#76 2010-10-15 02:22:01

aleksandra17-88
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2008-05-02
Liczba postów: 162

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

gusiak napisał/a:
zwiewny napisał/a:

Z moich obserwacji wynika, że określona grupa ludzi może mieć duży problem z zaakceptowaniem danej osoby w bardzo początkowej fazie znajomości, wiedząc iż ta jednostka znacznie się od nich różni np: nie pije.

Natomiast jeżeli dowiedzą się o twoim nie piciu ludzie, którzy świetnie cię znają np: kilka lat i wiedzą o tobie sporo to łatwiej zaakceptują twoją decyzję, niż nowi znajomi, którzy w zasadzie są ci obcy, a ty jesteś im obojętny i z tej przyczyny nie będą mieli wyrzutów sumienia, jeżeli potraktują cię jak mokrą szmatę.

Dlatego nie wskazanym jest zdradzanie się ze swoim "ograniczaniem picia" lub "abstynencją" na początku znajomości, bo budujesz mur, który trudno zburzyć.

Mam odmienne wrażenia. Właśnie osoby, które mnie znają od lat, mają zakodowane, że pije i mało komu się nie włącza reset tzn pamięta, że jestem niepijąca. Natomiast nowe osoby, to o wiele łatwiej tą informację przyjmują.

No to mamy podobnie. Jak do tej pory nowo poznane osoby z łatwością przyjmują informacje o mojej abstynecji. Ze starymi bywa różnie.Najgorzej jest jak natrafie na znajomymch np z podstawówki, bo z nimi zazwyczaj utrzymywala kontakt majac kilkanascie lat, a wiec wtedy gdy abstynencja nie jest, a przynajmniej nie powinna byc jakims odstepstwem od normy. Ci szkolni znajomi nie tyle jednak cierpią na zanik pamięci co najzwyczajniej sa zdziwieniu, bo co innego jest byc abstynentka majac 15 lat (choc w dzisiejszych czasach to juz wyczyn) a co innego bedac juz pelnoletnia, kiedy picie nie jest zabroione. Zazwyczaj Ci znajomi okazuja zdziwienie faktem ze jednak abstynencja mi sie nie odwidziala.


pęknięty klawikord napisał/a:

Gusiak, wydaje mi się, że zbyt optymistycznie podchodzisz do tematu. Albo inaczej: temat z Twojej perspektywy wygląda zupełnie inaczej niż np. z mojej. O co chodzi? Jesteś kobietą. Od kobiety nie wymaga się żeby piła. Od mężczyzn - tak. Po prostu. Facet pić "musi", a dziewczynie wręcz nie do końca wypada. Kobieta może powiedzieć, że ją "boli głowa i w ogóle po alkoholu to coś tam...". Chłopak jak się nie napije, to jest pierdoła, ciota, frajer, donosiciel...

Facet przez swoją abstynencje moze mieć w niektórych sytuacjach pod górkę. Ale tez nie rozumiem po co sie zgrywać i cokolwiek udawać. Jaka jest frajda z posiadania  pijacego kolegi debila, który nie akceptuje Twoich wyborów. Jestem zdania, ze nie ilość a jakość znajomych się liczy. Lepiej jest mieć 2, 3 sprawdzonych kolegów, niż tabun odmóżdzonych, w towarzystwie których czułbys sie zle.
No i moze warto czasem, zawalczyc o swoja pozycje w grupie, moze warto czasem odegrac role samca alfa wink, któremu inni sie podporządkowują, takiego który to innym narzuca pewne okreslone zachowania, z korym liczyliby sie pijacy koledzy. Może gdybys otwarcie mowil o abstynencji, a nie chował głowe w piasek, bedac przy tym kumplem z którym idzie o wszystkim pogadac, to moze Twoja abstynecja by nie przeszkadzala nawet tym pijacym. Dwaj moi bracia (blizniacy) nie pili w ogole alkoholu az do 18 urodzin,ale  na brak znajomych nie narzekali nigdy,a kumplowali się z chłopakami, tankującymi naprawde sporo. Wiec moze tu nie o abstynecje chodzi.

Offline

#77 2010-10-15 12:53:06

Madzialenka
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2010-02-01
Liczba postów: 422

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

pęknięty klawikord napisał/a:

Od mężczyzn - tak. Po prostu. Facet pić "musi", a dziewczynie wręcz nie do końca wypada.(...). Chłopak jak się nie napije, to jest pierdoła, ciota, frajer, donosiciel... No sama powiedz jak z narzeczonym gdzieś idziesz - komu się za abstynencję bardziej obrywa, jemu czy Tobie?(...) Taki świat i nic się nie zrobi.

Ale Klawisiu bzdury gadasz. Nie mogę się, nie zgodzić z Olą, że:

aleksandra17-88 napisał/a:

Wiec moze tu nie o abstynecje chodzi.

No pewnie, że nie. Najpierw utrzymywałeś, że abstynentów i tak nikt nie polubi, bo nie piją. Kiedy napisałam Ci, że tak nie jest, zmieniłeś front na "dziewczyny mają łatwiej". Mój facet też nie pije. Ma mnóstwo kolegów oraz oddanych przyjaciół. Nikt nie kwestionuje tej  jego decyzji, nie ma o tym mowy. Ja osobiście uważam go za 100% męskości wink (podobnie jak jego grono małoletnich fanek wysyłających mu smsy typu "Co robiiiiisz xD)" wink  Wystarczy jego jedno lekko rzucone "nie piję", żeby wszyscy dali mu spokój. Jest silny, zdecydowany, asertywny i umie postawić na swoim, więc dlaczego ktoś miałby uważać go za - jak mówisz- ciotę? Jasne, że kiedyś na weselu znalazł się jakiś stary dziad, który dobitnie dał nam znać, co sądzi o ludziach nie pijących z nim  wódki, ale..co z tego? smile

Nie wiem...Ja mam mnóstwo znajomych, mój facet również, nikt nie widzi problemu, więc  co to znaczy "nic się z tym nie zrobi"? Ale nie będę Cię przekonywać po raz setny, bo mam wrażenie, że Tobie po prostu tak jest łatwiej. Twój wybór.

Offline

#78 2010-10-15 13:38:39

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

Klawikordek,  też jestem coraz bardziej przekonana, że abstynencja , to tylko Twoje tłumaczenie na całe zło świata. Coś sobie wmówiłeś i uparcie się tego trzymasz. Rób jak chcesz, ale skoro nie jest z tym Ci za dobrze, to może po prostu podejmij  próbę zmiany nastawienia? Do siebie , do innych, do otoczenia. Nic nie stracisz przecież. Odbieram Ciebie, że jesteś już tak zniechęcony, że sobie odpuściłeś , że wręcz wolisz się usunąć na bok, byle " nie robić problemu". Tylko wiesz zamiast narzekać i marudzić, lepiej coś z tym zrobić. Żebyś się przypadkiem za pare lat nie " obudził", ze stwierdzeniem, że minęły Ci najlepsze lata życia na siedzeniu w domu i użalaniu się nad sobą. Życie i tak musisz przeżyć, a to w jaki sposób to zrobisz, zależy tylko od Ciebie.  Nie Ty jeden pierwotny na świecie. Ale jak inni pierwotni Ci mówią, że mają znajomych, że przyznają się do abstynencji i jest ok, to może coś w tym jest ?! Po prostu sprawdź, zacznij być sobą wreszcie i niech Cię poznają takim , jakim jesteś.  Gdy będzie odpowiednia syt. mów otwarcie, że nie pijesz- może nie umrzesz od tego ;>
Tu na forum dałeś się poznać jako osoba, którą się lubi, to po prostu przestań rozpaczać nad swoim losem, wyjdź do ludzi i zacznij wcielać ' bycie sobą ' w życie !!!

** Pod tym co napisała Madzielenka w pełni się podpisuję.

Offline

#79 2010-10-16 01:01:06

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

Oj dobra, macie rację.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#80 2010-10-16 02:40:31

Madzialenka
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2010-02-01
Liczba postów: 422

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

Pewnie,że mamy.

Offline

#81 2010-10-17 01:50:15

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

Tak jeszcze sobie Klawikord o czymś pomyślałam. I to już będzie moje ostatnie przemówienie na ten temat. ;-)
Bo z jednej strony jesteś zrezygnowany, wolisz się nie przyznawać do abstynencji, nawet udawać, że pijesz, byle ' jakoś przeszło'.
Ale z drugiej strony jesteś abstynentem pierwotnym. A to oznacza, że masz silną wolę, trzymasz się swoich zasad, nie ulegasz wpływom innych ( odnośnie picia) bez względu na syt.
Wielu tu było i narzekało, że nie chce pić, ale nie umie odmówić w niektórych syt., że presja otoczenia jest zbyt duża. Jednak Ty, mimo swoich różnych przemyśleń typu' gdybym pił, to wszystko byłoby prostsze, lepsze, a ludzie by byli bardziej przychylni....'
, to jednak nadal nie pijesz.
Więc, jednak masz silną osobowość a robisz z siebie , sorry za określenie takiego Niemotę neutral
Czemu tej siły, która Cię trzyma cały czas przy abstynencji, nie wykorzystasz również do tego, aby mówić pewnie swoje zdanie, nie wymyślać wymówek, po prostu być sobą, nie kryjąc się z abstynencją.
Są w życiu gorsze i lepsze chwile, ale każde czemuś służą. I nawet z tych złych syt. wyjdziesz silniejszy, nabierzesz dystansu i z każdą kolejną będzie łatwiej! A nie udając kogoś innego poczujesz się lepiej i nabierzesz wiary w siebie.
No ja to tak widzę, wierzę w Ciebie. Chociaż nad tym pomyśl, ok :-)

Pzdr.

Offline

#82 2010-10-18 13:32:52

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,204
WWW

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

Gusiak=dyżurny forumowy psycholog :-) Może i ja kiedyś się wproszę na kozetkę hi hi!

Offline

#83 2010-10-18 15:34:53

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: czy znacie jakieś wymówki by nie pić?

Lubię słuchać i rozmawiać z ludźmi. A jak przypadkowo uda mi się komuś pomóc, to tym lepiej :-)

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB