#76 2016-04-20 12:39:27

Seb
Gość

Odp: Problemy abstynentów.

Abstynentka pierwotna napisał/a:

Nie chcę wyjść na jakąś zdesperowaną, ale ja bym do problemów abstynentów dopisała też kwestię łączenia się w pary:) Ogólnie jest nas mało, nikt na czole napisane nie ma, że jest abstynentem, więc w tramwaju nie poderwiesz:), a "klasyczne" miejsce nawiązywania znajomości, czyli imprezy właściwie odpadają, bo ze względu na wszechobecnych w naszym kręgu kulturalnym "upierdliwych namawiających do alkoholu" wielu abstynentów unika imprez i bawi się w swoim zamkniętym gronie... Z kolei w innych miejscach (kino, galeria, muzeum, sklep, cokolwiek) spontaniczne nawiązywanie znajomości jest w naszym kraju uważane za zaczepianiem, poza tym jak wyżej: na czole nikt napisane nie ma, więc nawet nie wiadomo, kogo z tego tłumu zaczepić. Gwoli wyjaśnienia: na studiach, na wszystkich 5 latach mojego i dwóch innych kierunków w Instytucie nie było ANI jednego abstynenta płci męskiej (co stwierdziłam naocznie). Tak wiem, że niektórzy zaraz mi zarzucą, że można stworzyć udany związek z pijącym. Może można, ale to nie znaczy, że każdy może - ja np. próbowałam i trafiał mnie za każdym razem na imprezie taki szlag, gdy on pił (nawet z umiarem), że wolę już być sama niż się męczyć.

Brednie! Umawianie się w innych miejscach typu galeria, czy muzeum, jest w Polsce często stosowane. Polska to bogaty kraj Zachodu z wysokim poziomem kulturowym i nasz krąg kulturowy daje do zrozumienia, że tu jest tolerancja, Polacy nie obnosza się aż tak z alkoholizmem. Polska jest jak inne kraje Zachodu.

Stopka

Forum oparte na FluxBB