#26 2009-04-09 00:59:47

Lulu
Gość

Odp: O autorze.

i ostatnio uwielbiam krytykować- mam nadzieję bez urazy- coś co w moim odczuciu może ranić ludzi.
Bez wzgledu na to czy piją czy nie.

Jeśli Kogoś swoją krytyką uraziłam to przepraszam
TO NIE BYŁO MOJĄ INTENCJĄ.
Moją intencją było zainspirowanie do zastanowienia się
i wyrażenie swojego stanowiska w wyżej wymienionej dyskusji...
kropka

#27 2009-04-09 01:09:19

Lulu
Gość

Odp: O autorze.

jako ciekawostkę powiem: pracuję z alkoholikami.

I słyszę ich czarne historie upadku, piciorysy itd.

I wiem jakie rzeczy ludzie potrafią robić pod wpływem alkoholu-straszne.

ale nigdy nie powiedziałabym, że TO SĄ GORSI LUDZIE!!!

Ale to jest dla mnie tylko lekcja pokory- wobec naszych ograniczeń jako ludzi.

Ja też mam swoje.
ja też wiem, ze daleko mi do ideału, ale nie używam nikogo do tego by poczuć się jakoś lepiej ze swoimi błędami czy niedoskonalościami.

Każdy z nas je ma.

I łatwym łupem dla naszego Ego aby sobie zrobić dobrze są ludzie w jakiś sposób naznaczeni np. chorobą alkoholową czy czymkolwiek innym.



łatwy sposób na Bycie lepszym.



Poza tym jeszcze raz chciałabym podkreślić, że pod masą ciśnienia co do tej "pogardy", było też stwierdzenie zagubione, mniej podkreślone, że strony uświadamiające są dobre i ważne..
i dobrze, że są!!!!
Na pewno są potrzebne!


Pozdrawiam

#28 2009-04-09 04:54:46

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: O autorze.

Lulu napisał/a:

więc pytanie do Pana, którego opinię tak tu łoimy:

Czy lubi Pan i akceptuje siebie takim jaki Pan jest- z możliwościami i ograniczeniami (jeśli je Pan widzi)?

Ależ skąd, ja mam do siebie wysoce krytyczne podejście. Wiele rzeczy mi się w sobie nie podoba i to jest podstawa pracy nad sobą. W przeciwnym wypadku budowałbym tutaj krąg moich wyznawców, którzy zaraz by Cie do szerego sprowadzili.

Lulu napisał/a:

Jeśli nie jest Pan DDA, ani w żaden sposób nie czuje się Pan skrzywdzony przez ludzi pijących
to na jakiej podstawie "gardzi" Pan osobami, które zdecydowały się na picie i na odlot z Nim związany? To ich sprawa.

Jeżeli ktoś jest alkoholikiem. nie widzi tego i z tego powodu niszczy swoją rodzinę, to zasługuje na szacunek czy pogardę?

Lulu napisał/a:

Ciekawe dlaczego Pan użył tak mocnego i umniejszającego (wywyższającego tych którzy nie piją -taka akurat podjęli decyzję) słowa?

Mój serwis nie różnicuje ludzi na zasadzie lepsi czy gorsi, bo piją/nie piją.

Lulu napisał/a:

jako ciekawostkę powiem: pracuję z alkoholikami.

I słyszę ich czarne historie upadku, piciorysy itd.

I wiem jakie rzeczy ludzie potrafią robić pod wpływem alkoholu-straszne.

ale nigdy nie powiedziałabym, że TO SĄ GORSI LUDZIE!!!

Ale to są ludzi reformowalni, którzy zorientowali się, że coś z ich życiem jest nie tak. To jest zdecydowana mniejszość w naszym kraju. A co z pozostałymi? Sprawcami nieszczęść rodzinnych, wypadków na drogach, etc?

Offline

#29 2009-04-09 14:15:24

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: O autorze.

Lulu czy ty bierzesz amfetaminę?? a może po prostu przesadziłaś z kawą?? Między 1 a 2 drugą w nocy zamieściłaś 7 postów pełnych oburzenia nie czekając na odpowiedź, no chyba że nie lubisz używać funkcji "edytuj" tongue Wydajesz się dość impulsywna, jednak w sporej części się z tobą zgadzam big_smile

Offline

#30 2009-04-09 14:25:54

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: O autorze.

Lulu: a dlaczego piszesz o tym, że nie czujesz się lepsza? Czyżby nie z tego powodu, że chcesz pokazać swoją wyższość tym, że nie czujesz się lepsza?

Offline

#31 2009-04-09 15:38:16

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: O autorze.

Może nie zauważyła...?

Ludzie, którzy chcą się leczyć, zasługują na szacunek. A co z całą resztą (przeważającą większością)? Jestem wobec nich bezsilna i boli mnie to, że robią krzywdę innym ludziom, często najbliższym. Czy są gorsi ode mnie, abstynentki? Pod jednym względem na pewno - nie dążą do poprawy, zmian, nawet jeśli ktoś do nich wyciąga pomocną dłoń.

Podziw, jaki został wyrażony nie jest podziwem całej osoby Annihilatora, a jego postawy. Jest to niemożliwe, ponieważ nie wiemy nic więcej o nim tudzież pod resztą rzeczy po prostu się nie podpisujemy. Ciągnąc dalej przykład Hitlera - mogę go podziwiać za to, że był świetnym mówcą, ale to wcale nie znaczy, że chylę czoła przed jego mordami.

Offline

#32 2009-05-23 14:32:00

Pijak
Gość

Odp: O autorze.

Jesteś totalnym kretynem!!! Twój sposób wyrażania się przypomina mi styl wypowiedzi Rydzyka kolejnego debila

#33 2009-05-23 17:07:03

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: O autorze.

Wszedł, napisał i poszedł.

Offline

#34 2009-05-23 22:38:32

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: O autorze.

A siła argumentów powaliła. ;-)

Offline

#35 2009-05-24 11:42:16

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: O autorze.

Wkurzają mnie tacy ludzie (ale juz milion razy o tym pisałem tongue).

Offline

#36 2009-05-24 14:07:13

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: O autorze.

Zapewne w ramach krzewienia tolerancji starał się wyrazić punkt widzenia niewierzących.

Ostatnio edytowany przez jokier (2009-05-24 14:09:38)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#37 2009-05-24 14:14:47

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: O autorze.

Nie trzeba być niewierzącym żeby mieć krytyczny stosunek do Rydzyka... I można być niewierzącym mając całkowicie obojętny stosunek do Rydzyka...

Offline

#38 2009-05-24 14:25:36

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: O autorze.

Można, ale liczy się forma wyrażania tego stosunku i argumenty. A tu widzimy totalne zero.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#39 2009-05-24 14:41:22

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: O autorze.

Nie dawajmy kolejnemu "gościowi" satysfakcji, że o nim rozmawiamy.

Offline

#40 2009-05-24 15:47:43

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: O autorze.

Oczywiście że widzimy ZERO. Tylko znikąd nie wynika, że to zero jest niewierzące...

Offline

#41 2009-07-24 00:05:41

Syusuke Fuji
Gość

Odp: O autorze.

tekst bardzo mi się podoba tongue jest taki mily w czytaniu smile

#42 2009-09-26 10:35:36

mlody969
Gość

Odp: O autorze.

Jestem człowiekiem pijącym alkohol okazjonalnie. Czytając ten artykuł ręce mi opadły. Nie uważam że trzeba pić aby być normalnym człowiekiem. Jak ktoś nie pije z jakiegokolwiek powodu - ok, jego sprawa. Ale jak sam autor przyznaje w swoim artykule to już nie pogląd, nie wybór a IDEOLOGIA. A więc chyba jest cos nie tak. Jeżeli z samego faktu że się nie pije alkoholu robi ideologię to chyba nie jest to jedynie wolny wybór a efekt jakiegoś urazu, silnych emocji. Jeszcze w dodatku to jak opisujesz jak z radością wylewasz trunki do WC - no sorry, ale jak ktoś po prostu nie pije to nie musi się pastwić nad samym trunkiem i napewno nie odczuje z tego powodu radości.

Nie rozumiem też dlaczego nie jesteś w stanie podarować komuś flaszki. Jezeli abstynencja jest twoim wolnym wyborem to powinieneś potrafić zrozumieć i uszanować cudzy wybór i go zaakceptować. I dlatego nie widze sprzeczności w tym że sam nie pijesz a podarowaniem człowiekowi pijącemu flaszki markowego trunku jeżeli wiesz że to sprawi mu radość.

Wydaje mi się że masz jakiś problem, może kiedyś przeżyłeś traumę przez kogoś pod wpływem alkoholu i stąd taka nienawiść. Po prostu znalazłeś sobie wroga którego obarczasz problemami i na którym wyładowujesz swoje negatywne emocje.

Na koniec dodam, że jezeli jak piszesz nigdy nie próbowałeś żadnego napoju alkoholowego, to abstynencja nie daje ci wolności - ona cię mentalnie ogranicza. Nie mówie że powinieneś pić, ale jeżeli nawet nie spróbowałeś to nawet nie wiesz czym jest alkohol. Nie chodzi mi o samo picie, ale o swobodną relację ze światem. Ja mam krótkie założenie - wszystko jest dla ludzi, dlatego trzeba próbować, jeżeli mi coś odpowiada to ok, jeżeli nie to nie będę z tego korzystał. A ty chwalisz się że nawet nie poznałeś czegoś innego niż znasz. O ile sama abstynencja jest ok o tyle jeżeli zamienia się w ideologię ograniczającą życie to pojawia się problem. Może i taki sam jak alkoholizm.

#43 2009-09-26 11:14:11

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: O autorze.

Co to znaczy, że gdy sie nie próbowało alkoholu, to się nie wie czym on jest? Jest trucizną i to wiadomo nawet bez próbowania. Z tego samego powodu nie dajemy alkoholu w prezencie (a przynajmniej ja). Nie chcemy truć znajomych.

Offline

#44 2009-09-26 11:52:37

mlody969
Gość

Odp: O autorze.

"Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną"  Paracelsus

lub jak to znamy w nowoczesnej formie "lekarstwo od trucizny różni się tylko dawką"

Krótko mówiąc wszystko możemy uznać za truciznę. Możemy równie dobrze mówić że golonka to trucizna bo tłuszcz powoduje chorobe wieńcową. Możemy powiedzieć że sól także jest trucizną. A nawet kawa. Więc gdy na imieniny dajemy koledze w pracy paczkę kawy to go trujemy?

Piszecie, że alkohol niszczy rodziny. Tylko jaki odsetek jest alkoholików w stosunku do nie-abstynentów? W ilu rodzinach alkohol jest problemem w stosunku do ogółu rodzin których członkowie sięgają po alkohol?

No i czy alkohol jest jedynym czynnikiem niszczącym rodziny? Tak samo można winić hazard, internet, seks. To dane substancje czy zjawiska powodują rozpad rodziny czy może ludzie którzy nie potrafią z nich normalnie korzystac?

A osoba która nigdy nie miała w ustach alkoholu namawiająca do abstynencji jest dla mnie tak samo wiarygodna jak dziewica która na podstawie danych statystycznych o chorobach wenerycznych dowodzi że celibat jest lepszy od seksu. Jeżeli ktoś nie próbując nigdy alkoholu robi na niego taką nagonkę jak autor tej strony to zakrawa to na jakąś traumę, uraz z dzieciństwa, uprzedzenie a nie wolny logiczny wybór.

W jednym musze przyznać autorowi rację - alkohol jest narkotykiem i tak samo wszystkie inne narkotyki powinny być legalne.

#45 2009-09-26 13:16:16

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: O autorze.

No właśnie, wszystko jest trucizną w zależności od dawki, ale alkohol jest trucizną w każdej dawce i to jest różnica.

Offline

#46 2009-09-26 13:49:42

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: O autorze.

Wydaje mi się, iż niektórzy abstynenci zbytnio przywiązują wagę do szkodliwości alkoholu. Nie zgadzam się z Tobą Murchad iż alkohol jest trucizną w każdej dawce. Jeśli biorę krople żołądkowe to automatycznie wchłaniam ze 2 kropelki spirytusu. Czy ma to jakiś wpływ na moje zdrowie? Psychoaktywność zerowa a wątroba w kilka minut jeśli nie sekund to rozłoży i nie będzie śladu. Alkohol jest trucizną ale nie większą niż inne, więc nie demonizujmy go az tak bardzo.
Dla mnie podstawą nieużywania alkoholu w funkcji napoju (a nie nieużywania w ogóle bo alkoholu używam, nie piję go tylko jako napoju i nie traktuję go jako środek spożywczy) jest jego psychoaktywność. Nie piję bo zawsze chcę być sobą, mieć nieskażony umysł i trzeźwe spojrzenie na świat. Nikogo do tego nie namawiam, nie uważam, że to jest najwłaściwsza postawa (bo w ogóle nie ma czegoś takiego jak najwłaściwsza postawa i najprawdziwsza prawda).
Niestety kolega mlody969 zdecydowanie przesadza (tradycyjnie dla pijących) i wmawia Annihilatorowi jakieś niestworzone cuda. Przecież Annihilator pisze o sobie a nie namawia innych do abstynencji i nie prowadzi żadnej krucjaty. Kiedyś Annihilator pięknie choć może ciut ostro napisał, że sam fakt abstynencji budzi wrogość pijących.  Post naszego gościa jest tego kolejnym dowodem - czytanie bez zrozumienia i interpretacja pod swoje fobie.
Mlodemu969 radziłbym dokładnie przeczytać wątek o motywach abstynencji, wtedy zrozumie jak bardzo błądzi...

Offline

#47 2009-09-26 14:11:32

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: O autorze.

Abstynencja Suchego mi się podoba, ale abstynencja Annihilatora już nie, bo Annihilator za dużo mówi o tej szkodliwości.
Suchy: gdyby alkohol był taką samą trucizną jak jest, ale nie był psychoaktywny to byś go pił czy nie? Ciekawy jestem. big_smile

Ostatnio edytowany przez konrado5 (2009-09-26 14:14:02)

Offline

#48 2009-09-26 16:25:25

mlody969
Gość

Odp: O autorze.

Suchy napisał/a:

Przecież Annihilator pisze o sobie a nie namawia innych do abstynencji i nie prowadzi żadnej krucjaty.

A czytałeś może artykuł "O serwisie"? Znajdziesz tam następujące zdanie:

Nie ulega to też wątpliwości, że serwis ma na celu zachęcać do propagowania abstynencji i życia bez alkoholu.

Artykuł o wychowaniu w abstynencji tez o czymś świadczy. Jeżeli ktoś chce nastawiać dziecko wedle własnej ideologii nie zostawiając mu prawa wyboru to jest to dla mnie coś niedobrego.

#49 2009-09-26 16:27:54

mlody969
Gość

Odp: O autorze.

konrado5 napisał/a:

Suchy: gdyby alkohol był taką samą trucizną jak jest, ale nie był psychoaktywny to byś go pił czy nie? Ciekawy jestem. big_smile

Jakby alkohol nie był psychoaktywny to nikt by go nie pił bo po co?

#50 2009-09-26 21:02:05

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: O autorze.

mlody969 napisał/a:
konrado5 napisał/a:

Suchy: gdyby alkohol był taką samą trucizną jak jest, ale nie był psychoaktywny to byś go pił czy nie? Ciekawy jestem. big_smile

Jakby alkohol nie był psychoaktywny to nikt by go nie pił bo po co?

A piwa, wina dla smaku by nikt nie pił? Istnieją smakosze różnych napojów alkoholowych.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB