja nie lubię nudnych imprez. Poza tym część gośc***ewnie zakupiłaby alkohol na własną rękę w okolicznym sklepie czy barze...

gość    2016.02.18 [10:47]
A jeśli ktoś chce koniecznie bezalkoholowe, bo np. jest trochę osób, ktorelych się obawiają, że będą akcję po wypiciu
x
Jeżeli ma się w rodzinie alkoholików, którzy nie potrafią się zachować, to myślicie, że oni nie będą pić, bo wesele bezalkoholowe? Sami sobie przyniosą alkohol, albo kupią i będzie jeszcze gorzej, bo każdy trzeźwy, a tylko oni nawaleni...

gość    2016.02.18 [12:50]
Co to za goście, którzy wychodzą z wesela bo nie ma alkoholu? Wioska totalna.
Osobiście bardzo mało pije, czasami piwo, wódki nie lubie i wogóle alkohol mógłby dla mnie nie istnieć ale jednak na weselu trochę wódeczki nie zaszkodzi usmiech.gif

gość    2016.02.18 [14:05]
Ja bym wyszła, mój mąż również. Mąż nie pije w ogóle, bo przyjeżdża samochodem, ja piję bardzo mało. Ale jeśli ktoś za mnie decyduje, że nie mogę wypić nawet jednego kieliszka do weselnego obiadu, to wybacz, ale nie jest to ładne. To gość powinien o swój wizerunek zadbać, a nie organizatorzy. To tak jak z solą, może podasz nieposolone potrawy, bo sól w nadmiarze szkodzi i podwyższa ciśnienie krwi? Dla mnie wesele bez alkoholu świadczy o wyjątkowym sknerstwie organizatorów.
Byłam na prymicjach, po pierwszej mszy kolegi. Był obiad, księża zaproszeni i alkohol na stołach był.

gość    2016.02.18 [14:13]
A mnie wesele bez alkoholu by nie przeszkadzało. Nie jestem alkoholikiem by tupać nóżką bo mi wódeczki ktoś nie dał smiech.gif
A bawić się i tańczyć w fajnym towarzystwie można na trzeźwo.
Jeśli już mi się zdarzy wypić to piję 1-2drinki dlatego, że 95% jest nawalonych i zwyczajnie jak się siedzi trzeźwemu wśród pijanych (taaaak, oni twierdzą, że tylko na "humorek" piją itd) to się człowiek denerwuje. Bo widze jak się zachowuja - mimo, że następnego dnia wszyscy jak jeden mąż będa twierdzić, że oni to mało wypili, że oni potrafią się kulturalnie bawić itd. G****o prawda.
Wyjscie z wesela wyłącznie z powodu braku alkoholu jest największą chyba żenadą o jakiej dotąd słyszałam usmiech.gif Tylko burak i prostak może się tak zachować.

morning_coffee    2016.02.18 [20:51]
"Ja myślę, że wypada powadomić jeśli planujemy wesele bez alkoholu. Każdy miałby wybór czy na takie iść lub ile dać w kopertę."
Zawsze ma się wybór czy iść na wesele czy nie. A jeśli nie poszłoby się dlatego, że nie będzie alkoholu, to odpowiedzmy sobie na pytanie kim jest dla nas para młoda i czy naprawdę w ogóle chcielibyśmy być z nimi w tym dniu. Jeśli gościom zależy na parze młodej, to choćby wesele odniosło porażkę, bliscy będą z młodymi. Różnicowania zawartości koperty ze względu na brak alkoholu też nie rozumiem.
"A bawić się i tańczyć w fajnym towarzystwie można na trzeźwo."
Też tak uważam. Jeśli do dobrej zabawy niezbędny jest alkohol, to coś jest nie halo. Nie jestem za tym, żeby propagować i organizować masowo wesela bez kropli alkoholu, ale rozumiem, że niektóre pary młode mogą mieć ku temu ważne powody i taka impreza jest rozsądnym wyjściem.

gość    2016.02.19 [10:16]
Tak ja uważam, że różnicowanie zawartości koperty jest ok jeśli na stołach weselnych nie ma alkoholu. Na wesele idziesz się dobrze bawić i tak jak ktoś wspomniał również odstresować. Teraz jest już trochę inaczej niż kiedyś. Ludzie nie upijają się na umór. Byłam na kilku weselach w ostatnim roku i nie było mega nawalonych gości. Ja dałam w kopertę mniej kiedy szłam na wesele bezalkoholowe- skoro młodzi tak oszczędzają to czemu ja mam być tak bardzo wylewna? O 100 zł pomniejszyłam prezent.

Albertooo    2016.02.19 [18:39]
W rodzinie ani z jednej ani z drugiej strony nie było alkoholików to tylko widzimisię pary m

asdrw    2016.02.21 [17:19]
nie ma to najmniejszego sensu byłam na wielu weselach i zawsze alkohol był nikt nigdy nie leżał pod stołem. w tym roku mam 3 i też bedzie alkohol. na moim też będzie

Offline

#2 23-12-2018 16:19:17

Dirgam
Forumowicz
Zarejestrowany: 28-11-2018
Posty: 18

Re: Wesele bezalkoholowe czy ma sens

Smutne jest to, że ludzie nie potrafią bawić się bez alkoholu sad

Offline

#3 23-12-2018 22:41:13

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1727

Re: Wesele bezalkoholowe czy ma sens

Optymistyczne jest to, że tylu alkoholików ma problem z weselami bezalkoholowymi. To znaczy, że stają się one coraz bardziej popularne i zapewne  wkrótce staną się normą.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#4 26-12-2018 11:04:56

Suchy
Abstynent
Miasto: Zielona Góra
Zarejestrowany: 03-09-2006
Posty: 2926
Strona WWW

Re: Wesele bezalkoholowe czy ma sens

Chciałbym podzielać optymizm jokiera. Ale chyba zbyt trzeźwo stoję na ziemi ;-)

Offline

#5 26-12-2018 12:51:11

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1727

Re: Wesele bezalkoholowe czy ma sens

Suchy napisał:

Chciałbym podzielać optymizm jokiera. Ale chyba zbyt trzeźwo stoję na ziemi ;-)

Bo jak stoisz to ta trzeźwość nie jest taka pewna. Lepiej się sprawdza w ruchu.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

Stopka forum