#1 2016-10-13 23:49:35

Jestem młoda
Gość

Nie chcę topić się w alkoholu.

Mam 20lat. Jestem kobietą-może tak zacznę. Miałam w życiu trudno ale pokończyłam szkoły itp. Rodzina z którą nie mieszkam wywołuje na mnie presję typu "bądź lekarzem" i tym podobne. W gorszy sposób, uwierzcie że to cięzkie i czasami jest agresja. Ale to nie o tym. Uwielbiam muzykę. Kocham. Kiedy jest źle zawsze wkładam słuchawki na uszy, ale tez kiedy jest dobrze. Zwykle muzykę łaczyłam z kojącym papierosem ale od pewnego czasu laczę to z piwem lub winem. Więcej razy w tygodniu to się zdarza niż nie zdarza...Lubię się wstawić ale nie być nawaloną. Wtedy jest jeszcze lepiej. Odrywam się od realizmu i bujam w obłokach. Nie pójdę na AA. Nigdy w życiu... Nie ma mowy. Dlatego po długm czasie znalazłam to forum w lampką wina w ręku. Nie widzicie mnie,a ja Was. Pasuje mi to, dlatego potrzebuje porady. Jak mam to zakończyć. Jak sobie pomóc? Czym to zastąpić? Wspaniale.. Dołożyłam sobie nałóg. Nie chcę.

#2 2016-10-14 17:08:39

Adso
Forumowicz
Data rejestracji: 2016-10-12
Liczba postów: 3

Odp: Nie chcę topić się w alkoholu.

Siema, że tak się wyrażę młoda ( nie znam Twojego imienia ), zresztą sam nie jestem wiele starszy bo mam 23 lata wink Czytając Twój post, nie wywnioskowałem byś była alkoholiczką, moim zdaniem Twój problem nie leży ani w alkoholu, ani w papierosach ( które sam z umiłowaniem palę ), lecz w psychice, presja, naciski, wymagania od innych... skąd ja to znam wink postaw na swoim, rób w życiu to co chcesz robić, trzeba wyselekcjonować ludzi którzy się w nim znajdują , niestety, wiem że to brzmi bardzo hmm... nacjonalistycznie? nie wiem nawet jak to nazwać, ale to jest Twoje życie i tylko Ty masz prawo o nim decydować, wnioskuję ( nie wiem czy słusznie ) że  na co dzień jesteś miłą, sympatyczną, uległą osobą która pod przykryciem samotności tłumi swoje smutki, żale, rozterki w butelce alkoholu bądź innych używkach. Postaw się im wszystkim, ale nie zasadzie nastoletniego buntu, nie kłóć się tylko oświadcz swoje zdanie i nie wdawaj się w bezsensowną dyskusję, poustawiaj ich po swojemu, masz do tego prawo, to tylko i wyłącznie Twoje życie i tylko i wyłącznie Ty masz prawo decydować co będziesz robiła, wiem że ludzi którzy tak postępują określa się chamami, aczkolwiek jak tak nie zrobisz to wejdą Ci na głowę, zjedzą, a na koniec będą się z Ciebie śmiać, dlaczego z powodu innych zaczynasz pic? to niema najmniejszego sensu, nie okazuj im słabości, nie niszcz siebie z powodu innych, pie**ol ich, Ty jesteś najważniejsza wink otaczaj się ludźmi którzy Cię wspierają a resztę na dystans wink
Czym to zastąpić? Abstynencją i treningiem wink bądź wyjątkowa, pokaż się z tej zajebi**ej strony, udowodnij sama sobie że masz charakter, głowa do góry, pewność siebie, lepiej zniszczyć niż zostać zniszczonym. Gwarantuje Ci że gdy zaczniesz tak postępować ludzie będą za Tobą podążać, zaczną Cię szanować i liczyć się z Twoim zdaniem wink
Pozdro! smile

Offline

#3 2016-10-14 23:15:18

morol
Gość

Odp: Nie chcę topić się w alkoholu.

Jestem młoda napisał/a:

Mam 20lat. Jestem kobietą-może tak zacznę. Miałam w życiu trudno ale pokończyłam szkoły itp. Rodzina z którą nie mieszkam wywołuje na mnie presję typu "bądź lekarzem" i tym podobne. W gorszy sposób, uwierzcie że to cięzkie i czasami jest agresja. Ale to nie o tym. Uwielbiam muzykę. Kocham. Kiedy jest źle zawsze wkładam słuchawki na uszy, ale tez kiedy jest dobrze. Zwykle muzykę łaczyłam z kojącym papierosem ale od pewnego czasu laczę to z piwem lub winem. Więcej razy w tygodniu to się zdarza niż nie zdarza...Lubię się wstawić ale nie być nawaloną. Wtedy jest jeszcze lepiej. Odrywam się od realizmu i bujam w obłokach. Nie pójdę na AA. Nigdy w życiu... Nie ma mowy. Dlatego po długm czasie znalazłam to forum w lampką wina w ręku. Nie widzicie mnie,a ja Was. Pasuje mi to, dlatego potrzebuje porady. Jak mam to zakończyć. Jak sobie pomóc? Czym to zastąpić? Wspaniale.. Dołożyłam sobie nałóg. Nie chcę.

Dobrze wiedziec, ze nie pojdziesz na AA. Jak zlapie Cie zapalenie pluc lub grypa, pamietaj, by lekarzowi odpowiedziec podobnie: "nie wykupie recepty, nigdy w zyciu... nie ma mowy... a teraz, niech pan wymysli, jak mi pomoc".

Powiedz mi, dlaczego chcesz (jesli rzeczywiscie chcesz, bo mam watpliwosci) przestac pic? Przeciez piszesz, ze "wtedy jest jeszcze lepiej", "odrywasz sie od realizmu", w ogole sielanka. To gdzie tu problem?

#4 2018-07-18 15:22:27

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: Nie chcę topić się w alkoholu.

Jeśli chce się przestać pić to po prostu trzeba nie sięgać więcej po alkohol i umieć odmówić kolegom i koleżankom.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB