#176 2013-09-29 00:51:25

CMPunk
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-06-17
Liczba postów: 119

Odp: religia, a Abstynencja

Zostawienie śladu po sobie nie zmienia faktu tego, że przestajesz istnieć. Spytać się George'a Waszyngton'a, jak bardzo go obchodzi to, że ludzie o nim pamiętają.
Co do myśli, fakt że nie postawimy jakiegoś pytania, nie zmienia faktu, że problem istnieje. Jeśli alkoholik nie myśli o swoim alkoholiźmie, to znaczy że nie ma problemu? Można o tym wszystkim zapomnieć i żyć normalnie, ale problem jest.
Odnosząc się do tematu księży, to właśnie kolejny absurd w którym przyszło nam żyć. Ludzie, którzy są ludźmi głupimi (w większości), złymi (czasem), tylko dlatego że noszą czarną sukienkę, są postrzegani jako autorytety. W większości moc, którą dostali w pakiecie z tą sukienką, przerasta ich. Ludzie ich słuchają i myślą, tak jak oni chcą.
Ale to jeszcze nie jest najgorsze. Najgorsza jest ta hipokryzja, którą głoszą codziennie, a omijają ją w codziennym dniu. To, jak 5 minut wcześniej ksiądz mówił o kochaniu siebie nawzajem, żeby teraz oczerniać ludzi którzy mają inne poglądy od niego. I ludzie, którzy wychodząc z kościoła żyją idealnie ODWROTNIE od tego, co zakłada ich wiara, tylko dlatego, że w sobotę mogą zrzucić to wszystko przy spowiedzi u jakiegoś pedofila który ma połączyć mnie z Bogiem.
Rzeczywistość jaką spotkałem mnie dobiła. Tak bardzo chciałbym się cofnąć w czasie o 10 lat, chodzić do podstawówki, grać w piłkę po szkole, iść do kościoła, oglądnąć dobranockę i iść spać. Nie myśląc o tym całym gównie w którym musimy pływać, wśród obietnic, że kiedyś z tego gówna mamy zostać wyciągnięci. I gdy nadchodzi ten dzień, przejścia do innego świata, okazuje się że to kłamstwo, że te gówno wokół, to najlepsze co jest nam do zaoferowania.

Offline

#177 2013-09-29 01:19:23

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: religia, a Abstynencja

Mało o mnie wiesz i narzucasz mi swój światopogląd CMPunk.

CMPunk napisał/a:

Czy wizja wiecznego cierpienia nie jest lepsza od wiecznego nie istnienia?

Oczywiście, że nie jest. Na samą myśl, że miałabym wiecznie cierpieć, lub chociażby cierpieć bardzo długo, lub bardzo mocno odechciewa się żyć.

CMPunk napisał/a:

Jednak właśnie prezentujesz tą postawę, o której pisałem. Wszyscy żyją tak, jakby śmierć miała nie nadejść, ale ona jest i nadchodzi z każdą sekundą.

Będę kiedyś lekarzem, otaczają mnie chorzy ludzie. Myślę o śmierci częściej niż bym chciała. Ale nie o swojej śmierci, bo ta nie jest dla mnie ważna.

Ludzie wiedzą, że umrą i na ten wypadek spisują testamenty, zabezpieczają bliskich itp. Może większość robi to po 30, ale jednak.
Ludzie rzucają palenie, alkohol, ćwiczą, biorą leki, zmieniają dietę, bo chcą żyć dłużej (i lepiej).

Napisz mi proszę co powinien robić człowiek, który żyje tak jakby miał umrzeć?

CMPunk napisał/a:

Przekonujesz sama siebie, że nie śmierć to nic strasznego, ale przecież nie może być nic gorszego od nie-istnienia w żadnym wymiarze. Jesteś i to jest piękne. W religii która uznaje życie pozagrobowe, zawsze jesteś i to jest piękne.

Nie muszę siebie przekonywać. Już od dziecka tak uważam. Powiem tak - uwielbiam spać. Śpię więcej niż przeciętny Kowalski. A podobno spać to trochę umrzeć wink
Jest wiele rzeczy gorszych od nieistnienia, świadczą o tym dane o samobójcach. Każdy przypadek to jeden powód. W tym roku ich liczba w Polsce jest wyjątkowo wysoka.

CMPunk napisał/a:

Czym jest te siedemdziesiąt lat, które spędzimy (optymistycznie zakładając) na tej planecie? To za mało. O wiele za mało.

Dla mnie człowiek, który chce żyć wiecznie to wariat (z przymrużeniem oka). Osobiście chciałabym żyć tak długo, jak długo będzie mi się to podobać, jak długo będę mieć siłę.


CMPunk napisał/a:

Życie jest tylko pozornie interesujące. Tak na prawdę gdzie tylko się nie ruszę, widzę iluzję. Ludzi, przejmujących się przyziemnymi sprawami, wybierającymi zawszę łatwą drogę. Drogę przez alkohol i wiarę. Wszystkie ich autorytety są złe, ale z jakiegoś powodu, są "cool". Życie jest pełne absurdów a ja nie chcę żyć wśród absurdów. Wizja tego, że życie i bycie kończymy na Ziemi jest okropna, bo to oznacza, że nigdy nie wydostaniemy się z absurdów.

Po co chcesz żyć skoro jest tak beznadziejnie? Po co się przejmujesz "ludźmi przejmującymi się przyziemnymi sprawami"? Co Cię obchodzą ich autorytety? Sama bym zwariowała, gdybym się tym przejmowała, chociaż moje życie jest dla mnie fascynujące.

CMPunk napisał/a:

Piszesz o psychologu. Oczywiście, że osoba z wykształceniem może włamać się do 18-letniego, prawdopodobnie podatnego na wpływy umysłu. Nie zmieni to jednak faktów na temat życia i śmierci.

To by było niezgodne z etyką psychologa!
Nie chodzi o zmianę faktów, tylko nastawienia, akceptacji tego czego nie można zmienić.

Offline

#178 2013-09-29 01:57:42

CMPunk
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-06-17
Liczba postów: 119

Odp: religia, a Abstynencja

Aleksandra napisał/a:

Mało o mnie wiesz i narzucasz mi swój światopogląd CMPunk.

Czy ktoś tu sobie nawzajem narzuca światopogląd? Ja tylko chciałem wymienić poglądy.

Aleksandra napisał/a:

Będę kiedyś lekarzem, otaczają mnie chorzy ludzie. Myślę o śmierci częściej niż bym chciała. Ale nie o swojej śmierci, bo ta nie jest dla mnie ważna.

Czyli przekładasz emocje i uczucia, które obecnie odczuwasz nad niebyciem i nie odczuwaniem nic. Albo serio tak myślisz, więc Cię nie przekonam, albo próbujesz tak myśleć, bo tak jest łatwiej. Dla mnie najważniejsze jest życie. Życie innych ludzi jest na drugim miejscu. Na pierwszym jest moje. Mało bohaterska postawa, ale jestem szczery. Bo przecież moim bohaterskim czynem nacieszyłbym się całe 0.00001 sekundy, uświadamiając sobie, że właśnie umieram.

Aleksandra napisał/a:

Napisz mi proszę co powinien robić człowiek, który żyje tak jakby miał umrzeć?

Nie potrafię tego wyjaśnić. Chodziło mi o fakt, że śmierć jest niedoceniana. Większość ludzi wyjaśnia ją w bardzo prosty sposób - to tylko przejście do innego życia. Jeśli jednak jest to koniec istnienia, to dla mnie jest to najgorsza rzecz jaka może się przytrafić i nie przekonasz mnie, tak samo jak ja nie przekonam Ciebie.

Aleksandra napisał/a:

Jest wiele rzeczy gorszych od nieistnienia, świadczą o tym dane o samobójcach. Każdy przypadek to jeden powód. W tym roku ich liczba w Polsce jest wyjątkowo wysoka.

Ludzie piją alkohol. Każdy kieliszek to jeden powód do napicia się. Jednak niektórzy, mimo że mają powód, nie piją. Czemu? Chyba dlatego, że każdy człowiek odbiera życie inaczej.

Aleksandra napisał/a:

Dla mnie człowiek, który chce żyć wiecznie to wariat (z przymrużeniem oka). Osobiście chciałabym żyć tak długo, jak długo będzie mi się to podobać, jak długo będę mieć siłę.

Nie chcę żyć wiecznie. Chcę być wiecznie. Istnieć. Tylko proszę, nie wyskakuj tutaj, że wieczne istnienie by Ci się znudziło. Nudzić może się organizm, ale czy byt może się nudzić?
Oczywiście, to że po śmierci nadal będziemy bytem z jakkolwiek pojętą świadomością jest bardzo mało prawdopodobne, ale pomarzyć można...

Aleksandra napisał/a:

Po co chcesz żyć skoro jest tak beznadziejnie? Po co się przejmujesz "ludźmi przejmującymi się przyziemnymi sprawami"? Co Cię obchodzą ich autorytety? Sama bym zwariowała, gdybym się tym przejmowała, chociaż moje życie jest dla mnie fascynujące.

Po co chcę żyć skoro jest tak beznadziejnie? A mam inny wybór? big_smile Nie zrozum mnie źle, dla mnie życie potrafi być piękne, to co obserwuje potrafi być piękne, serio. Tylko nienawidzę, gdy ktoś robi z tego miejsca szambo, a większość robi. Przecież nie pójdę do urzędu, nie powiem "Ten, yyy... wypisuję się z cywilizacji." Jest tyle pięknych miejsc, pomysłów, idei, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto to wszystko zniszczy.

Aleksandra napisał/a:

Nie chodzi o zmianę faktów, tylko nastawienia, akceptacji tego czego nie można zmienić.

Akceptuję to, że umrę. Zwyczajnie boję się tego i nie mogę znieść wizji, że kiedyś przestanę istnieć.
A co do samych psychologów, to świat jest w takim miejscu, że niektórzy wiedzą o człowieku więcej, niż on o samym sobie. Wiedzą, jak działa ludzki mózg i mogą go ukształtować. Także, zostanę jednak przy wymianie poglądów, dzięki.

Offline

#179 2013-09-29 02:23:56

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: religia, a Abstynencja

Rozbawiłeś mnie z tymi kieliszkami smile Ale dokładnie o to mi chodziło - każdy odbiera życie inaczej, co innego jest powodem do wypicia kieliszka i co innego do samobójstwa dla różnych ludzi. Kwestia podejścia wink

Absolutnie nie chodziło mi o bycie bohaterem. Nie oddałabym życia za nikogo. Nerkę mogłabym oddać trzem osobom, a i to tylko w ostateczności. Ja bardzo sobie cenię swoje życie i nie chciałabym umierać, ale jak już umrę to nawet nie będzie mi wszystko jedno, bo nie będzie żadnego ja. Akceptuję to, że kiedyś umrę. Wiem, że nie muszę dożyć 40, ale się tym nie zadręczam. Chodziło mi o to, że nie umiałabym teraz zaakceptować śmierci kogoś bliskiego.

Ważna dla mnie jest też jakość mojego życia (nie mam prawa oceniać życie kogoś innego), nie cenię życia w każdej postaci tak samo. Wartością jest dla mnie moje życie takie jakie jest teraz, przypuszczam, że w pewnym momencie, życie przestaje być wartością, a staje się antywartością.

Wizja życia jako bliżej nieokreślony byt brzmi jak senny koszmar. Pewnie dlatego, że chrześcijański dualizm ciała i duszy nie został przeze mnie całkowicie przyswojony. W Diunie, w części Bóg Imperator był taki wątek o nieśmiertelnej świadomości. Przypuszczam, że zostanie rozwinięty w kolejnej części. Bardzo współczułam temu bohaterowi. Tak czy siak lekturę polecam, zapewne inaczej zinterpretujesz utwór.

Offline

#180 2013-09-29 12:07:16

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: religia, a Abstynencja

Szpon napisał/a:

Po prostu nie wierzę. Nie szufladkuję się jako "ateista" lub "agnostyk" - z żadną z tych grup do końca się nie utożsamiam.

Jeżeli mówisz że nie wierzysz to jesteś ateistą. Bo Ateista to osoba która nie wierzy w boga , bogów. Witaj w klubie , też jestem ateistą i jestem z tego powodu dumny. Mam rozum wiem co prawdziwe a co bajka.

Offline

#181 2013-09-29 12:14:46

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: religia, a Abstynencja

Człowiek wolny od nałogów takich jak papierosy , narkotyki czy alkohol , posiadający czysty umysł  wiedzę z biologii , chemii , fizyki i trochę o kosmosie prędzej czy później zauważy , dostrzeże
iż Boga nie ma i nigdy nie było.
Szatana też nie ma a zło na świecie to wina ludzi. To ludzie ludziom zgotowali ten los. Religia to zbiór mitów i bajek. Wszystko wymyślone jest na potrzebę władzy nad ludźmi którzy wolą wierzyć niż wiedzieć.

Offline

#182 2013-09-29 13:50:06

painneo
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-09-22
Liczba postów: 76

Odp: religia, a Abstynencja

Nie wierzę w nikogo więcej niz we własne możliwości :-)

Offline

#183 2013-09-29 13:50:19

CMPunk
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-06-17
Liczba postów: 119

Odp: religia, a Abstynencja

Aleksandra napisał/a:

Wizja życia jako bliżej nieokreślony byt brzmi jak senny koszmar.

Jednym z podstawowych pragnień człowieka i jednocześnie motorem napędowym cywilizacji jest poznawanie. Zadawanie pytań i odpowiadanie na nie. Wiedza, która stale jest poszerzana. Dlatego wizja życia jako byt, załóżmy - ponad czasem i przestrzenią, jest dla mnie, choć nierealna, to piękna. Dlatego, bo odpowiada na jedno podstawowe pytanie, na które żyjący człowiek nie jest w stanie odpowiedzieć - "Co się dzieje z człowiekiem po śmierci?"
Natomiast wizja tego, że nigdy nie poznamy odpowiedzi na to pytanie oraz wiele innych pytań dotyczących wszechświata (a mam ich wiele), dobija mnie. Nie potrafię pojąć, jak to wszystko mogło zostać stworzone, po co, z czego, kiedy to się zaczęło, jak mogło się zacząć, kiedy się skończy i co będzie po tym. Na te odpowiedzi odpowiada religia, u ludzi niewierzących już nie jest tak wesoło.

Aleksandra napisał/a:

Rozbawiłeś mnie z tymi kieliszkami smile

Miło mi smile

Offline

#184 2013-09-29 14:21:36

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: religia, a Abstynencja

Co się dziele z człowiekiem po śmierci? Odpowiedź smutna ale prawdziwa. 1. Ciało zostaje skremowane i prochy w urnie, 2. zostajesz pochowany a ciało gnije i zjadają je robaki. To się dzieje po śmierci.  Oczywiście nie ma czegoś takiego jak dusza, nikt tego nie udowodnił!
Jak to wszystko mogło zostać stworzone?
A kto powiedział że musiało stworzone?  Poczytaj co to był Wielki wybuch. A Ewolucja Darwina odpowie jak powstało życie na ziemi bez pomocy sił nadprzyrodzonych, czysta chemia i mikrobiologia. Kiedy to się zaczęło ? Naukowcy określają powstanie wszechświata na około 13 mld lat temu. Kiedy się skończy nikt tego nie wie. Co będzie dalej to pytanie bardzo ogólne i nie wiem jak na nie odpowiedzieć.

Offline

#185 2013-09-29 15:00:04

CMPunk
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-06-17
Liczba postów: 119

Odp: religia, a Abstynencja

Oczywiście, że to jest najbardziej prawdopodobna odpowiedź, ale to wszystko zostanie zweryfikowane dopiero podczas śmierci i tak samo jak ignorancją jest podanie Boga jako odpowiedzi na wszystko, tak samo ignorancją jest to, że człowiek NA PEWNO wie wszystko o śmierci, świadomości i życiu.
Wielki Wybuch to teoria, która z tego co czytałem, zawiera również wiele błędów. Pisząc "stworzone" nie miałem na myśli "Bóg stworzył", tylko sam moment, kiedy czasoprzestrzeń zaczęła istnieć jest dla mnie bardzo ciekawy. Powstanie wszechświata naukowcy mogą oceniać, ale to że jest on datowany na 13mld lat jest najpewniej na podstawie teorii o WW, więc to dość naiwna ocena. Poza tym, powstanie naszego wszechświata nie wyklucza powstawanie innych wszechświatów, które także mogą istnieć i mogą być starsze/młodsze.
Wszystkie teorie na temat powstania wszechświata, są tworzone na podstawie naszej dość małej wiedzy, więc nie możemy mówić że wiemy jak powstał wszechświat.

Offline

#186 2013-09-29 15:40:02

painneo
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-09-22
Liczba postów: 76

Odp: religia, a Abstynencja

Należy dodać, że teoria Darwina zakłada formy przejściowe od jednej formy do następnej, jak do tej pory przez przeszło 200 lat nigdzie nie odnaleziono (odkopano) żadnej formy przejściowej dla nas ludzi lub prostych kwiatów, których jest cała masa skamieniałości. Kiedyś kwiaty były samopylne, później pojawiły się zapylane przez owady, tzn. że w jednym i tym samym czasie musiały się pojawić kwiaty zapylane i owady, które je zapylają co z miejsca obala powolną teorię ewolucji. Nie odkryto stanów przejściowych owych roślin. Aż dziwne, że tyle czasu utrzymuje się tak dziurawa teoria, na która nie ma dowodów. wink

Offline

#187 2013-09-29 17:06:17

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: religia, a Abstynencja

Ależ to NIE jest TEORIA EWOLUCJI ! To jest FAKT EWOLUCJI. Mamy skamieniałości mamy pitekantropus , australo pitekus , homo erectus  , neandertalis,  homo sapiens (my). To są dowody Ewolucji , już je mamy i nie potraficie ich zauważyć ????????Wystarczy iść do muzeum archeologicznego i kości są naprawdę są.

Offline

#188 2013-09-29 17:08:08

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: religia, a Abstynencja

Bez obrazy painneo, ale dziurawa to jest Twoja wiedza o ewolucji wink Zresztą teoria Darwina mocno ewoluowała od czasu swojego powstania. Co do form przejściowych to chyba żaden gatunek nie jest tak dobrze udokumentowany jak homo sapiens. Wyobraź sobie owady odżywiające się zarówno produktami roślinnymi jak i czymś innym oraz rośliny zapylane zarówno przez wiatr jak i przez owady. A potem dalszą specjalizację. Wystarczy odrobina wiedzy i wyobraźni wink

Poczytaj trochę, idź na jakąś konferencję biologiczną, zapoznaj się z najstarszymi, albo najnowszymi badaniami w tym temacie.

Śmiać mi się chce, bo ludzie robią badania na poziomie molekularnym w tej dziedzinie, a Ty nie widzisz dowodów. Nawet u nas robi się ciekawe badania.

Offline

#189 2013-09-29 17:34:58

WebCM
Abstynent
Data rejestracji: 2009-08-01
Liczba postów: 63

Odp: religia, a Abstynencja

Nie odkryliśmy wszystkich praw rządzących światem i co dzieje się po śmierci z naszą świadomością. Można zapytać, dlaczego urodziliśmy się we współczesności, a nie w roku -5000 lub 3214. Po śmierci - nic, niebo/piekło, ponowne narodziny? Aby nie kopiować całego tekstu, podam kilka łącz:

http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=47&t=34275
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=27&t=32845
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=46&t=13762
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=46&t=15978
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=47&t=15950
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=27&t=19170
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=46&t=19810
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=27&t=23371

Ostatnio edytowany przez WebCM (2013-09-29 17:57:45)

Offline

#190 2013-09-29 17:54:45

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: religia, a Abstynencja

Nie jestem dość odważna, żeby otwierać linki z forum.wiara.pl. Od jednego zaprzyjaźnionego forumowicza dowiedziałam się, że to straszne bzdury, więc ciekawość też nie jest motywem.

Można też o to wszystko nie pytać. Dla mnie nie są to podstawowe pytania, nie odczuwam bólu istnienia, odpowiedziałam sobie na wszystkie pytania, które zadajesz zadowalająco.

Szczęśliwy człowiek nie pyta o sens istnienia, życie po śmierci, początek wszechświata. Taki człowiek po prostu żyje i tego Ci życzę WebCM. Są leki, które uwalniają od takich pytań, ale to już tylko psychiatra może Ci wypisać.

Offline

#191 2013-09-29 18:30:33

painneo
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-09-22
Liczba postów: 76

Odp: religia, a Abstynencja

Ewolucja nie jest faktem, tak jak kreacjonizm - tez nie zostal udowodniony. FAKTEM JEST TYLKO TO CO ZOSTAŁO UDOWODNIONE PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ. Są tez dwie inne koncepcje drodzy Państwo jeśli tak bardzo chcecie wiedzieć -> ewolucja sterowana przez jakąs inteligencję wyższa (bóg, kosmitów, istoty duchowe etc) oraz ewolucja wymuszona (zmiana wibracji, wejście Ziemi w strumień energii emitowanej przez jakiś obiekt kosmiczny etc). Albert Einstein na pytanie, ile naukowcy wiedzą o wszechświecie powiedział, że nie znamy nawet jednego procent wink

Ostatnio edytowany przez painneo (2013-09-29 18:30:50)

Offline

#192 2013-09-29 18:48:59

CMPunk
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-06-17
Liczba postów: 119

Odp: religia, a Abstynencja

Co do nazywania ewolucji tylko teorią, która nie jest potwierdzona i nie warto w nią wierzyć, pewien komik odniósł się do tego w ten sposób - tak, ewolucja jest tylko teorią, tak samo jak... teoria powszechnego ciążenia. Ale chyba nikt nie podaje w wątpliwość istnienia grawitacji? smile

Offline

#193 2013-09-29 18:59:45

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: religia, a Abstynencja

Teorii fantastycznych jest mnóstwo! Ale dział literatura jest gdzie indziej, możesz tam na temat fantastyki pisać, przydałoby się tam trochę świeżości.

Niczego nie możemy być pewni na 100%, ale idąc tym tropem można wyłącznie zwariować.

Offline

#194 2013-09-29 21:21:42

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: religia, a Abstynencja

Ewolucja została udowodniona dla tych którzy mają inteligentny umysł. Bo dla innych pokażesz fakty, dużo dowodów a on i tak nie uwierzy bo jest jak przysłowiowy osioł uparty, że on wie swoje. Jak to nie jest potwierdzona? Przecież wielu ludzi ją potwierdza. Wybitnych naukowców, archeologów , biologów, profesorów. DNA szympansa jest w 97% podobne do ludzkiego. Wspomniałem o skamieniałościach małp , małpoludów , oraz ludzi. Tych gatunków jest naprawdę dużo i przez lata ewoluowały w ludzi. To są dowody niepodważalne, i Ewolucja jest udowodniona. A Ci co myślą ,że Bóg stworzył Adama i Ewę powinni wrócić do przedszkola bo tam bajki opowiadają dla dzieci.

Offline

#195 2013-10-01 10:49:22

morol
Gość

Odp: religia, a Abstynencja

piorunix napisał/a:

Ależ to NIE jest TEORIA EWOLUCJI ! To jest FAKT EWOLUCJI. Mamy skamieniałości mamy pitekantropus , australo pitekus , homo erectus  , neandertalis,  homo sapiens (my). To są dowody Ewolucji , już je mamy i nie potraficie ich zauważyć ????????Wystarczy iść do muzeum archeologicznego i kości są naprawdę są.

A skąd wiesz, kto te kości podłożył w odpowiednich warstwach?

Grawitacja też może być efektem działania woli Boga lub bogów, ewentualnie podległych im bytów oddelegowanych do tego, sprowadzać na dół to, co podskakuje w górę.

Wszystko, co nazywasz dowodem, opiera się na rzeczach mierzalnych i weryfikowalnych. Kości istnieją, bo je widzę. Coś się wydarzyło, bo odnotowały to odpowiednie urządzenia. Ale jeśli założysz istnienie sfery niemierzalnej i wymykajacej się stworzonym przez nas urządzeniom, to wszystkie nasze t.zw. dowody można o kant dupy rozbić. Wówczas kości może istnieją, ale być może tylko Twój astralny opiekun maluje Ci je na siatkówce. Albo istnieją fizycznie i namacalnie, ale w warstwie plejstoceńskiej podłożyła je istota wyższa. Po co? Zapytasz, jak ją spotkasz.

Dlatego wszystkie obecne teorie naukowe uznane za udowodnione są takimi wyłącznie dla tych, którzy uznają naszą, jako ludzi, możliwość przeprowadzenia rozstrzygajacego dowodu. Osobie wierzącej pokażesz to, co uważasz za fakty, nawet jeśli ta osoba też uzna je za takowe ("tak, ta kość rzeczywiście tu jest"), to interpretacja tych faktów będzie skrajnie różna od Twojej ("ta kość tu jest, bo diabeł ją tu podłożył, by nas zwodzić"). Nie musi to mieć nic wspólnego z inteligencją lub jej brakiem - po prostu dwóch ludzi rozumujących zupełnie inaczej. Trochę tak, jakby wziąć jednego człowieka wychowanego w kapitalizmie, drugiego od małego dorastajacego w wierze w komunizm i kazać im dyskutować o gospodarce. Nawet fakty i liczby można im dać te same.

#196 2013-10-01 13:06:55

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: religia, a Abstynencja

O choroba! W takim razie, wiara w latający czajniczek może mieć sens... http://pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#197 2013-10-01 13:13:04

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: religia, a Abstynencja

Morol z mojego punktu widzenia twoja teoria jest nielogiczna i bezsensowna, ponieważ odrzucam istnienie boga, bogów. Co do podłożenia kości to odpowiem tak : hehehehe.

Myślę że masz bardzo ograniczoną wiedzę , poucz się lepiej.

Offline

#198 2013-10-01 13:21:33

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: religia, a Abstynencja

Myślę, Piorunix, że nie łapiesz ironii i szerszego sposobu myślenia.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#199 2013-10-01 14:41:34

piorunix
Forumowicz
Data rejestracji: 2011-08-17
Liczba postów: 465

Odp: religia, a Abstynencja

Ja odpisałem na post Morola. Jeżeli w jego poście jest ironia to rzeczywiście jej nie zauważam.
A co do czajniczka to powiem tak. Prawdopodobieństwo istnienia czajniczka krążącego w okół słońca jest takie samo jak prawdopodobieństwo istnienia boga.

Ostatnio edytowany przez piorunix (2013-10-01 14:44:42)

Offline

#200 2013-10-01 23:36:42

Aleksandra
Moderator
Data rejestracji: 2011-02-15
Liczba postów: 816

Odp: religia, a Abstynencja

Morol próbował wytłumaczyć Ci Piorunixie sposób myślenia osób wierzących. Nie napisał nigdzie, że sam tak uważa.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB