#1 2019-12-05 00:05:01

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

O dekomunizacji i nie tylko

Nie ma chyba w Europie drugiego takiego miasta, w którym dekomunizacja przestrzeni publicznej osiągnęłaby taki poziom zaawansowania, jednak z tego powodu targają mną ambiwalentne uczucia. Z jednej strony jest to duma z tego, że właśnie tutaj mieszkam, z drugiej zdaję sobie sprawę ze strat jakie mimo wszystko ponosi z tego powodu miejska kultura. W przypadku, który opiszę bynajmniej nie wzbudziła tych uczuć lektura jakiegoś dziennikarskiego tekstu bo kto by się odważył kronikarsko upamiętnić takie dwuznaczne wydarzenie? Duma wynika wprost z wizji lokalnej in situ. Ale do rzeczy.
W moim mieście ni mniej ni więcej  tylko... zdemontowano pomnik Unii Europejskiej. Patrzę ja kiedyś w miejsce gdzie stał, a raczej leżał i nic nie widzę, ot - był i nima, jak w ruskim cyrku. A szkoda, bo forma pomnika genialnie pasowała do idei, którą miał on wyrażać. Była to po prostu kupa kamieni rozłożonych na gruncie w kształt mapy UE, na której to mapie poszczególne państwa wyróżniały się kolorem naniesionej na kamienie olejnej farby.
O ile dobrze pamiętam to pomnik powstał jako realizacja pomysłu jakiegoś "patriotycznie" nastawionego nauczyciela i swego czasu był przez władze miasta dofinansowany z miejskiego budżetu kwotą 30 tys. zł.
Szczególnie malowniczo prezentował się on późną wiosną, kiedy to natura zdecydowanie brała górę nad ideą i wzbogacała formę pomnika pięknym łanem bursztynowego świerzopu. Z jednej strony stanowiło to doskonałą ilustrację unijnych priorytetów ekologicznych, z drugiej w oczywisty sposób nawiązywało do frazeologii arcydzieła naszej narodowej literatury. Dodać bowiem należy, że w pobliżu byłego pomnika nie brakuje edukacyjnych przybytków różnych szczebli i wystarczyło żeby dowolny nauczyciel zabrał swoją klasę na krótki spacer aby na własne oczy mogła się ona przekonać co wieszcz miał na myśli pisząc odnośny fragment Inwokacji.
Dlatego mam wątpliwości czy decyzja o rozbiórce pomnika była do końca przemyślana. Może wcześniej należało przeprowadzić w tej sprawie miejskie albo nawet powiatowe referendum? Rozbiórka z pewnością pociągnęła określone koszty, a dzieło, jak przypuszczam, zostało zniszczone bezpowrotnie bo nikt chyba nie wpadł na pomysł, żeby stworzyć coś na kształt postunijnego skansenu i tam je umieścić.
Jednym słowem doszło do oczywistej profanacji i właśnie dlatego nie wiem czy z tego powodu śmiać się czy płakać. Pozostaje tylko nadzieja, że Pałacu Kultury tak szybko nam nie rozbiorą.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#2 2020-01-30 00:54:19

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: O dekomunizacji i nie tylko

Właśnie przeprowadziłem drobną korektę powyższego tekstu i zastanawiam się, dlaczego wyraz "postunijnego" notorycznie podkreślany jest w nim czerwonym wężykiem. Czyżby językoznawcy jeszcze nie przewidywali takiego słowa?


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#3 2020-02-15 20:53:25

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: O dekomunizacji i nie tylko


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB