#1 2016-09-23 20:15:33

etiduam
Forumowicz
Data rejestracji: 2016-09-23
Liczba postów: 1

Cześć, Etiduam. Pomóżcie mi.Proszę.

Cześć.
Przyszłam do Was, bo potrzebuję pomocy.
Jestem DDA. Po terapii, aczkolwiek nie dokończonej.
Nie piję alkoholu od sierpnia 2015r.
Mój ojciec jest alkoholikiem i skrzywdził mnie tak bardzo, że nie chcę alkoholu w swoim życiu.
Ale głupia ja nadal mam więcej pecha w życiu niż szczęścia. Głupia, bo w sumie na własne życzenie.
Mam 26 lat.
Od dwóch lat byłam jak mi się wydawało w szczęśliwym związku. Chłopak zakochał się we mnie bardzo mocno. Tak mocno jak nigdy nikt. Starał się niesamowicie, ale pił.
Moim zdaniem, albo pił niebezpiecznie, albo to już może być alkoholizm.
Jak się upijał, był dla mnie okropny. Powiedziałam mu : terapia albo ja, ale w miedzy czasie ktoś podsunął mi jeszcze jeden pomysł. Zastrzyk, który robił pewien lekarz z Ukrainy... który miał hamować chęć napicia się. Zaproponowałam wiec : terapia, zastrzyk, albo odchodzę. Zgodził się na zastrzyk. To było rok temu... od tego czasu alkoholu nie spożywam razem z nim... ale wszystko do czasu. Jakiś miesiąc temu powiedział mi, że się nie zgodził na zastrzyk i zastrzyku nie było, że on teraz chce pić od czasu do czasu jakiegoś browara, bo w końcu udowodnił sobie i mi, że może żyć bez picia. Nie zgodziłam się. Powiedział, że wypił niedawno setkę wódki.  Przymknęłam na to oko mówiąc, że nie chcę alkoholu w swoim życiu i nie będę z nim jeśli będzie pić. Od tego czasu co drugi dzień mówi mi że poszedł by na browara. Prosiłam, błagałam, płakałam. Jakoś odpuszczał. Dziś wracam do domu. Czuję alkohol. Przyznał się,że wypił piwo. Powiedziałam, że odchodzę. Wkurzył się. Ubrał. Wyszedł. Tym razem go nie zatrzymywałam. Nie wiem co będzie dalej.
Jestem załamana. Kocham go jeszcze. Nie chcę takiego życia. Nie chcę całe życie się bać i błagać. Nie chcę być jak moja matka.

A najgorsze jest, to ,że były takie plany. Na wiosnę mieliśmy zacząć remont mieszkania (teraz jestesmy na wynajmowanym), miał być ślub. Bardzo chciałam już dziecka.
I wszystko poszło się je*ac.
Mam 26 lat. To już trochę dużo, a ciągle trafiam na "dziwnych" facetów.
Nie chcę już tak.
Boję się, że nawet jeśli po tym się pozbieram do kupy, to z następnym znów po 2 latach ( to u mnie jakas magiczna liczba jesli chodzi o zwiazki) to znów się okaże, że coś jest nie halo... że żyłam złudzeniem...

Jestem zrozpaczona...

Offline

#2 2016-09-23 21:29:59

Czuowiek
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2011-12-01
Liczba postów: 385

Odp: Cześć, Etiduam. Pomóżcie mi.Proszę.

Byłaś na terapii, a wierzysz w magiczne zastrzyki i to, że alkoholik się zmieni?
Wybacz że ostro, rozumiem, uważasz że życie Ci się wali, ale moim zdaniem właśnie uniknęłaś dużego kłopotu... pod warunkiem że nie dasz się wciągnąć w typową alkoholową "dramę" i nie będziecie się tragicznie rozstawać i schodzić dziesiątki razy, ku udręce sąsiadów którzy wszystko słyszą.

Pozdrawiam, DDD, mąż DDA, abstynent, cynik wink

Offline

#3 2016-09-23 23:55:48

jokier
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,727

Odp: Cześć, Etiduam. Pomóżcie mi.Proszę.

etiduam napisał/a:

Od dwóch lat byłam jak mi się wydawało w szczęśliwym związku. Chłopak zakochał się we mnie bardzo mocno. Tak mocno jak nigdy nikt. Starał się niesamowicie, ale pił. ............. Jak się upijał, był dla mnie okropny.

Przeczytaj jeszcze raz pierwsze i ostatnie z zacytowanych przez mnie zdań i zastanów się, czy napisałaś dokładnie to, co chciałaś wyrazić. Jeżeli nie, to zastanów się jak to sprostować.

etiduam napisał/a:

Moim zdaniem, albo pił niebezpiecznie, albo to już może być alkoholizm.

Wygląda na to, że pomimo swoich doświadczeń nadal jesteś typową ofiarą mafii alkoholowej. Mafia ta notorycznie płodzi mity o możliwości jakiegoś picia bezpiecznego. Nie ma czegoś takiego. Wygląda też na to, że Twój partner jest rzeczywiście uzależniony i w tej sytuacji jedynym dla Ciebie wyjściem jest zakończenie tego związku. Masz szansę tylko z abstynentem i musisz o tym pamiętać przy nawiązywaniu kolejnych bliskich relacji.

Ostatnio edytowany przez jokier (2016-10-15 01:10:24)

Offline

#4 2016-10-14 23:20:07

morol
Gość

Odp: Cześć, Etiduam. Pomóżcie mi.Proszę.

Czuowiek napisał/a:

Byłaś na terapii, a wierzysz w magiczne zastrzyki i to, że alkoholik się zmieni?

Ja znam zastrzyk, po ktorym kazdy przestaje pic. Zastrzyk z cyjanku potasu. O innych nie slyszalem.

etiduam - jestes niemal ksiazkowym przykladem DDA i niejako sama to potwierdzasz piszac o "dziwnych facetach" z jakimi sie wiazesz. Co stoi na przeszkodzie, by ponowic terapie i odbudowac poczucie wlasnej wartosci?

#5 2016-10-14 23:28:25

Bartosz78
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2013-04-26
Liczba postów: 314

Odp: Cześć, Etiduam. Pomóżcie mi.Proszę.

jokier, czy Ty nie widzisz, że sam bredzisz jak agent alkoholowej mafii? Poważnie?

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB