#1 2008-12-28 22:45:13

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Alkohol a śmiertelność

Rosyjski krzyż

Znalazłem w sieci ciekawy film pt. Rosyjski krzyż. Źródło:
http://rutube.ru/tracks/1345915.html?v=372c07ccb3919f6f8416bfe5b6ed78f0

Ponieważ na pewno nie każdy zna język, w którym mówi prelegent, a wydaje mi się, że, z racji uniwersalności problemu, temat jest arcyciekawy, pozwolę sobie w skrócie zaprezentować treść wykładu, bez żadnych osobistych komentarzy (zatem gdyby jakiś gość chciał się na mnie wyżyć, to szkoda jego palców na pisanie; przy okazji wspomnienia wina użytego przez Jezusa Chrystusa, na naszym Forum ten wątek też już był pod adresem
http://www.abstynenci.pl/sok_winogronowy_czy_wino ).

Mówiącym jest prof. Żdanow z Sybirskiego Instytutu Humanistyczno-Ekologicznego. Problemem zajmuje się od ćwierć wieku.

Na początku prof. przedstawia tzw. „rosyjski krzyż”. Układ krzywych obrazuje, jak mają się do siebie śmiertelność i liczba urodzeń. Wg niego dokładnie odpowiada to ilości spożytego alkoholu:

1965 r.: 6 l alkoholu / osobę, 6 zgonów / 1000 osób, 20 urodzeń / 1000 osób.
2000 r.: 20 l alkoholu / osobę,  < 6 urodzeń / 1000, 20 zgonów / 1000 osób.
1985-8 &#8211; wzrost liczby urodzeń i spadek śmiertelności (problemy z nabyciem alkoholu).

W ten sposób nacja z dynamicznie rozwijającej się stała się nacją wymierającą. Dla zobrazowania podaje dający do myślenia przykład: W Czeczenii śmiertelność, mimo wojny, wynosi 3,8/1000 i jest najmniejsza w RF, podczas gdy w Jarosławiu &#8211; 27/1000. Największy przyrost mają też najbardziej zacofane gospodarczo regiony: Czeczenia, Dagestan, Inguszetia, gdzie jednak, w ostatnich latach, udało się odtworzyć islamskie tradycje i naród przestał pić. W efekcie w samym Jarosławiu liczba Czeczenów wzrosła 50 razy, a Azerbejdżanów &#8211; 30 razy.

Z liczbą zgonów i urodzin koresponduje również liczba uszkodzonych dzieci.

Reasumując: Im mniejsze spożycie alkoholu, tym mniej uszkodzonych dzieci, większy przyrost naturalny, mniejsza śmiertelność. Gdy rośnie spożycie alkoholu, wszystko się odwraca.

Prelegent mówi też, że żaden człowiek, który, nawet od czasu do czasu, pije alkohol, nigdy nie uwierzy, że to coś może być czemukolwiek winne. W ten sposób tłumaczy obojętność i niewiarę władz państwowych.

Cytuje za WHO, że alkohol to narkotyk nr 1 na Ziemi. Nr 1 z powodu skali rozpowszechnienia i braku zabezpieczeń przed dostępem.

Jako przyczyny rozpicia podaje:
1) Dostępność alkoholu.
2) Przekonanie ludzi, że MUSZĄ pić (to samo dotyczy palenia, ćpania). Massmedia kreują w świadomości ludzkiej obraz normalności tego typu zachowań (na filmach obowiązkowo pije się, pali).
3) Narkotyczny charakter tych substancji. W praktyce oznacza to, że ludzie, którzy zaczynają je używać, uzależniają się od nich.

Podaje ciekawe przykłady, jak pozytywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie brak alkoholu. Np. kompania naftowa zamówiła badania, żeby udowodnić, jak negatywnie wpływa na zdrowie pracowników system &#8222;wachtowy&#8221;: miesiąc pracy w delegacji, bez alkoholu, bo w tym mieście naftowym nie ma go jak dostać, po czym miesiąc odpoczynku, w domu. Rezultaty badań zszokowały zleceniodawców: okazało się, że na zdrowie pozytywnie wpływa właśnie ta &#8222;wachta&#8221; abstynencka.
Podobno w trzeźwym środowisku przestępczość spada 10 razy.

Podaje sposoby, w jakie wpaja się ludziom, że picie jest w porządku. Ponieważ wystraszyliby się, gdyby im powiedzieć w szkole &#8222;pijcie &#8211; będziecie fajnymi alkoholikami, dzieci wasze będą chore, jeśli się w ogóle urodzą, a jak się urodzą, to was przeklną, zapijecie się i już&#8221;, czyni się to inaczej i mówi się: &#8222;Być pijakiem to bardzo źle. Trzeba umieć pić, pić kulturalnie. Dobre wino do dobrej zakąski, w dobrym towarzystwie. Same zalety. Do tego dążcie&#8221;.

Stwierdza, że są dwa systemowe podejścia do walki z problemem:
1) Walka z alkoholizmem, pijaństwem.
2) Walka o trzeźwość.

Ad. 1)
U jej podstaw leży teoria &#8222;kulturalnego używania alkoholu&#8221;. Nie udało się zidentyfikować autora. Alkohol i tytoń określa jako specyficzne produkty żywnościowe i jako takie powinny być powszechnie dostępne. Nie jest ukierunkowana na alkoholika, bo ten z definicji nie jest w stanie podporządkować się wezwaniu do &#8222;kulturalnego&#8221; picia. Alkoholik może tylko pić, albo nie pić w ogóle, bo się zapije. Nie jest ukierunkowana na tych, co już kulturalnie piją, bo po co. Rzeczywistym adresatem są dzieci, aby złamać u nich opór przed alkoholem. Z tego powodu jest to teoria zbrodnicza.

Ad. 2)
U jej podstaw leży &#8222;kultura trzeźwości&#8221;. Wśród jej twórców wymienia się Fiodora M. Dostojewskiego, Lwa N. Tołstoja, Pawłowa, Wiechterewa, Ugłowa&#8230; Alkohol i tytoń określa jako najstraszniejsze narkotyki, które są dostępne w sprzedaży. Jest ukierunkowana na całe społeczeństwo, ponieważ każdemu członkowi mówi, że trzeźwość to sposób na ocalenie.

Piwo zakłóca gospodarkę hormonalną mężczyzny poprzez to, że dostarcza żeński hormon - estrogen. Dlatego &#8222;facet&#8221; zmienia się w &#8222;babę&#8221; &#8211; piskliwy głos, zatracony męski charakter, zmniejszenie zainteresowania kobietami z powodu spadku poziomu testosteronu (może nawet wzrosnąć zainteresowanie osobami tej samej płci), zmienia się figura (słynny piwny brzuch, zwężenie ramion). Jeszcze gorsze skutki są dla kobiet. Poziom estrogenu przerasta poziom krytyczny. Z normalnej kobiety dana osoba przekształca się w agresywną, drapieżną samicę. Doświadczenia na pojonych piwem szczurach pokazały, że wszystkie samce zostały impotentami, a u wszystkich samic macica zwiększyła się około 4 razy i dramatycznie wzrósł poziom agresji. To tłumaczy też kryzysy w rodzinach alkoholików (ona chce, on nie może).

Przekonuje, że rozwiązaniem może być tylko &#8222;suche prawo&#8221;. Tym, którzy mówią, że w państwie demokratycznym nie może być zakazów, mówi, żeby, w takim razie, znieśli kodeks karny i wtedy jak ktoś chce gwałcić &#8211; niech gwałci, chce zabijać &#8211; niech zabija. Każe się zastanowić, co byłoby, gdyby znieść &#8222;suche prawo&#8221; za kierownicą. Jako pierwsze powinno być wprowadzone &#8222;suche prawo&#8221; dla dzieci i młodzieży. &#8222;Suche prawo&#8221; czyli zakaz alkoholu. Dorośli niech piją na wydzielonych placach, obok wysypisk śmieci.

Na świecie są 44 kraje z &#8222;suchym prawem&#8221;. W 85 krajach duże ograniczenia. Mówi, że jeśli nie można wprowadzić &#8222;suchego prawa&#8221;, trzeba je zastosować dla siebie. Jeszcze raz podkreśla, że słowom nikt, kto pije, nie uwierzy.

Jako przykłady zniszczenia całych narodów podaje rdzennych Amerykanów oraz 62 narody Syberii i Dalekiego Wschodu.

Żeby ktoś nie myślał, że wzywa do przejścia na islam, mówi, że chrześcijaństwo jest trzeźwą religią. Cud w Kanie Galilejskiej tłumaczy w ten sposób, że ówcześnie było dobre i złe wino. Jedno i drugie nazywano winem. Dobre to był sok gronowy. W takowy przekształcił Jezus wodę i takowe wino pił. Wino używane przez prawosławnych przy Eucharystii jest wlewane do wrzątku, a alkohol przy 84°C już wyparował. Dlatego wręcz przeciwnie &#8211; wzywa do zachowania wiary przodków, a nie przejścia na islam.

Offline

#2 2008-12-29 08:54:22

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Alkohol a śmiertelność

Michal - super post z ciekawego źródła, dziękuje, że zechciałeś się podzielić tłumaczeniem tego. Pozwolę to sobie wrzucić jako news na stronę, bo niezła perełka.

Offline

#3 2009-03-01 01:37:48

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

Gdyby byli zainteresowani, tutaj jest rozwinięcie tematu w postaci wykładu prod. Żdanowa dla studentów:

http://rutube.ru/tracks/1552308.html?v=ca6629eaa1468689fba5627ad2f6bd3d
http://rutube.ru/tracks/1552314.html?v=4d42bd45944c9a17a62c75a3951c8074
http://rutube.ru/tracks/1552322.html?v=94818e86597d7e808cf2a56009dc1b00
http://rutube.ru/tracks/1552334.html?v=c16dc439af378df7530ec6bfa578b335

Tutaj natomiast jest problem alkoholizmu dziecięcego:

http://rutube.ru/tracks/1575478.html?v=f684711afa8915e3b3f97c7997cf3513

Domyślam się, że niektórych dziwi źródło danych, jednakże, w tym wypadku, moim zdaniem, jest ono uzasadnione, ponieważ to właśnie tam są największe problemy z alkoholizmem. Dla przykładu: W filmie o alkoholizmie dziecięcym mówi się, że statystyczny uczeń wypija 1 - 6l piwa dziennie i na alkoholizm cierpi 60000 dzieci. U nas może problem jest mniejszy, ale - obawiam się - tylko dlatego, że nas jest mniej. :-(

Offline

#4 2009-03-01 09:21:47

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Alkohol a śmiertelność

Michal - ja nie znam rosyjskiego, ale nie ustawaj w swoich linkach, bo innym się może przydać.

Offline

#5 2009-03-01 23:47:58

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

Udało mi się obejdzeć pierwszy z filmów - Dziecięcy alkoholizm (http://rutube.ru/tracks/1575478.html?v=f684711afa8915e3b3f97c7997cf3513).

Treść:
92% z tych, którzy używają alkoholu, zetknęli się z nim w wieku do 15 lat, a 1/3 - do 10. Jeden z bohaterów mówi tak: Miałem 10 lat i kumple powiedzieli - mamy już 10 lat - napijmy się. Inna dziewczyna - 14 lat. Diagnoza postawiona w wieku lat 13. Mówi, iż w klasie 30 osób, z czego nie pije 10.
Spożycie alkoholu: 10 - 30 l na głowę.
Autorzy filmu nie zostawili suchej nitki i na koktajlach, z zawartością 9%. Podobno 2 puszki i jest 100 g wódki. Zawartość kofeiny jak w około 8 filiżankach kawy. Konserwant E211 podobno zmienia DNA, może powodować raka i Parkinsona. Oczywiście nie znam się na tym absolutnie... Barwnik E129 - rakotwórczy.
Zresztą reasumując: Wychodzi, że bujdą są wszystkie napoje bezalkoholowe, bo we wszystkich jest alkohol.
Autorzy rozprawiają się też z piwem. Mówią, że to bardzo niebezpieczny napój, który większość ludzi nawet nie uważa za alkohol. Podobno w przypadku pijących dziewcząt wielokrotnie rośnie ryzyko bezpłodności i chorób onkologicznych. O estrogenach było już wcześniej, kiedy była mowa o tym, dlaczego mężczyzna pod wpływem piwa upodabnia się do kobiety... Padło określenie feminizacji mężczyzn. Pijących chłopców ostrzegają, że w wieku lat 30 będą mieć kłopoty z życiem seksualnym, a w wieku lat 40 będą impotentami. Podobno dziecko nie ma reakcji wymiotnej na piwo i dlatego piwo toruje drogę do innych alkoholi. Podobno 90% alkoholików zaczynało od piwa.
W filmie podkreśla się, że dzisiaj jest moda na picie. Nauczycielka opowiada, że uczniowie piją wprost na lekcji. Nawet ją chcieli zaprosić.
Młoda dziewczyna wypowiada się z uśmiechem na twarzy, że nie pójdzie na studniówkę, bo można nie pić i patrzeć inteligentnie, ale to nie będzie ciekawe, bo po alkoholu u tych, którzy wypiją, będą przecież dodatkowe &#8222;pasje&#8221;.
W I klasie raz na miesiąc pije 5% dzieci. W XI &#8211; 95%. Prof. Żdanow mówi tak: Przyszli trzeźwi, wyszli pijani. On mówi, że nie dziwi się już 95%, ale tym 5%, które przy takim nacisku zachowały, jak to nazwał, &#8222;alkoholowe dziewictwo&#8221;.
Piją ci, których rodzice nie piją, piją i ci, którzy są DDA. 60%, bo im się to podoba. 15%, bo to zmniejsza poziom stresu. 22% zaczyna pić z powodu tego, że piją koledzy. Młodzi ludzie w wywiadzie mówią, że w towarzystwie &#8222;grzech nie wypić&#8221;. Zrzucają się na alkohol, więc potem piją po równo, choć są w różnym wieku. Podobno pijące dziecko nie potrafi ograniczyć się jedną dawką. W efekcie przyjmuje dozy, mogące zabić dorosłego. Podobno podrostki piją, dopóki nie skończy się alkohol. Drugą cechą charakterystyczną jest to, że, wcześniej czy później, podrostki zaczynają mieszać alkohol z narkotykami. To w związku z dążeniem do eksperymentowania. Podobno zawsze pierwszym krokiem do narkomanii jest alkohol.
Liczba pijących kobiet wzrosła w ostatnich latach 8 razy. Większość pije od dzieciństwa 9od 12 lat). Dziewczęta piją podobno więcej, niż chłopcy.
Aby spić dzieci, ceny są niskie na tyle, aby powstał dylemat: Kupić piwo czy coś na śniadanie. Padają słowa, że trwa wojna o to, aby zapić na śmierć młode pokolenie. Cała moc propagandy ukierunkowana na spicie ludzi. U młodych najpierw atakowane są serce i trzustka. Dwudziestolatek, pijący od dzieciństwa, psychologicznie upodabnia się do czterdziestolatka. Najniebezpieczniejsze jest to, iż młody człowiek czuje się zdrowy i nie da sobie nic wmówić, bo przecież czuje się dobrze. W miarę, jak brnie w alkoholizm, pojawiają się dreszcze, drętwienie rąk i nóg. W trzecim stadium jest już to, co widać u tych, którzy stoczyli się na dno. W trzecim stadium ludzie tak charakterystycznie chodzą, powoli, &#8222;szarpanymi&#8221; , malutkimi krokami. To już jest stadium nieuleczalne.
Wg danych Ministerstwa Obrony, z 10 poborowych dziewczęta mogą jeszcze pokładać nadzieję na 2. 8 to przyszli narkomani, alkoholicy. Picie przed 18 prowadzi do wzrostu ryzyka urodzenia uszkodzonego umysłowo dziecka.
Przede wszystkim alkohol niszczy mózg&#8230; Jeśli dziecko zaczyna pić, jego rozwój intelektualny ulega zahamowaniu. Następuje alkoholowe porażenie mózgu. Objętość mózgu się zmniejsza, rośnie ilość wody. Rodzice nie wiedzą o co chodzi. Myślą, że to okres przejściowy. Obniżaniu się intelektu towarzyszy formowanie się osobowości alkoholowej, z takimi cechami, jak zakłamanie, agresja, reakcje depresyjne, dewiacje seksualne, zawężenie i spłycenie zainteresowań, emocjonalna ordynarność&#8230; Nie ma krytycyzmu do swojej postawy. Podrostki myślą, że są normalni. Nastroje są zmienne, bez przyczyny.
10% mieszkańców internatów dla dzieci odebranych alkoholikom kończy życie samobójstwem, 40% zostaje alkoholikami, 40% przestępcami. Tylko 10% integruje się w społeczeństwo. Większość z nich miała dziadów z tzw. rodzin na poziomie. Dziadkowie często nie pili.
90% przestępstw młodociani dokonują pod wpływem alkoholu.
Autorzy programu przeprowadzili dwa eksperymenty. W jednym wszyscy młodociani (13 &#8211; 16 lat) kupili alkohol bez problemu. W drugim nikt nie zareagował, kiedy demonstracyjnie pili na ławce. W ciągu 3 godzin eksperymentu nikt im nie zwrócił uwagi.
Nawet alkoholik, któremu udało się pić, z powodu naruszenia procesów metabolicznych na zawsze jest alkoholikiem. Nie sposób tego wyleczyć. Może nie pić, ale tylko dopóty, dopóki nie spróbuje.
Kończy się film zdaniem, iż dziecko &#8211; alkoholik skazuje się na los człowieka, któremu nie udało się przeżyć swojego życia. Żyje, nie wiedząc po co, bez celu. Zostaje tylko jedno &#8211; picie&#8230;
Reasumując autorzy powtarzają: prawie 90% podrostków otwarcie pije na ulicach i w szkołach, alkohol jest ogólnie dostępny, dorośli nie reagują, 2/3 dzieci w wieku lat 13 pije, dziewczęta zaczynają pić wcześniej, niż chłopcy, kraj od 7 lat ma I miejsce w dziecięcym alkoholizmie. Jeśli nie zareaguje obecne pokolenie, to kolejne nie będzie sobie już w stanie z tym poradzić.

Ciekawe, jakie są dane dotyczące Polski&#8230;

Ostatnio edytowany przez Michal (2009-03-02 09:11:40)

Offline

#6 2009-03-02 00:09:16

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Alkohol a śmiertelność

Przerażające.

Właśnie zaczęłam myśleć o swoich rówieśnikach. Większość z nich chla na umór. Zresztą nie tylko oni, gimnazjaliści też. Skoro alkohol tak bardzo niszczy mózg, to jak ci ludzie poradzą sobie w dorosłym życiu? Przecież zostaną obarczeni jakąś odpowiedzialnością za siebie i innych. Mają być lekarzami, kierowcami... Nie umiem sobie tego wyobrazić.

Teraz już wiem skąd taka płytkość nastolatków, życie z dnia na dzień...

Ostatnio edytowany przez Szpon (2009-03-02 00:10:51)

Offline

#7 2009-03-02 21:39:45

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

Do kolekcji:
Reklama z importu:
http://rutube.ru/tracks/1462350.html?v=ffbdb500bf75d94dc9330e47c2f8a34d
(Naciśnijcie normalnie na strzałkę odtwarzania).
Tłumaczenie:
Mózg. Kiedy alkohol dostaje się do krwi, erytrocyty zlepiają się. W krwi powstają zakrzepy, które trwale zatykają mikroskopijne naczynia. Naczynia nadymają się i pękają. Przy spożyciu 100 g wódki, na zawsze i bezpowrotnie ginie do 8000 komórek mózgu. Przy każdej biesiadzie, dziesiątki tysięcy. Martwe komórki mózgowe są usuwane z moczem na drugi dzień. Uważaj na siebie.

Offline

#8 2009-03-03 00:17:21

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

(Alkoholowe) ludobójstwo Słowian:

http://rutube.ru/tracks/1552308.html?v=ca6629eaa1468689fba5627ad2f6bd3d
http://rutube.ru/tracks/1552314.html?v=4d42bd45944c9a17a62c75a3951c8074
http://rutube.ru/tracks/1552322.html?v=94818e86597d7e808cf2a56009dc1b00
http://rutube.ru/tracks/1552334.html?v=c16dc439af378df7530ec6bfa578b335

Prof. Żdanow jest też wiceprezydentem Międzynarodowej Akademii Trzeźwości z siedzibą w Szwecji. Możemy więc uznać go za autorytet międzynarodowy.
Zasadniczo treść jest taka, jak w Rosyjskim krzyżu. Znacznie szerzej jednak potraktowany jest problem śmierci komórek mózgowych. Alkohol powoduje mikroskrzepy ze sklejonych erytrocytów. O ile są one stosunkowo niegroźne dla żył np. nóg, w przypadku twarzy i nosa powodują sinienie, fioletowienie, o tyle dla komórek mózgowych, które zasilane są mikrokapilarami, w których erytrocyty nie są w stanie się wyminąć, są po prostu zabójcze. Jakikolwiek skrzep powoduje zatkanie kapilary, niedotlenienie komórki mózgowej i jej śmierć. Normalna praca kory mózgowej zostaje zakłócone. Dlatego alkohol powoduje durnienie nie tylko w przenośni. Durnieje każdy po swojemu w zależności od tego, jaki ośrodek zostaje najpierw uszkodzony (ruchu, odpowiedzialny za zachowania, pamięć). Otóż ciekawe, dlaczego pijak nie pamięta minionego dnia. Po prostu komórki z zapisanymi danymi zostały zniszczone. Cóż się z nimi dzieje dalej? Pod wpływem temperatury gniją. To gnicie jest przyczyną bólu głowy &#8211; porannego kaca. Organizm, aby nie dopuścić do zatrucia mózgu, dostarcza do niego większe ilości płynów. One naciskają mózg, powodując ból. Martwe komórki są rozpuszczane i wydalane z moczem. W ten sposób mózg spływa do kanalizacji.
Aforyzm: Kto wieczorem pije piwo, wino, ten rano sika własnym mózgiem.
Rozwija też myśl o wpływie piwa na impotencję mężczyzn. Nadmiar żeńskich hormonów (skutek chmielu) powoduje niewieścienie mężczyzn. Podobno w skrajnych przypadkach odmieńcy mają nawet swoje krytyczne dni, z tym, że krew idzie im z nosa. Kobiety reagują odwrotnie &#8211; zmieniają się w agresywne hiperseksualne samice. Eksperymenty na szczurach pojonych piwem dowiodły: Samce zostały alkoholikami i się spiły. Samice, nie mając z nich pożytku, dostały szału i rozerwały samców. Sekcje samic wykazały czterokrotnie powiększone macice, zalane śluzem.
Papierosy: 196 trujących związków chemicznych, których koncentracja przekracza normy ludzkie. 14 z tych trucizn nich to zwykłe narkotyki.
Co często robi człowiek między jednym a drugim kuflem piwa? Pali papierosy. Po alkoholu mikroskrzepy, krew w naczyniach nie dochodzi, morda czerwona. Zaciąga się papierosem. Następują zwykłe dla palenia spazmy na poziomie naczyń krwionośnych. Naczynia zakorkowane, krew nie dochodzi, ciśnienie rośnie, bo próbują wykonać skurcz, aby przepuścić truciznę z papierosów. Naczynia pękają. Powstają mikrowylewy. Jeśli nastąpi to w mózgu, nosi to nazwę mikrowylewu. Może skończyć się paraliżem. Jeśli nastąpi w sercu &#8211; następuje mikrozawał.
Alkohol dziesięciokrotnie zwiększa negatywny wpływ tytoniu na człowieka. Połowa ze 196 trucizn z papierosów na szczęście nie rozpuszcza się w wodzie i przechodzi przez człowieka. Jeśli jednak pije się alkohol, to w nim rozpuści się prawie wszystko i wszystko to pójdzie w organizm.
Aby nie pozostać gołosłownym: Alkohol i papierosy zabijają 60% ludzi w wieku produkcyjnym w Rosji.
Alkohol niszczy tłuszczowe otoczki komórek. Jest to szczególnie niebezpieczne dla komórek rozrodczych.
Pytanie: Ile wynosi bezpieczna dawka alkoholu? Odpowiedź: 0.
Reasumując: Nie ma żadnego nieszkodliwego kulturalnego picia.

Tyle przytoczone linki&#8230;

Ostatnio edytowany przez Michal (2009-03-03 07:09:17)

Offline

#9 2009-03-03 00:51:01

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Alkohol a śmiertelność

Zatkanie "kapilar" jak już - to naczynia włosowate;]

Offline

#10 2009-03-03 07:11:19

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

A w liczbie pojedynczej nie można? Bo tak to jest napisane.

Offline

#11 2009-03-03 09:26:27

Annihilator
Abstynent
Data rejestracji: 2006-02-09
Liczba postów: 1,172
WWW

Odp: Alkohol a śmiertelność

No bardzo ciekawe, nie powiem...
Michal - jak się zgadzasz zrobić z tego newsa na abstynenci.pl, to napisz jeszcze raz na tym forum, ale rozpoczynając nowy temat.

Offline

#12 2009-03-03 19:37:22

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

Tak, naturalnie...

Offline

#13 2009-03-03 21:36:59

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Alkohol a śmiertelność

Nie, bo jest niegramatycznie. Jeden kapilar to jedno naczynie włosowate, a tu zatyka się dużo kapilarów.

Offline

#14 2009-03-04 01:28:38

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

E, tam. ;-) Zobacz całe zdanie: "skrzep powoduje zatkanie kapilary, niedotlenienie komórki mózgowej i jej śmierć." Mowa jest o jednym naczyniu, jednej komórce, jednym skrzepie.
Oczywiście nie oznacza to, że uzurpuję sobie prawo do nieomylności. Nie jestem nieomylny, tłumaczyłem ze słuchu, medycznie treści nikt nie konsultował. Idąc dalej: Ja nawet wcale nie uważam, abym był jakoś inteligentniejszy od tych, którzy rano swój mózg wydalają...

Offline

#15 2009-03-04 08:17:07

Szpon
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-08-15
Liczba postów: 345

Odp: Alkohol a śmiertelność

Ale dla mnie to głupio brzmi:P Poza tym, krew przepływa przez wiele kapilarów i zatkanie jednego takie naczynia niewiele robi i na pewno nie spowoduje śmierci owej komórki mózgowej. Poza tym napisanie, że zatyka naczynia włosowate, a nie dotlenia komórki mózgowej będzie jak najbardziej poprawne, ponieważ odpowiednio używasz synekdochy. Nie jestem polonistą, żeby umieć to lepiej wytłumaczyć...

Offline

#16 2009-03-04 20:05:00

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

Na pewno masz rację.

Offline

#17 2009-03-12 01:39:59

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

Odnośnie filmów, które streściłem na Forum:
Rosyjska Duma ma przyjąć ustawę o odpowiedzialności karnej za spijanie młodzieży. Rodzice mają być karani mandatami, jeśli ich dzieci zostaną zwinięte, jako pijane. Tylko kto to wyegzekwuje&#8230; Wg kolejnego źródła (http://rutube.ru/tracks/1607243.html?v=eb11a694d0cf7f66381fae16156e6ea1) naród, który pije po 8 litrów na głowę, jest skazany na wymarcie. U nich piją po 18. Powiedziano, iż wśród więźniów śmiertelność jest trzykrotnie niższa, aniżeli wśród ludzi na wolności. Z młodych ludzi na Zachodzie do emerytury ma szansę dożyć 95%, z Rosjan, Ukraińców itd. &#8211; 30%.
Nałóżmy teraz polskie dane. Ile piją w Polsce? Wg http://www.egospodarka.pl/12615,Polacy-pija-wiecej,1,39,1.html 9&#8211;11 l na głowę. Na http://studente.pl/artykuly/6548/Coraz-wiecej-wydajemy-na-alkohol/ piszą, że mamy 4 miejsce na świecie pod względem ilości wypijanej wódki. Wnioski odnośnie Polski nasuwają się zatem same, albowiem bariera 8 l została przekroczona...

Ostatnio edytowany przez Michal (2009-03-12 01:41:46)

Offline

#18 2009-03-14 12:35:16

Mirosłaf
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-09-27
Liczba postów: 206

Odp: Alkohol a śmiertelność

Podczas pisania pracy na studiach dotarłem do informacji dotyczących spożycia alkoholu przez nieletnich na terenie mojej gminy Z przeprowadzonych badań wynika, iż alkohol spożywało już 85% ankietowanych 11-12- latków i 100% 14-latków, z tego aż 20% - często.  Przyzwolenie rodziców na okazjonalne picie alkoholu ma aż 65% 12-latków i 80% 14- latków. 40% 12-latków i 68% 14-latków dopuszcza stosowanie przemocy. Tak niestety jest pewnie w większości gmin w Polsce.

Offline

#19 2009-03-16 13:52:13

Michal
Forumowicz
Data rejestracji: 2008-06-16
Liczba postów: 58

Odp: Alkohol a śmiertelność

A propos cytowanych źródeł: http://studente.pl/artykuly/6548/Coraz-wiecej-wydajemy-na-alkohol/ i http://www.egospodarka.pl/12615,Polacy-pija-wiecej,1,39,1.html.
Odnoszę wrażenie, że, w pierwszym z tekstów, autor jest dumny, iż w 2007 Polacy wydali na alkohole 21,3 mld zł i że spożycie trunków wzrasta. Polska jest na czwartym miejscu, po Rosji, Ukrainie i Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, jeśli chodzi o spożycie wódki.
Drugi tekst zawiera trochę stare dane (2006). Pisze się tam, iż, w latach 2003 &#8211; 2006, spożycie alkoholu wzrosło o prawie 30%. Spożycie wódki zwiększyło się o ponad 40%, a piwa - o 10%. Największy wzrost - wśród kobiet 18 - 29 lat. Radykalnie podniosła się liczba pijących 50 &#8211; latków (o 50%) i bezrobotnych (48%).
Szacowane średnie spożycie alkoholu w 2005 roku wynosiło ok. 9-11 litrów czystego alkoholu.
Wg badań Polacy najczęściej kupują wódkę (47%), piwo (44,5%), tani alkohol, sprzedawany na ulicach, bazarach, czy stadionach (30% wzrostu).
W 2005 roku ponad 1,6 mln osób miało poważne (a ile miało &#8222;niepoważne&#8221;?) problemy z alkoholem, co stanowi prawie dwa razy więcej, niż 4-5 lat wcześniej.

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB