#76 2015-10-18 00:23:02

Angar
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2013-01-01
Liczba postów: 147

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

W klimatach motoryzacyjnych chlają aż dudni. Wiem, bo jestem zarejestrowany na kilku takich forach. Co trochę rozmowy o alkoholu.

Pewnie poruszenie, zaskoczenie... W końcu picie to normalka, a tu coś takiego. wink

Offline

#77 2015-10-25 02:12:03

WebCM
Abstynent
Data rejestracji: 2009-08-01
Liczba postów: 63

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Przenieśli mnie do innej celi. Padło na 2 metali, którzy znają się z liceum. Codziennie popijają piwko przed kompem. Przez miesiąc nie zaproponowali mi alkoholu ani nie zapytali, czy piję. Dogaduję się z nimi doskonale. Mamy podobne zainteresowania. Jeden z nich pracuje i przez większość dnia go nie ma. Niedawno dali się poznać jako imprezowicze. Tam pożegnanie profesora, tu przyjechali starzy znajomi. O tym, że u nas będą wino pić z kilkoma przyjaciółmi, domyśliłem się sam, gdy ubolewali nad niedostateczną liczbą naczyń. Nie wiem, czy skończyło się na winie i pogaduszkach, czy wystawili dla nich przyjęcie, gdyż pojechałem na debatę kandydatów 60 km dalej. Ostatni akt to wyjście do klubu na piwo i kebs. Obdzwonili wszystkich przyjaciół, założyli inne ciuchy niż zawsze, ale zapomnieli o swoim nowym koledze. Mają swoją paczkę, dlatego nie pcham się na siłę. Poza tym jestem abstynentem i co mi przyjdzie z takiej imprezy? Ciekawi mnie tylko jeden szczegół. Gdybym został na winko, czy by mi proponowali? Oni nie wiedzą o mojej abstynencji, a co najwyżej mogą się domyślać. Co o tym myślicie? Dla mnie plus, że nie nalegają na picie, ale jednocześnie jestem cieniem dorzuconym na doczepkę.

Kontynuując wątek związków, w przypadku abstynentów rzeczywiście pozostają portale internetowe. Nie znam w okolicy żadnej abstynentki. Wszystkie lubią wypić. A może nie powinniśmy podchodzić tak do tematu? W końcu część pijących dziewczyn zaakceptuje naszą abstynencje, a może im się spodoba i podążą naszą ścieżką?

Ostatnio edytowany przez WebCM (2015-10-25 02:17:31)

Offline

#78 2015-10-25 10:21:30

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

WebCM napisał/a:

W końcu część pijących dziewczyn zaakceptuje naszą abstynencje, a może im się spodoba i podążą naszą ścieżką?

Powiem Ci, że jak się zaczynałam spotykać z moim obecnym mężem to ani ja ani on nie byliśmy abstynentami. Zostaliśmy nimi po kilku latach razem. I juz nimi jesteśmy od.... nie wiem sama. Kilku lat. Ważne aby na zawsze :-)
Ale ja osobiście nie umiałabym się juz związać z kimś kto pije alkohol.
Ale znam przypadki, gdzie druga osoba w związku została abstynentem pod wpływem swojego partnera abstynenta. Oczywiście wczesniej nie należała do osób która kocha alkohol, a która piła umiarkowanie raz na jakiś czas/ "okazje".

Offline

#79 2015-10-25 16:27:28

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

A co myślicie jak ktoś mówi, że nie pije alkoholu... bo nie lubi jego smaku? Tylko ten jeden powód. Trochę mi ta "oficjalna wersja" podchodzi pod jakiś dziwny wykręt, choć ta osoba dobrze wie, że z niczego bym się nie śmiał, bo wie że ja też nie piję.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#80 2015-10-25 20:30:36

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Mnie to nie przekonuje. Nie lubię smaku zupy fasolowej, ale jakby ktoś podał na obiad to z grzeczności bym trochę zjadła. Natomiast sosu z alkoholem bym odmówiła.

Offline

#81 2015-10-25 21:35:58

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Mnie też nie przekonuje. Co prawda, mówi, że nie może nazwać siebie 100% abstynentką, bo w Sylwestra wysiorbie z pół kieliszka szampana itp. Ale tak żeby piła przy jakimś spotkaniu towarzyskim, to nie. - Co ktoś naleje, to zostawia.
No właśnie, z grzeczności mogłaby wypić. Przecież w alkoholach niskoprocentowych, tego alkoholu aż tak nie czuć, a żadna ideologia niby jej nie ogranicza. Także mam zagadkę, tym bardziej że ta osoba jest raczej z normalnej rodziny, więc nie widzę jakichś powodów abstynencji. Faktycznie tylko smak??? Dziwne. Gdzie u nas nie czytam, to każdy podawał go dopiero na samym końcu lub całkiem pomijał.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#82 2015-10-25 22:03:37

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Powiem Ci, że jeśli rzeczywiście pije tak mało jak mówi, to każdy powód jest dobry smile Z czasem przyjdą inne powody ;-) Jeśli jest tak jak mówi, to trzymaj się jej hehe. Doskonały materiał na przyszłą abstynentkę, która może potrzebuje odpowiedniej motywacji lub osoby przy której się poczuje pewniej w swoich przekonaniach. Żenić się od razu nie musisz wink
A uwierz mi, że jak przyszłam an to forym to w życiu bym nie pomyślała, że będę kiedyś abstynentką. Mało tego, byłam przekonana, że  NIGDY nią nie zostanę. A popatrz co się ze mną porobiło ;-)

Offline

#83 2015-10-25 22:52:32

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

smile
Nie wiem czy się sprawa rozwinie w tą stronę. Chyba nie. Szkoda by mi jej było. Ona za bardzo normalna jest (nie w sensie 'zwyczajna', oj nie). No i dość mocno tradycyjna, a ślub, wesele i dzieci, to nie dla mnie.
Ale fakt istnienia niepijacych (nawet i przez smak!) dziewczyn stanu wolnego, troche podnosi na duchu smile .


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#84 2015-10-26 10:55:15

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

pęknięty klawikord napisał/a:

smile
No i dość mocno tradycyjna, a ślub, wesele i dzieci, to nie dla mnie.

Taaa ile to ja juz razy u kogoś słyszałam. A potem było zuuupeeeełnie inaczej ;-)

Offline

#85 2015-10-26 19:04:23

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Wiesz, ja bym chciał, ale myślę, że nie powinienem ciągnąć czegoś co prowadzi do bycia ojcem, jak samemu wychowało się bez ojca.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#86 2015-10-26 21:59:10

rachatlukum
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-03-18
Liczba postów: 102

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

pęknięty klawikord napisał/a:

A co myślicie jak ktoś mówi, że nie pije alkoholu... bo nie lubi jego smaku? Tylko ten jeden powód. Trochę mi ta "oficjalna wersja" podchodzi pod jakiś dziwny wykręt, choć ta osoba dobrze wie, że z niczego bym się nie śmiał, bo wie że ja też nie piję.

Mam taką osobę w rodzinie. Dochodzi do pięćdziesiątki, a przez całe życie kończy picie na jednym kieliszku wina. Mówi, że alkohol jej nie służy i nie bardzo smakuje. Wódki nigdy nie piła, chyba tylko na spróbowanie językiem dotknęła. Piwa nie pije, bo nie lubi jego smaku. Tylko ten kieliszek wina, od czasu do czasu.

W sumie mam podobnie. Również zrezygnowałem z całkowitej abstynencji jakiś czas temu, ale piję jedynie kieliszek nalewki do niedzielnego obiadu.

Tylko, że u mnie do kwestii smakowych dochodzą również inne powody...

Ostatnio edytowany przez rachatlukum (2015-10-26 22:01:33)

Offline

#87 2015-10-26 22:12:11

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

pęknięty klawikord napisał/a:

Wiesz, ja bym chciał, ale myślę, że nie powinienem ciągnąć czegoś co prowadzi do bycia ojcem, jak samemu wychowało się bez ojca.

Żaden argument jak dla mnie. Czasami lepiej wychowywać się bez ojca, niż zyć z ojcem patologicznym.

Offline

#88 2015-10-26 22:15:55

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

rachatlukum napisał/a:

W sumie mam podobnie. Również zrezygnowałem z całkowitej abstynencji jakiś czas temu, ale piję jedynie kieliszek nalewki do niedzielnego obiadu.

A sylwester? albo wesele? albo inne imprezy , gdzie "nie wypada" odmówić?

Jeżeli w innych sytuacjach odmawiasz, to moim zdaniem byłoby Ci łatwiej gdybyś w ogóle nie pił. No bo nie pijesz, to nie pijesz nigdzie. A tak jak wytłumaczysz np parze młodej, że za "ich zdrowie " nie wypijesz, ale dzień później kieliszek nalewki do obiadu sobie strzelisz...

Offline

#89 2015-10-26 23:16:59

wilczek
Abstynent
Data rejestracji: 2006-05-07
Liczba postów: 1,211

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

pęknięty klawikord napisał/a:

Wiesz, ja bym chciał, ale myślę, że nie powinienem ciągnąć czegoś co prowadzi do bycia ojcem, jak samemu wychowało się bez ojca.

Nie martw się, nikt nie wie jakim będzie ojcem póki nim nie zostanie. Jestem w tej podobnej sytuacji (od 11 roku życia półsierota) i zamierzam (kiedyś ;P) dać sobie szansę. Starszy brat sobie radzi dobrze, nadzieja jest smile

Ostatnio edytowany przez wilczek (2015-10-27 00:29:32)

Offline

#90 2015-10-27 01:32:36

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

rachatlukum napisał/a:

Mam taką osobę w rodzinie. Dochodzi do pięćdziesiątki, a przez całe życie kończy picie na jednym kieliszku wina. Mówi, że alkohol jej nie służy i nie bardzo smakuje.

O widzisz. Może faktycznie takich osób jest więcej, ale skoro chodzi tylko o smak, to nie mają po co ujawniać się na forum?
Jeśli można wiedzieć - mężczyzna czy kobieta? Zakładam, że kobieta, bo jakby facet nie pił, to zaraz byłaby sensacja i pewnie ideologia sama by się pojawiła. A może się mylę?

Żeby było ciekawiej, ta dziewczyna ma siostrę, która jest 'prawie wegetarianką', bo nie lubi... smaku mięsa. Pamiętam, że Gusiak też rzadko je, ale chyba nie tylko z powodu smaku.

Gusiak napisał/a:

Żaden argument jak dla mnie. Czasami lepiej wychowywać się bez ojca, niż zyć z ojcem patologicznym.

Niby tak. Ale co przekazałbym dziecku, jeśli sam tego nie mam? Czuję, że brak pewnych wzorców i zachowań, których nie miałem od kogo nabyć, nie ułatwia mi życia. Więc po co tworzyć kolejnego 'kalekę'?

wilczek napisał/a:

Nie martw się, nikt nie wie jakim będzie ojcem póki nim nie zostanie.

Sam nie wiem. Nie wiem czemu, ale nie lubię ryzykować. Albo idealnie, albo wcale. Może to też jedna z tych rzeczy, których mi brakuje? Pal licho jakby chodziło tylko o mnie.
No i nie wiem co tu zrobić. Pewnie znowu nie zrobię nic. Eh... hmm


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#91 2015-10-27 01:47:43

jokier
Abstynent
Lokalizacja: Gniezno
Data rejestracji: 2007-11-20
Liczba postów: 1,749

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Zachodzi zasadnicza różnica pomiędzy sytuacją gdy ktoś nie ma ojca z powodu jego przedwczesnej śmierci, a sytuacją gdy powodem tego braku jest niechęć do bycia ojcem.
Tym niemniej nie ma rzeczy niemożliwych. Znam osobę, która nie miała ojca z tego drugiego powodu, a mimo to stworzyła normalną rodzinę. Jest źródło miłości niewyczerpalne, tylko trzeba chcieć z niego brać.

Ostatnio edytowany przez jokier (2015-10-27 13:08:29)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#92 2015-10-27 10:17:48

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,055

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

pęknięty klawikord napisał/a:

Ale co przekazałbym dziecku, jeśli sam tego nie mam? Czuję, że brak pewnych wzorców i zachowań, których nie miałem od kogo nabyć, nie ułatwia mi życia. Więc po co tworzyć kolejnego 'kalekę'?

Wraz z narodzeniem się dziecka, wszystko się zmienia. Jak będziesz kochał swoje dziecko, to bedziesz chciał dla niego jak najlepiej. To Cię pokieruje jak postępować.

Offline

#93 2015-10-27 12:35:41

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,194
WWW

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

klawikord - kuj żelazo póki gorące ;-) Ja też właśnie próbuję... Sytuacja bardzo podobna do Twojej ;-)

Offline

#94 2015-10-27 16:23:18

morol
Gość

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Gusiak napisał/a:
pęknięty klawikord napisał/a:

Ale co przekazałbym dziecku, jeśli sam tego nie mam? Czuję, że brak pewnych wzorców i zachowań, których nie miałem od kogo nabyć, nie ułatwia mi życia. Więc po co tworzyć kolejnego 'kalekę'?

Wraz z narodzeniem się dziecka, wszystko się zmienia. Jak będziesz kochał swoje dziecko, to bedziesz chciał dla niego jak najlepiej. To Cię pokieruje jak postępować.

A jak nie bedzie kochal? Przeciez to nie od niego zalezy, nie kontrolujemy uczuc.

Towarzystwo rysuje tu troche idylliczny obraz rodzicielstwa. Wielu z tych, ktorzy cwicza dzieci pasem, musztruja i zamykaja w komorce pod schodami kocha je i jest przekonanych, ze czyni to dla ich dobra. Rozalke w piecu na trzy zdrowaski tez zamknieto nie za kare, tylko z troski, coby wydobrzala.

A sama milosc ojcowska tez nie bierze sie z powietrza ani z naplywu oksytocyny. Dobrze pamietam, ze przypadku obydwojga dzieci potrzebowalem ponad roku, byc cos przeskoczylo. Wczesniej byly to tylko ruchome przewody pokarmowe nie dajace spac w nocy. A i jedno, i drugie bylo planowane i oczekiwane.

Zeby jednak nie bylo tak ponuro, dodam cos na pocieche smile Klawikord - brak wzorcow jest zdecydowanie lepszy, nic zle wzorce. Mozesz stworzyc wlasny model bez nalecialosci z wlasnego dziecinstwa. Ja, zdobywajac swoje ojcowskie szlify, musialem/chcialem odrzucic niemal wszystko to, czego doswiadczylem od wlasnego ojca i byla to tytaniczna praca do wykonania. To, co uwazasz za swoj bagaz, jest de facto brakiem bagazu i moze byc Twoim atutem.

#95 2015-10-27 18:55:36

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Nie no, nie to że ja dzieci nie lubię czy coś. Mam takiego sąsiada-kolegę-rowerzystę, który ma synka. Zazdroszczę mu. Ktoś na niego czeka jak idzie z roboty, jest dla kogoś wzorem - ma po co żyć.
Tyle, że to się łatwo mówi: "będę lepszy niż moi rodzice". Albo: "nie będę popełniał błędów moich rodziców". No niby jak??? O to się boję. Morol, w sumie, dobrze mówi. Tylko jak zrobić, żeby być świadomym pewnych rzeczy? Żeby się kontrolować? Wiadomo, trzeba nad sobą pracować. Ale jak zrobić, żeby się czuło w którym miejscu ma się te braki? Do kitu to wszystko. Całe życie jestem leniem, bo wolę nie zrobić nic, niż popełnić błąd, którego będę się wstydził albo z którego będą mnie rozliczać.

Suchy, powodzenia. Jak Tobie się uda, to znaczy, że mogę poczekać jeszcze te 10+ lat.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#96 2015-10-27 19:15:42

rachatlukum
Forumowicz
Data rejestracji: 2012-03-18
Liczba postów: 102

Odp: Ile jest warta Wasza abstynencja od alkoholu?

Gusiak napisał/a:
rachatlukum napisał/a:

W sumie mam podobnie. Również zrezygnowałem z całkowitej abstynencji jakiś czas temu, ale piję jedynie kieliszek nalewki do niedzielnego obiadu.

A sylwester? albo wesele? albo inne imprezy , gdzie "nie wypada" odmówić?

Jeżeli w innych sytuacjach odmawiasz, to moim zdaniem byłoby Ci łatwiej gdybyś w ogóle nie pił. No bo nie pijesz, to nie pijesz nigdzie. A tak jak wytłumaczysz np parze młodej, że za "ich zdrowie " nie wypijesz, ale dzień później kieliszek nalewki do obiadu sobie strzelisz...

To chyba kwestia towarzystwa. Nie znam ludzi, którzy obraziliby się na mnie za to, że nie wypiję alkoholu. Może to dlatego, że i tak mam opinię dziwaka, więc kwestia alkoholowa staje się jedynie dodatkiem do tej dziwaczności. Jednak zauważyłem, że w moim środowisku nie funkcjonuje coś takiego jak "nie wypada odmówić".

pęknięty klawikord napisał/a:
rachatlukum napisał/a:

Mam taką osobę w rodzinie. Dochodzi do pięćdziesiątki, a przez całe życie kończy picie na jednym kieliszku wina. Mówi, że alkohol jej nie służy i nie bardzo smakuje.

O widzisz. Może faktycznie takich osób jest więcej, ale skoro chodzi tylko o smak, to nie mają po co ujawniać się na forum?
Jeśli można wiedzieć - mężczyzna czy kobieta? Zakładam, że kobieta, bo jakby facet nie pił, to zaraz byłaby sensacja i pewnie ideologia sama by się pojawiła. A może się mylę?

Kobieta. Nie mają po co ujawniać się na forum, bo nie potrzebują interakcji z abstynentami. Znam kilka osób niepijących (zarówno facetów, jak i kobiety), którym do głowy by nie przyszło rejestrować się na takim forum.

Ostatnio edytowany przez rachatlukum (2015-10-27 19:16:21)

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB