#1 2016-09-25 22:09:27

cylkaaa2409
Gość

Nowaaaa

Witam!
Znalazłam ta stronę niedawno. Od dłuższego czasu staram się nie pic w ogóle. Co prawda mam 17 lat, ale pierwsze puszki i kieliszki już mam za sobą (w sumie to pewnie nikt się nie zdziwi. Teraz ciężko znaleźć 15latka , który jeszcze nie miał piwa w ustach). Nie jest to łatwe, gdyz moje towarzystwo to niestety osoby pijace, kochane osoby, pomocne, ale czasami przesadzają. Przez to mnie też jest ciężko, bo jak tu odmówić przyjaciołom? Ciągle zaslaniam sie antybiotykami, bólami i innymi cudami. Jak jasno i wyraźnie powiedzieć im, że nie piję alkoholu i nie zamierzam pić nigdy, tak, żeby w ich oczach nie wyjść na dziwną ? A może jakieś argumenty za tym , żeby nie pić? A może mi się uda kogoś przekonać do odstawienia... Nawet jedna osoba to ogromny sukces!
Pomocy!
Pozdrawiam wszystkich niepijacych!

#2 2016-09-26 18:26:56

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: Nowaaaa

Cześć!
Najprościej pogodzić się z opinią dziwaka wink

Offline

#3 2016-09-26 20:08:32

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Nowaaaa

cylkaaa napisał/a:

Znalazłam ta stronę niedawno.
...............
Pomocy!

Zarejestruj się jak człowiek, poczytaj trochę i Twój problem powinien sam się rozwiązać.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#4 2016-10-07 16:44:18

morol
Gość

Odp: Nowaaaa

No, to zescie pomogli wink

Powiem szczerze - latwo raczej nie bedzie, ale tym bardziej nie ma sensu dodatkowo utrudniac sobie zycia budowaniem i utrzymywaniem fikcji. Wymowki krotkoterminowe sa... no wlasnie, krotkoterminowe, bo ile mozna byc na antybiotyku? I ile osob z Twojego srodowiska moze Cie wydac zauplnym przypadkiem? Wymowki dlugoterminowe typu cukrzyca wymagaja olbrzymiej uwagi przez CALY CZAS, co jest olbrzymim obciazeniem psychicznym. Uwierz, bylem tam przez cala mlodosc (lata 10-25), choc akurat nie w temacie alkoholu. Nie warto. Ostatecznie upada budowana fikcja lub Twoja psychika. W pierwszym przypadku tracisz zaufanie ludzi, ktorych oklamywalas, w drugim - masz zakres od zaburzen przez choroby po samobojstwo. Powtorze - nie warto.

Powiedz szczerze, ze nie pijesz, bo nie chcesz i z Twojej strony sprawa sie zakonczy, a oni to zaakcpetuja, albo nie. Abstynencja nie oznacza, ze nie mozecie dalej spedzac razem czasu, chodzic na imprezy etc., chyba, ze JEDYNE, co robicie razem, to chlanie, ale nie pasuje mi to do opisu "kochanych, pomocnych osob". Ja zaczalem pic wg obecnych standardow dosyc pozno, bo po 18-tce, ale moi kumple z liceum nie mieli z tym problemu, mimo iz sami pili znacznie wczesniej. W brydza, Warhammera i Cywilizacje 2 nadal gralismy razem wink A na imprezy, gdzie wiedzialem, ze bede jedynym trzezwym lub chocby odrobine trzezwo myslacym, nie wybieralem sie, ale w tej chwili pamietam takie moze dwie. Na roznego rodzaju domowkach i wyjazdowych sylwestrach zawsze trafilo sie wystarczajaco osob pijacych z umiarem, by bylo z kim milo spedzic czas gdy najblizsi kumple dali w palnik.

Stopka

Forum oparte na FluxBB