Witaj na forum serwisu www.abstynenci.pl, który stara się zrzeszać abstynentów, czyli ludzi niepijących napojów alkoholowych.
Nie jesteś zalogowany(a).
Gorzałko zawsze dobra jest
bo ja piją gospodarze
i sprzedają za nią zboże
Gorzałko zawsze dobra jest
gospodynie ją pijają
jajka, masło za nią dają
Gorzałko zawsze dobra jest
bo ja pije stara babka
jak wypije, hop do dziadka
Gorzałko zawsze dobra jest
i muzycy ją pijają
jak wypiją lepiej grają
Gorzałko zawsze dobra jest
Offline
Dominika napisał:
ja się ostatnio dowiedziałam że nie pijąc szampana za czyjeś zdrowie czy np na urodzinach u kogoś czy weselu jestem wobec niego NIEGRZECZNA I NIEKULTURALNA ponieważ Polska jest krajem w którym obowiązuje kultura picia i jak jest toast za czyjeś zdrowie to nie muszę pić ale trzymać kieliszek w ręku i umoczyć w nim usta to powinnam.
Szkoda słów, po prostu zwaliło mnie to z nóg :( po co taka hipokryzja? jak nie piję wogóle to nie piję wogóle. To było okropne i jestem teraz zła na siebie bo nie wiedziałam co mam odpowiedzieć, jak się obronić przed takim tekstem.... :( że to niby ja jestem zła za to że nie piję, ludzie potrafią być podli... :(
Nie przejmuj się innymi masz swoje zdanie i się go trzymaj !!! :))
nie chcesz ? nie pijesz i tyle xD
a inni niech klepią jęzorami tak jak to potrafią ale
tylko potrafią klepać głupoty a jak przychodzi co to czego
to żałują ale niestety za puźno...Ja jestem dumna że jestem
Abstynentem !!! ;* :)) i Ty też powinnać ponieważ to nie siara
ale DUMA :)
Hmmm... Savoir-vivre dokładnie tej kwestii nie rozważa, ale też nie mówi o obowiązku picia alkoholu. Ważniejsze jest raczej to, ażeby się swoją abstynencją nie afiszować na prawo i lewo. Wzniesienie bezalkoholowego toastu wśród kulturalnych ludzi nie powinno być uznane za faux pas. Przecież można nie pić z powodu brania leków lub innych dolegliwości, nie musimy na głos mówić, że jest się abstynentem - to ta sama zasada z jedzeniem - jeśli jest się na diecie, to po prostu z talerza się nie je tego, czego nie chcemy, nikt na to uwagi nie zwróci i nie będzie to faux pas.
Offline
Dostałam ostatnio od Tidablju (bywał kiedyś na forum ;-) pzdr ) taką zwrotkę jednego rapera:
"Jesteś abstynent? Picie jest karą?
Dla ciebie parą byłby chłopak z gitarą.
Co kraj – obyczaj, ale tego nie czaję.
Mów od razu – pijesz czy sprzedajesz?"
Zastanawia mnie czemu komuś się chce poświęcać swój pewnie cenny czas na układanie słów o abstynentach. Mi by się nie chciało układać słów i do tego śpiewać o pijących. A śpiewać lubię :-)
Offline
gusiak napisał:
Mów od razu – pijesz czy sprzedajesz?"
No to zostaliśmy sprzedawcami :) .
Najgorsze jest to, że takich pioseneczek słuchają już w podstawówce. Nie rozumieją, ale tym syfem nasiąkają.
Offline
Rozmawiałem sobie dzisiaj z koleżanką nie-abstynentką i uslyszałem kolejny, bardzo ciekawy tekst. Pozwolę sobie go za jej zgodą zacytować:
Ja na codzień nie piję, więc jak wychodzę się rozerwać to piję, żeby równowaga w przyrodzie była".
Offline
Murchad napisał:
Rozmawiałem sobie dzisiaj z koleżanką nie-abstynentką i uslyszałem kolejny, bardzo ciekawy tekst. Pozwolę sobie go za jej zgodą zacytować:
Ja na codzień nie piję, więc jak wychodzę się rozerwać to piję, żeby równowaga w przyrodzie była".
Ale Ty nie mówisz przypadkiem o Adze K. ?:P
Offline
A no tak. Przecież ona nie ma teraz dostępu do neta. Kretynka ze mnie, zapomniałam :P :-)
Offline
Pociągnęłabym temat, ale byłoby nie na temat ( w tym wątku), poza tym skromność mi nie pozwala ;)
Murchad takie wyznania publicznie , odważny jesteś :P
Offline