#1 2006-04-07 21:32:51

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,170
WWW

Pijący oczami abstynentów.

Zapraszam do komentowania www.abstynenci.pl/pijacy_oczami_abstynentow

Offline

#2 2006-04-16 23:15:15

yuu
Gość

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Natomiast abstynent w oczach ludzi pijacych alkochol jest kojarzony raczej z kims sztywnym i ulomnym, przeciez wodka jest dla ludzi a nie dla niewiem malp czy sloni smile  imo denna ta strona, autor chyba ma kompleksy i chce sie czyms wyroznic od ludzi  pozdro

#3 2006-04-23 02:06:17

polake
Forumowicz
Data rejestracji: 2006-03-22
Liczba postów: 90
WWW

Odp: Pijący oczami abstynentów.

jak Ci się yuu nie podoba, to po co wchodzisz, czytasz i piszesz?

Offline

#4 2006-04-30 16:57:01

Krolowa
Forumowicz
Data rejestracji: 2006-02-18
Liczba postów: 26
WWW

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Bo kazdy ma prawo do wyrazania swojego zdania
i czytania tego co chce

koniec kropka

Offline

#5 2006-07-02 00:01:29

Dominika
Forumowicz
Data rejestracji: 2006-07-01
Liczba postów: 19

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Ja nic nie mam do osób pijących o ile mnie nie namawiają do picia i o ile nie wyrządzają nikomu krzywdy. Właściwie wszyscy moi znajomi piją, jedni mniej drudzy (niestety) więcej...  Najbardziej mnie wkurza jak ktoś próbuje robić za mojego osobistego "zbawiciela" i chce żebym coś wypiła bo "niewiem co tracę" albo "niewiem co dobre". Grunt to żeby być asertywnym wink i umieć powiedzieć nie.

A próbowaliście kiedyś przekonywać swoich znajomych/rodzinę do negatywnych skutków picia alkoholu?
Ja stwierdziłam (po paru próbach oczewiście nieudanych) że to nie ma żadnego sensu , napewno nie w tym kraju i w tym czasie wink. Wszystko jest dla ludzi, jednak problem w tym że nie każdy potrafi z tego wszystkiego racjonalnie korzystać.

Offline

#6 2007-07-10 19:43:08

tommm
Gość

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Masz rację, Donia smile

#7 2007-12-29 17:06:06

Eshelion
Gość

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Zgadzam się co do tego, co napisała Dominika, natomiast w wypowiedzi yuu widać wyraźnie osobnika z tych "imprezowych".

Wg mnie to jest tak, że każdy ma swoje życie i sam nim kieruje - nie chcę to nie piję, chcę, to trochę wypiję - i nikomu nic do tego, póki nikomu krzywdy w ten sposób nie robię (co może się zdarzyć osobie, która z alkoholem przesadzi).

Odpowiedź na pytanie autora artykułu, dlaczego alkoholicy, którzy przestają pić, nie przestają nazywać się alkoholikami: ponieważ ktoś, kto raz stał się alkoholikiem, zostaje nim na całe życie, tyle, że staje się "alkoholikiem suchym", czyli biernym - nie musi pić, żeby żyć, jest od alkoholu niezależny - ale gdy wypije choćby kieliszek, to koniec, nałóg powraca, o wiele trudniej mu kontrolować pociąg do alkoholu.

#8 2008-01-06 00:51:05

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,170
WWW

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Autor artykułu dziękuje za wyjaśnienie ;-)

Offline

#9 2008-01-08 00:44:51

Sorrow
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-01-01
Liczba postów: 8

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Mnie dobijają ludzie, którzy uważają schlanie się do utraty kontroli i ekscesy po nadużyciu alkoholu za normalne. Szczególnie, jak stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa innych i niszczą cudzą własność a potem nie czują się za to odpowiedzialni.

Reszta mnie średnio obchodzi, choć oczywiście nie ma mowy o zawieraniu jakiegoś związku romantycznego z osobą pijącą.

Offline

#10 2008-09-27 13:49:30

Mirosłaf
Gość

Odp: Pijący oczami abstynentów.

ALKOHOLIK jest osobą, która zatraciła zdolność do spożywania alkoholu w sposób kontrolowany, a zdolność ta już nie powraca. dlatego alkoholik który nie pije nawet pięć lat, nadal pozostaje alkoholikiem, bo w dalszym ciągu nie potrafi, pić w sposób kontrolowany.
Pozdro dla wszystkich nie pijących big_smile a tym bardziej dla tych którzy piją tongue

#11 2009-05-06 11:43:11

sigghh
Gość

Odp: Pijący oczami abstynentów.

W kilku slowach chcialbym prosciutko wyjasnic dlaczego nawet po stu latach abstynencji (swiadomy) alkoholik zawsze bedzie siebie nazywal alkoholikiem. Tak jak z ogorka kiszonego nigdy juz nie zrobimy ogorka swiezego, z kielbasy nie powstanie zywe zwierze czy z popiolu w ognisku nie odrodzi sie drzewo tak z alkoholika NIGDY nie uda sie zrobic osoby ktora potrafi w kontrolowany sposob pic alkohol. Zdolnosc ta jest zatracona raz na zawsze. Podobnie jak cukrzyk mimo ze moze ograniczyc branie insuliny na zawsze juz pozostanie cukrzykiem.Przyklady mozna mnozyc ale nie czas i miejsce na to. Pozdrawiam serdecznie.Alkoholik niepijacy od wielu wielu lat.

#12 2013-10-24 17:42:08

Kryształ
Gość

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Alkoholicy , którzy nie piją nazywają siebie alkoholikami ,gdyż z tej choroby nie da się wyleczyć. Alkoholik , który napije się nawet po kilkunastu latach nie picia znowu wpadnie w to samo bagno.

#13 2014-12-23 09:47:28

tt
Forumowicz
Data rejestracji: 2009-11-01
Liczba postów: 14

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Pijący (jeszcze) nie alkoholik nie uniknie kaca i to jest wystarczający
powód aby nie pić. Abstynencja najlepszym sposobem na kaca:-)

Offline

#14 2014-12-23 23:39:13

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Pijący oczami abstynentów.

Kolego TT, jak tam u Ciebie? Bo widzę, że dłuższy czas na forum... Podejście miałeś niezłe. Dałeś radę bez procentów, czy różnie bywało?


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB