#51 2010-10-18 18:49:09

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Jak zostać abstynentem

Jarek123 napisał/a:

gdyż spora część ludzi nie potrafi korzystać z tej używki w sposób racjonalny.

A to jest jakiś sposób racjonalny?

Offline

#52 2010-10-18 19:53:41

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Jak zostać abstynentem

Jarek123 napisał/a:

Oczywiście lepsza całkowita abstynencja niż picie w sposób nieracjonalny, a biorąc pod uwagę, że średni poziom rozumu w społeczeństwie (każdym) jest niski, warto propagować modę na nie picie.

Średni poziom rozumu w społeczeństwie jest średni. Jeżeli zaś uważasz, że Ty korzystasz z alkoholu w sposób racjonalny, to zauważ, że prawie wszyscy tak uważają. Wyjątkiem są tylko ci, którzy z własnej woli podejmują leczenie alkoholowego uzależnienia.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#53 2010-10-20 12:21:33

Madzialenka
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2010-02-01
Liczba postów: 422

Odp: Jak zostać abstynentem

Jarek123 napisał/a:

to nie widzę powodu, aby sobie tego odmawiać, dorabiając do tego ideologię.

No i następny. Jaką ideologię? Czy uważasz,że super mądrzy ludzie (czyli oczywiście Ty)mogą pić jedno piwo, zaś cała reszta to nieumiejący się opanować osobnicy, którzy wyborem abstynencji zasłaniają swoją nieumiejętność picia? To właśnie Ty dorabiasz ideologię do spożywania alkoholu. Chcesz-pij, nie ma problemu. Ale nie kombinuj za bardzo z usprawiedliwianiem się.

Offline

#54 2010-11-23 01:53:39

sfistack
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

Witam. To ja ;-)
Żyję i mam się dobrze.
Poczytajcie sobie, niektórzy malkontenci - bez wlewu da się żyć:
http://facet.onet.pl/extra/dziekuje-nie-pije,1,3765759,artykul.html
Ten link został już dodany w tym wątku:
http://forum.abstynenci.pl/viewtopic.php?id=1061
Prosimy nie dublować (dopisek moderatorów tongue)

Pozdrawiam.
p.s. Ktoś się pytał o rower? A owszem, używam ;-)

#55 2011-01-10 12:03:51

sfistack
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

Witam ponownie.

Sorki za dubel; zaglądam tylko tu więc niezauważyłem.
Gusiak się wkurzy ale co mi tam: 245 dzień! Łatwiej będzie jak powiem 8 m-cy ;-)
Nic się nie zmieniło w międzyczanie poza tym, że pierwsze Święta i Sylwester bez alkoholu.
Cały czas mnie to cieszy i nie żałuję mojej decyzji. Absolutnie!

Pozdrawiam

#56 2011-01-10 12:57:15

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Jak zostać abstynentem

Wyjaśnię Tobię rówież. Ja czyli Gusiak - nie jestem moderatorami . Więc proszę nie kojarzyć poprawek zawsze, tylko i wyłącznie ze mną. Zwłaszcza, że teraz zostawiam forum na 3 dni, i  Murchad będzie tu sam :-) Ale napewno sobie poradzi wink

P.S Gratuluję wytrwałości w decyzji :-)

Offline

#57 2011-01-10 13:47:56

ren-ya
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-12-05
Liczba postów: 506
WWW

Odp: Jak zostać abstynentem

Również gratuluję, sfistacku!

Offline

#58 2011-01-10 16:50:19

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Jak zostać abstynentem

Tak trzymaj.

Offline

#59 2011-01-13 12:37:36

sfistack
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

Witam.

Mi chodziło o to, że wkurzy Cię liczenie dni ;-)
"I przestań liczyć te dni " nie picia". wink"

Wiecie co? Wczoraj tak sobie pomyślałem, że przecież nie biłem żony i dzieci, nie wracałem nad ranem i nie uczyłem mojego syna boksu. Ani nie edukowałem go seksualnie... Ja tylko codziennie piłem, chowałem alkohol i robiłem to z coraz większym natężeniem - jak cicho otworzyć puszkę? Kaszel to już przeżytek - skarpetka znakomicie wytłumia to psssyknięcie. Jak wnieś do domu aby nikt nie widział? Trzeba zrobić sobie skrytkę przed wejściem i później wykorzystać moment nieuwagi żony i impra gotowa. Jeszcze? Młodzież czyta i sie uczy a zło jest takie ciekawe. ;-)

Może się powtórzę ale mój kuzyn jest lekarzem i prowadzi odwyk; prywatny (roboty ma od cholery) I kiedyś powiedział, że jakieś 90% alkoholików umiera w domu, w łóżku, na tzw. starość lub jakieś tam choroby. Natomiast pozostałe ok 10% kończy w rowie, przytułku, przy budce z piwem... na dnie. Kto jak kto ale on wie lepiej niż ja, że to prawda.

Pozdrawiam

#60 2011-03-30 03:37:51

bodek
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

W wychodzeniu z problemu alkoholowego nie istnieje takie pojęcie jak "SILNA  WOLA". Pijący alkoholik każdego ranka miał tzw. silną wolę, że już nigdy więcej się nie napije, że następnym razem to on będzie decydował o ilości wypitego alkoholu. . I co z tego do tej pory najczęściej wynikało? Nie oszukujmy się, to jest typowo  magiczne myślenie, że to już jest ostatni raz, że już nigdy, żeby nie wiem, co, to się nie napiję.
Jeżeli naprawdę ktoś chce wyjść z pułapki uzależnienia, to powinien znaleźć w samym sobie motywację trzeźwienia, czyli odpowiedzieć sobie na proste pytanie: DLACZEGO NIE  CHCĘ  PIĆ?. Jest rzeczą oczywistą, że w pierwszym okresie trzeźwienia ta motywacja jest zewnętrzna, a więc słaba ( groźba utraty pracy, rozpad rodziny, kurator na głowie,  utarta "płynności finansowej", widmo odpowiedzialności karnej z tytułu zachowań w stanie upojenia alkoholowego itd.).
Wcześniej należy sobie jednak zrobić tzw. bilans zysków i strat, tzn. podzielić zwykłą kartkę papieru na pół. Na jednej części napisać szczerze korzyści z picia alkoholu (bo takie na pewno były na pewno), a na drugiej straty, które nie były dostrzegane w okresie picia. Dobrze jest na ten bilans popatrzeć jak na zwykłą aptekarską wagę. Jeżeli przeważą minusy, więc na pewno należy coś w końcu z tym należy problemem zacząć  robić. O ile jednak dalej przeważą "plusy", to należy sobie dodatkowo zadać sobie samemu pytanie: "Co takiego musi się jeszcze zdarzyć z moim piciem, abym uwierzył, że jestem już bezradny wobec alkoholu?". To są pytania dla wielu bolesne, ale  które jako psychoterapeuta,zadaję moim klientom. Wyobraźcie sobie własną trzeźwość jako budowlę. Każda budowla, o ile ma być stabilna i stać dłużej, musi mieć pewne podłoże. Inaczej mówiąc, powinna mieć  solidne fundamenty. O ile ta konstrukcja, czyli trzeźwość, oparta będzie na słabych, niepewnych, chwiejnych fundamentach, to jest duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że ta "trzeźwościowa" konstrukcja rozpadnie się przy nawet niegroźnym podmuchu. Tym przysłowiowym podmuchem może być z pozoru niegroźna  sytuacja alkoholowa ( urodziny, imieniny, chrzciny itp.). 
Ten bilans zysków i strat winien być aktualizowany. Osoba trzeźwiejąca zacznie dostrzegać  korzyści ztego, że nie piję, więc ta waga chybnie i korzyści zaczną stopniowo brać górę.

#61 2011-05-10 12:36:17

sfistack
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

Witam.

No i stało się ... jakoś ten roczek wytrzymałem ;-)

#62 2011-05-10 13:07:35

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Jak zostać abstynentem

No to pięknie! gratulujemy! Teraz to już z górki ;-)

Offline

#63 2011-05-10 15:19:47

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Jak zostać abstynentem

No i fajnie :-)

Offline

#64 2011-05-10 16:09:51

ren-ya
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-12-05
Liczba postów: 506
WWW

Odp: Jak zostać abstynentem

Sfistack, gratuluję rocznicy!
Pozdrawiam ciepło:)

Offline

#65 2011-10-25 22:39:29

QBA
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

Witam, przeczytałem dopiero teraz ten artykuł i nie wiem czy on pomoze komus czy też nie i nie obchodzą mnie czyjeś opinie na temat tego artykułu. Uwazam że jest normalny i porusza normalne życiowe sprawy.
W każdym bądź razie ja nie o tym, mam 25 lat od roku jestem żonaty, mam świetna żonkę, prowadzę działalność świetnie zarabiam, kończymy dom. Mam problem z alkoholem nie w sensie że jestem alkoholikiem ale lubię sobie wypić 2-4 piwka wieczorem z KUMPLAMI:( tak poprostu  z kumplami a moja żona siedzi w domu lub pracuje do późna, oczywiście ja wracam zawsze podpity:( nie wiem co w tym jest ale po powrocie z pracy po godzinie 18 zawsze mam ochote na piwo i nie potrafie sobie odmówić:( A gdy wypije jedno mam ochote na następne i kolejne:/ Oczywiście staram sobie odmawiać ale trafi mi się tylko tak raz na tydzień że jeden czy dwa wieczory nie pije i znów to samo.
Paliłem przez 4 lata z odstępami 0,5 roku teraz znów nie palę i rzucałem palenie z dnia na dzień, myślę że z alkoholem też dam radę ale nie wiem czym je zastąpić wieczorem. Ćwiczę od pewnego czasu, robię brzuszki, biegam, chodzę na siłownię, jeżdzę na basen. Ale napicie się piwa mam wciąż w głowie. Moja żona zrobiła mi już kilkakrotnie awanturę z tego powodu że wracałem wypity, nie mogę sie nadziwić małżeństwom które nie piją:/ Wstyd mi przed moją żoną moją teściową moją mamą i tatą oraz braćmi i kumplom, chcę z tym skończyć ale nie potrafię, moja żona proponuje mi żebym pił tylko w weekendy lub tylko przy okazjach, niestety ja nie potrafię walczę z tym już ponad pół roku. Prosze o porady i o pomoc co mam robić czy potrzebuję lekarza. Wspomnę że mój tato pił przez 25 lat, był alkoholikiem i nie pije juz od 7 lat chodzi na spotkania AA.
Nie wiem czemu ale boje się że będe musiał też tam chodzić jeżeli się nie ogarnę a tego bym nie chciał. Zyczcie mi powodzenie

#66 2011-10-25 23:21:23

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Jak zostać abstynentem

Piszesz , że nie jesteś alkoholikiem. Moim zdaniem jesteś.M.in. brak kontroli i nieumiejętność odmawiania  o tym świadczą. Picie "tylko" w weekendy i "tylko" na okazje nie jest dobrym pomysłem. Każda systematyczność picia świadczy o tym, że jest się uzaleznionym lub po pewnym czasie będzie. Alkoholik nie musi pić codziennie. A okazje? Mogą być zawsze i wszędzie.
Proponuje wizytę u specjalisty. Tylko rozmowę. On Ci wytłumaczy wszystko i sprawdzi Twój poziom uzależnienia. Przeczytaj też książkę Alla Carra " Jak skutecznie kontrolować alkohol". Duzo dzięki niej zrozumiesz, ułatwi Ci ona zmianę sposobu myślenia, a co za tym idzie wyrzucenie z umysły myśli o piciu.
Życze szczerze powodzenia. Masz dom, żonę rodzinę, perspektywy przed sobą. Nie zmarnuj tego, bo stracić coś cennego jest bardzo, bardzo łatwo.
Pozdrawiam

Offline

#67 2011-10-28 23:34:38

nitka
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

Sorki, ale szukałam pomocy aktualnie.
piję co tydzień regularnie,  jak się uda w trakcie tygodnia. Zdaję sobie sprawę , że mam z tym problem.. Bo wyczekuję do tego momentu. NaWET TERAZ WYPIŁAM 4 PIWA I 1/2 LITRA WÓDKI..
wSTYDZĘ SIĘ DO ODWIEDZIN STACJANRYCH W MIEJSCU ZAMIESZKANIA..
CO ROBIĆ??

#68 2011-11-01 15:19:32

Matrix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-11-01
Liczba postów: 14

Odp: Jak zostać abstynentem

no cóż, musisz najpierw wytrzeźwieć tj nie pić co najmniej 2 tygognie, czyli dwukrotność twojego cyklu niepicia, następnie cały czas przebywać na tym forum w przypadku zwątpienia, możność napisania postu ( tylko wtedy kiedy jestes trzeźwa ), oraz duma z tego, że możesz się tym pochwalić.

Ostatnio edytowany przez Matrix (2011-11-01 15:20:36)

Offline

#69 2011-11-19 15:32:55

morol
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

15-latka napisał/a:

Ostatnio kolezanki pytaly sie mnie czy ide z nimi na piwo i mino ze wszystkie szly ja nie poszlam bo prosto im powiedzialam ze nie pije troche byly zdziwione ze "jak to nie pije przeciez to takie dobre".

Krotka pilka - kolezanki klamia i maja tego swiadomosc. Mozesz mi uwierzyc na slowo, a mozesz (do czego, rzecz jasna, nie moge Cie zachecac ze wzgledu na obowiazujace prawo) przeprowadzic test i sama sie przekonac, jakie to faktycznie "dobre". Nie musisz polykac, poczuj ta "dobroc" na jezyku i wypluj (co pewnie i tak by nastapilo, w koncu po co przelykac cos tak paskudnego w smaku).

Osobiscie nie wierze, by istniala osoba, ktorej smakowal jej pierwszy w zyciu lyk alkoholu (w wyczuwalnej dawce, czyli powiedzmy od piwa w gore). Alkohol jest gorzki, a przez to dla ludzi niesmaczny, i pozostaje takim przez caly czas naszego picia - nie ma chyba nikogo, niezaleznie od stazu picia, komu smakuje czysty spirytus, a wodke, ktora ma raptem 40% tez sie zapija. Dlaczego? Bo jest niesmaczna!

Bez watpienia istnieja natomiast osoby, ktorym smakuje piwo (jestem jedna z nich), ale znow - nie smakowalo im od poczatku. Pierwsze 5, 20, 100 piw, zazwyczaj w gimnazjum/liceum, jest przelykanych z najwyzszym trudem  - bo sa gorzkie, niesmaczne! Niestety, presja rowiesnikow, ktorzy podobnie jak ich biedna ofiara sa przekonani, ze bycie doroslym = picie, sprawia, ze mlody czlowiek mimo obrzydzenia wlewa w siebie trunek tak dlugo, az kubki smakowe w koncu sie do niego przyzwyczaja. Wtedy piwo faktycznie moze czlowiekowi smakowac, ale na tej samej zasadzie mozna nauczyc sie lubic smak soku z cytryny czy (lepsze porownanie) arszeniku. I zapewne bralibysmy ten arszenik, najpierw z obrzydzeniem i w malych dawkach, a potem w coraz wiekszych i z coraz wiekszym upodobaniem, gdybysmy od malego wyrastali w spoleczenstwie, w ktorym spozywanie arszeniku jest nieodlaczym atrybutem doroslosci, wspieranym z jednej strony przez przekazy rodzinne i kulturowe, a z drugiej przez potezny marketing. U nas role arszeniku pelni alkohol, ktory ze wspomnianym dzieli jedna wspolna ceche - jest silna trucizna, a dodatkowo jest mocno uzalezniajacy.

Twoje kolezanki twierdza w jeden glos, ze piwo im smakuje, bo nic innego nie wypada twierdzic. Komu piwo nie smakuje, ten dzieciuch, a kto sie nim delektuje, ten dorosly. No chyba, ze w wieku 15 lat maja juz na tyle dluga praktyke, ze ich kubki smakowe w koncu sie poddaly - wowczas wycofuje zarzut klamstwa, ale jednoczesnie bardzo mocno im wspolczuje. Ty zaufaj wlasnemu rozumowi i wlasnemu smakowi - nie pozwol, by ktos inny mowil Tobie, co Ci smakuje, a co nie. To wiesz tylko ty.

Polecam rowniez ksiazke, ktora natchnela mnie do rzucenia alkoholu - Allen Carr "Prosta metoda, jak skutecznie kontrolowac alkohol". Przeczytalem raz, z czescia rzeczy sie zgadzal, z inna nie, ale wnioski byly na tyle zaskakujace, ze przeczytalem jeszcze raz, uwazniej. I mimo, iz nadal w wielu punktach mam inne spojrzenie od autora, to zgadzam sie z jednym - rezygnujac z alkoholu nic nie stracilem, a zyskalem mnostwo.

BTW, Carr pisal rowniez o rzuceniu palenia (dzieki jego ksiazce rzucili moi dwaj bracia), moze komus tez sie przyda.

Jesli powyzsze akapity sa niedozwolona forma reklamy, prosze o ich usuniecie. Nie mam zamiaru prowadzic akcji marketingowych, po prostu ciesze sie z tego, ze brat pozyczyl mi kiedys wspomniana ksiazka, bo zmienilo to na lepsze moje zycie i chcialbym przekazac to dalej.

#70 2011-11-19 15:51:13

konrado5
Abstynent
Data rejestracji: 2006-07-12
Liczba postów: 898

Odp: Jak zostać abstynentem

Coś w tym jest. Mi też pierwsze kilka piw nie smakowało, a później nagle zaczęło smakować, chociaż piję piwo rzadko (kilka razy w roku).

Offline

#71 2011-11-19 16:55:29

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Jak zostać abstynentem

O książce Carra to już tu było dużo.

Offline

#72 2012-04-17 12:44:01

Witek
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

Piwo jest dobre, po piwie i wódce mozna wkladac ogórki w odbyt. Piwo to zycia smak, po wódce mozna zasnac na przystanku albo zgubic telefon komórkowy. W winie najlepsze jest to, ze jest go duzo za niska cene, im wiecej siarki tym lepiej. Po jednej butelce jestes wesoly a po drugiej zdejmujesz majtki i wkladasz penisa do rury od odkurzacza. Wino, piwo i wódka to przyjaciele czlowieka, polecam !

#73 2012-04-17 14:53:41

Czuowiek
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2011-12-01
Liczba postów: 385

Odp: Jak zostać abstynentem

Witek napisał/a:

im wiecej siarki tym lepiej.

amen. Siarka jest chyba najzdrowszym składnikiem wina.

Offline

#74 2012-04-17 21:00:00

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Jak zostać abstynentem

Hehe, ciekawe na ile to było z ironią, a na ile jako faktyczne zalety?


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#75 2012-08-23 12:23:53

Justyna
Gość

Odp: Jak zostać abstynentem

I tu dla niektórych userów mających problem z alkoholem link do forum o uzależnieniach, gdzie znajdą mnóstwo porad, wskazówek i wsparcie uważam za potrzebny
Usunięto przez moderatora.Link jest podany w  linkowni. Proszę go nie dublować wszędzie gdzie popadnie.

Nie jest to link reklamujący towar, czy działalność, a także nie podbiera userów z tego forum, gdyż znakomita większość to pierwotni abstynenci, więc myślę, że nie zostanie usunięty.

Pozdrawiam wszystkich.

Stopka

Forum oparte na FluxBB