#26 2010-01-25 17:32:44

ren-ya
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-12-05
Liczba postów: 506
WWW

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Zauważyłam jednak w swojej wypowiedzi jedną nieścisłość, którą w tym miejscu chciałabym poprawić. Powinno być:

Ale demokracja to nie tylko instytucje państwowe, lecz przede wszystkim zwykli ludzie, którzy poprzez swoje organizacje (niezależne od państwa) realizują potrzeby obywateli.

Offline

#27 2010-01-26 00:10:27

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

ren-ya napisał/a:

Jokier, niestety nie kontynuuję tematu, bo właściwie nie mam z czym polemizować. Twoje ostatnie uwagi, to jeden wielki bełkot.

Oczywiście, że tak. Róznica między nami polega tylko na tym, że jedno z nas uważa, że tym samym słowem można określić to co napisaliśmy oboje, a drugie uważa, że tylko to, co napisało jedno.
Zauważ, droga ren-yu, że z tego co napisałaś teraz:

ren-ya napisał/a:

Ale demokracja to nie tylko instytucje państwowe, lecz przede wszystkim zwykli ludzie, którzy poprzez swoje organizacje (niezależne od państwa) realizują potrzeby obywateli.

wynika, że jeżeli w państwie o ustroju np. faszystowskiej dyktatury troje zwykłych ludzi stworzy organizację - firmę produkującą papier toaletowy, to będzie to przynajmniej jakiś krok w stronę demokracji, a tak niestety nie jest, mogą powstać tysiące organizacji różnego typu, a państwo nadal będzie dyktaturą. Problem polega na tym, że słowem demokracja określa się właśnie ustrój polityczny takiego państwa, w którym władza należy do ludu (zwykłych ludzi). Wniosek może być taki, że w naszym konkretnym przypadku albo nie mamy demokracji, albo WOŚP jest instytucją państwową, albo jedno i drugie.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#28 2010-01-26 02:08:13

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Odbiegacie od tematu moi mili.

Offline

#29 2010-01-26 20:20:20

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

No dobrze, już czuję się przywołany do porządku. Do tematu:

Murchad napisał/a:

No ja kiedyś myślałem o założeniu takiego klubu, bo Białystok to ogromne pole do realizowania nowych pomysłów. Nie znalazłem doslownie żadnych sponsorów, bo wszyscy potencjalni wycofywali się gdy dowiadywali się, że ma to być bezalkoholowe.

A miałeś do zaproponowania coś konkretnego, jakiś pozytywny program? Bo chyba samo to, że bezalkoholowe, to za mało? W moim mieście działa np. Miejski Ośrodek Kultury i można sprawdzić w internecie, że działają tam dziesiątki różnych sekcji, w których młodzi ludzie mogą realizowaać swoje pasje, a przynajmniej poszukiwać tego, co najbardziej by im odpowiadało. A gdyby powstała sekcja abstynentów, to co mieliby robić? Siedzieć za stołami i patrzeć sobie w oczy? Chyba, że myślisz o założeniu dyskusyjnego klubu politycznego, którego bezopśrednim celem będzie wprowadzenie prohibicji lub przynajmniej znaczące ograniczenie spożycia. Wtedy OK, trzeba to ogłosić i czekać na zgłoszenia zainteresowanych. Pewnie nawet bym się zapisał.
Przyznam, że gdy słyszę narzekania na brak sponsorów, to robi mi się mdło. Mam nadzieję, że teraz jest na temat. Pozdrawiam -;).

Ostatnio edytowany przez jokier (2010-01-26 20:20:42)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#30 2010-01-26 21:10:58

ren-ya
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-12-05
Liczba postów: 506
WWW

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

jokier napisał/a:

Zauważ, droga ren-yu, że z tego co napisałaś teraz:

ren-ya napisał/a:

Ale demokracja to nie tylko instytucje państwowe, lecz przede wszystkim zwykli ludzie, którzy poprzez swoje organizacje (niezależne od państwa) realizują potrzeby obywateli.

wynika, że jeżeli w państwie o ustroju np. faszystowskiej dyktatury troje zwykłych ludzi stworzy organizację - firmę produkującą papier toaletowy, to będzie to przynajmniej jakiś krok w stronę demokracji

Tak Ci wynika? A to dobre!!! Zaprawdę niezgłębione są meandry Twojego wnioskowania!!!

Otóż z tego, co napisałam nic takiego nie wynika.
Po pierwsze dlatego, że w państwie totalitarnym jest NIEMOŻLIWE istnienie jakichkolwiek struktur, które byłyby niezależne od państwa. Nawet fabryczka papieru toaletowego realizuje cele państwa.
Po drugie dlatego, że demokracja jest pojęciem znacznie szerszym niż tylko ludowładztwo. Pewnie nie mieści Ci się w głowie, że jednym z filarów demokracji jest społeczeństwo obywatelskie, czyli takie, w którym ludzie mogą swobodnie organizować się w niezależne od państwa organizacje, poprzez które realizują swoje cele.

I tu znów Twój dziwny wniosek:

jokier napisał/a:

w naszym konkretnym przypadku albo nie mamy demokracji, albo WOŚP jest instytucją państwową, albo jedno i drugie.

Jestem ciekawa jaki proces myślowy doprowadził Cię do takiego wniosku? A właściwie to wcale nie jestem ciekawa. W ludzkiej głupocie nie ma nic ciekawego. Jest po prostu żałosna.

Z tego co napisałam wynika tylko tyle, że istnienie niezależnych od państwa organizacji (jaką jest np. WOŚP) jest jednym z dowodów na to, że żyjemy w państwie demokratycznym.

jokier napisał/a:

Róznica między nami polega tylko na tym, że jedno z nas uważa, że tym samym słowem [bełkot] można określić to co napisaliśmy oboje, a drugie uważa, że tylko to, co napisało jedno.

No to dziwię Ci się, że poświęcasz tyle czasu na bełkotliwą polemikę z moimi argumentami, które również uważasz za bełkot. Twoje życie musi być bardzo nudne, skoro atrakcją jest dla Ciebie analizowanie czyjegoś bełkotu i wymyślanie bełkotliwych odpowiedzi. Ja jednak mam ciekawsze zajęcia, niż zabawianie znudzonego, niezadowolonego ze wszystkiego katolickiego konserwatysty.

Acha, jeszcze jedno:

jokier napisał/a:

Tylko po co leczyć raki? Czy jako oświecona ateistka nie masz własnego zdania w kwestii eutanazji?

A Ty, jako katolik nie powinieneś z pokorą przyjmować każdej choroby, a nie domagać się sprawnej służby zdrowia?

Offline

#31 2010-01-26 22:32:11

Murchad
Abstynent
Data rejestracji: 2008-04-28
Liczba postów: 1,784

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

jokier napisał/a:

No dobrze, już czuję się przywołany do porządku. Do tematu:

Murchad napisał/a:

No ja kiedyś myślałem o założeniu takiego klubu, bo Białystok to ogromne pole do realizowania nowych pomysłów. Nie znalazłem doslownie żadnych sponsorów, bo wszyscy potencjalni wycofywali się gdy dowiadywali się, że ma to być bezalkoholowe.

A miałeś do zaproponowania coś konkretnego, jakiś pozytywny program? Bo chyba samo to, że bezalkoholowe, to za mało? W moim mieście działa np. Miejski Ośrodek Kultury i można sprawdzić w internecie, że działają tam dziesiątki różnych sekcji, w których młodzi ludzie mogą realizowaać swoje pasje, a przynajmniej poszukiwać tego, co najbardziej by im odpowiadało. A gdyby powstała sekcja abstynentów, to co mieliby robić? Siedzieć za stołami i patrzeć sobie w oczy? Chyba, że myślisz o założeniu dyskusyjnego klubu politycznego, którego bezopśrednim celem będzie wprowadzenie prohibicji lub przynajmniej znaczące ograniczenie spożycia. Wtedy OK, trzeba to ogłosić i czekać na zgłoszenia zainteresowanych. Pewnie nawet bym się zapisał.
Przyznam, że gdy słyszę narzekania na brak sponsorów, to robi mi się mdło. Mam nadzieję, że teraz jest na temat. Pozdrawiam -;).

Domów Kultury i Ośrodkow Kultury w Białymstoku nie brakuje. Co dwa kroki jakiś stoi, ale mało ludzi tam chodzi a jeśli już, to głównie młodzież przedgimnazjalna i gimnazjalna. Starszych już to w większości nie interesuje. Wydaje mi się, że Zipo pisał bardziej o klubach, w których młodzież może się spotkać, porozmawiać, posluchac muzyki i potańczyć, a takich miejsc jest w Białymstoku mnóstwo, oczywiście z alkoholem. Wątpię, żeby młodzież mając do wyboru takie miejsce i bezalkoholowa alternatywę wybrała to drugie, chyba że miałoby coś niezwykle interesującego do zaproponowania, a niespotykanego w alkoholowych odpowiednikach. Nie wiem co by to mogło być.

Offline

#32 2010-01-27 00:33:01

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

ren-ya napisał/a:

Tak Ci wynika? A to dobre!!! Zaprawdę niezgłębione są meandry Twojego wnioskowania!!!

Jeżeli dla Ciebie prosta egzemplifikacja stworzonej przez Ciebie definicji jest meandrą wnioskowania, to rzeczywiście nie mamy o czym dyskutować.

ren-ya napisał/a:

Otóż z tego, co napisałam nic takiego nie wynika.
Po pierwsze dlatego, że w państwie totalitarnym jest NIEMOŻLIWE istnienie jakichkolwiek struktur, które byłyby niezależne od państwa. Nawet fabryczka papieru toaletowego realizuje cele państwa.

A czy ja gdzieś napisałem o państwie totalitarnym? Gdybym napisał, to powiedzmy że miałabyś rację. Twoje zaś utożsamianie dyktatury z totalitaryzmem jest żenujące. Dyktatura oznacza oczywiście brak demokracji, ale nie przesądza o tym, że w takim ustroju nie mogą funkcjonować organizacje niezależne od państwa, np. fabryki papieru toaletowego. Tylko trochę tłumaczy Cię fakt, że w jedynym pewnie znanym Ci przypadku dyktatury zwanej dyktaturą proletariatu, która funkcjonowała w Związku Radzieckim, rzeczywiście możemy mówić o państwie totalitarnym.

ren-ya napisał/a:

Pewnie nie mieści Ci się w głowie, że jednym z filarów demokracji jest społeczeństwo obywatelskie, czyli takie, w którym ludzie mogą swobodnie organizować się w niezależne od państwa organizacje, poprzez które realizują swoje cele.

W głowie to nie mieści mi się, jak można do tego stopnia nie rozumieć znaczenia słów, których sie używa. W każdym ustroju ludzie mogą organizować się w organizacje niezależne od państwa w takim stopniu, jak to zostanie określone przez władzę. Dotyczy to zarówno monarchii jak i dyktatury czy demokracji, rozumianej oczywiście jako określona postać ustroju demokratycznego.

ren-ya napisał/a:

Jestem ciekawa jaki proces myślowy doprowadził Cię do takiego wniosku? A właściwie to wcale nie jestem ciekawa. W ludzkiej głupocie nie ma nic ciekawego. Jest po prostu żałosna.

Nie jest moją winą, że nie dysponujesz narzędziem pozwalającym Ci zaspokoić ciekawość. Rozumiem, że nie pozostało Ci nic innego, jak przypisać mi głupotę. Gratuluję Ci, że na to wpadłaś.

ren-ya napisał/a:

No to dziwię Ci się, że poświęcasz tyle czasu na bełkotliwą polemikę z moimi argumentami, które również uważasz za bełkot. Twoje życie musi być bardzo nudne, skoro atrakcją jest dla Ciebie analizowanie czyjegoś bełkotu i wymyślanie bełkotliwych odpowiedzi.

Problem polega na tym, że nie jest możliwe, aby obie strony tej dyskusji miały rację.

ren-ya napisał/a:

Ja jednak mam ciekawsze zajęcia, niż zabawianie znudzonego, niezadowolonego ze wszystkiego katolickiego konserwatysty.

To coś słabo z Twoim refleksem, jak zauważyłaś to dopiero po napisaniu 193 postów ;-).
Ale co tam, w dowód sympatii masz u mnie koszulkę i nie myśl, że piszę to tylko dlatego, że wiem, że jej nie przyjmiesz.

jokier napisał/a:

A Ty, jako katolik nie powinieneś z pokorą przyjmować każdej choroby, a nie domagać się sprawnej służby zdrowia?

Tego przez litość komentować nie będę, ale widzę, że kłopoty z językiem polskim zaczynają się pojawiać.

Ostatnio edytowany przez jokier (2010-01-27 00:44:02)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#33 2010-01-27 10:45:39

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Murchad napisał/a:

Domów Kultury i Ośrodkow Kultury w Białymstoku nie brakuje. Co dwa kroki jakiś stoi, ale mało ludzi tam chodzi a jeśli już, to głównie młodzież przedgimnazjalna i gimnazjalna. Starszych już to w większości nie interesuje. Wydaje mi się, że Zipo pisał bardziej o klubach, w których młodzież może się spotkać, porozmawiać, posluchac muzyki i potańczyć, a takich miejsc jest w Białymstoku mnóstwo, oczywiście z alkoholem. Wątpię, żeby młodzież mając do wyboru takie miejsce i bezalkoholowa alternatywę wybrała to drugie, chyba że miałoby coś niezwykle interesującego do zaproponowania, a niespotykanego w alkoholowych odpowiednikach. Nie wiem co by to mogło być.

Jeśli chodzi o działalność dla młodzieży, to w moim mieście była kiedyś "modelarnia modelarstwa lotniczego". Jak ktoś się tym pasjonował (a wcale nie trudno się tym zarazić), to mógł sobie wpadać chyba ze 3 razy w tygodniu na kilka godzin. Wbrew pozorom nie było to dla małych dzieciaków (modele latające, a nie plastikowe, więc wymagały większej staranności i cierpliwości) - czyli wiek od gimnazjum po liceum.
W każdym razie miasto niezbyt dotowało to przedsięwzięcie, bo instruktor który to prowadził (kompletny pasjonat) dokładał do tego, a w końcu i tak wprowadził jakieś składki (by starczyło na ogrzewanie), co ograniczyło ilość chętnych.
Moim zdaniem coś takiego, to świetna sprawa. Tyle, że taka mało "pokazowa" - "odbiorcy" takiej modelarni, to tylko te osoby, które tam chodzą. Co innego np. jakaś grupa tańca, której występy można zobaczyć na różnych miejskich festynach - im o sponsorów łatwiej.

Wczoraj w lokalnym radiu słyszałem, że w pewnym miasteczku, jeden gość sklecił grupę zajmującą się tak zwanym "le parkour", czyli powiedzmy "akrobatyka + sztuka przemieszczania się" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Parkour). Coś takiego chłopaków kręci. I to wcale nie tylko tych najmłodszych. Z tego co koleś mówił, to oprócz samego treningu, stara się też przemycić różne zasady i wartości. Czyli coś się jednak dzieje.  Ale fakt, że na ograniczoną skalę i jednak tylko dla pewnej grupy wiekowej.

A co do typowych klubów/barów, takich żeby wpaść i pogadać, tyle że bez alkoholu...
Chyba bym nie polubił barów w jakiejkolwiek formie. Jak dla mnie bar, to ostatnie miejsce, gdzie chciałbym sobie z kimkolwiek pogadać. Dym (bar bez alkoholu i jeszcze bez dymu... - możliwe???), muzyka której przeważnie nie trawię, tłum ludzi, gwar i soczek za który trzeba zapłacić 2x tyle niż w sklepie. To tak, jak bym się miał umówić na spotkanie na jakimś jarmarku między straganami - super warunki smile . Szczerze: nie wiem co ludzie widzą w takim miejscu - ale ok, zapewne to tylko ja tak mam, może innym by pasowało.

Tak jak piszesz, Murchad, musiało by być coś szczególnego by ludzi przyciągnąć.
Hmm... tylko czym zastąpić coś tak uniwersalnego jak alkohol spożywany w zgodzie z zasadami "kultury picia"? Da się?


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#34 2010-01-27 11:27:55

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Przypomniało mi się coś. I to nieco z Twojej branży, Murchad smile .
Jest taki człowiek, Mietek Jurecki - kiedyś grał na basie w Budce Sulfera, teraz jakieś swoje projekty tworzy.
Założył stowarzyszenie o nazwie "Solo życia" (http://www.jurecki.art.pl/stowarzyszenie/ostowarzyszeniu.html), które od 5 lat organizuje w ostatnią sobotę września festiwal o tej samej nazwie, promujący młodych instrumentalistów (http://www.jurecki.art.pl/przedsiewziecia.html#solozycia). Co roku jest też koncert znanego zespołu a nawet kilku (poprzednio Dżem, ostatnio "TSA" i np. Marek Raduli - rewelacja).
Ale do rzeczy!
Hasłem imprezy jest "lepiej grać niż pić i ćpać" smile . Nie ma _żadnej_ sprzedaży piwa podczas imprezy. Jurecki otwarcie mówi, że jak komuś to nie pasuje, no to cześć - w czym pomaga ochrona, wyprowadzająca nielicznych, którzy przemycili ze sobą jakieś piwko. Wyobrażasz sobie taki koncert? smile
Można by zapytać: a któż przyjdzie na coś takiego? A jednak! Tysiąca miejsc siedzących nie starcza - cała masa ludzi. Sponsorów nie brakuje (impreza jest bezpłatna), no i wszystko na wysokim poziomie.
Fakt, że to tylko raz w roku... ale jakiś przykład jest, nie? smile


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#35 2010-01-27 23:57:33

ren-ya
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-12-05
Liczba postów: 506
WWW

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

"Solo Życia" - poczytałam i bardzo podoba mi się ta inicjatywa. Jak widać muzyka ma kolosalną moc i jest doskonałym nośnikiem różnych idei. Zazwyczaj była kojarzona z buntem, z łamaniem barier i skostniałych norm. Ale być może w obecnych czasach wyrazem buntu wobec rzeczywistości jest właśnie abstynencja:).

Murchad ma sporo racji, jeśli chodzi o domy kultury. W MDK w mojej miejscowości również nie brakuje zajęć dla dzieci i młodzieży. Dla dorosłych zorganizowano kurs tańca towarzyskiego, ale z braku chętnych przedsięwzięcie padło. Były też jakieś spotkania filmowe (wiem, bo chodziła na nie moja szwagierka), ale także nie cieszyły się one większą popularnością.
W bibliotece natomiast mają miejsce spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki. To tak ładnie brzmi. W praktyce jest to pięć starszych pań, które raz w miesiącu rozmawiają sobie przy herbatce i ciastku o zadanej książce. Prężnie działa też Klub Seniora.

Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego tylko dzieci i seniorzy lubią spędzać wspólnie czas, realizując swoje pasje. Przecież to chyba nie o to chodzi, że ludzie pomiędzy gimnazjum, a emeryturą nie mają innych pasji prócz imprezowania w domach i lokalach?

Jako pasjonatka rękodzielnictwa, szukając w internecie inspiracji, spotykam mnóstwo dziewczyn, kobiet w różnym wieku, które organizują sobie takie wirtualne kluby - dzielą się pomysłami, pomagają, prezentują swoje prace. Nasze forum, to też taki klub. Dlaczego w realu to nie chce działać?

Podobno najtrudniej zacząć, ale przecież nawet, jak już coś się zacznie, to często okazuje się niewypałem (przykładem pasjonat modelarstwa, o którym wspomniał pęknięty klawikord). Swego czasu społecznie prowadziłam Klub Rękodzieła w gimnazjum mojej córki. Na początku chodziło 12 dziewczynek, a potem z każdym spotkaniem coraz mniej. Klub przetrwał pół roku. Same tylko moje dobre chęci nie wystarczyły do stworzenia czegoś trwałego. Z pewnością czegoś mi brakło, ale ze strony tych dziewczyn również nie dość chyba było wytrwałości. Rękodzieło nie jest dziedziną prostą, choć też nie strasznie skomplikowaną. Jak we wszystkim - trzeba trochę ćwiczeń, w końcu nabiera się wprawy. Może młodzież teraz oczekuje szybkich efektów? A jak ich nie ma to rezygnują i szukają czegoś innego? Łatwego i szybkiego?

A muzyka... Muzyka zawsze jest na fali. I muzyka zawsze skupia młodzież.

Offline

#36 2010-01-28 22:57:09

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Ze względu na moją pracę, mam duże techniczne i organizacyjne możliwości zorganizowania takiego klubu abstynentów z wyboru, jednakże ja tego nie widzę, jeszcze w moim mieście.

Powody - wiadomo, temat. Z drugiej strony inicjatywa mogłaby się podobać, ale pewnie przyjdą na to głównie dzieci, przysłane przez pełnych obawy rodziców o możliwości wpadnięcia w złe towarzystwo, które same pewnie nie będą rozumieć o co w tym chodzi i zrobi się z tego taka świetlica. Młodzież nie narazi się swoim znajomym raczej przychodząc na to.

Sprawa kolejna - jest sobie taki klub, to nic. Ale co w nim? Przecież nie powinien być dla samego bycia, powinien tam jakoś łączyć ludzi choćby po zainteresowaniach, a te pewnie będą różne. A wiadomo, że wszystkim się nie dogodzi.

Planowałem próbować zorganizować kółko poświęcone systemowi Linux - też średnio to widzę, bo jakoże inicjatywa trochę na fali, do tego dział komputerowy, bardziej ciekawy, no wiadome, to też bez zapaleńców długo to nie pociągnie. A tych jest mało.

Swego czasu za młodu uczęszczałem do kółka szachowego, później się to w klub przerodziło. Ale do klubu max 5 osób chodziło w porywach, co z tego, że na turniejach/spotkaniach można było więcej osób poznać, jak tylko poznać.

Zresztą widzę wszystko na przykładzie mojego klubu rowerowego w mieście, który ma parę lat i prawie 25 osób na papierze. Realnie jest średnio 5 (jak przyjdzie co do czego). Jak uzbiera się 10, to można świętować. Z tym że temu klubowi nie grozi rozpad, bo... to też paczka znajomych, ale klub był spoiwem. Niestety nowych twarzy nie widać, albo widać w liczbe 1 na rok. Do tego większość to zapaleńcy... kumpel zresztą dzisiaj, tak się złożyło, zrobił film dokumentujący nasze popisy zimą: http://bikefama.pl/blog-rowerowy/zimowe-zabawy-biker-trzebinia.html

Także mógłbym organizować klub abstynencki... ale bez paru zapaleńców - ideowców, którzy to będą podtrzymywać w chwilach kryzysu (patrząc na sposób działania kółka szachowego i klubu rowerowego) nie ma to szansi przetrwać, a dla powietrza nie będę tego organizował. To samo z tym kółkiem komputerowym, tu o zapaleńców łatwiej, ale też mało pewna broszka. Poza tym, wielu potencjalnych członków kojarzy komputer głównie z grami.

Offline

#37 2010-02-04 15:49:14

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Annihilator a na tych zdjęciach, który to Ty ? big_smile smile

Offline

#38 2010-02-04 20:53:13

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Annihilator napisał/a:

Także mógłbym organizować klub abstynencki... ale bez paru zapaleńców - ideowców, którzy to będą podtrzymywać w chwilach kryzysu (patrząc na sposób działania kółka szachowego i klubu rowerowego) nie ma to szansi przetrwać, a dla powietrza nie będę tego organizował.

Wydaje mi się Anni, że pomijasz kilka istotnych okoliczności. Z uwzględnieniem niewielkiej modyfiakcji widzę to diametralnie odmiennie.

Ostatnio edytowany przez jokier (2010-02-04 20:54:05)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#39 2010-02-04 22:00:43

Madzialenka
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2010-02-01
Liczba postów: 422

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Zaskakuje mnie, jak ludzkie poglądy szybko ewoluują : )

jokier napisał/a:

Rozumiem Twoje myślenie, jest typowo kobiece bo wyraźnie widać, że próbujesz grać na emocjach. .

- ze stycznia

jokier napisał/a:
pęknięty klawikord napisał/a:

Ech, typowa ekstrawertyczka tongue .

Może i ekstrawertyczka, ale nie mów nigdy, że typowa. Zawsze wyjątkowa, ludzie to nie śrubki.

-  z lutego


A co do meritum - Gdyby otworzyć bezalkoholowy klub dla gimnazjalistów podejrzewam, że wielu zdecydowałoby się pokazać ich superfajność poprzez a) przyjście pijanym do takiego przybytku b) przemycenie alkoholu. Aczkolwiek ja sama chętnie bym poszła wink

Offline

#40 2010-02-05 00:50:26

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

ja mogę iść tam gdzie piją, ale fajnie by było być w grupie znajomych, która nie pije :-)

Offline

#41 2010-02-05 11:24:25

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

gusiak napisał/a:

Annihilator a na tych zdjęciach, który to Ty ? big_smile smile

http://bikefama.pl/blog-rowerowy/zimowe … binia.html

Annihilator nie chcesz się ujawnić ??? :> sad

Offline

#42 2010-02-05 11:29:29

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Oj Gusiak, też się ujawnij, daj dobry przykład... kto Ci uwierzy, że w rzeczywistości wyglądasz jak Mała Mi, z "Muminków" tongue ?


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#43 2010-02-05 11:57:59

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

hehe smile)
trochę jestem podobna  do Małej Mi :> niekoniecznie w wygladzie smile
a Annihilator juz się częściowo ujawnił dając linka do fotek. Tylko się nie chce przyznać, który to on ;(

Ostatnio edytowany przez gusiak (2010-02-05 11:58:48)

Offline

#44 2010-02-05 13:14:42

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

gusiak napisał/a:

hehe smile)
trochę jestem podobna  do Małej Mi :> niekoniecznie w wygladzie smile
a Annihilator juz się częściowo ujawnił dając linka do fotek. Tylko się nie chce przyznać, który to on ;(

Szukajcie, a znajdziecie. ;-)

Offline

#45 2010-02-05 13:31:13

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Czy ktoś już znalazł? wink

Offline

#46 2010-02-05 14:44:58

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Madzialenka napisał/a:

Zaskakuje mnie, jak ludzkie poglądy szybko ewoluują : )

Masz rację, wiadomo przecież, że tylko wielcy mędrcy i wielcy głupcy nie zmieniają zdania. Teraz znów zmieniam, rzeczywiście jesteś typową ekstrawertyczką ;-).


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#47 2010-02-05 14:48:15

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

Jokier a co rozumiesz przez " typowa ekstrawertczka" ??

Offline

#48 2010-02-05 14:48:26

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

gusiak napisał/a:

Czy ktoś już znalazł? wink

Oczywiście, jesteś chyba jedyną osobą na forum, która nie wie jak wygląda Annihilator.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#49 2010-02-05 14:49:38

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

ja podchodze raczej pod ekstrawertyczkę..

Offline

#50 2010-02-05 14:55:13

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Kluby dla nastolatków, w których nie podaje się alkoholu ? TO REALNE

gusiak napisał/a:

Jokier a co rozumiesz przez " typowa ekstrawertczka" ??

W ogóle nie wiem, co to znaczy ;-), dostosowałem się tylko do życzeń Madzialenki. O definicję lepiej spytać pękniętego klawikorda.
No dobrze, odpowiem Ci serio. Wg mnie wyrażenie "typowy ekstrawertyk" należy do zwrotów typu
"masło maślane". Inne przyklady tego typu zwrotów to:
miód pszczeli, akwen wodny, słuszna racja, wspólne spotkanie, demokracja ludowa itp.
Mówiąc zaś o "typowej kobiecie" mamy na myśli to, że kobieta daje pierwszeństwo uczuciu przed rozumem. W poście, gdzie użyłem tego określenia, dość jasno to wyjaśniłem. Madzialenka zaś wrzuciła oba zwroty do jednego wora, to i ma czego chciała.

Ostatnio edytowany przez jokier (2010-02-05 20:15:50)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB