#176 2013-04-05 01:55:31

wilczek
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2006-05-07
Liczba postów: 1,210

Odp: O autorze.

Ba, ja nie wiem czy autor obecnie zgadza się z poglądami autora artykułu big_smile To wypowiedż sprzed prawie dokładnie 7 lat.

Offline

#177 2013-04-05 14:37:06

Chdzirep
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2010-04-01
Liczba postów: 727

Odp: O autorze.

Do Kola:

Powtórzę, co napisałem:

Chdzirep napisał/a:

Mlody969, gdy czyta się jakiś tekst, powinno się w niego porządnie "wgryźć" niczym w jabłko.
Niektóre wypowiedzi należy wziąć w swoisty nawias. Czasem jest to ironia, czasem prowokacja intelektualna, czasem jeszcze co innego.

Artykuły Annihilatora to taka riposta, swego rodzaju parodia fanatycznych pijących. Ciekawe, że jakoś nie gorszysz się tekstami w stylu "A kto nie wypije, tego we dwa kije". Tam skądinąd też jest pewna niedosłowność, bo kijów zdaje się nikt nie używa wink. Trzeba umieć załapać konwencję, by zrozumieć przekaz.

Poza tym skąd wytrzasnąłeś bzdury, że każdy pijący to alkoholik? Nikt tak nie uważa.


A jeśli chodzi o drinki bezalkoholowe drinki to trafiłeś o tyle dobrze, że istotnie był na naszym forum wątek na ten temat. Tu masz link: http://forum.abstynenci.pl/viewtopic.php?id=304

Offline

#178 2013-04-05 14:55:13

Chdzirep
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2010-04-01
Liczba postów: 727

Odp: O autorze.

http://forum.abstynenci.pl/viewtopic.php?id=909

Annihilator napisał/a:

Tekst ma za zadanie wytłumaczyć nachalnemu pijącemu, równie nachalnym i bufoniastym językiem, kto to jest abstynent.

Dobrze skomentował to też Pęknięty Klawikord:

Pęknięty Klawikord napisał/a:

eż nie mogłem uwierzyć w słowa Annihilatora, jak tu pierwszy raz byłem. Że niby można aż tak? Choć cały czas mógłbym się pod tym podpisać.
Magda, czasem "przesłanie dla buractwa" jest jedynym jakie przychodzi do głowy. Nie wiem jak u Anniego, ale miałem takie okresy, że otaczało mnie tylko: buractwo i buractwo zaawansowane. Mam lekki żal do siebie, że tej strony nie znalazłem wcześniej. Myślę, że kilku osobom z akademika, pokazowe wylanie piwka czy wódy do zlewu mogłoby sporo wytłumaczyć i to na zawsze. Niestety, wtedy tego sposobu nie znałem. Z drugiej strony, jak ktoś ma równo pod sufitem, to tekst Anniego nie powinien go obrażać, bo wyłapie w nim ironię i nie poczuje, że jest skierowany do niego (-> wypowiedź: http://forum.abstynenci.pl/viewtopic.php?pid=6226#p6226). Więc jak dla mnie jest ok

Nie piszę, że masz nierówno pod sufitem, ale nie zrozumiałeś tekstu...

Ostatnio edytowany przez Chdzirep (2013-04-05 14:55:55)

Offline

#179 2013-04-05 15:51:11

Kolo
Gość

Odp: O autorze.

Chdzirep napisał/a:

Do Kola:


A jeśli chodzi o drinki bezalkoholowe drinki to trafiłeś o tyle dobrze, że istotnie był na naszym forum wątek na ten temat. Tu masz link: http://forum.abstynenci.pl/viewtopic.php?id=304

Dziękuje za linka - bardzo mi się przyda.

Co do zrozumienia testu - pisałem o swoich subiektywnych odczuciach - a to co autor miał na myśli to on sam wie najlepiej.

Mam w swoim otoczeniu 2 osoby niepijące pierwotnie(chyba) i nigdy nie były one w żaden sposób szykanowane lub namawiane do picia. I po prostu zdzwiły mnie Wasze spostrzeżenia i ciętość języka.

#180 2013-04-05 17:01:18

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: O autorze.

Tak, tak, nigdy nie były. Już w to wierzę. Mają 12 lat, czy są w śpiączce?
A może napisz co dla Ciebie byłoby szykanowaniem albo namawianiem do picia. Może masz na myśli sytuację, że trzech trzyma za ręce i nogi, a czwarty wlewając na siłę do ust używa słów uznanych za obelżywe. No patrz, wtedy i ja mogę powiedzieć, że mnie również to nie doświadczyło. Ale wielokrotne "ze mną się nie napijesz? ale ze mną? chociaż raz! no wypij!" itp. oraz presję społeczną doświadczyłem.
Lepiej zapytaj się tych osób jak to faktycznie było, bo chyba tylko domniemujesz. Popytaj się co sądzili o ich abstynencji ich koledzy ze szkoły, nowopoznane osoby, osoby z pracy, co mieli na imprezach, weselach itp., a dowiesz się o co chodzi. Tobie jest łatwiej, bo możesz (zgodnie z prawdą) odpowiedzieć "mam dietę". Albo ktoś inny: "biorę leki / prowadzę / jestem w ciąży / mam nieżyt dolnej części górnej części lewego kłykcia hipokampu". Ale weź tu wykręć się, jeśli jesteś abstynentem z powodów ideologicznych i wytłumacz to komuś nietrzeźwemu.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#181 2013-04-05 19:31:12

Czuowiek
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2011-12-01
Liczba postów: 385

Odp: O autorze.

Ty, mordo, ale dlaczego ty nie pijesz?

Offline

#182 2013-04-06 14:51:50

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,169
WWW

Odp: O autorze.

Aleksandra napisał/a:

Nie wiem, czy ktokolwiek na tym forum utożsamia się z poglądami autora artykułu wink

Każdy kto tu pisuje dobrowolnie. ;-)

Offline

#183 2013-04-15 15:11:23

KoLo
Gość

Odp: O autorze.

pęknięty klawikord napisał/a:

Tak, tak, nigdy nie były. Już w to wierzę. Mają 12 lat, czy są w śpiączce?
A może napisz co dla Ciebie byłoby szykanowaniem albo namawianiem do picia. Może masz na myśli sytuację, że trzech trzyma za ręce i nogi, a czwarty wlewając na siłę do ust używa słów uznanych za obelżywe. No patrz, wtedy i ja mogę powiedzieć, że mnie również to nie doświadczyło. Ale wielokrotne "ze mną się nie napijesz? ale ze mną? chociaż raz! no wypij!" itp. oraz presję społeczną doświadczyłem.
Lepiej zapytaj się tych osób jak to faktycznie było, bo chyba tylko domniemujesz. Popytaj się co sądzili o ich abstynencji ich koledzy ze szkoły, nowopoznane osoby, osoby z pracy, co mieli na imprezach, weselach itp., a dowiesz się o co chodzi. Tobie jest łatwiej, bo możesz (zgodnie z prawdą) odpowiedzieć "mam dietę". Albo ktoś inny: "biorę leki / prowadzę / jestem w ciąży / mam nieżyt dolnej części górnej części lewego kłykcia hipokampu". Ale weź tu wykręć się, jeśli jesteś abstynentem z powodów ideologicznych i wytłumacz to komuś nietrzeźwemu.

Znowu zajrzałem na tą stronę. Oczywiście ,że w liceum i na początku studiów mieli problemy z powodu "niepicia" ale odnosiłem się do czasu teraźniejszego. Mam koło 30 jak i oni i obecnie nikt ich nie zmusza/namawia do picia. W pewnym wieku wydaje mi się ,że po prostu nikt nikomu do szklanki nie zagląda a tekst "nie napijesz się ze mną" raczej nikogo nie ruszy. Zresztą to nie jest tylko problem abstynentów. Jestem odpowiedzialny i jak kolejnego dnia wsiadam za kółko alkoholu nie wącham nawet( 0 tolerancji w tym zakresie) i wiele razy mnie też namawiano do picia tym bardziej uciążliwie ,że w piątek czy sobotę można się ze mną spokojnie napić.

I mam pytanie z którym tu powróciłem - czy abstynenci piją piwo bezalkoholowe?(wiem ,że jest tam znikoma śladość alko ale jest ona porównywalna do ilości alko w szklance soku grejfrutowego).

#184 2013-04-15 17:01:15

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,030
WWW

Odp: O autorze.

Niektórzy piją, inni nie. Wg polskiego prawa każdy napój zawierający poniżej 0,5% alkoholu etylowego jest traktowany jako bezalkoholowy. Nie widać, nie słychać i nie działa, więc akurat ja nie widzę problemu.

Offline

#185 2013-04-15 20:54:00

pęknięty klawikord
Abstynent
Lokalizacja: Dziki Wschód (lubelskie)
Data rejestracji: 2009-07-23
Liczba postów: 1,570

Odp: O autorze.

KoLo, no widzisz, wiek trochę zmienia. Powiem, że również środowisko. Mądrzejsi ludzie nie drążą tematu czyjegoś niepicia i nie robią z tego problemów.  Ale do "spokojnej abstynencji" mają też prawo murarze, magazynierzy, pracownicy warsztatów i łopatowi, a tam może być ciężko. Widocznie Twoi znajomi są od tego z dala.

Co do piwa bezalkoholowego... Psychoaktywne coś takiego nie jest (przy takich stężeniach). Nawet jakby pić jedno za drugim, to prędzej się pęknie niż upije. Soki owocowe czy kefiry też mają podobne stężenia alkoholu, a jak postoją to pewnie jeszcze większe.
Ewentualnie jakieś kwestie moralne... Zależy jak by do tego podejść - czy jako terapię zastępczą (bo do tej pory każdy dzień kończył się browarem -> przejście na abstynencję -> piwo >0,5%), albo aby nie odstawać społecznie (impreza -> coś trzeba trzymać w ręce i najlepiej by dla zmyły przypominało piwo) albo całkiem swobodnie (dziś cola, jutro sok z marchwi, a pojutrze piwo bezalkoholowe). Co do ostatniej wersji, to bym żadnych oporów nie miał. Wersja z udawanym piciem imprezowym wygląda najgorzej, bo tylko potwierdza, że impreza = piwo, co u wtórnych abstynentów chyba tylko wywołuje tęsknotę za procentami.


"dano mi w darze po dwie półkule, no a mówiąc ściślej:
dwie półkule do siedzenia, a drugimi myślę...

Offline

#186 2013-04-15 22:04:48

dr_worm
Forumowicz
Data rejestracji: 2013-04-08
Liczba postów: 100

Odp: O autorze.

Piję piwo bezalkoholowe, choć bardzo rzadko. Znajomi wiedzą o mojej abstynencji, więc czasem sami proponują mi bezalkoholowe.

Zastanawiałem się nawet kiedyś, czy sam chmiel nie ma właściwości zdrowotnych? Macie na ten temat jakiś informacje?

Offline

#187 2013-04-16 10:06:36

KoLo
Gość

Odp: O autorze.

pęknięty klawikordWtajemniczony dzięki za wyczerpującą odpowiedź.

Co do piwa bezalkoholowego to jest ono polecane przy wzmożonym wysiłku fizycznym. Nie bez powodu(i w cale nie z przymknięciem oka) piwa bezalkoholowe sponsorują wiele dyscyplin wysiłkowych. Dodatkowym atutem jest mała kaloryczność takich napojów w porównaniu z popularnymi izotonicznymi.

http://bieganie.natemat.pl/26765,zbawienne-dzialanie-piwa-bezalkoholowego-na-cialo-sportowca-i-moja-wizyta-na-kolskiej

Taki artykuł myślę adekwanty do strony.

#188 2013-04-18 14:38:42

Czuowiek
Wtajemniczony
Data rejestracji: 2011-12-01
Liczba postów: 385

Odp: O autorze.

Jakim atutem jest mała kaloryczność przy wysiłkowych dyscyplinach? Chyba że tam wszyscy mają naprawdę wyglądać jak komary big_smile

Offline

#189 2013-04-22 13:30:35

KoLo
Gość

Odp: O autorze.

Chyba tylko w sumo używa się masy tłuszczowej do budowania pozycji w sporcie smile

Bezalkholowe piwo działa po prostu jak świetny izotonik a jednocześnie nie daje pustych kalorii jak znane i bardzo słodkie produkty typu Oshee.

#190 2013-08-09 00:27:41

Leszek
Gość

Odp: O autorze.

Fajny tekst a jakże prawdziwy, wielu kudzi pijacych (prawie wszyscy) nawet nue umieją się domyślić o ile kepsze jest życie trzeźwe. Ja dziś to doceniam jako człowiek uzależniony który potrzebował dożyć 37 roku życia aby zasnakować prawdziwego życia gdzie ja podejmuję decyzję a nie alkohol dzięki że jedteście

#191 2013-08-12 17:29:09

morol
Gość

Odp: O autorze.

Leszek napisał/a:

Fajny tekst a jakże prawdziwy, wielu kudzi pijacych (prawie wszyscy) nawet nue umieją się domyślić o ile kepsze jest życie trzeźwe.

To, ze jest lepsze dla nas, nie oznacza, ze jest tez lepsze dla innych. Jesli ktos mialby zostac abstynentem i z tego powodu cierpiec przez reszte zycia, nieustannie walczac z poczuciem straty, to czy zdrowa trzustka i watroba jest wystarczajaca rekompensata? Czy moze oznacza jeszcze dluzsze zycie i... cierpienie? Pewnie, ze lepiej w ogole nie zaczynac przygody z alkoholem i uniknac powyzszego problemu, ale jesli dla kogos wieksza destrukcja bedzie silowe zerwanie z alkoholem niz pozostanie przy jego spozyciu, to nie jestem pewien, czy abstynencja jest dla niego lepsza opcja.

Patrze po swoich znajomych, z ktorych czesc pije dosc regularnie (weekendy, wydarzenia sportowe), ale rzadko do silnego upojenia i nie potrafie z cala pewnoscia stwierdzic, ze abstynencja bylaby dla nich lepsza. Z pewnoscia nie kazda. Ta wynikajaca ze zmiany sposobu myslenia i postawy wobec alkoholu - byc moze tak, ta wymuszona (prze innych badz przez samego siebie) - niemal na pewno nie.

#192 2013-12-02 12:09:00

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: O autorze.

Proponuję uaktualnić dane.

ANN !!!! Zmień coś tu wreszcie. Wszyscy wiemy, że jesteś już stary.Tutaj Twój wiek stoi w miejscu od prawie 4 lat , za jakiś czas będziesz "najmłodszy" na forum! ;-)

I to straszne LOGO na stronie głównej.Nie dość, że szare i brzydkie to jeszcze przekreślone butelki. Nie wiem jak Wam, ale mi się to kojarzy z zakazem picia alkoholu, jakby forum dla alkoholików. A przecież my (większość z nas) MOŻEMY  pić, ale  NIE CHCEMY.
Moim zdaniem forum powinno mieć ładny kolorowy wygląd, aby się optymistycznie kojarzyło a nie z zakazami. ( zupełnie jak ten mój (przerobiony specjalnie na potrzeby strony!!!) obrazek. [ ten, który z Kenym wyśmiałeś ;>)

Offline

#193 2013-12-02 19:53:33

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,169
WWW

Odp: O autorze.

Od razu stoi w miejscu o 100 lat, chciałabyś starucho, nawet nie wiesz ile kolega ma lat tongue

Poza tym nie wiem czemu mam zmieniać ten wiek, jak ja czuję się nawet młodziej niż napisano tutaj, wiek to sprawa umowna. ;-)

PS Co do loga, zaproponuj własne, tylko nie to co ostatnio, to zmienię tongue

Offline

#194 2013-12-02 20:42:33

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: O autorze.

Annihilator napisał/a:

Od razu stoi w miejscu o 100 lat, chciałabyś starucho, nawet nie wiesz ile kolega ma lat tongue

Dokładnie wiem ile masz lat :-) Za kilka miesięcy będziesz w moim wieku tongue

Annihilator napisał/a:

Poza tym nie wiem czemu mam zmieniać ten wiek, jak ja czuję się nawet młodziej niż napisano tutaj, wiek to sprawa umowna. ;-)

Bo nie masz już 25 lat!!! tongue

Annihilator napisał/a:

PS Co do loga, zaproponuj własne, tylko nie to co ostatnio, to zmienię tongue

Niee-e. Mój obrazek się bardziej nadaje niż "zakaz picia". Wszystko się bardziej nadaje niż Twoje przekreślone butelki tongue

Offline

#195 2015-08-21 14:14:06

Agusha
Gość

Odp: O autorze.

Tylko że jak nigdy nie piłeś alkoholu, to nic dziwnego, że cię do niego nie ciągnie - tak jak mnie np. nie ciągnie do heroiny, bo nigdy nie miałam z nią styczności.
Jednak gdy się spróbuje tego trunku, to ciężko jest odmówić sobie tej przyjemności.

#196 2015-08-21 16:18:05

Suchy
Abstynent
Data rejestracji: 2006-09-03
Liczba postów: 3,030
WWW

Odp: O autorze.

Ale sa tu abstynenci wtórni i niealkoholicy, którzy pili umiarkowanie i jakoś bez żadnych problemów sobie odmówili.

Offline

#197 2015-08-25 14:03:02

morol
Gość

Odp: O autorze.

Agusha napisał/a:

Tylko że jak nigdy nie piłeś alkoholu, to nic dziwnego, że cię do niego nie ciągnie - tak jak mnie np. nie ciągnie do heroiny, bo nigdy nie miałam z nią styczności.
Jednak gdy się spróbuje tego trunku, to ciężko jest odmówić sobie tej przyjemności.

Z moich pierwszych przygod z alkoholem, czyli piwa na wycieczkach w liceum, pamietam, ze ciezko to raczej bylo zmusic sie do tej "przyjemnosci" smile Gorzkie toto bylo jak cholera, wykrzywialo gebe i szczypalo w nos. Wiele, bardzo wiele puszek musialo minac, zanim zaczelismy przyzwyczajac sie do tego smaku.

Z opowiesci niektorych osob na tym forum mam wrazenie, ze moja klasa nie byla odosobniona w swoich doswiadczeniach z pierwszymi lykami napojow alkoholowych. Ciezko mi znalezc kogos, komu to od razu smakowalo.

#198 2019-08-07 15:29:56

Gusiak
Abstynent
Data rejestracji: 2010-01-28
Liczba postów: 2,052

Odp: O autorze.

Annihilator wiecznie młody...

Offline

#199 2019-08-07 16:22:26

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,169
WWW

Odp: O autorze.

Gusiak napisał/a:

Annihilator wiecznie młody...

No ma się rozumieć... :-)

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB