#1 2006-05-27 20:11:42

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Pielgrzymka Benedykta XVI, a wątek abstynencji

Witam serdecznie,

Jak zapewne wiadomo trwa jeszcze pielgrzymka papieża Benedykta XVI, w chwili pisania tego postu spotyka się on z młodzieżą na krakowskich Błoniach. Jutro ja tam będę z kolei.

Ale nie o tym chciałem rzecz jasna mówić. Jak wiadomo na czas pielgrzymki papieża wprowadzono małe obostrzenia w sprzedaży napojów alkoholowych. Obostrzenia wydają się dosyć ostre, bo ze wszystkich stron słychać głosu sprzeciwu i niezadowolenia. Pomyślałem, że to dobry pomysł na skrobnięcie małego newsa. :-)

Uważam jednak, że ta przymusowa prohibicja jak ją niektórzy nazywają, trochę jednak godzi w niektórych ludzi. Weźmy np. ateistów, którzy się pielgrzymką papieża nie interesują. Dlaczego oni mają mieć z tego powodu problemy z nabyciem napoju alkoholowego? Dlaczego problemy z nabyciem tychże napojów mają mieć ludzie oddaleni nawet o 100 km od miejsc, w których będzie obecny papież? Moim skromnym zdaniem to trochę przesada, aby takie ostre i ogólne zakazy wprowadzać, uważam, że jest szereg lepszych sposobów, niż taki zakaz. Tak jak mówię - zakaz powinien dotyczyć wierzących, którzy interesują się pielgrzymką, a nie tych, którzy nie wierzą. To mniej więcej tak, jakby abstynentów napadano w domach i siłą pojono alkoholem... Zatem moje zdanie na temat tej prohibicji jest jasne - jest ona niepotrzebna w ogóle. Ja jako abstynent, jestem przeciwny takiej pokazówce... i nie tylko takiej...

To można powiedzieć tyle, jeśli chodzi o moje argumenty piętnujące ową prohibicję. Teraz czas do meritum - wielu ludziom godzi owy zakaz strasznie. Nie mogą się ,,kulturalnie'' napić itp, itd. Akurat teraz, jak papież jest muszą się napić, do tego kulturalnie. Pytanie jest więc takie - czy kulturalne picie występuje u nich tylko w czasie pielgrzymek papieża? Słyszałem od niejednego znanego mi osobnika, jak by on to kulturalnie chciał wypić, a tu nie może! A pamiętam, że czasem owym osobnikom brak tej niby kultury w piciu występował, oczywiście protestowali Ci także, co lubią jak im się filmik zrywa. Protestują oczywiście tacy, co mało piją, no ale oni Bogu ducha winni, że im się w czasie pielgrzymki nagle zachciało? No i oczywiście protestuje spora część ludności, dla której alkohol to jeden z artykułów pierwszej potrzeby. Słowem - obraz zapijaczonego polaka piękny. Oczywiście motto jedno - na papieża my chcemy się kulturalnie napić. Inna sprawa, że są oczywiście ważniejsze w życiu problemy niż dwudniowa prohibicja, ale wielu kozaków musi się znaleźć, zwłaszcza wśród wierzących.

Weźmy teraz młodzież obecną na Błoniach. Mają podarować papieżowi księge ,,Nie biorę narkotyków'' z podpisami. Ciekawe ilu z tych niebiorących narkotyków ma przygody z alkoholem na sumieniu? Albo będzie miało? Uwierzycie, że ta księga będzie zawierać podpisy tylko takich ludzi co nie tylko nie biorą, ale także nie piją i nie palą? Bo ja nie. Za dużo już w życiu widziałem. Moim zdaniem, to paskudna pokazówka. Paskudna i wredna. I te i całe akcje z prohibicją pokazują prawdziwe oblicza wielu polaków... hipokryzja i pieprzenie w bambus. Oczywiście nie mówię tu o ludziach, co serio są takimi jak się teraz prezentują, jakimi się prezentowali wczoraj, czy tydzień temu - nawet gdyby byli źli. Po prostu nie zgrywają się, nie są nagle abstynentami wielkimi, nagle im się nie chce pić, gdy papież przyjeżdza. Pokazówka to jedna z najgorszych paskudztw moralnych.

Pielgrzymka papieża tylko to wszystko boleśnie odsłoniła...

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB