Forum serwisu abstynenci.pl

Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.

Nie jesteś zalogowany(a).

#1 08-02-2017 15:24:03

bolus86
Forumowicz
Zarejestrowany: 08-02-2017
Posty: 1

cześć i trochę o mnie

Chciałem się przywitać i powiedzieć, że jestem z wami okazjonalnie już od jakiegoś czasu.

Jestem alkoholikiem.
Dojrzewałem do tego nałogu latami, ale dramat zaczął się gdy urodziła się moja córeczka... Urodziła się martwa, reanimowali ją 20 minut. Dzisiaj jest niepełnosprawna. Musiałem znaleźć w sobie siłę. Aby poradzić sobie z tym wszystkim, aby znaleźć siłę, aby walczyć o nią i aby walczyć ze swoimi słabościami. Alkohol zaczął wygrywać, opętał mnie i nie chciał puścić.

Moje myślenie trochę zmieniło się gdy pochowałem kolegę, alkoholika.

Rzuciłem papierosy, rzuciłem kasyno, rzuciłem samodestrukcję. Znalazłem pasję.
Wszystko przyszło stopniowo, ale nigdy się nie złamałem gdy coś postanowiłem.
Za parę dni będzie pół roku bez alkoholu.
W sumie to pół roku nie ma dla mnie większego znaczenia. Bo ogarnął mnie taki spokój i pewność, że nigdy już nie będę pił. Po prostu to wiem, nie wiem dlaczego. Nigdy, nawet przez moment w to nie zwątpiłem.

Moje życie się zmieniło, bardzo... Sukcesy zawodowe, zdrowie, zrzucone kilogramy, związek, który był w strzępach powoli się odradza. Czuję się znowu młodo i żałuję, że zmarnowałem tyle lat. A to dopiero pół roku...

Nie wiem czy będę tu pisał coś jeszcze. Ale na pewno będę czytał. I chciałem żeby kilka osób to przeczytało. Może będzie im łatwiej uwierzyć w siebie.

Pozdrawiam serdecznie

Offline

#2 08-02-2017 17:49:02

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1533

Re: cześć i trochę o mnie

Witam i gratuluję męskiej odwagi przyznania się do błędu oraz decyzji aby z niego wyjść. Może trochę inaczej spojrzałbym na sytuację, którą opisałeś bo wydaje mi się, że dramat zaczął się już w momencie gdy sięgnąłeś po pierwszy kieliszek. Dramat się rozwijał, a potem przyszły konsekwencje. Córeczka nie urodziła się martwa, tylko bez oznak życia.
Błędy w sumie popełniamy wszyscy, ale cenne jest to co zauważyłeś u siebie i co również mogę potwierdzić, że spokój jest właśnie owocem przyznania się do nich. Także serdecznie pozdrawiam.


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

Stopka forum