Forum serwisu abstynenci.pl

Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.

Nie jesteś zalogowany(a).

#1 24-10-2013 09:39:54

painneo
Forumowicz
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 22-09-2013
Posty: 76

Picie a sukces zawodowy

Jaki wg Was abstytencja ma wpływ na sukces zawodowy / życiowy? Czy pracowaliście/bylibyście w tym miejscu co dzisiaj gdybyście przez ten okres co jesteście abstytentami, jednak nie stronili od alkoholu? Zapraszam do dyskusji!


Nie rób nic tylko po to, żeby innym udowodnić
to pułapka, nie rób nic pod nich
nieważne czy wnętrze Lexusa czy chodnik
ważny jest cel i kim jest Twój przewodnik

Offline

#2 25-10-2013 09:13:08

pęknięty klawikord
Wtajemniczony
Miasto: Dziki Wschód (lubelskie)
Zarejestrowany: 23-07-2009
Posty: 1560

Re: Picie a sukces zawodowy

O sobie, to ciężko mówić, pewnie jakieś inne cechy charakteru też na to wpływają. Ale obserwując np. mojego byłego szefa, to mocny łeb baaardzo mu się przydawał i przydaje do zjednywania sobie nowych stałych klientów. Teraz, jak już firma osiągnęła jako-taką pozycję, to nawet w kontaktach z dostawcami się przydaje.
Nie ma co, alkohol zdecydowanie sprzyja powstawaniu różnych klik, grup interesów i podobnych niezdrowych układów. Jestem przekonany, że większość ustawionych przetargów czy łapówek na miliony, miała gdzieś po drodze spotkanie przy flaszeczce. Ale dobrze, że tylko tyle ich łączy - potem mówią w mediach, że ktoś się wyłamał i sypnął resztę.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#3 25-10-2013 09:56:14

Gusiak
Abstynent
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 28-01-2010
Posty: 2049

Re: Picie a sukces zawodowy

Moje picie alkoholu nie przeszkadzało mi w codziennym funkcjonowaniu. Uczyłam się, pracowałam. Zdałam maturę, skończyłam studia. Obecnego męża poznałam, gdy nie byłam abstynentką, on tez nie był wtedy abstynentem.

To gdzie jesteśmy zależy od naszych wyborów życiowych, samodyscypliny, motywacji, otwartości na zmiany, przebojowości. Alkohol czasami to utrudnia, ale czasami sprzyja powstawaniu różnych układów jak to pisał Klawikord. Miałam kiedyś kolegę, który mówił, że pić nie lubi, ale czasami musi tą wódkę postawić, bo inaczej interesów nie uda mu się zawrzeć.

Poza tym alkoholicy są także wśród tzw elit, właścicieli poważnych firm i przedsiębiorstw itd. Osoba która budzi się i zasypia z butelką w ręce raczej życiowo nie osiągnie wiele, ale są osoby,które wiedzą "kiedy można wypić" i to na sukces zawodowy i życiowy chyba nie ma większego wpływu.


Jeśli się chce, szuka się sposobu
Jeśli sie nie chce, szuka się powodu

Offline

#4 27-10-2013 14:34:16

martah
Forumowicz
Zarejestrowany: 27-10-2013
Posty: 16

Re: Picie a sukces zawodowy

Dla mnie z racji stanowiska jakie zajmuję abstynencja utrudnia budowanie relacji. Oczekuje się ode mnie, że jako manadżer będę piła z Klientami i handlowcami, oczywiście nie mam tego w zakresie obowiązków ale mogę to jasno wyczytać między słowami poleceń służbowych...

Cóż w tym obszarze łatwiej jest pijącym.
Opisywałam różne takie sytuacje na blogu... zachęcam do odwiedzin  http://burakreatura.blogspot.com/


http://burakreatura.blogspot.com/ Zapraszam na bloga pisanego z (trzeźwą) głową!

Offline

#5 27-10-2013 15:35:09

painneo
Forumowicz
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 22-09-2013
Posty: 76

Re: Picie a sukces zawodowy

Zawsze można sobie wymyślić jakąs chorobę przez którą nie możemy pić, jeśli ktos jest inteligentny to da rade i nikt mu nie zarzuci ze jest dziwny wink a Ci co nie zrozumieją to i tak raczej dużo w głowie nie mają.


Nie rób nic tylko po to, żeby innym udowodnić
to pułapka, nie rób nic pod nich
nieważne czy wnętrze Lexusa czy chodnik
ważny jest cel i kim jest Twój przewodnik

Offline

#6 27-10-2013 17:14:49

Gusiak
Abstynent
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 28-01-2010
Posty: 2049

Re: Picie a sukces zawodowy

Ale po co klamac, oszukiwac.Nie nalezy sie wstydzic swojej abstynencji.Ja oczekuje od innych szczerosci i nie cierpie, gdy ktos udaje kogos innego niz jest.Najwazniejsze to byc zawsze soba.Jednym z powodow abstynencji jest to, aby przezywac wszystko prawdziwie.Bycie przy tym nieautentycznym to hipokryzja.


Jeśli się chce, szuka się sposobu
Jeśli sie nie chce, szuka się powodu

Offline

#7 27-10-2013 20:32:32

painneo
Forumowicz
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 22-09-2013
Posty: 76

Re: Picie a sukces zawodowy

Everybody lies, a Ci co mówią ze nigdy nie kłamią i nie oszukują to sami siebie oszukują. Jak idziesz do pracy w której dobrze wiesz ze nikt nie bedzie stronil od alkoholu po pracy bo taka grupa spoleczna whatever, to odrazu pierwszego dnia wszystkim oznajmiasz ze jestem abstytentem i masz wyjebane, i odrazu robi sie glupia atmosfera, nie lepiej tego uniknac a pozniej pokolei kazdemu uswiadamiac na swoj sposob?


Nie rób nic tylko po to, żeby innym udowodnić
to pułapka, nie rób nic pod nich
nieważne czy wnętrze Lexusa czy chodnik
ważny jest cel i kim jest Twój przewodnik

Offline

#8 27-10-2013 20:39:23

Aleksandra
Moderator
Miasto: Łódź/Grodzisk Maz.
Zarejestrowany: 15-02-2011
Posty: 816

Re: Picie a sukces zawodowy

Nie chodzi o to, żeby się obnosić z abstynencją, tylko, żeby jej nie ukrywać.


„Jeśli czujesz się atakowany przez feminizm, prawdopodobnie jest to kontratak”

Offline

#9 27-10-2013 21:22:29

Gusiak
Abstynent
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 28-01-2010
Posty: 2049

Re: Picie a sukces zawodowy

painneo napisał:

Everybody lies, a Ci co mówią ze nigdy nie kłamią i nie oszukują to sami siebie oszukują. Jak idziesz do pracy w której dobrze wiesz ze nikt nie bedzie stronil od alkoholu po pracy bo taka grupa spoleczna whatever, to odrazu pierwszego dnia wszystkim oznajmiasz ze jestem abstytentem i masz wyjebane, i odrazu robi sie glupia atmosfera, nie lepiej tego uniknac a pozniej pokolei kazdemu uswiadamiac na swoj sposob?

Nie. Jest to udawanie kogoś kim się nie jest, a takie coś mnie zawsze u ludzi odrzuca. Bardziej szanuję osobę, która mówi otwarcie o swoich poglądach, nawet jak sa zupełnie sprzeczne z moimi, niż kłamie po to by się przypodobać. Jest to wg mnie żałosne.

Myślisz, że jak najpierw puścisz ściemę, że na coś tam chorujesz, a potem wspaniałomyślnie się przyznasz, że to nie prawda to zyskasz szacunek? Ja bym od razu pomyślała, że tchórz z Ciebie.
I proszę się wypowiadać bez przeklinania.


Jeśli się chce, szuka się sposobu
Jeśli sie nie chce, szuka się powodu

Offline

#10 27-10-2013 21:51:56

martah
Forumowicz
Zarejestrowany: 27-10-2013
Posty: 16

Re: Picie a sukces zawodowy

Kurcze to ciężki temat.

Pracuję jako manager w branży IT. Odpowiadam za relacje z klientami i handlowcami.

W poprzedniej firmie na zaposzenia na wódkę od dyrektorw i innych managerów odpowiadałam szczerze i otwarcie: chętnie przyjdę się z wami pobawić, ale nie zamierzam pić.

Na samej imrezie mimo konkretnych i krótkich odpowiedzi z mojej strony (nie mam problemów z asertywną odmową) - nie mogłam opędzić się od pytań:
"no ale jak to nie pijesz",
"autem jeteś? masz tu kwit, wracaj taxą na koszt fimy"
"jak nie pijesz to co tu robisz?"
i moje ulubione: "Nie pijesz? Przecież jesteś manadzęrem marektingu..w mojej ocenie jedno wyklucza drugie"(to usłyszałam na imprezie firmowej od dyrektora handlowego)

Obecnie w mojej firmie nie mówię ze nie piję W OGÓLE. Kurcze jaką to robi GIGAAAANTYCZNĄ różnicę!

Mówię nadal szczerze: "dzisiaj nie piję bo nie mam ochoty" ale pomijam fakt, że nie piję wcale.
Dzięki temu odzyskałam w tej sferze spokój!
Wcześniej narażałam się na niekomfortowe sytuacje i traciłam w oczach niektórych "ważnych" osób. Ich ocena była głupia, przyziemna i niesprawiedliwa ale nadal to był osoby decydujące o moim awansie i podwyżce.

Obecne podejście - nadal szczere- jest dla mnei zdrowsze i bezpieczniejsze:)

Ale się rozpisałam- chyba zaraz stworzę z tego osobny wpis na blogu. Klasycznie na końcu wypowiedzi - zapraszam do lektury: burakreatura.blogspot.com


http://burakreatura.blogspot.com/ Zapraszam na bloga pisanego z (trzeźwą) głową!

Offline

#11 27-10-2013 22:57:53

rachatlukum
Forumowicz
Miasto: Autobahn
Zarejestrowany: 18-03-2012
Posty: 101

Re: Picie a sukces zawodowy

Mówienie o tym, że jest się abstynentem w wielu sytuacjach nie przyniesie żadnego pożytku, a może jedynie zaszkodzić. Nie kłamać, stosować półprawdy, a będzie dobrze. Nie ma nic złego w tym, że ktoś powie: "Nie piję, bo nie chcę", zamiast: "Nie piję, bo jestem abstynentem". Nikt nie musi znać konkretnych przyczyn niepicia. Zwłaszcza, że pijący mogą sobie pomyśleć, że abstynent patrzy na nich z góry. Gdy przyczyna pozostaje nieznana nie pojawia się niepotrzebny konflikt. Na podobnej zasadzie "ukrywają się" homoseksualiści (na przykładach w klubach sportowych).

rachatlukum się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (27-10-2013 23:07:00)


Do they pay people to watch movies?

Offline

#12 28-10-2013 08:27:16

Angar
Wtajemniczony
Zarejestrowany: 31-12-2012
Posty: 147

Re: Picie a sukces zawodowy

Widzicie, dokąd ta ,,kultura'' zaprowadziła? NATURALNY, LUDZKI STAN (nikt przecież nie ma potrzeby zażywania alkoholu) jest wyśmiewany, poniżany i uważany za coś głupiego, coś niezrozumiałego. Ciekawe, kiedy oddychanie tak będą krytykować?
Dla mnie osoba pijąca która rozumie innych, że nie piją, bo nie chcą, to normalny człowiek i niech sobie tam pije, co chce i ile chce, ale osoba, która jako jedyne słuszne wyjście widzi picie alkoholu i nagabuje innych - jest po prostu słabym charakterem bez pomysłu na nic innego. Nie każdy musi być abstynentem, ale wypadało by podstawowe rzeczy rozumieć.

Offline

#13 28-10-2013 08:55:50

Gusiak
Abstynent
Miasto: Gdańsk
Zarejestrowany: 28-01-2010
Posty: 2049

Re: Picie a sukces zawodowy

rachatlukum napisał:

Nie ma nic złego w tym, że ktoś powie: "Nie piję, bo nie chcę", zamiast: "Nie piję, bo jestem abstynentem".

Ja nie rozgłaszam wszystkim, że jestem abstynentką. Na propozycje picia odpowiadam: "nie dziękuję", "nie piję", " ja sobie zamówię sok" itp. Ale jak ktoś mnie pyta dlaczego to mówię, że jestem abstynentką, lub że nie piję w ogóle. A co mam innego mówić? Dla mnie to naturalna sprawa. Jak ktoś drąży temat, to w zależności od tego czy tego kogoś lubię i w jakich okolicznościach mnie pyta, to albo powiem coś więcej, albo urywam temat : " nie pije, bo nie chce". I koniec.


Jeśli się chce, szuka się sposobu
Jeśli sie nie chce, szuka się powodu

Offline

#14 28-10-2013 10:56:49

pęknięty klawikord
Wtajemniczony
Miasto: Dziki Wschód (lubelskie)
Zarejestrowany: 23-07-2009
Posty: 1560

Re: Picie a sukces zawodowy

painneo napisał:

nie lepiej tego uniknac a pozniej pokolei kazdemu uswiadamiac na swoj sposob?

Myślę dość podobnie. Jak się oznajmi publicznie przy dużej grupie, to od razu jest się kosmitą i każdy trzyma się na odległość. Jakieś szczegółowe powody niepicia wolę wyjaśniać osobiście (choć w zasadzie mało kto o nie pyta, a nawet jak zapyta, to niekoniecznie zrozumie). W grupie, wolę moje niepicie bardziej w jakiś żart obrócić. Albo jakieś krótkie "bo nie muszę".


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#15 26-11-2013 05:14:29

dr_worm
Forumowicz
Zarejestrowany: 07-04-2013
Posty: 100

Re: Picie a sukces zawodowy

Zgadzam się z poprzednikami smile

Możesz się podzielić swoimi pobudkami z osobami, na których przyjaźni/uznaniu Ci zależy i które będą potrafiły Twoje wyjaśnienia poważnie potraktować.

Generalnie jednak nie traktuj swojej abstynencji jako "misji" - wielu Cię nie zrozumie, szkoda czasu.

Chcecie - pijcie. Ja nie chcę - nie piję. Bardzo proste wyjaśnienie. Dla rozsądnych na pewno wystarczy smile

Offline

#16 12-10-2015 14:25:32

machoslaw
Forumowicz
Zarejestrowany: 12-10-2015
Posty: 5

Re: Picie a sukces zawodowy

nadużywanie alkoholu na pewno nie wpływa pozytywnie na sukces zawodowy. Trzeba mieć ograniczenie jeśli chodzi o picie alkoholu. Jest taka tendencja, gdy podpisuje się jakąś umowę to trzeba bo jakimś drobnym łykiem opić. Ogólnie w Polsce każdy Polak znajdzie powód aby się napić. smile

Offline

#17 19-01-2016 18:59:15

martyna
Forumowicz
Zarejestrowany: 19-01-2016
Posty: 7

Re: Picie a sukces zawodowy

wszystko zależy od stopnia zaawansowania uzależnienia od alkoholu, jeżeli ktoś kto więcej pije niż nie pije, a znam taki niestety, to nie ma szans, że nie odbije się to na pracy...

Offline

#18 06-05-2016 11:37:57

alicjana
Forumowicz
Miasto: Warszawa
Zarejestrowany: 06-05-2016
Posty: 4
Strona WWW

Re: Picie a sukces zawodowy

Moim zdaniem ma to bardzo duży wpływ.


warto zgłębiać: kontempcja

Offline

#19 31-05-2016 12:16:12

kitaro
Forumowicz
Miasto: Szczecin
Zarejestrowany: 31-05-2016
Posty: 1
Strona WWW

Re: Picie a sukces zawodowy

Wszystkim pijącym wydaje się, że to kontrolują. Już w tym momencie są przegrani, a praca zawodowa zawsze na tym cierpi.

Offline

#20 31-08-2016 01:26:10

martyna
Forumowicz
Zarejestrowany: 19-01-2016
Posty: 7

Re: Picie a sukces zawodowy

tak jak wyżej, myślę, że w pracy negatywnie odzwierciedla się alkoholizm, a nie abstynencja. dopiero po dłuższym czasie abstynencji zauważasz, że to ma dla Ciebie pozytywne skutki i potrafisz osiągnąć więcej niż w czasach, kiedy popijało sięregularnie

Offline

#21 01-06-2017 09:29:00

mordeczka
Forumowicz
Zarejestrowany: 01-06-2017
Posty: 3

Re: Picie a sukces zawodowy

Mówienie o tym, że jest się abstynentem w wielu sytuacjach nie przyniesie żadnego pożytku, a może jedynie zaszkodzić. Nie kłamać, stosować półprawdy, a będzie dobrze. Nie ma nic złego w tym, że ktoś powie: "Nie piję, bo nie chcę", zamiast: "Nie piję, bo jestem abstynentem". Nikt nie musi znać konkretnych przyczyn niepicia. Zwłaszcza, że pijący mogą sobie pomyśleć, że abstynent patrzy na nich z góry. Gdy przyczyna pozostaje nieznana nie pojawia się niepotrzebny konflikt. Na podobnej zasadzie "ukrywają się" homoseksualiści (na przykładach w klubach sportowych).
rachatlukum się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (27-10-2013 23:07:00)

Offline

#22 03-09-2017 12:04:20

iko
Forumowicz
Zarejestrowany: 02-11-2016
Posty: 9

Re: Picie a sukces zawodowy

Jestem zdania jak Martyna - pozytywne skutki zawodowe mogą nam się nie kojarzyć bezpośrednio z anstynencją, ale ma ona swój pośredni wpływ widoczny po latach

Offline

#23 01-11-2017 19:53:56

holizm
Forumowicz
Zarejestrowany: 01-11-2017
Posty: 4
Strona WWW

Re: Picie a sukces zawodowy

W trakcie spożywania wódki dobrze mi się myślało, lubiłem pić sam, w domu. Nie miałem większych stresów ani złych nastrojów, po prostu lubiłem się napić, bo "wódka wyostrza umysł" i miewałem fajne zawodowe pomysły przy wódeczce, pomysły zapisywałem na szybko. Następnego albo trzeciego dnia weryfikowałem je na trzeźwo i około 50% pomysłów okazywało się OK. Mogę powiedzieć, że wódka miała pozytywny wpływ na moją karierę, znaczy do czasu. Na pewnym etapie pity coraz częściej alkohol zaczął negatywnie odbijać się na mojej karierze zawodowej. Zamieniłem go na umiarkowany wysiłkowo sport. I to jest to.

Offline

#24 01-01-2018 04:17:03

WebCM
Forumowicz
Zarejestrowany: 01-08-2009
Posty: 62

Re: Picie a sukces zawodowy

martah, pęknięty klawikord - wszystko i na temat

Im wyższe stanowisko, tym trudniej być abstynentem. Najwięcej piją menedżerowie. Byłem na niejednej imprezie firmowej i nie ma tam kultury picia - chleją wszyscy równo aż się porzygają i czasami się pobiją. Abstynencja nie pomaga w budowie więzi społecznych - społeczeństwo traktuje was jako kosmitów i trzyma się od was na odległość.

A co do stosowania półprawd - zasada znana od dawna - mów to, co ludzie chcą usłyszeć.


Abstynencki Front Przetrwania

Offline

#25 01-01-2018 22:42:31

Suchy
Abstynent
Miasto: Zielona Góra
Zarejestrowany: 03-09-2006
Posty: 2779
Strona WWW

Re: Picie a sukces zawodowy

ja jestem jednostką totalnie aspołeczną i wyobcowana, więc traktowanie mnie jak kosmity nic a nic mi nie przeszkadza :-)

Offline

Stopka forum