#1 2007-06-19 21:54:25

bbravop
Forumowicz
Data rejestracji: 2007-06-19
Liczba postów: 1

Problem

Jest nie pijący 16latkiem i zauważyłem że w moim otoczeniu nie odnajduje już prawie żadnej osoby która by nie piła, nie paliła itd... Stałem się przez to bardzo samotny. Gdzie mam szukać teraz przyjaciół ?

Offline

#2 2007-06-20 10:15:02

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Problem

Stałeś się samotny, bo przestali się z Tobą kolegować, czy co?

Offline

#3 2007-06-24 17:20:06

Szaku
Forumowicz
Data rejestracji: 2007-06-14
Liczba postów: 9

Odp: Problem

Mam całkiem podobną sytuacje, ale nie przestali się kolegować tylko wolałbym mieć kolegów i koleżanki również abstynentki, a tu ciężko o to hmm. Chyba nie znam podobnej osoby do mnie co by nie piła, ani troche. A już wogóle dziewczyny, bo kolegów z 1-2 mam co nie piją 0_0 na 40 kolegów, bo lubi mnie dość sporo osób bo jestem rozrywkowy, ale wolałbym z niepijącymi iść na pizza itd. Bo ja z domu się nie ruszam, bardzo żadko wychodze gdzieś, a jak już to jedyne miejsce do PUB -_- gdzie bez picia nie ma bata oczywiście ja nie piję, ale ja tylko widzę że to już inne osoby po alkoholu, a ci co raz piją a raz niepiją znam więcej ale sam fakt ze piją mnie odrzuca, bo miałem sytuacje ze szłem z qmplem i zadzwoniono do niego ze impreza i po zawodach. A z dziewczynami to jest płacz w oczach nie znam ani 1 co by i mi z wyglądu podobała (nie jestem bardzo wymagający) i by nie piła. Nie ma chyba wogóle takiej dziewczyny, bo one są mało dojżałe moim zdaniem jak chce zaszaleć to jej mogę petardy w tyłek włożyć -_-. Żanujące dziewczyny niestety są najgorzej w moim przedziale wiekowym 14-18. Ja mam 17 i dla mnie to nie do skumania że wszyscy prawie chleją z tego co widze to 95% młodzierzy chleją. To jest porażka. Nawet jade teraz na kolonie z parafi to i tam się znajdą takie co piją -_-. Dla mnie to przerażające, ale naszczęście jestem typem osoby mającą tak może brzydko się wyrażę 'wyjebane' na to co inni robią wole być sobą i być samotnym niż dostosywać się do tego co uważam za całkowity bezsens. Rodzinne spotkania też przy alkoholu. Chyba wyjade  do Indii ;p. Może tam nie piją mnisi jacyś big_smile:D. Doradzcie mi i koledze wyżej, bo bym chciał znaleść grono osób abstynentów ;/.

Offline

#4 2007-06-24 18:45:27

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Problem

Odcinanie się od społeczeństwa to nie jest dobra rzecz. Ja też mam zdecydowaną większość znajomych, którzy piją, ale dopóki nie włażą z buciorami na teren mojej abstynencji, nie mam do nich żadnych ale. Oczywiście preferuję imprezy, w znajomym gronie, bo mniej więcej wiem, który co wyczynia po napiciu się, a gdy jest ktoś nieznajomy, to może być problem (jaki czynnik tolerancji do niego przyjąć).

Najważniejsze jest bycie sobą. Jeśli nie pijesz i czujesz się z tym dobrze - nic nie zmieniaj, no chyba, że znajomych, jeśli Ci stawiają warunki, że masz się napić, albo cośtam.

No i mniej generalizuj - zapewniam, że jest pełno dziewczyn abstynentek (ładnych, choć to sprawa gustu), zdecydowanie więcej niż chłopców. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że też one szukają podobnych sobie jeśli chodzi o tą wspólną cechę i powinieneś być w dobrej sytuacji, bo jesteś w mniejszości. ;-)

Offline

#5 2007-06-24 23:35:57

Szaku
Forumowicz
Data rejestracji: 2007-06-14
Liczba postów: 9

Odp: Problem

Nie nie zmusza mnie nikt do picia, ale powiem że się dziwią że nie pije dla nich to jest cos nowego, że ktoś nie pije wogóle. Ja mówie otwarcie big_smile. Chciałbym sobie z tobą (Annihilator'em) na gg popisać mój numer 1544266, bo widać że jesteś bardzo doświatczonym abstynentem big_smile.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB