Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.
Nie jesteś zalogowany(a).
Mleko... jak najbardziej. Też często stosuję. Czasami udaje się pozyskać nie ze sklepu, tylko bezpośrednio od znajomego rolnika. Różnica smaków jest ogromna.
jokier się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (08-02-2009 13:18:44)
Offline
Ech, niestety muszę Was przeprosić, ale miałam tak zabiegany dzień, że dopiero pół godziny temu udało mi się dorwać sok grapefruitowy:/ Niemniej jednak w przyszłym roku postaram się zrehabilitować i wypić soczek równo o 12:00 :D
Offline
Nie przejmuj się. I tak wypiłem nie tylko za Ciebie, ale za jeszcze kilku innych forumowiczów -:).
Offline
No i dobrze^^ Gdy wypiłam soczek w ten pochmurny dzień pomyślałam "ale za******* być abstynentem":)
Offline
kamido napisał:
to ja wybieram toast z gorącej czekolady :)
Wznoszenie toastów jest pijackim obyczajem. My pijemy normalnie, to co dobre.
jokier się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (11-02-2009 14:04:06)
Offline
Murchad napisał:
A może nie co rok, a częściej (na przykład co miesiąc lub co tydzień) róbmy tę akcję? W końcu pijący swoją robią często każdego dnia :P
Murchad.... nie załamuj mnie ;-). Czy my musimy papugować pijących? Mamy raz w roku Międzynarodowy Dzień Abstynenta, a soczki i mleko możemy pić codziennie. W przyszłym roku MDA możemy już obchodzić zupełnie inaczej. Młodzieży! Trochę fantazji!
Offline
Toast - gatunek literatury stosowanej, skonwencjonalizowana formuła lub krótka przemowa wznoszona dla uczczenia kogoś lub czegoś, życzenia komuś pomyślności itp. Po toaście następuje wypicie alkoholu, często też stuknięcie się kieliszkami. Toast może przybrać charakter konwencjonalnej, krótkiej formuły (np. "na zdrowie!") lub dłuższej, bardziej oryginalnej przemowy, w którą jednak elementy konwencjonalne często są wbudowane.
Toast może przybrać także charakter krótkich pieśni. Śpiewanie ich w czasie biesiad i uczt było popularne zwłaszcza w okresie staropolskim, pieśni o charakterze toastu są jednak znane w tradycji ludowej do dziś. Podobnie jak toast w postaci przemowy, pieśń o charakterze toastu za pomocą konwencjonalnych formuł określa intencje uczestników spotkania towarzyskiego dotyczące danej osoby, wydarzenia czy sytuacji.
Charakter toastu ma słynna mowa Sędziego o grzeczności w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza (w księdze I).
źródło wikipedia
Poprawiam się więc, żadnego toastu :) ciągle się uczymy ;) jakżesz więc nazwać wypicie soku z okazji MDA ? może jakieś abstynenckie propozycje :)
Offline
Jak chcecie, to możemy wypicie soku nazwać sokosorpcją. Wyszłoby więc że w tym roku obchodziliśmy MDA przez wspólnotową sokosorpcję. Przemyślałem też dokładniej sformułowaną wyżej propozycję Murchada i Szpon. To rzeczywiście jest niezły pomysł, bo przy okazji powyższych obchodów okazało się, że możemy jednocześnie wchodzić na naszą stronę (co nie było warunkiem sokosorpcji), i w ten sposób, np. przez 5 minut, łączyć się duchowo. Taką imprezę możnaby nazwać np. concordia i przeżywac rzeczywiście raz w tygodniu. Proponuję, żeby Murchad, jako pomysłodawca, ustalił ostateczną jej nazwę oraz dzień i godzinę.
Offline
Oj, co do nazwy, to nie mam pomysłów. Jeżeli o godzinę chodzi to myślę, że niedziela o godzinie 13 powinna być optymalna. Większość z nas raczej nie powinna być wtedy zajęta. Opcjonalnie mozna zdecydować się na jakąś godzinkę wieczorną. W niedzielne wieczory też raczej większość abstynentów (moim zdaniem) jest w domu.
Co do wspomnianego "papugowania pijących", to ja do tego podchodzę trochę inaczej. Ja to widzę bardziej jako swego rodzaju manifest. Mozna też w miarę możliwości raz na jakiś czas zorganizować w ramach tej akcji jakiś koncert (zboczenie zawodowe :P) zwieńczony wspólnym piciem soku.
ps. Przepraszam za ewentualne braki ogonków, kropeczek i kreseczek w literach, ale ,"alt" mi się psuje :)
Offline
Zgadzam się, w końcu możemy uznać, że od pijących też możemy czasem czegoś się nauczyć. Oni rzeczywiście często manifestują swoją solidarność. Co do nazwy, to myślę, że jest ważna, bo może być elementem proponowanej przez nas nowej obyczajowości. Może ktoś z innych forumowiczów (Szpon?) coś wymyśli?
jokier się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (13-02-2009 11:06:41)
Offline
Hm... Nic mi nie przychodzi do głowy krótkiego i w chwytliwego. Może abstyneckie picie soku? Jestem mało kreatywna pod względęm wymyślania nazw.
Offline
"W niedzielę abstynenci piją sok" w skrócie WNAPS. Możemy więc solidaryzować się cotygodniowym wnapsem:)
Offline
Hmm... czy nie za bardzo przypomina sznapsa???
Offline
To może "cotygodniowe abstynenckie picie soku CAPS-trzyk - będzie się kojarzyło z wieczorową porą:)
albo:
Internetowa Rodzina Abstynentów IRA - niestety już zajęte:(
Może... Inicjatywa Abstynentów Łyk Soku o Zmroku:)
ren-ya się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (13-02-2009 22:58:09)
Offline
Łyk Soku o Zmroku jest świetny!!!
Offline
Jeśli chodzi o propozycje - czyli właściwy temat tej rozmowy - może umieścilibyśmy na stronie głównej forum shoutbox? Wtedy całe "odpływanie" od tematu dyskusji i luźne, towarzyskie rozmowy odbywałyby się w jednym miejscu na forum a nie w wielu wątkach. Co o tym sądzicie?
Artur się ugryzł/a w klawiaturę od czasu napisania tego (15-03-2010 11:56:50)
Offline
Ja nawet wiem kto by shoutboxa kompletnie opanował. Zaczyna się na literkę "g" :D .
Offline
Artur napisał:
Jeśli chodzi o propozycje - czyli właściwy temat tej rozmowy - może umieścilibyśmy na stronie głównej forum shoutbox? Wtedy całe "odpływanie" od tematu dyskusji i luźne, towarzyskie rozmowy odbywałyby się w jednym miejscu na forum a nie w wielu wątkach. Co o tym sądzicie?
Może chat via IRC? Albo Jabberowy?
Offline