Forum serwisu abstynenci.pl

Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.

Nie jesteś zalogowany(a).

#1 22-01-2017 22:29:16

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1560

Wstęp do abstynencjologii

Abstynencjologia to nauka o abstynencji, ale nie każdy abstynent udziela się naukowo i jest abstynencjologiem.

Abstynenci dzielą się na abstynentystów i abstynencjonistów.

Konsekwentnie nauka o abstynentyźmie to abstynentystologia, a jej przedstawiciel to abstynentystolog, zaś nauka o abstynencjoniźmie to abstynencjonistologia, a jej przedstawiciel to abstynencjonistolog.

Dla porządku powtórzę z innego miejsca forum definicje abstynentyzmu
i abstynencjonizmu:

Abstynentyzm - praktykowanie abstynencji alkoholowej z powodów egoistycznych lub wyłącznie osobistych, bez utożsamiania tej postawy z interesem społecznym, a jedynie w celu np. uzyskania przewagi intelektualnej nad otoczeniem, niekiedy połączone z postulowaniem zalegalizowania obrotu pozostałymi narkotykami.

Abstynencjonizm - ruch ideowy będący odpowiedzią na potrzeby, niekiedy nieuświadomione, ludzi bezpośrednio lub pośrednio uwikłanych w relacje z alkoholem i z innymi narkotykami, zakładający całkowitą nieprzydatność tych relacji w procesie indywidualnego i społecznego rozwoju człowieka, wyrażający się zespołem przedsięwzięć propagujących nowe, oparte na racjonalnych zasadach, wzorce obyczajowe.


W ramach ostrzeżenia dla mniej zorientowanych adeptów abstynencji trzeba też dodać, że poza typowymi zbłąkanymi owieczkami, obecni są tutaj także przedstawiciele mafii alkoholowej, którzy dla dezorientacji czytelników forum deklarują się jako abstynentyści, natomiast znacznie trudniej jest im podszywać się pod abstynencjonistów, do których zieją nienawiścią.

jokier się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (23-01-2018 21:49:12)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#2 15-01-2018 23:12:00

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1560

Re: Wstęp do abstynencjologii

Zasadniczym twierdzeniem abstynencjologii jest to, że:
Alkohol jest narkotykiem i dla organizmu człowieka trucizną komórkową, co dyskwalifikuje go jako substancję spożywczą.
Twierdzenie to nie wynika oczywiście z wiary, lecz jest sprawą nauki, podobnie jak kwestia, czy embrion ludzki od momentu poczęcia jest człowiekiem nie jest kwestią religijną, czy światopoglądową. Są to po prostu niepodważalne i naukowo potwierdzone fakty.
Zasadniczą normą ludzkiego etosu jest zaś ta, że w swoim postępowaniu człowiek kieruje się rozumem, co odróżnia go od bydląt.
Z powyższego wynika drugie zasadnicze twierdzenie abstynencjologii. Mówi ono że:
Wszelkie inne, poza naukowymi, uzasadnienia dla abstynencji są zbędne.
Postępowanie sprzeczne z pierwszym twierdzeniem abstynencjologii musi być zatem traktowane jako patologia, obojętnie, czy chodzi o tzw. "umiarkowane" spożywanie alkoholu, czy o takie, które zazwyczaj kwalifikuje się jako tzw. "nadmierne". W tym sensie słowo "alkoholizm" jest narzuconym przez mafię alkoholową nośnikiem zakłamywania rzeczywistości, bo ściśle biorąc alkoholizm jest jedną z odmian narkomanii, a "narkomania" jest antonimem słowa "abstynencja".
Postawy odpowiadające tym pojęciom nie podlegają oczywiście ocenie według kryteriów etycznych, a wyłącznie według kryteriów medycznych, podobnie jak w przypadku każdej innej jednostki chorobowej. Prawe sumienie nie wartościuje bowiem ludzi w zależności od stanu ich zdrowia, czy choroby, podobnie jak nie wartościuje ich w zależności od wyznawanej wiary, wykształcenia czy poczęcia lub narodzenia.
Abstynencjologia nie zajmuje się zagadnieniem alkoholizmu gdyż pozostawia tę sprawę psychiatrii. W sferze jej zainteresowań pozostają natomiast środowiskowe, psychologiczne i kulturowe uwarunkowania abstynencjonizmu i abstynentyzmu.

jokier się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (24-01-2018 20:11:15)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#3 23-01-2018 21:37:08

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1560

Re: Wstęp do abstynencjologii

Dla utrzymania sprawności w realizacji swoich celów mafia alkoholowa robi wszystko aby w zakresie zagadnień będących sferą zainteresowania abstynencjologii wprowadzać dezinformację i mętlik pojęciowy. Swoistym majstersztykiem jest prawne wyeliminowanie alkoholu ze spisu narkotyków, co w Polsce zostało usankcjonowane ustawą z dnia 29 lipca 2005 r.
o przeciwdziałaniu narkomanii. W swojej "obywatelskiej trosce" mafia poucza opinię publiczną, że karanie za posiadanie i zażywanie narkotyków prowadzi do większej przestępczości, przemocy, korupcji, dyskryminacji
i łamania praw człowieka. Utrzymuje też, że nie ma jednoznacznej definicji narkotyku, rzekomo ze względu na odmienności kulturowe i zróżnicowane stany prawne w poszczególnych państwach. Jednak tym samym przyznaje, że owe stany prawne nie wynikają z jakiegokolwiek obiektywnego rozeznania rzeczywistości. Powiązane z mafią alkoholową środowiska feministyczne i liberalne gotowe są nawet twierdzić, że edukacja polegająca na informowaniu kobiet w ciąży o szkodliwym wpływie narkotyków na rozwój dziecka jest sprzeczna z ich autonomią i jest przejawem mobbingu.
Żeby zatem na gruncie abstynencjologii zaistniały warunki do obiektywnej analizy faktów konieczne jest uporządkowanie pojęć przez wprowadzenie jednoznacznych definicji.

Narkotyk to substancja zbędna dla człowieka, która może być przyjmowana przez niego dla wywołania zmian w naturalnym funkcjonowaniu mózgu.

Narkomania to mentalna zgoda na stosowanie u człowieka określonego narkotyku w celach pozamedycznych. W zależności od rodzaju tego narkotyku występują określone rodzaje narkomanii: heroinizm, morfinizm,  kokainizm, alkoholizm, nikotynizm, skopolaminzm, sisizm, melamfetaminizm i.t.d. Mogą też występować różne wersje polinarkomanii.

Trzecie podstawowe twierdzenie abstynencjologii mówi że:
Narkomania może być praktykowana lub nie praktykowana.
Czwarte mówi zaś:
Ludzkość składa się z abstynentów i narkomanów.

jokier się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (24-01-2018 20:36:38)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

#4 03-02-2018 18:35:58

jokier
Wtajemniczony
Miasto: Gniezno
Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 1560

Re: Wstęp do abstynencjologii

Abstynencjologia jest stosunkowo młodą dziedziną nauki, dlatego fakt, że zdecydowana większość ludzi jest abstynentami nie wynika z jej znajomości, ale z tego, że w swoim postępowaniu kierują się oni zwykłym zdrowym rozsądkiem. Takie zdroworozsądkowe postawy w niektórych społecznościach wzmacniane są obowiązującymi w nich nakazami religijnymi. Dotyczy to między innymi islamu, w którym reklamowanie i spożywanie najgroźniejszego narkotyku, czyli alkoholu, jest kategorycznie zabronione. Dzięki temu spożycie alkoholu w  obszarze cywilizacyjnym islamu nie przekracza rocznie 0,2 l/osobę, a wyznawcy tej religii tworzą społeczność najbardziej dynamiczną pod względem demograficznym. Tablice informujące o zakazie spożywania alkoholu umieszczane w rozrastających się muzułmańskich dzielnicach miast europejskich wskazują na źródła tej ekspansji.
W Polsce, gdzie najbardziej znanym ruchem religijnym propagującym abstynencję jest, założona przez księdza Blachnickiego, Krucjata Wyzwolenia Człowieka, sukcesy są mniej spektakularne. Mafia alkoholowa działająca pod ochroną prawa skutecznie neutralizuje tu wszelkie antynarkotykowe inicjatywy przez opartą na dezinformacji, wszechobecną propagandę. Najbardziej zależy jej na produkowaniu tzw. alkoholików rezerwowych, czyli narkomanów nie spożywających aktualnie żadnych narkotyków, ale uważających spożywanie alkoholu za rzecz normalną i po zaistnieniu odpowiednich okoliczności, np. po osiągnięciu odpowiedniego wieku, automatycznie przechodzących do praktykowania narkomanii.
Z powyższego wynika piąte prawo abstynencjologii:
Zbiorowości narkomanów i abstynentów nie są zbiorowościami rozłącznymi.
Poza narkomanami rezerwowymi do obu zbiorowości można tez zaliczyć niektóre osoby nie używające narkotyków ze względu na stan zdrowia, np. stwierdzonego
u nich raka płuc nabytego z powodu praktykowanego wcześniej nikotynizmu lub raka wątroby z powodu praktykowanego alkoholizmu. Ludzie ci narkotyzowaliby się nadal gdyby nie choroba, tak więc mentalnie pozostają konsekwentnymi narkomanami.
Trzecią, dość szczególną kategorią osób, które równocześnie są abstynentami, jak i narkomanami są abstynentyści.  W ramach swoiście pojmowanego braterstwa, które głoszą obok takich haseł jak wolność i równość, twierdzą oni, że wprawdzie dla nich narkotyki są złe, ale dla innych mogą być pożyteczne, jako że każda prawda, w tym przypadku prawda o szkodliwości narkotyków, jest kategorią względną i subiektywną.
Powyższe twierdzenie abstynentyści wywodzą z wyznawanego przez nich filozoficznego liberalizmu zaprzeczając kategorycznie szóstemu twierdzeniu abstynencjologii, które mówi:
Zachodzi tożsamość pomiędzy liberalizmem filozoficznym w ujęciu abstynentystów, a materializmem dialektycznym będącym sztandarową doktryną  komunizmu.
To oczywiste, gdyż dla obu tych doktryn  totalne zakłamywanie rzeczywistości jest warunkiem "być albo nie być".
Z powodu swoich komunistycznych konotacji filozofowie liberalni dysponują jednak doskonale  rozwiniętym warsztatem kłamstwa , zarówno w aspekcie teoretycznym, jak i materialnym. Wiedzą oni doskonale, że podstawowym warunkiem skutecznej dezinformacji jest jej masowość. Wiedzą też, że najlepsze efekty osiąga się z ukrycia, pod pozorem autentycznego zaangażowania w sprawę. Dlatego, jako abstynenci, chętnie wchodzą w struktury powołane rzekomo do zapobiegania narkomanii, zwykle je tworzą. Wchodzą też w skład nobliwych gremiów doradczych i twierdzą, że skutecznie w nich działają, a fakt, że konsumpcja narkotyków i problemy z niej wynikające rosną, wynika jakoby z obiektywnych uwarunkowań. Istnienie mafii alkoholowej negują, co jest oczywiste.  Co ciekawe, z przeprowadzonych badań abstynencjologicznych wynika, że w istnienie mafii  alkoholowej nie wierzy znaczna część abstynencjonistów, tak jakby fakt braku penalizacji jej działalności był dowodem na jej nieistnienie. Ta niewiara w znacznym stopniu ogranicza efekty ich szczerego zaangażowania po stronie abstynencji. Nie można przecież wygrać żadnej nawet potyczki gdy nie wierzy się w istnienie przeciwnika, a w przypadku narkomanii nie
o potyczkę przecież chodzi.

jokier się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (03-02-2018 19:23:19)


Jeżeli marzysz samotnie,
to jedynie marzysz.
Jeżeli marzysz wspólnie z innymi,
tworzysz rzeczywistość.

Offline

Stopka forum