#51 2008-11-10 11:47:02

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Sylwester

jokier ile ty właściwie masz lat???

spróbuj porównać sobie tą swoją wyliczankę z jakimś naukowym źródłem, innym niż to z którego ją wziąłeś smile

Offline

#52 2008-11-10 14:32:32

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Mirosłaf napisał/a:

jokier ile ty właściwie masz lat???

spróbuj porównać sobie tą swoją wyliczankę z jakimś naukowym źródłem, innym niż to z którego ją wziąłeś smile

A ile byś mi dał? Możesz oglądnąć mnie na zdjęciach ;-).
Co do Twojej propozycji, to chętnie to zrobię, tylko podaj mi źródło, w którym te sprawy ujęte są w tak konkretny i precyzyjny sposób. Otóż zapewniam Cię, że są to sprawy znane, ale wyłącznie dla wybranych osób. Dla ogółu są tajne, po to właśnie, by można było "produkować" osobników reprezentujących takie postawy względem alkoholu, jaką Ty reprezentujesz.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#53 2008-11-10 16:18:07

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Sylwester

Opowiem Wam coś. Otóż w letnie dni, pewnego wieczoru umówiliśmy się ze znajomymi z klubu rowerowego na pieczone. Było z 12 osób.

Często chodzę na imprezy z moim klubem rowerowym, ale ta mnie wgniotła w ziemię. Z superhiper prędkością obalili 3 flaszki. Ja nie piłem i jeszcze jeden znajomy. Ktoś inny tylko pił trochę. Prędkość była taka, że nawet nie zdążyłem się zorientować jak zaczyna wszystkich łapać, ale w podłogę - O 21:00 (impreza się o 18 chyba zaczęło) było już po temacie: trupy z wyrokiem lub trupy, które dopiero czekały na wyrok ze strony alkoholu.

No nie powiem było prześmiesznie (dla mnie). Ludziska się trochę upodlili, porzygali, taka to specyfika. Chyba wielu z nich przeszła ochota na takie zabawy, bo ostatnio rozmawiali ze mną i stwierdzili, że ,,nigdy więcej''.

Nie wtrącałem się w ich toasty jak dotąd, ale jak widzę, to muszę zacząć liczyć te flaszki, bo to mi umknęło, a im tym bardziej. Dodatkowo mam już kamerę, która może działać odstraszająco (niewielu by się chciało swoim widokiem PO delektować).

Lubię mój klub rowerowy, lecz gdybym tak jak Mordimer, miał pociechę, wolałbym na takie imprezy za wczasu nie chodzić z dzieckiem (bo jemu też by się mogło spodobać). Bez względu na to, czy będą trupy, czy nie będą.

Offline

#54 2008-11-10 19:03:48

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

No nie załamuj mnie, 3 flaszki na 12 osób - to byli prawie abstynenci. Kiedyś spacerowałem sobie po Puszczy Bukowej pod Szczecinem. W pewnym momencie poczułem miłą woń kadzidła i usłyszałem jakieś oddalające się głosy. Poszedłem w kierunku, który wskazał mi narząd powonienia i dotarłem do dogasającego ogniska, przy którym zliczyłem 62 butelki po wódce + jedną wypitą do połowy. O ile pamiętam oddalające się towarzystwo odjechało jakimś mniejszym autobusem, ale i tak na łeb wypadło co najmniej po dwie flachy.
A tak poważnie, to musiałbyś mieć wyjątkowego pecha, lub popełnić nie wiem jakie błędy wychowawcze, żeby Twoje dziecko nie poszło za przykładem ojca, tylko jakichś POmijalnych.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#55 2008-11-15 17:13:44

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Sylwester

Dear Jokier:)
Jeśli chodzi mi o twoją wyliczankę nie podważam absolutnie danych dotyczących tego ile komórek nerwowych likwiduje alkohol etylowy jestem skłonny zaufać tym danym. Korzystają z twojego zadania okazało się że gdybym pił jeszcze z dwa lata to zabrakło by mi komórek nerwowych. Niektórzy moi koledzy ze studiów mieliby już ujemną ich liczbę, Postanowiłem zweryfikować te dane u pani doktor z którą mam fizjologię. Napisałeś że komórki mózgowe tworzą się do 2-go roku życia a liczba ich wynosi 14mld. W rzeczywistości tworzone jest przez całe życie. Do 35 roku życia więcej się ich tworzy niż obumiera dlatego coraz trudniej zdobywa się wtedy nową wiedzę. Każdego dnia przeciętnie tracimy ich około 100tys. ale przyrasta ich trochę więcej dlatego jesteśmy w stanie bez problemu się rozwijać zamiast stawać się coraz głupszymi. Do 2-go roku życia ilość komórek nerwowych wynosi tyle ile napisałeś ale u dorosłego człowieka jest to już 100mld komórek nerwowych i 1 trylion glejowych. Ponadto alkohol nie tyle zabija wszystkie komórki nerwowe jakie napotka. Wiele z nich ulega obkurczeniu. Dowodzi tego fakt że u osób u których występuje zespół Korsakowa po odstawieniu alkoholu w znacznym stopniu objawy ulegają złagodzeniu a wielkość kory mózgowej prawie wraca do właściwej wielkości.
Proszę Cię bardzo żebyś nie uznał tych danych jako propagandy uprawianej przez tajne przymierze potentatów spirytusowych. Część z tych danych możesz znaleźć w encyklopediach i książkach poświęconych problemom alkoholowym. Jeśli masz jakieś znalazłeś gdzieś inne dane przedstaw je będziemy mogli je skonfrontować.
Pozdrawiam smile

Offline

#56 2008-11-16 02:22:57

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Widzę Mirosłaf, że podszedłeś poważnie do zagadnienia i za to Ci dziękuję. Pozwól, że ze względu na późną porę odnisę się dzisiaj do niewielkiego fragmentu Twojej wypowiedzi.

Mirosłaf napisał/a:

Do 35 roku życia więcej się ich tworzy niż obumiera dlatego coraz trudniej zdobywa się wtedy nową wiedzę. Każdego dnia przeciętnie tracimy ich około 100tys. ale przyrasta ich trochę więcej dlatego jesteśmy w stanie bez problemu się rozwijać zamiast stawać się coraz głupszymi. Do 2-go roku życia ilość komórek nerwowych wynosi tyle ile napisałeś ale u dorosłego człowieka jest to już 100mld komórek nerwowych i 1 trylion glejowych.

Pierwsze zdanie z drugim jest najwyraźniej sprzeczne. Pierwsze opisuje pewną dynamikę procesu tworzenia się i obumierania komórek nerwowych, bo niby do 35 roku życia więcej się ich tworzy, a potem więcej obumiera. Brak jest jednak informacji,  czy chodzi o komórki kory mózgowej, czy całego organizmu. Moje zadanie dotyczy wyłącznie neuronów, czyli komórek kory mózgowej. Komórek tych od 2 roku życia już nie przybywa. Tymczasem komórek w całym organizmie może przybywać wskutek tego, że rośnie jego masa, powiększają się wszystkie organy, kończyny itp. Nie rozumiem też dlaczego coraz trudniej miałoby sie przyswajać nową wiedzę z tego powodu, że niby więcej komórek tworzy się, niż obumiera. Nie widzę tu związku. Efektywność procesu uczenia nie jest tylko funkcją ilości komórek, nawet gdyby chodziło wyłącznie o neurony. Jest to raczej funkcja ilości i sprawnoci ich synaps, które działają jak wiadomo na zasadzie cybernetycznych układów zwrotnych. Drugie zdanie opisuje ten sam proces, ale już inaczej, w sposób statyczny, niezależny od wieku człowieka. Otóż wg moich danych 100 tys. komórek kory mózgowej traci dziennie człowiek w wieku równo 60 lat. Jak podstawisz tę wartość do mojego wzoru, to taki wynik otrzymasz. Jednak ilość ta jest zmienna każdego dnia życia i tę ilość można ze wzoru dla każdego dnia wyliczyć. Niestety neuronów nie przybywa, a zdolność do nauki z wiekiem zmniejsza się i widać to zwykle bez żadnych badań, choć jak pisałem nie jest ona tylko funkcją ilości komórek.
Zgadzam się natomiast z Twoją uwagą, że część komórek uszkodzonych pod wpływem
alkoholu po pewnym czasie powraca do pełnosprawnego działania, jednak zespół amnestyczny Korsakowa jest zasadniczo chorobą nieuleczalną. Pozdrawiam serdecznie.

Ostatnio edytowany przez jokier (2008-11-16 02:23:59)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#57 2008-11-16 13:50:28

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Sylwester

aj błąd wdarł się do mojej wypowiedzi:-/ chodziło mi o to że po 35 roku życia jest nam trudniej się uczyć kiedy więcej komórek przyrasta niż obumiera a napisałem że przed 35 rokiem życia. Komórki kory mózgowej mają największy wzrost do drugiego roku życia, później diametralnie zwalnia i jednak sięga ponad liczbę tych które w ciągu dnia tracimy. Tak jest aż do 35. roku życia, później więcej umiera niż przyrasta. Tak dowodzą badania prowadzone niezależnie przez wielu naukowców w II połowie lat 90. Zgadzam się z twoją wypowiedzią że ilość komórek mózgowych nie jest aż tak bardzo znacząca dla procesów uczenia się i rozwoju. Dowodzą tego między innymi osoby które mimo starszego wieku nadal mają duże zdolności uczenia się i nie mówię tu tylko o wybitnych umysłach oraz osoby ze znacznymi urazami mózgu które nadal zachowują pełną sprawność intelektualną. Pozdrawiam i przepraszam za nieco agresywno- szyderczy ton we wcześniejszych wypowiedziach:) Czasem bywa irytujące gdy ktoś podważa twoje zdanie ale nie ma ludzi bez wad:]

Offline

#58 2008-11-17 22:38:53

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Mirofłaf napisał/a:

aj błąd wdarł się do mojej wypowiedzi:-/ chodziło mi o to że po 35 roku życia jest nam trudniej się uczyć kiedy więcej komórek przyrasta niż obumiera a napisałem że przed 35 rokiem życia. Komórki kory mózgowej mają największy wzrost do drugiego roku życia, później diametralnie zwalnia i jednak sięga ponad liczbę tych które w ciągu dnia tracimy. Tak jest aż do 35. roku życia, później więcej umiera niż przyrasta.

Zastanów się, czy dobrze sformułowałeś pierwsze zdanie, bo coś mi tu nie konweniuje. Pozdrawiam i również przepraszam jeśli poczułeś się z mojego powodu podobnie jak moja żona.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#59 2008-11-18 13:39:41

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Sylwester

po prostu genialne. Nie ma to jak popełnić błąd w tekście prostującym wypowiedź, nie chcę poprawiać tego jeszcze raz bo pewnie znowu coś przekręcę i do końca się zbłaźnię. Wydaję mi się jednak że rozumiesz że chodziło mi o przewagę procesów wzrastania nad procesami obumierania komórek do 35 roku życia i odwrócenie tych proporcji po 35 roku życia.
Z drugiej strony moje wypowiedzi mogą dowodzić trafności twojego wzoru. Czytając je można dojść do wniosku że alkohol rzeczywiście szkodzi komórkom kory mózgowej i to w znacznym stopniu oraz że dość mocno zbliżyłem się do stanu sameego "opakowania" jak to  określiłeś. smile

Offline

#60 2008-11-18 20:16:53

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Tak, domyślałem się, że to miałeś na myśli. Układając zadanie chciałem problemy wynikające z konsumpcji alkoholu ująć jakoś konkretnie.  Tak to w rzeczywistości jakoś wygląda, mogą być oczywiście drobne różnice ilościowe, ale nie mają one wpływu na całokształt sprawy. Faktem jest, że oparłem się na publikacji z 1984 r. a od tej pory nauka mogła rzeczywiście poczynić jakieś postępy. Trzeba wziąć jednak pod uwagę, że relacje w prasie z rzekomych badań są z zasady wytworem fantazji ich autorów i naprawdę trudno o jakieś wiarygodne dane. Jak chcesz jeszcze trochę pogimnastykować mózgownicę, to spróbuj wyliczyć jakie są rzeczywiste, roczne straty biologiczne w naszym kochanym Narodzie spowodowanie alkoholem. Włos się jeży. 11 listopada br. ktoś napisał na onecie, że Polacy są takim śmiesznym narodem, który obchodzi rocznicę niepodległości państwa, którego już praktycznie nie ma. Może to jeszcze nie do końca prawda, ale z analizy matematycznej wynika, że jesteśmy narodem wielokrotnie mniej licznym, niż wynika to z oficjalnych statystyk. Takie też jest znaczenie Polski w Europie i świecie, wielokrotnie mniejsze, niż być powinno. Pozdrawiam wszystkich myślących.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#61 2008-11-24 22:28:48

nutka
Forumowicz
Data rejestracji: 2007-02-15
Liczba postów: 196

Odp: Sylwester

Dziękuję za pozdrowienia.Dawno już przestałam się zastanawiać ile i jakie trunki, a w szczególności kto i za ile i w jakim celu pije,a wiecie dlaczego?Bo jestem ABSTYNENTKĄ.Również pozdrawiam.

Offline

#62 2008-11-26 21:58:50

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Sylwester

a mnie to bardzo interesuję, mam lekki fetysz na punkcie patologii społecznych smile (pewnie dlatego studiuję resocjalizacje)

Offline

#63 2008-11-27 15:05:22

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

nutka napisał/a:

Dziękuję za pozdrowienia.Dawno już przestałam się zastanawiać ile i jakie trunki, a w szczególności kto i za ile i w jakim celu pije,a wiecie dlaczego?Bo jestem ABSTYNENTKĄ.Również pozdrawiam.

Świetnie, że się w końcu odezwałaś. Pisałaś kiedyś, że masz doświadczenie w hodowli królików. Zamierzam też coś takiego uruchomić, coby trochę dzieciaki zacząć wdrażąć do jakichś obowiązków. Czy uważasz, że to dobry pomysł?


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#64 2008-11-27 20:42:16

nutka
Forumowicz
Data rejestracji: 2007-02-15
Liczba postów: 196

Odp: Sylwester

To jest bardzo dobry pomysł-króliki,chomiki,świnki morskie,szczurki,myszki,papużki,zeberki,kanarki,wszystko hodowałam razem z dziećmi.Teraz mam 2 króliki miniaturki,rybki i dodatkowo 2 psy(oprócz 2 własnych).Dzieci usamodzielniły się,wyprowadziły a zwierzyniec został.

Offline

#65 2008-11-27 23:21:26

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Eee, myślałem, że to była jakaś hodowla użytkowa. W domu zwierząt nie toleruję, może z wyjątkiem rybek. Zacząłem już robić normalne klatki do królików. To zakończymy temat, bo Mordimer się rozchoruje, jak zobaczy, co mu wypisujemy w temacie Sylwestra ;-).

Ostatnio edytowany przez jokier (2008-11-27 23:23:07)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#66 2008-11-28 01:18:23

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Sylwester

Sylwester.

Klatki dla królików i innych zwierzątek.

Nie offtopujmy aż tak bardzo... tongue

Offline

#67 2008-11-28 16:04:17

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Szpon napisał/a:

Nie offtopujmy aż tak bardzo... tongue

Tak jest Szponeczko, Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem -:).


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#68 2008-11-28 21:32:24

nutka
Forumowicz
Data rejestracji: 2007-02-15
Liczba postów: 196

Odp: Sylwester

A Sylwestra spędzę z króliczkami,rybkami oraz pieskami-one też nie piją alkoholu.Nie mam planów na ten wieczór ale jak znam życie dzieci o mnie zadbają i podeślą mi wnuki!!!

Offline

#69 2008-11-29 00:52:03

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Sylwester

Ja też nie mam planów... I jestem załamana, bo nie chcę spędzić z rodzicami Sylwestra...

Zabierzcie mnie gdzieś... big_smile

Offline

#70 2008-11-29 16:53:07

Ariel
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2008-07-12
Liczba postów: 75

Odp: Sylwester

Szpon napisał/a:

Ja też nie mam planów... I jestem załamana, bo nie chcę spędzić z rodzicami Sylwestra...

Pozwól że zapytam - widzisz w tym coś złego ?

Offline

#71 2008-11-29 18:25:19

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Sylwester

Nie jest to złe w samo sobie, ale po prostu wolałabym gdzieś wyjść. Mam bardzo mało okazji by móc po prostu poszaleć.

Offline

#72 2008-11-29 23:38:30

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Przecież masz wakacje i inne wolne dni, jak wszyscy uczniowie. Czy nie można poszaleć np. na lodowisku, pływalni, nartach, rowerze i na 100 innych sposobów, niekoniecznie nawet wymagających dysponowania jakąś gotówką? A właściwie ... to Ci dziękuję za pomysł spędzenia Sylwestra z rodzicami, mogę jeszcze tylko z mamą, niestety.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#73 2008-11-29 23:48:12

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Sylwester

Sylwester jest taką samą okazją jak wakacje i inne wolne dni. Czy to takie dziwnie, że nie mam ochoty siedzieć w domu w Sylwestra tylko chcę spotkać się z kimś, powygłupiać się trochę?

A co do lodowiska, to przed chwilą wróciłam...:P

Offline

#74 2008-11-30 00:06:45

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Sylwester

Nie jest dziwne, ale trochę dziwne jest, że jesteś, jak piszesz, załamana z powodu takich drobiazgów. A gdzie chodzisz na lodowisko? Kiedyś jeździłem na Stegny, to było zdaje się jedyne w Warszawie. A teraz? Tutaj muszę czekać, aż jezioro mi zamarznie.

Ostatnio edytowany przez jokier (2008-11-30 00:08:44)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#75 2008-11-30 00:24:17

Ariel
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2008-07-12
Liczba postów: 75

Odp: Sylwester

Szpon napisał/a:

Sylwester jest taką samą okazją jak wakacje i inne wolne dni. Czy to takie dziwnie, że nie mam ochoty siedzieć w domu w Sylwestra tylko chcę spotkać się z kimś, powygłupiać się trochę?

Czy każdy wolny dzień spędzasz na spotykaniu z kimś i wygłupianiu się ?

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB