#1 2016-03-27 04:05:14

WebCM
Abstynent
Data rejestracji: 2009-08-01
Liczba postów: 63

Cena abstynencji

Ruch na forum spadł prawie do zera. Czy już wszyscy zaczęli pić? Wcale bym się nie zdziwił. Właśnie o tym jest ten wątek. Czy osiągniemy większy sukces i założymy rodzinę jako 100% abstynenci? Czy w XXI wieku to możliwe, chociaż nikt nie czyha pod stołem z flaszką, aby nam nalać do kielicha jak na sarmackich ucztach? Z dziewczyną niektórym się udało, ale z tego, co wcześniej pisaliście, większość miała problemy. Jak abstynencja wpływa na fejm i nasz obraz w mediach? Wezmą was na imprezę integracyjną z ważnymi osobistościami - nie pójdziecie, nie napijecie się chociaż piwa (choć przeważnie wtedy podają wódę lub drinki)?

Całe życie non conformo, ale z oddali widzę, że ta uliczka jest ślepa.

Porzucenie abstynencji wcale nie gwarantuje „dobrej zmiany”.

O co chodzi w tej zabawie.

Wyznaczmy sobie kilka ambitnych celów / marzeń.

Zastanówmy się, jak je osiągnąć, jakimi technikami, czy potrzebny jest nam „fejm”, znajomości i na ile abstynencja może nam pomóc lub przeszkodzić.

Ostatnio edytowany przez WebCM (2016-03-27 04:08:26)

Offline

#2 2016-03-27 10:13:32

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Cena abstynencji

To, że ktoś się nie udziela na forum to nie znaczy, że zaczął pić, spokojnie. Można żyć jako abstynent i nie trzeba do tego potrzebowac aktywności na forum :-)

Offline

#3 2016-03-27 10:48:42

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Cena abstynencji

Nie bardzo rozumiem WebCM co masz na myśli? Nie ma innych abstynentów niż 100%. Watpię, by ktokolwiek ze stałych bywalców zaczął pić. Po prostu znamy się już jak stare konie, więc i tematów do dyskusji mniej.
W mediach o nas raczej cicho więc tym bym się nie martwił. A jak nas widzą to tylko od nas zależy.
Jako pracownik uczelni bywam na imprezach z bardzo ważnymi osobami i nie piję alkoholu ani nie udaję że go piję. No i co z tego?
O nic nie chodzi w tej zabawie. Po prostu cześć osób nie zamierza doświadczać psychoaktywnego działania alkoholu i nie spożywa go. Istnienie tego forum i aktywność na nim nie ma na to żadnego wpływu. Znalazłem się tutaj po 36 latach abstynencji, jak widać przez 36 lat forum nie było mi potrzebne do radykalnego jednoznacznego odmawiania alkoholu. Miło, że jest i że mam bliższy kontakt z podobnymi sobie ale na moją abstynencję jako taką wpływu nie ma żadnego. Nie piję alkoholu bo nie chcę doświadczać jego działania. Nigdy nie piłem i nigdy pił nie będę. Amen!

Offline

#4 2016-03-28 23:52:56

Bartosz78
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2013-04-26
Liczba postów: 314

Odp: Cena abstynencji

W wątkach, w których chciałbym popisać nikt nie pisze a w innych wątkach jest jak na kanałach przyrodniczych (pisałem już o tym) lub z "dodawaniem".
Ktoś mówi, że 1+2+3=6, ktoś inny odpowiada, że to bardzo ciekawe. Trzeci na to: a wiecie, że 2+1+3=6? Czwarty wchodzi w temat i rzecze, że jest to nie wykluczone, ponieważ nauka dowodzi, 3+1+2=6. Wbija piąty i mówi, że to przez mafię alkoholową, która od lat zaprzecza, że to prawda. Na koniec mamy sentencję, że jeśli już np. 2+1+3=6, to lepiej mówić o tym, że to 3+2+1=6, bo to jak odliczanie ku trzeźwości.
Na koniec mój, jak zawsze błazeński, komentarz.

Offline

#5 2016-03-29 18:27:25

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Cena abstynencji

Jak będziesz ciekawie pisał w tych innych wątkach to i chętni dyskutanci się znajdą...

Offline

#6 2016-04-03 16:44:30

WebCM
Abstynent
Data rejestracji: 2009-08-01
Liczba postów: 63

Odp: Cena abstynencji

Zauważ, że od dłuższego czasu do forum nie dołączył żaden abstynent z krwi i kości. Ostatnio rejestrują się tylko osoby „piłem przez 20 lat i mam dość”, „mam męża alkoholika - pomocy”. W sieci można przeczytać, że liczba abstynentów stopniowo rośnie. Nie podzielam tych badań. Może chodzi o abstynentów typu „w tygodniu nie piję, ale na imprezie trzeba się napić”. Sku....nie społeczeństwa postępuje. Uczynią wszystko, aby przypodobać się swoim kompanom. Są ogłupiani przez media masowe i internet. Wszędzie pokazują uśmiechniętych ludzi bawiących się wspaniale przy alkoholu. Jak dziś być abstynentem? Chyba trzeba zamknąć się w klasztorze, ale tam też piją. Firmy i instytucje celowo rozpijają swoich pracowników i sympatyków, a co mają powiedzieć abstynenci?

Tematem dyskusji jest cena naszej abstynencji. Jak żyć w społeczeństwie, nie podążając ślepo za trendami, nie pijąc alkoholu, bez społecznej prostytucji? Cała idea straight edge trafia szlag, bo nie znam nikogo, kto podziela te poglądy. Nie dość, że ludzie was oceniają po wyglądzie, liczbie obalonych półek flaszek, ilości zeżartych kebabów, nawet po kolorze dżinsów (skrajny przypadek), nikt nie może być sobą, czyli jak głosi idea SE „stay true”.

Nie ma sensu więcej pisać. Wciąż trwam w abstynencji, ale poza własną satysfakcją, że C2H5OH nie rządzi moim życiem, nie daje mi ona żadnych zalet. Nawet sami propagatorzy ruchu SE głosili, że to nie znaczy, aby wcale nie pić piwa. A co mi da porzucenie abstynencji? Więcej znajomości? Może. Sukces zawodowy? Może. Poznam dziewczynę? Może. Ale gwarancji żadnej. I tu pies pogrzebany.

Ostatnio edytowany przez WebCM (2016-04-03 16:44:42)

Offline

#7 2016-04-03 17:07:02

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Cena abstynencji

A właśnie że dołączyła Mira!

Co do ceny to tylko kwestia czy ktoś chce ja płacić. Mnie alkohol tak brzydzi, że żadna cena nie gra roli. Nie piję i basta. A jak komuś cena nie odpowiada to przestaje być abstynentem.
Trochę juz przeżyłem, łącznie z ostrym ostracyzmem i nazwaniem mnie degeneratem (z powodu abstynencji) i jakoś mnie to nie zniechęciło i nie uznałem ceny za zbyt wygórowaną.

A co do dziewczyny to nie pijąc i nie tańcząc poznałem całkiem fajną dziewczynę, która tańczy i niestety trochę pije ale jej moje "ułomności" nie przeszkadzają. Trzeba szukać... bardzo długo szukać...

Offline

#8 2016-04-03 22:43:08

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Cena abstynencji

Suchy napisał/a:

A co do dziewczyny to nie pijąc i nie tańcząc poznałem całkiem fajną dziewczynę,

Tylko całkiem fajną? ;-)

Offline

#9 2016-04-03 23:08:15

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Cena abstynencji

Może nie tylko ;-)

Offline

#10 2016-04-09 18:35:27

WebCM
Abstynent
Data rejestracji: 2009-08-01
Liczba postów: 63

Odp: Cena abstynencji

Usłyszałem nową definicję abstynenta, a brzmi ona:

„Jestem abstynentem, kiedy nie piję”

Czeka mnie firmowa impreza integracyjna, a nieodłączną częścią takich wypadów jest chlanie. Oczywiście odmówię alkoholu, ale nie pojechać w ogóle to jak obrazić szefa. Zbliżają się juwenalia i sam mam ochotę zorganizować imprezę integracyjną dla znajomych, bo kontakty trzeba utrzymać. Zastanawiam się, czy wypicie z nimi piwa bezalkoholowego to zdrada straight edge.

Offline

#11 2016-04-09 19:26:54

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Cena abstynencji

Jeżeli nie będziesz pił dla udawania tzn. pozostali uczestnicy będą wiedzieli że to piwo bezalkoholowe to moim zdaniem nie ma żadnego problemu. Piwa bezalkoholowe zawierają do 0,5% alkoholu czyli zgodnie z europejskim prawem są bezalkoholowe. Kefir może zawierać nawet 0,6% a nikt nie uważa, ze osoba pijąca kefir przestaje być abstynentem.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB