Forum serwisu abstynenci.pl

Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.

Nie jesteś zalogowany(a).

#1 07-04-2006 20:34:54

Annihilator
Abstynent
Miasto: Trzebinia k. Krakowa
Zarejestrowany: 08-02-2006
Posty: 1151
Strona WWW

Trzeźwość to określony styl życia.


Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne, albo powoduje tycie.
Wyjątki są liczniejsze od reguł.
Wszystkie sprawy szlag trafia jednocześnie.
Ciężar upuszczonej części jest wprost proporcjonalny do ceny obszaru uderzonego.

Offline

#2 09-07-2011 22:21:39

bill
Forumowicz
Zarejestrowany: 09-07-2011
Posty: 2

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

przestanie picia alkoholu nie jest takie trudne jak utrzymanie życia w trzeźwości nie tylko abstynencji bo abstynencja jest jedynie nie spożywaniem alkoholu a trzeźwienie jest zmiana całego życia powrót do Boga i uczciwość

Offline

#3 30-09-2013 16:46:43

xxx
Gość

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

dlaczego to jest tak cholernie trudne..tak boli.

#4 30-09-2013 17:46:52

painneo
Forumowicz
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 22-09-2013
Posty: 76

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

To jest łatwe big_smile przynajmniej dla mnie, jako osoby która okazjonalnie piła, może nawet bardzo okazjonalnie.


Nie rób nic tylko po to, żeby innym udowodnić
to pułapka, nie rób nic pod nich
nieważne czy wnętrze Lexusa czy chodnik
ważny jest cel i kim jest Twój przewodnik

Offline

#5 12-10-2013 10:07:48

XXX
Gość

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

Aco jeśli te nawet małe ilości sprawiają tobie drobną przyjeemność...bez tego świat staje się taki szary..

Ileż wytrzymasz  z tym nastawianiem budzika na  szóstą rano..

#6 12-10-2013 14:31:25

painneo
Forumowicz
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 22-09-2013
Posty: 76

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

Świat jest szary, życie to lata bólu i sekundy szczęścia, co z tego jakbym się napił? problemy nie znikną, dzieci w Afryce nie przestaną być głodne, rząd polski nie zniknie, paliwo nadal będzie kosztować tyle samo.

Nastawianie budzika na szóstą rano, naprawdę bierzesz to na poważnie? Ja nie wstałem o 6 rano już dawno bo poprostu nie mam takiej potrzeby, jak chodziłem do szkoły i dojeżdzałem z daleka to wstawałem o 5 rano, czasami nawet wcześniej, teraz zarabiam w domu i mam dużo czasu dla siebie, mogę wstac o 7 albo o 12. ale staram się iść spać i wstawać o tej samej godzinie żeby nie rozstroić zegara biologicznego.


Nie rób nic tylko po to, żeby innym udowodnić
to pułapka, nie rób nic pod nich
nieważne czy wnętrze Lexusa czy chodnik
ważny jest cel i kim jest Twój przewodnik

Offline

#7 13-10-2013 10:07:50

XXX
Gość

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

..dzięki  że zaglądasz..to ogromna radość...bo czuje się  osamotniony..z tym wszystkim..nie  ma zabardzo  nikogo kto móglby i chcialby słuchać osoby z problemem..wybacz  narzekanie i i czarne  pesymistyczne nastroje..Poprostu mnie to przerosło a ludzie nadzwyczajmiej nie mają czasu ani chęci zagłębiać się, angazować..jest  rzucone miedzy wieszami "weż sie w garść"   albo jeszcze jeden starty slogan typu  "zrob coś z tym, albo musisz cos z tym zrobić, zobacz jak wyglada twoje zycie" ewentualnie -"jak się czujesz,och ty biedaku"      i cześc  jak czapka..
                    wczoraj łażono bez celu na deszczu a łzy mieszaly się się z nim
i niewidomo już bylo które byly którymi..łzy krople deszczu i ta wielka niemoc i bezsiła..i to poczucie trochę bezsensu i przeogromny smutek który zadomowil sie wewnątrz mnie..czuje sie starty  i szorstki jak papier ścierny, pusty, zeschły wyzuty z nadzieji,martwy w srodku..jakby cos umieralo we mnie co dnia                    piszesz..."problemy nie znikną, dzieci w Afryce nie przestaną przez to głodować..itp  niby  tak  ale ta drobna przyjemnosc potrafi zmienić tą czerń  na  jakiś odcien nibieskiego..choć trochę

#8 13-10-2013 10:24:55

painneo
Forumowicz
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 22-09-2013
Posty: 76

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

W ośrodku zawsze ktoś Cię wysłucha, wiem ze to trudna decyzja ale jeśli naprawdę chcesz rzucić alkoholizm to ośrodek pomoże, napewno nie zaszkodzi.

Możesz również napisać swój "piciorys", jak sie takie cos napisze i będzie czytało to można sobie więcej uświadomić jak wszystko jest w jednym miejscu.


Nie rób nic tylko po to, żeby innym udowodnić
to pułapka, nie rób nic pod nich
nieważne czy wnętrze Lexusa czy chodnik
ważny jest cel i kim jest Twój przewodnik

Offline

#9 16-10-2013 12:07:41

xxx
Gość

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

jak ,gdzie mam napisac życiorys ?

#10 16-10-2013 14:03:25

Gusiak
Abstynent
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 28-01-2010
Posty: 2047

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

Obojętnie gdzie. Chodzi o to, abyś szczerze (sam przed sobą), niczego nie ukrywając opisał samego siebie, swoje wady, to co chciałbyś w sobie zmienić, do czego dążysz i jak chcesz to osiągnąć. Pozwoli Ci to "wyrzucić" z siebie nagromadzone emocje, "oczyścić" organizm i może jaśniej spojrzeć na przyszłość, zdeterminować się do tego by coś wreszcie zmienić.


Jeśli się chce, szuka się sposobu
Jeśli sie nie chce, szuka się powodu

Offline

#11 11-12-2013 09:14:49

XXX
Gość

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

Wiem tylko jedno jestem uwiklany w coś zniewalającego i nie mam  siły by z tego wyjść..to ma ogromną moc nade mną..a ja jestem tak poniżająco slaby ze nie potrafię sie temu przeciwstawić, tego pohamować, ujarzmić.. widzialem  moich kumpli jak  wychodzili z tego i  mimo trudności   dawali radę..Ja nie potrafię-dlaczego, mam wrażenie że jestem nędznym zerem w  którym wogóle nie ma samozaparcia,siły woli..a najgorzej   jak zostaje sam ze sobą.. wtedy juz calkowicie brak motywacji..checi


...Jak  sie zdeterminowac   do zmiany..

#12 11-12-2013 20:00:55

vmat
Forumowicz
Miasto: Warszawa
Zarejestrowany: 10-04-2012
Posty: 34

Re: Trzeźwość to określony styl życia.

XXX napisał:

Wiem tylko jedno jestem uwiklany w coś zniewalającego i nie mam  siły by z tego wyjść..to ma ogromną moc nade mną

Sądziłem o sobie tak samo jeszcze w styczniu. Od tego czasu dużo się zmieniło. Podejrzewam o czym piszesz. Z tego da się wyjść, mi została zaaplikowana swoista "terapia szokowa". Po tym szoku nie mogłem się pozbierać przez dobre 2 tygodnie. Ale jak już będziesz na właściwej drodze, to zobaczysz, ile się będzie działo. W efekcie prędzej czy później poznasz przyczynę tej sytuacji, w której się znajdujesz. I to może boleć czasem bardziej od tego, co teraz przeżywasz.


"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." - E. Hemingway
Ideologiczny pierwotniak

Offline

Stopka forum